Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 18:12
witam wszystkich bardzo milo, ale się naczytałam , miałam dobra lekturę, niektórzy z was dobrze piszą, bardzo lubię was czytać, to bardzo mi pomaga, dawno nie było Rafki , co z nią :?: ale ok .. pączekZmalinami, powiem Tobie ze ze spaniem tez miałam problem straszny nie spalam w nocy bardzo długo , a rano musiałam jechać do pracy , ale kiedyś w reklamie zobaczyłam tabletki o nazwie ,,,, sen apotexs,,,,, to jedyne tabletki które dają pomoc natychmiastowa , to są z melatonina , i jeszcze jakieś sklady z ziół , ale naprawde pomagają i uspakajają , ja juz ich biorę cztery tygodnie , 1 tabletka na wieczór, nie wiem ile masz lat , ale to związane jest z brakiem melatoniny , naprawdę spróbuj a zobaczysz ze pomaga od razu

-- 18 lis 2014, 18:15 --

nerwice tez możesz mieć z nieprzespanych nocy , nie wiem zaznaczam nie jestem lekarzem, ale wiele już przeszłam, wiec trochę się orientuje,
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lis 2014, 18:18
pączekZmalinami, zdecydowanie nie jest to najlepszy pomysł wchodzenie w medazepam, wpakujesz się tylko w uzależnienie, a uwierz mi, nie ma szans w 3 tyg. wyleczyć nerwicy przy pomocy benzo :!: To jakaś bajka. Każdy Ci to powie w tym temacie. Nie rozumiem, jaki sens jest odstawianie beta-blokerów i zastępowanie ich na 3 tyg. benzo, które nic nie leczą, tylko tłumią objawy :bezradny: Podejrzewam, że leki nasercowe bierzesz już dłużej, więc skoro Ci służą, nie widzę powodów, dla których miałabyś je odstawiać. No, chyba, że się po nich źle czujesz ( tego nie napisałaś ).

O problemach ze snem mogłabym książkę napisać, bo od 10 lat śpię na prochach, początkowo przez 3 lata był to alprazolam, później już stricte nasenny Estazolam ( jedno i drugie benzo ), a szału ze spaniem po nich nie miałam :time: Od 7 lat jestem na mirtazapinie, jest to antydepresant przepisywany bardzo często ludziom przy problemach ze snem ( bo działania antydepresyjnego jako takiego to on ma tyle, co kot napłakał, ale usypia fajnie - i jest bardzo szeroki zakres dawek - od 7,5 mg do 45 mg ). Podobne działanie wykazuje także mianseryna oraz Trittico ( oba antydepresanty, ten drugi o trochę innym mechanizmie ). Jasne, że sobie sama żadnego z tych leków nie zaordynujesz, dlatego polecam Ci udać się do innego lekarza, opowiedzieć o nerwicy i problemach ze snem i wyraźnie zaznaczyć, że nie chcesz leku, który uzależnia :!: Oprócz benzodiazepin do doraźnego stosowania przy problemach ze snem przepisywane są jeszcze takie substancje jak zolpidem ( Nasen, Polsen, Stilnox, Hypnogen - to są nazwy preparatów ) czy zopiklon
( Imovane, Senzop ), ale podobnie jak benzo są to leki do krótkotrwałego stosowania ( max 4 tyg. ), najlepiej nie codziennie ! A wiadomo, że tak się nie bardzo da, jak człowiek chce spać :time: Osobiście znam parę osób uzależnionych od tych leków ( jedna dziewczyna już 6 lat ), generalnie jest to bardziej uzależnienie psychiczne niż fizyczne, może się także zdarzyć wzrost tolerancji na te leki, co oznacza, że po jakimś czasie stosowania będą potrzebne większe dawki. No i najważniejsze - nie na każdego działają ( na mnie np. nie bardzo, za to następnego dnia - koszmar ), ale są osoby, które je sobie chwalą.

Ja na Twoim miejscu zdałabym się na szczerą rozmowę z sensownym psychiatrą, który Cię wysłucha i postara się dobrać najodpowiedniejszy lek, a nie wypisze coś na odwal. Tutaj, zarówno w tym temacie, jak i na forum, jesteś zawsze mile widziana :D Ale nie ma co się męczyć, zwł. że sama pisze, że nie najlepiej się po tym Rudotelu czujesz. Pozdrawiam ;)
Ostatnio edytowano 18 lis 2014, 18:24 przez Arasha, łącznie edytowano 2 razy
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 18:19
pączekZmalinami byłaś u psychiatry i nie przepisała tobie leków , i myślę ze dobrze zrobiła, dziewczyno nie truj sie prochami, zacznij od ziołowych, na sen kup to tobie napisałam, i od razu powinno tobie zmniejszyć się napięcie nerwowe ...
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lis 2014, 18:19
Michaela, hej :papa: Widzę nowy look ( znaczy się avek ) :P Dawno Cię u nas nie było. Co u Ciebie słychać ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 18:26
Arasha hey witam milo.. tak nie wchodzę tu często , pracuje i praca mnie pochlania .. zaglądałam nie raz ale tylko czytałam Was .. teraz nie dawno wróciłam z pracy i jakaś chandra mnie złapała, nie biorę już tabletek z 8 miesięcy, ale coś mój organizm czas od czasu sie dopomina :( ...
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 18 lis 2014, 18:32
Michaela jestem i mam się dobrze. To miło że się o mnie pytasz. Pozdrawiam Cię Serdecznie.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 18:33
tylko ja sie zastanawiam, czy to jest depresja zimowa czy odstawienie tabletki , sama nie wiem, ale ide do przodu .. bo jak bede sie rozczulać nad sobą to z łózka nie wyjdę, wiec zawsze biorę się w garść , raz to wychodzi a raz nie ...
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lis 2014, 18:35
Arasha napisał(a):pączekZmalinami, zdecydowanie nie jest to najlepszy pomysł wchodzenie w medazepam, wpakujesz się tylko w uzależnienie, a uwierz mi, nie ma szans w 3 tyg. wyleczyć nerwicy przy pomocy benzo :!: To jakaś bajka. Każdy Ci to powie w tym temacie. Nie rozumiem, jaki sens jest odstawianie beta-blokerów i zastępowanie ich na 3 tyg. benzo, które nic nie leczą, tylko tłumią objawy :bezradny: Podejrzewam, że leki nasercowe bierzesz już dłużej, więc skoro Ci służą, nie widzę powodów, dla których miałabyś je odstawiać. No, chyba, że się po nich źle czujesz ( tego nie napisałaś ).

O problemach ze snem mogłabym książkę napisać, bo od 10 lat śpię na prochach, początkowo przez 3 lata był to alprazolam, później już stricte nasenny Estazolam ( jedno i drugie benzo ), a szału ze spaniem po nich nie miałam :time: Od 7 lat jestem na mirtazapinie, jest to antydepresant przepisywany bardzo często ludziom przy problemach ze snem ( bo działania antydepresyjnego jako takiego to on ma tyle, co kot napłakał, ale usypia fajnie - i jest bardzo szeroki zakres dawek - od 7,5 mg do 45 mg ). Podobne działanie wykazuje także mianseryna oraz Trittico ( oba antydepresanty, ten drugi o trochę innym mechanizmie ). Jasne, że sobie sama żadnego z tych leków nie zaordynujesz, dlatego polecam Ci udać się do innego lekarza, opowiedzieć o nerwicy i problemach ze snem i wyraźnie zaznaczyć, że nie chcesz leku, który uzależnia :!: Oprócz benzodiazepin do doraźnego stosowania przy problemach ze snem przepisywane są jeszcze takie substancje jak zolpidem ( Nasen, Polsen, Stilnox, Hypnogen - to są nazwy preparatów ) czy zopiklon
( Imovane, Senzop ), ale podobnie jak benzo są to leki do krótkotrwałego stosowania ( max 4 tyg. ), najlepiej nie codziennie ! A wiadomo, że tak się nie bardzo da, jak człowiek chce spać :time: Osobiście znam parę osób uzależnionych od tych leków ( jedna dziewczyna już 6 lat ), generalnie jest to bardziej uzależnienie psychiczne niż fizyczne, może się także zdarzyć wzrost tolerancji na te leki, co oznacza, że po jakimś czasie stosowania będą potrzebne większe dawki. No i najważniejsze - nie na każdego działają ( na mnie np. nie bardzo, za to następnego dnia - koszmar ), ale są osoby, które je sobie chwalą.

Ja na Twoim miejscu zdałabym się na szczerą rozmowę z sensownym psychiatrą, który Cię wysłucha i postara się dobrać najodpowiedniejszy lek, a nie wypisze coś na odwal. Tutaj, zarówno w tym temacie, jak i na forum, jesteś zawsze mile widziana :D Ale nie ma co się męczyć, zwł. że sama pisze, że nie najlepiej się po tym Rudotelu czujesz. Pozdrawiam ;)


Zdecydowanie POPIERAM!
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 18 lis 2014, 18:36
Michaela jeszcze troszę i Twój organizm całkiem zapomni o prochach. Gratuluję Wytrwałości.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 18:36
Ryfka tak , ciesze się ze jesteś, jesteś wspaniała kobieta , nigdy nie zapomnę Tobie jak mnie na początku postawiłaś do pionu, ale tak trzeba , i za to Tobie dziękuję.. dlatego kiedyś Tobie powiedziałam dziękuję :D
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lis 2014, 18:38
Michaela napisał(a):pączekZmalinami byłaś u psychiatry i nie przepisała tobie leków , i myślę ze dobrze zrobiła, dziewczyno nie truj sie prochami, zacznij od ziołowych, na sen kup to tobie napisałam, i od razu powinno tobie zmniejszyć się napięcie nerwowe ...


Dokładnie, tak jak napisała Michaela, nie truj się psychotropami, takie zabawy źle się kończą. Bierz witaminy z grupy B, najlepiej B12 i ewentualnie ziołowe tabletki. Żadnych psychotropów.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez pączekZmalinami 18 lis 2014, 18:43
Michaela i Arasha, AddictGirl21 dziękuję Wam za odpowiedzi :)
Mam 27 lat. Zaczęło mi szaleć serducho, wskoczyło na wysokie tetno. Serducho leczyłam już 5 lat minimalną dawką i pomagała. Od miesiąca się na nowo rozszalało i zaczął się maraton po kardiologach, leki były źle dobierane, multum skutków ubocznych, serce jeszcze bardziej szalało. Od tego napięcia związanego z sercem pojawiła się nerwica. A bezsenność jedynie dodatkowo nasiliła nerwice.
Oprócz bezsenności objawia sie u mnie silnym napięciem mięśniowy, jednotorowością mysli, zaciskaniem zębów. Nie mogłam przez to normalnie funkcjonować.
Spróbuje tych tabletek, zaraz skocze po nie do apteki.

Moja psychiatra była przekonana, że 3 tygodnie kuracji uspokoją serce i że zejde z leku.. Teraz to się obawiam dalszego brania i uzależnienia. Po ilu dniach brania człowiek się uzależnia ? Czy jeżeli jeszcze dziś na noc i jutro wezme leki to bedzie ze mną kiepsko po odstawieniu ?
Posty
10
Dołączył(a)
18 lis 2014, 17:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michaela 18 lis 2014, 18:45
AddictGirl21 tak masz racje . to prawda witaminy dużo mogą zrobić , a zwłaszcza magnez,, ja bardzo dużo jadłam witamin, nawet lekarz zalecił brania , to dobrze robi na organizm .. a Ty AddictGirl21 bądź dzielna i do przodu, nie załamuj się , wiadomo chwilami może byc ciężko ale dasz rade , nie umrzesz od tego , wiesz co .. jak mnie łapały lęki i ogólnie złe samopoczucie to żułam nalogowo gume do zucia mietowa , muszę Tobie powiedziec ze duzo mi to pomoglo.. naprawde
liffe is beautiful, just need to know how to live
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 lip 2014, 09:49
Lokalizacja
Daleko w swiecie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lis 2014, 18:47
pączekZmalinami, Rudotel to benzodiazepina - najgorszy syf, który szybko uzależnia. Wywal to do kosza i skacz do apteki po ziołowe. Kup sobie Kalms, jest rewelacyjny i chyba najlepszy z ziołowych preparatów na uspokojenie. Po drugie postaraj się nie skupiać myśli na swoim serduchu bo jeszcze gorzej się nakręcasz...więc Kalms, witaminki z grupy B i będzie dobrze. Głowa do góry i odrzuć "czarne" myśli na bok. Jesteśmy z Tobą! :great:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do