Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 21 lis 2014, 19:13
Kalebx3 napisał(a):
drugie, prawdopodobnie z terapii AA "rób coś

Przemek , skoro tak dobrze cytujesz "prawdy " AA-owskie to pewnie powinieneś znać 2 krok AA. z wychodzenia z Nałogu .
Według mnie dlatego jest słaba ( masz prawo mysleć inaczej ) gdyż próbuje trzeżwieć w pojedynkę . Nie ma obok siebie podobnych sobie ludzi ( którym sie udało wytrzeżwieć ) Siły Wyższej z której mogłaby zaczerpnąć siłę w walce z Nałogiem . Może i dużo o tym mówi ,że Bóg jej pomoże itd , ale to nie może byc tak, iż na tym zaczyna , na tym kończy ,,, i wtedy ma się bankowo udać .
Dla mnie jest słaba ( ja również jestem słaby ,żeby nie było nieporozumień ) , bo pije nadal z zatrutych Cystern , chce wytrzeżwieć ,ale zbyt szybko i bezboleśnie .
Owszem dużo w Niej zdrowego entuzjazmu, żywiołowości , energii i szczerości , które dobrze skierowane mogą dać dobre owoce .
Sorry AddidtGrill ,że tak w 3 osobie o Tobie mówię , ale jakoś tak żle mi się złożyła wypowiedż juz na początku.
POWODZENIA !!!


Kalebx3 ja wcale nie znam tak dokładnie 12 kroków, jedynie trochę dobrych i praktycznych prawd od chłopaków alko (nasłuchałem się przez 6 miesięcy), nigdy nie szedłem tym programem w społeczności (może nieświadomie w pojedynkę z terapeutą (?)), ale wiem miej więcej o co chodzi, próbuje pewne rzeczy adaptować do uzależnienia benzo, bo są pewne podobieństwa, ale i różnice (przynajmniej moim zdaniem) Ja jak najbardziej się zgadzam się z Tobą w tym co piszesz, szczera prawda..od początku trąbię w tym wątku, że terapia odwykowa, być może mittingi, choć nie wiem,czy alko (?), może być i alko, ale ja się zastanawiałem swojego czasu nad mittingami AN (anonimowi narkomanii), szukałem swojego czasu mittingów AL dla lekomanów, ponoć gdzieś zdarzaja się, ale ja w swoim mieście nie znalazłem, namawiam też na psychoterapię problemu pierwotnego..Z swoim doświadczeń i od faceta do którego chodzę wiem, że problem nałogowy trzeba leczyć kompleksowo! A więc leczyć równolegle uzależnienie (jakiekolwiek by nie bylo) jako oddzielną jednostkę chorobową i problem pierwotny, nerwice, fobię ,zaburzenie osobowości..nie można leczeć tylko jednej "składowej", a drugiej nie, ja tak się w przeszłości leczyłem i bez skutecznie..Wyleeczenie nałogu, odstawianie leków w pojedynkę (?) być może komuś się uda, ale jest w tym pewna sprzeczność, bo jak ktoś jest uzależniony, to jest uzależniony i NIE POTRAFI sobie z uzależnieniem poradzić, bo jakby potrafił, to oznaczałoby ,że nie jest uzależniony, czyż nie??:) Dla uzależnionych są detoksy, programy, terapie, właśnie grupy wsparcia, tylko że lekomania w naszym kraju gdzieś jest nie do końca traktowana poważnie i jest leczona na doczepkę

Do tego co napisałeś (2 krok ) ja był dodał kolejny, nie znam kolejności, które moim zdaniem ma również świetne zastosowanie w uzależnieniu od benzo, jak i innych (pisałem już dawno o tym na swoim blogu) UZNANIE SWOJEJ BEZSILNOŚCI, czyli po prostu, NIE DAJĘ RADY SAM WYKARASKAĆ SIĘ się z uzaleznienia, dlatego zwracam się po pomoc do specjalistów, od tego właśnie (poddania się) zaczęło się moje zdrowienie, uznałem że nie dam rady sam, wywaliłem wszystkie leki z domu, zacząłem współpracować kompleksowo z psychologiem leczenia uzależnień i psychiatrą, również z certyfikatem spec. leczenia uzależnień..bez wsparcia terapeuty, fachowej wiedzy nie odstawiłbym leków do zera..

Leczenie uzależnienia samemu to trochę jak leczenie bolącego zęba bez wizyty u dentysty, wprawdzie Tomowi Hanksowi w CASTEWAY się udało wydłubać go łyżwą :),ale większość ludzi chodzi do stomatologa..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 22 lis 2014, 00:48
Przemek_44 napisał(a):Leczenie uzależnienia samemu to trochę jak leczenie bolącego zęba bez wizyty u dentysty, wprawdzie Tomowi Hanksowi w CASTEWAY się udało wydłubać go łyżwą :),ale większość ludzi chodzi do stomatologa..

My akurat Przemku nigdzie chodzić nie musimy :mrgreen: w tej przynajmniej kwestii, ale niech się inni domyślają, o co chodzi :lol:

Z resztą się zgadzam !

AddictGirl21 Pamiętaj Olu, że ja i mój miś jesteśmy z Tobą :P Ja też dzisiaj nawaliłam, poszłam późno spać, nie udało mi się zasnąć i musiałam dowalić 2 mg Clona :time: Moja własna głupota ! Pozdrawiam ;-)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez devnull 22 lis 2014, 03:39
U mnie dalej cienko z benzo, minimum trzeba mi 0,5mg na dobe, a aktualnie biore znowu 0,75mg by się lepiej skupić przy robocie,
nie mam wyjścia, kasy nie ma i jestem zmuszony to żreć by być w stanie swoje zrobić.
Wizja detoksu mnie przeraża, na szczęście nie są to jeszcze mega wysokie dawki i łatwiej będzie zmniejszyć o 50%
ale odstawić do zera to nawet nie widzę sensu, od urodzenia mam lęki, nic nie pomaga do końca na lęk uogólniony,
od którego w akcie desperacji uciekałem już w dzieciństwie - w alkohol czy dragi. To taka moja proteza,
dobrze, że w ogóle żyje, a nie wegetuje jak dawniej, ograniczony lękami do minimum.
Przydałaby się jakaś psychoterapia, ale wszędzie nie mają miejsc a prywatnie mnie nie stać,
muszę mimo to szukać dalej i naciskać swojego psychiatre by coś działał w tym kierunku.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 22 lis 2014, 17:06
Ja jadę ciągle na 5 mg rolek, + dzisiaj 3000 mg kody :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 24 lis 2014, 13:52
P1160581-001.JPG


-- 24 lis 2014, 14:16 --

Udało się :mrgreen: , motylek trochę prześwietlony, ale mam nowy monitor i jeszcze nie do końca jest ustawiony.

-- 24 lis 2014, 16:04 --

Ja jadę ciągle na 5 mg rolek, + dzisiaj 3000 mg kody :roll:


Kiedy mój synek pochłaniał m. in. kodeinę, wszystkie apteki w mojej mieścinie dostały jego zdjęcie z zakazem sprzedawania mu jakichkolwiek specyfików z tym gównem. Codziennie centymetr po centymetrze przeszukiwałam jego pokój i wygrzebywałam różne świństwa do "relaksacji" ,specyfiki i urządzenia do produkcji narkotyków. Nie było zmiłuj, jak trzeba było, lądował na detoksie w psychiatryku , płukaniu żołądka, jak trzeba było, wkraczała policja, była izba wytrzeźwień (chyba rodzinne) itp Walczyliśmy do upadłego, udało się. Wyszedł z tego, na szczęście nie pofrunął z czwartego piętra, jak jego , wtedy, najbliższy przyjaciel i nie jeździ na wózku inwalidzkim jak on.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 25 lis 2014, 12:16
3000 mg kody za jednym razem ?
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 25 lis 2014, 14:00
Witajcie ludziska! ;) Jak widać w moim podpisie jestem na dawce 2.75mg benzosów. Dzisiaj schodzę o kolejne 0.25mg. Jestem dobrej myśli bo do tej pory nie było aż tak tragicznie. 2.5mg na dzień "brzmi" o wiele lepiej niż 4.5mg i powiem Wam, że jestem z siebie nawet dumna, że udaje mi się kontynuować odstawianie. Nie wspomagam się alkoholem bo to droga do nikąd, wreszcie to zrozumiałam ;) Stawiam na pramolan i hydroxyzynę - kiedy jest źle i wiem, że nie mogę wziąść więcej benzo łykam pram albo hydro i daję radę :D
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 25 lis 2014, 14:34
AddictGirl21 napisał(a):Witajcie ludziska! ;) Jak widać w moim podpisie jestem na dawce 2.75mg benzosów. Dzisiaj schodzę o kolejne 0.25mg. Jestem dobrej myśli bo do tej pory nie było aż tak tragicznie. 2.5mg na dzień "brzmi" o wiele lepiej niż 4.5mg i powiem Wam, że jestem z siebie nawet dumna, że udaje mi się kontynuować odstawianie. Nie wspomagam się alkoholem bo to droga do nikąd, wreszcie to zrozumiałam ;) Stawiam na pramolan i hydroxyzynę - kiedy jest źle i wiem, że nie mogę wziąść więcej benzo łykam pram albo hydro i daję radę :D


AddictGirl21 No i zuch dziewczyna :great: , wiem, że chcesz "na już", ale ja bym może na twoim miejscu wstrzymał się jeszcze tydzień, aż się wszystko ustabilizuje i dopiero ruszył dalej, albo odstawiał zamiast po 0.25 mg, to jeszcze podzielil to na 0,125 i odstawiał to na tydzień, a nawet 2 tygodnie, ale do tego potrzebne są tabletki 0.5 mg, bo inaczej musiałabyś dzielic pod mikroskopem :)..Pamiętaj,że odstawiasz sama z psychiatrą, tj nie jesteś na detoksie, nie masz wsparcia psychologicznego, w takim przypadku sama prof Heather Ashton radzi długoterminowe, rozciągnięte w czasie odstawianie
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 25 lis 2014, 16:35
JużTuByłem napisał(a):3000 mg kody za jednym razem ?


2

-- 25 lis 2014, 16:36 --

AddictGirl21 napisał(a):Witajcie ludziska! ;) Jak widać w moim podpisie jestem na dawce 2.75mg benzosów. Dzisiaj schodzę o kolejne 0.25mg. Jestem dobrej myśli bo do tej pory nie było aż tak tragicznie. 2.5mg na dzień "brzmi" o wiele lepiej niż 4.5mg i powiem Wam, że jestem z siebie nawet dumna, że udaje mi się kontynuować odstawianie. Nie wspomagam się alkoholem bo to droga do nikąd, wreszcie to zrozumiałam ;) Stawiam na pramolan i hydroxyzynę - kiedy jest źle i wiem, że nie mogę wziąść więcej benzo łykam pram albo hydro i daję radę :D


:brawo:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 26 lis 2014, 11:49
AddictGirl21, jestem w szoku, :great: , jesteś już zupełnie inną dziewczyną, niż jakiś czas temu. Ja tez jestem z Ciebie dumna, Pramolan, stary dobry lek antydepresyjny, delikatny lekko niweluje lęki, a hydro i ja stosuję, mnie też pomaga. Ale Przemek dobrze Ci radzi,może schodź z benzo troszkę wolniej. Cieszę się, że zrozumiałaś , że alko to droga donikąd (a właściwie do piekła). Brawo, widać, ze masz zdecydowanie lepsze samopoczucie, choć czasem pewnie potelepie , trzymaj się, kochana!
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 26 lis 2014, 11:54
resilient grubo :uklon: mi po 1200 mg film się urwał.Jednak ja kodeine sporadycznie brałem ,gustowałem w czymś innym.
Masz taką tolerkę ,że zaniedlugo koda nie będzie cie w ogóle łaskotać,chyba że z natury słabo Cie klepie.Mnie przez leki opiaty nie klepały jak powinny.Bez tolerki mogłem chlapnąć dawkę która by mnie normalnie chyba zabiła.
Współczuje twojemu portfelowi.
Pisać ,że masz to rzucić nie będę ,bo mija się z celem.Sam wiesz ,że to nastąpi tylko jeszcze nie wiesz kiedy,chyba że przerzutka na coś mocniejszego ,ale wtedy to się zle skonczy.Jak masz mózg, to przynajmniej pozostaniesz przy tym samym specyfiku.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 27 lis 2014, 14:00
Przemek_44, buraczek58, Dzięki Kochani za słowa wsparcia. Tak jak pisałam zeszłam o kolejne 0.25mg i cóż, nie czuję się najlepiej ale i nie najgorzej. Zakodowałam sobie, że "ten czas" to czas odstawiania i trudno, nie będzie cukierkowo ;) i może to głupie ale na napięcie wewnętrzne bardzo pomaga mi E - papieros, mam multum smaków owocowych, puszczam sobie dymka i jest lepiej :D ....Przemku co do samego odstawiania 0.25mg co tydzień w moim przypadku zdaje egzamin jak na razie. Jeżeli poczuję, że będzie ze mną naprawdę źle <uboki>....zastosuję się do tego co napisałeś.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 27 lis 2014, 16:38
AddictGirl21, Olu co masz konkretnie na myśli, pisząc , że nie jest "cukierkowo" ( jakie objawy, lęki ) ?
Pozdrawiam ;)

buraczek58, dziękuję za motylka. Bardzo mi miło, że o mnie pomyślałaś :105: ( mimo, iż nadal biorę :hide: )

Smutno mi, bo sprawiłam komuś niezamierzoną przykrość :( Ten mój jęzor :time:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 27 lis 2014, 18:21
Arasha, Kochana, "nie cukierkowo" oznacza; uczucie niepokoju, chwiejność podczas chodzenia, sztywność i drżenia mięśni, lekkie mdłości, ból głowy < tak jakbym miała ją napompowaną > stany depresyjne, lekki lęk oraz rozdrażnienie. Troszkę tego jest ale byłam na to przygotowana ;)
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do