Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 30 lis 2014, 14:54
AddictGirl21, o kim, o czym piszesz szczerze ? Możesz próbować pisać "szczerze" o sobie, ale i tak będziesz błądzić, bo benzo i alko zmieniają osobowość. Wczoraj napisałaś wiele głupot, ale wiem, że byłaś pod "wpływem", więc to rozumiem. Wytrzeźwiałaś już ? Chyba nie. O jakiej szczerości mówisz? Ta prawda , o której piszesz, to tylko Twoja prawda. My walczymy, ale jeśli Ty chcesz dalej taplać się w gównie, to Twój wybór.Piszesz, że będziesz ćpać do końca życia. A ćpaj sobie, obciągaj dziadkom, kupuj recepty. Muszę to napisać, Scarlett, w przeciwieństwie do Ciebie, miała trudne życie. Myślę, że świadomie dokonała ostatecznego wyboru. Ty powiedziałaś, ze udusiła się własnymi rzygowinami. To było bardzo smutne, bo miałaś z nią kontakt,myślałam, że ciepły i pomocny, ale okazuje się, że to był kontakt toksyczny.....Strasznie się szmacisz,złotko.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 30 lis 2014, 15:00
Myślę, że świadomie dokonała ostatecznego wyboru.

Nie uważam tak jak Ty Buraczek w kwestii powyżej .
Wierzę ,że Scarlet miała w sobie wole życia i walki , a że stało sie jak sie stało ,,, nie mi osądzać .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 30 lis 2014, 15:08
AddictGirl21 napisał(a):NIGDY Was nie skłamałam i nie mam zamiaru...

Pisałaś prawdę że masz guza mózgu?

Ja teraz biorę 3mg Sedamu.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9038
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 30 lis 2014, 15:20
Kalebx3wiesz, ja przeczytałam wszystkie posty Scarlett, te pod innym nickiem również, widziałam jak się pakowała w benzo i alko, a po detoksie, jak walczyła, przez jakiś czas była czysta, zrobiła ogromny błąd, bo odstawiła pomocne leki,mimo że "zaszyła się", z wielkim żalem patrzyłam jak upada, jak czuła się coraz gorzej, "czułam " jej emocje.Wiesz, nigdy nikogo na zdjęciach nie widziałam tak zagubionego, jak Scarlett. Ja tez nie wiem, co ja zawiodło ku przepaści, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że była w bardzo głębokim dole.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 30 lis 2014, 15:28
Dzisiaj jest święto Andrzeja i za jego zdrowie wypijmy szampana ( niech Ci będzie, że bezalkoholowego :P )

Wszystkiego najlepszego, dużo pogody ducha, serdeczności otoczenia, żebyś jak najdłużej zachował oblicze i wewnętrzną młodość lewej części swojego avataru :lol: , a przede wszystkim dalszej wytrwałości i konsekwencji w wychodzeniu z uzależnienia, żebyś którego dnia mógł wreszcie napisać - jestem kochani czysty ! :yeah: ( mam nadzieję, że nawet jak już nie będziesz brał, to zaszczycisz nas od czasu do czasu swoją obecnością i wesprzesz zagubione duszyczki dobrym słowem :nono: ). Twoje zdrowie andrzeju57 od Arashy i mam nadzieję pozostałej benzo rodziny :papa:

PS Tam w tej paczuszce jest pusty blister po Clonach na pamiątki silnej woli i ku przestrodze na dalsze lata ( otwórz dopiero dzień po zażyciu ostatniego okruszka benzo ! )
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 30 lis 2014, 16:02
Arasha, dziękuję bardzo.Już otworzyłem tą paczuszkę i popłynęła.......... :lol:
buraczek58 napisała Ci AddictGirl21 od serca. No tak, zakładam nie kłamiesz.... ale oszukujesz samą siebie, to jest Twój wybór. Poczytaj posty, każdy walczy,żeby wyjść ze swoich słabości, szuka mądrych rad, ale trudno do Ciebie dotrzeć. Nasze rady o kant .......... Ale dziś walnij sobie za moje zdrowie i już dziękuję :D :!: Współczuję tylko Twoim rodzicom,nic mądrego nie napiszę już. Też czytałem historię Scarlett i ona naprawdę walczyła o siebie,dzieci i "pękła" w pewnym momencie - nie starczyło już Jej sił. Czytam nieraz posty w wątku o uzależnieniach, i AddictGirl21 popatrz jak ludzie w Twoim wieku dążą do czegoś, pomimo choroby nie poddają się i po co szukasz tu współczucia, skoro tak naprawdę tego nie oczekujesz, a współczucie dla mnie jest farsą.
Kalebx3 gratulacje z abstynencji, życie w trzeźwości to jest to, ale i z tym ludzie walczą i wygrywają. Pozdrawiam Wszystkich.Andrzej
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Druid 30 lis 2014, 16:08
AddictGirl21, pewnie zostanę zjedzona za tę wypowiedź, ale uważam, że nikt nie ma prawa oceniać i rozliczać Cię z podjętych prób wyjścia, jak również umniejszać Twojego cierpienia - bo ktoś się z premedytacją zachlał na śmierć...
Druid
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez lojantka 30 lis 2014, 16:13
<zjada Pluszową> <omnomnomnomnom>
lojantka
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 30 lis 2014, 16:17
Pluszowa nikt nie ma moralnego prawa dyktować komuś jak chce żyć, a także oceniać, ale dobre rady nikomu jeszcze nie zaszkodziły w życiu (pomijam najbliższych z rodziny - oni mają prawo, my forumowicze nie :!: ). Każdy AddictGirl21 pisał, zmniejszaj swoje cierpienie poprzez długie i minimalne zmniejszanie leków, zrezygnuj przy detoksie z alkoholu, no,ale wybrała inną drogę i szkoda mi Jej tak młodego wieku, a nigdy nie jest za późno na przemyślenia swoich błędów, bo któż ich nie popełnia :?:
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 30 lis 2014, 16:40
Andrzejku57, i ja Tobie życzę wszystkiego najpiękniejszego, niech Ci , kochany , się wiedzie jak najlepiej, spełniaj swoje marzenia i bądź szczęśliwy :D
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 30 lis 2014, 18:22
andrzej57 dla Ciebie Wszystkiego Najlepszego, :)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 30 lis 2014, 23:22
buraczku58 kochany, pragnę jedynie tego, co kiedyś sama napisałaś - to co na świecie jest najświętsze czyli pragnę świętego spokoju. No,ale ja jeszcze muszę "zapracować" na ten stoicki spokój (jaki Ty już masz) kilka lat.
Michaela piękny bukiet - też bardzo dziękuję.
Nie ukryję swego imienia,bo mam w nicku. Pierwsze moje imieniny, w które nie wypiłem grama ( Arasha, nawet szampana bezalkoholowego).
Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam Wszystkich. :papa:
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 30 lis 2014, 23:23
Michaela, widzę, że moja nauka nie poszła w las :P

andrzej57, co masz na myśli z tym świętym spokojem :shock: ? Chyba nie emeryturę, bo przecież jesteś jeszcze w sile wieku, doceniany w pracy i sam pisałeś, że się młodo czujesz.
A czy Basia ma taki święty spokój, to niech ona się jeszcze wypowie :? Mnie się wydaje, że w życiu najgorsza jest nuda i brak zajęć ( coś o tym wiem ) ... ale może Ty inaczej pojmujesz ten święty spokój :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 01 gru 2014, 15:44
Kiedy będę mieć forsy jak lodu
Kiedy poznam rozkosze zamęścia
Czy przybędzie mi trochę rozumu
Trochę szczęścia...

Gdy się wdrapię na szczyt tego świata
Poznam jego i czary i mary
Czy przybędzie mi trochę nadziei
Trochę wiary...

A tymczasem leżę pod gruszą
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze
Święty spokój...

A tymczasem leżę pod gruszą
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę
Wręcz przeciwnie...

Gdy zasłużę na zbrodnię i karę
Kiedy wygram, co jest do wygrania
Czy się będą mi starzy znajomi
Jeszcze kłaniać...

Gdy wybiorę się w podróż do nieba
Gdy mnie złożą w ostatnie pudełko
Gdy przypomni się kamyk zielony
Stare szkiełko...

A tymczasem leżę pod gruszą...

Arashka, to jest tekst Agnieszki Osieckiej, którą uwielbiam. Oczywiście najbardziej pasuje mi refren, chociaż...poznałam rozkosze zamęścia, kasy jak lodu nie mam,ale na szczyt tego świata się wkaraskałam, bo poznałam , co jest cosik warte, a co nie, przybyło mi wiary i nadziei, oj bardzo. Starych znajomych , większą część, kopnęłam w zadek. Mam DWIE przyjaciółki i mi to starcza. Tak najprościej interpretując.Najważniejsze jest to, że mogę leżeć pod gruszą na dowolnie wybranym boku i chrzanić resztę. I to jest ( w skrócie) święty spokój. Kiedy możesz robić, na co masz ochotę, nikt niczego nie wymaga itp Muszę kończyć, bo moje chłopaki wracają......
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do