Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 12 lis 2014, 00:11
resilient napisał(a):Można żyć na trzeźwo. Tylko po co? <myśli>


Też zadawałam sobie to pytanie i w sumie wciąż je zadaje i nie mam odpowiedzi ale mimo wszystko zazdroszczę z całego serca ludziom, którzy żyją "na czysto"....
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 12 lis 2014, 00:49
Aby siebie i innych szanować . To pytanie chyba każdego prześladuje/prześladowało.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gossia 12 lis 2014, 01:53
Nie biorę już jakies 6 tygodni i nie jest łatwo bo sà: lęki, nerwica, stany depresyjne, panika ...ale mam poczucie , że to ja rzádzę a nie piguła...

-- 12 lis 2014, 01:53 --

Nie biorę już jakies 6 tygodni i nie jest łatwo bo sà: lęki, nerwica, stany depresyjne, panika ...ale mam poczucie , że to ja rzádzę a nie piguła...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 cze 2014, 12:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 12 lis 2014, 15:08
Ja pierdykam. Nie wiem co się dzieje, Miałam zrobić detoks i zamiast tego pochłaniam jeszcze większe ilości benzo. Przykładowo dziś wstałam i miałam wziąć moją codzienną dawkę poranną 1,5mg....wzięłam ale niestety było za mało więc dołożyłam jeszcze 0,5mg klona. Co dalej? MAŁO. Szybciorem się ubrałam i wyszłam do sklepu po piwo. Wybaczcie musiałam bo chyba bym oszalała. Usprawiedliwiam się i kupuję sobie Redsy, które mają 4,5% alkoholu. Kupiłam dwa, właśnie dopijam pierwszy i wreszcie czuję ulgę. Kuźwa, czy ktoś nie może wyprodukować takiego leku uspokajającego, który by rzeczywiście działał?!?................benzo są takie przebiegłe i oszukańcze.....bierzesz coraz więcej a i tak czujesz się do dupy i potrzebne jest alko. Nie mam już sił na to wszystko. Serio. :hide:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 lis 2014, 16:25
AddictGirl21, ja mam dokładnie tak samo ze słodyczami, które dosłownie zjebały mi życie :why: Nie potrafię dnia nie zjeść czegoś słodkiego ... CZEGOŚ to jest np. ćwierć kilo rogalików drożdżowych z marmoladą :hide: a i tak mi mało. U mnie benzo przy słodyczach to pikuś :roll: Tak więc mam 2 uzależnienia i zero pomysłów na to, jak z któregokolwiek wyjść :? A przecież nie mogę ciągle mówić, że życie jest do bani, skoro sama je sobie na własne życzenie rozwalam. Mnie to ani sto zimnych okładów na łeb nie pomoże.
Tulę Cię Addict do mojego durnego serca :P ( co nam pozostało )

-- 12 lis 2014, 15:29 --

andrzej57, udanej podróży służbowej ( wiem, że pojechałeś ), jak najmniej stresów. My tu Ciebie podziwiamy, że tak wytrwale sobie radzisz z coraz mniejszymi dawkami Clona i abstynencją od alko :papa:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 12 lis 2014, 16:49
Arasha, Jesteś cudowna Arasha :yeah:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 12 lis 2014, 17:01
AddictGirl21, dziękuję :smile: Uwierz ... tak mało osób mi to w życiu mówiło :roll: Ostatnio jedna mi mówi bardzo miłe rzeczy na mój temat, ale to bardziej pod wpływem zauroczenia moimi fotami i podejrzewam, że jej niebawem przejdzie :bezradny: ( ale zawsze to coś ). Postanowiłam kolekcjonować sobie miłe rzeczy usłyszane na swój temat.

Dobrze, że wiem jak wyglądasz ( m.in. z filmiku ), bo lubię wiedzieć o kim piszę i do kogo się zwracam. W ogóle wszystko na to wskazuje, że jesteśmy w bardzo podobnym wieku i pewnie jeszcze jakieś podobieństwa by się znalazły :smile: Nie przejmuj się tak tymi prochami ... to TYLKO prochy, tabsy, które nie mogą decydować o naszym być albo nie być :!:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 12 lis 2014, 20:59
AddictGirl21, Trochę to błędne koło u Ciebie. Ustabilizuj najpierw dawkę z której będziesz schodzić. Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza od uzależnień który się pyta ile bierzesz, a Ty odpowiesz że nie wiesz, różnie. Ciężko mu będzie wtedy pomóc. Wyczuj najpierw organizm ile benzo potrzebujesz, żeby normalnie przetrwać dzień. Nawet głupie piwko podbija trochę działanie benzo, więc tym bardziej 1,5 mg klona + piwo to więcej niż 1,5 mg bez piwa. Gdy dojdziesz do etapu, że np 4 mg klona to jest ta dawka, która pozwala Ci nie odczuwać żadnego dyskomfortu, będziesz miała punkt odniesienia z czego schodzić.
Niestety masz tą brzydką cechę co większość ćpających ( w tym ja), że chcemy wszystko od razu tu i teraz, a później nie wychodzi. Spokojnie. Brałaś to pewnie parę lat, więc kilka tygodni Cię nie zbawi.

JużTuByłem napisał(a):resilient gorsze ? opiaty ? 8)

niestety...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 13 lis 2014, 12:52
resilient, a całej pełni zgadzam się z Tobą, trzeba ustalić dawkę wyjściowa, taką, która daje nam dobre samopoczucie, ale nie rozkłada na łopaty. I z takiej dawki powinno się powolutku schodzić, oczywiście po jakimś czasie. Ja brałam 10-12 mg broma, i szybko zeszłam do 5mg (tu się potwierdza Twoja teoria, ze szybko chcemy być czyści). Ale bromazepam nie jest tak straszliwie uzależniający, wiec przy pomocy różnych wspomagaczy , zrobiłam szybki zjazd. Teraz jednak przystopowałam, poczekam.
Wspomaganie się alko w czasie brania benzo, to ostatnia głupota.Oba te świństwa działąją na te same receptory. Wiem dużo o tym, przerabiałam, czasem się dziwię, ze jeszcze żyję, mimo wszystko. Naprawdę nie radzę, już lepiej dobrać ten kawałek benzo, niż wspomagać się dodatkowo alko. Przede wszystkim wysiada serducho, potem cała reszta.

-- 13 lis 2014, 14:32 --

JERZY1962, trochę mnie przeraziło, że "łykałeś" tak, niby, niewiele Sedamu i nie możesz z tego się wykaraskać. Ja nie planuję zamieniać Sedamu na inne benzo, po prostu będę zmniejszać dawki.

-- 13 lis 2014, 14:38 --

Arasha, a Ty , jak zawsze wesolutka :mrgreen: . Klon pomaga, co nie ? Ja chwilowo mam gorszy nastrój, ale to minie, wiem, bo już w to grałam. Ale Tobie, wszystkiego pięknego. A czy nie jest tak, że odrzucasz chłopów, bo generalnie boisz się odrzucenia ?
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 lis 2014, 23:18
buraczek58 napisał(a):resilient, a całej pełni zgadzam się z Tobą, trzeba ustalić dawkę wyjściowa, taką, która daje nam dobre samopoczucie, ale nie rozkłada na łopaty. I z takiej dawki powinno się powolutku schodzić, oczywiście po jakimś czasie. Ja brałam 10-12 mg broma, i szybko zeszłam do 5mg (tu się potwierdza Twoja teoria, ze szybko chcemy być czyści). Ale bromazepam nie jest tak straszliwie uzależniający, wiec przy pomocy różnych wspomagaczy , zrobiłam szybki zjazd. Teraz jednak przystopowałam, poczekam.
Wspomaganie się alko w czasie brania benzo, to ostatnia głupota.Oba te świństwa działąją na te same receptory. Wiem dużo o tym, przerabiałam, czasem się dziwię, ze jeszcze żyję, mimo wszystko. Naprawdę nie radzę, już lepiej dobrać ten kawałek benzo, niż wspomagać się dodatkowo alko. Przede wszystkim wysiada serducho, potem cała reszta.

Widzisz złociutka, że jak się chce, to się da z wszystkimi poprawne stosunki utrzymywać, nie trzeba się wszędzie teorii spiskowych doszukiwać. Jak widać resilient autentycznie z życzliwością podszedł do Addict.

buraczek58 napisał(a):JERZY1962, trochę mnie przeraziło, że "łykałeś" tak, niby, niewiele Sedamu i nie możesz z tego się wykaraskać. Ja nie planuję zamieniać Sedamu na inne benzo, po prostu będę zmniejszać dawki.

Z tego co wiem, to Jureczek bierze Tranxene od wielu lat i póki co nie planuje żadnych odstawek, a tolerkę wyrobioną na pewno ma :idea:

buraczek58 napisał(a):Arasha, a Ty , jak zawsze wesolutka :mrgreen: . Klon pomaga, co nie ? Ja chwilowo mam gorszy nastrój, ale to minie, wiem, bo już w to grałam. Ale Tobie, wszystkiego pięknego. A czy nie jest tak, że odrzucasz chłopów, bo generalnie boisz się odrzucenia ?

Arashka żadnych chłopów nie odrzuca, bo póki co żadnego konkretnego na widoku nie miała :mrgreen: Ale wiesz, wszystko do czasu :lol:
A wesolutka wcale nie po Clonie, tylko z racji przebywania na forum :P

Pozdrawiam dzieciaki :papa: ( Addict trzymaj się, pamiętaj, że jestem myślami z Tobą :P )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 15 lis 2014, 01:31
Arasha, Kochana jesteś :D ... a ja nadal stoję w miejscu. Tzn, może nie bo byłam u swojej Psychiatry i zwiększyła mi Asertin z 50mg na 100mg, żebym łatwiej mogła zejść z benzo. Aktualna dawka dzienna 4,5mg - 2,5mg Clonazepamu i 2mg Alprazolamu. Hmm.............powiem tak...jak poczuję, że Asertin znacznie poprawi mi nastrój co nastąpić może za 3 tygodnie < lek musi się wchłonąć >...wtedy zacznę zmniejszać bezno. To tyle o ile :P
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 15 lis 2014, 09:32
AddictGirl21, zaglądam tu rzadko ale poczytałam wstecz wszystkie Twoje posty (bo wyjątkowo skutecznie potrafisz zwrócić na siebie uwagę) i przyznam że nie wierzę w ani jedno Twoje słowo. Postanowiłam napisać to po to że faktycznie potrzebujesz pomocy i to bardzo 'intensywnej" najlepiej zamkniętej. Tutaj karmisz się współczuciem innych, ktoś zgani ktoś pochwali i tak sobie jedziesz nie zmieniając nic. Od czasu do czasu chcesz wzbudzić sensację jak trudno się przebić to nawet posunęłaś się do śmiertelnej choroby żeby tylko ktoś zwrócił na Ciebie uwagę. Ty jesteś dla siebie najważniejsza i zadbaj wreszcie o siebie. Tutaj ludzie przychodzą odchodzą mają swoje życie w realu. Dają rady, wyżalą się ale co kto z tym zrobi to już jego sprawa. Ty nie robisz nic tylko ciągle czekasz na zainteresowanie a to nie pomoże Ci wyzdrowieć. Powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez smutna82 15 lis 2014, 14:32
kaja123, Amen Kaja 123
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 15 lis 2014, 15:41
Arasha, nie ma mnie co podziwiać (bo niby za co :?: ), chciałem odstawiać clony,to odstawiam :!: Postanowiłem nie łyknąć alkoholu,to nie łykam :!: dopóty,dopóki z tego się nie wyliżę (a,że dobre było kiedyś od czasu do czasu zresetować swój mózg, na złe to nikomu nie wyjdzie, jak z rzadko :roll: ). Bym i dziś łyknął :hide: , ale jak pomyślę, od kwietnia moja odstawka w łeb by wzięła i znowu wskoczyłbym na dawkę po wypiciu :time: Trzeba myśleć i kontrolować się w życiu - innej rady nie ma, jak człowiek sam sobie nie pomoże,to nikt Ci nie pomoże,owszem da może wsparcie na forum,ale cierpisz sama i w tym tkwisz. A widzę Arasha , że b.starasz się wspierać AddictGirl21, ale Jej wszyscy dobrze radzą, a Ona i tak tkwi w tym zamkniętym kole, bo sama chce tego. Niestety, człowiek musi sam dojrzeć do podjęcia pewnych decyzji, a jeżeli nie, to każdego z nas tu sugestia AddictGirl21, nie pomoże. Ile razy resilient, formułował do Niej zdanie "od czegoś trzeba wyjść" - czy z 4mg czy z 6 mg? kaja123, podzielam tu Twoje zdanie w całej rozciągłości.
AddictGirl21, ja Cię nie oceniam, ale pierwszy Twój ruch od, którego powinnaś zacząć, to definitywnie odstawienie alkoholul :!: :!: :!:Żadne leki Ci nie pomogą jak do tego będzie jeszcze wspomagacz- alkohol :!: Każdy w Twoim przypadku rozłoży ręce, jak będziesz pisała o swoim uzależnieniu krzyżowym benzo-alkohol(przepraszam Cię AddictGirl21, ale Twój wpis w wątku o alkoholu rozwalił mnie totalnie z tym Gienkiem.Wiem,wiem,że nie powinienem tego napisać, ale wiesz co było najgorsze,że to co zrobiłaś,zrobiłaś z wyrachowania, a nie z upojenia alkoholowego, w stanie nieświadomości-czyli nasuwa mi się jedna myśl, panujesz i planujesz - wiesz co robisz,bo Ci tak dobrze funkcjonować. Napisałaś,że sięgnęłaś dna (ale to Twoje słowa), a wyjście jest tylko jedno - trzeba się podnieść, tu już nie masz alternatywy :!: Każdy człowiek w życiu ma upadki, nie Ty jedna i po prostu wierzę w Ciebie :lol: .A oglądając Twój filmik,taka fajna z Ciebie dziewczyna - pomóż sobie sama, a na pewno każdy będzie Cię tu wspierał, daj sobie szansę na lepsze jutro.Szkoda tak życie zmarnować, a jesteś pewnie w wieku mojej córki i pomyśl o swoich rodzicach, nie sądzę żebyś miała do końca zanik uczuć wyższych :?: Cóż z tego,że napiszę Ci, że mi Cię żal (bo i tak jest naprawdę), ale uwierz mi, nie ma sytuacji bez wyjścia - o ile Ty sama będziesz tego chciała :!: Bierz ster w ręce i żegluj przed siebie, ale z innym, lepszym nastawieniem :!: Pozdrawiam Andrzej
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do