Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 11 lis 2014, 19:36
Arasha, Słoneczko, poprawiasz mi nastrój. Serio. Uspokajasz mnie a to jest bardzo istotne. Składam więc pokłony i podziwiam Cię, że wytrzymałaś 4 dni bez benzo. Ja nie wytrzymałabym połowy dnia :hide: :uklon:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 lis 2014, 19:45
AddictGirl21, co do spania, to tak jak pisaliśmy wcześniej już o zolpie, to jest równie podstępny uzależniacz jak benzo. Jak chcesz to wejdź sobie na wątek o tym leku, ostatnio co prawda przycichło, ale miesiąc temu dużo osób pisało. Podobno nawet zolpa można w necie zhandlować za 50, a nawet 100 zeta ( jak ktoś jest zdesperowany i nie patrzy na cenę ).

Ja mam kuźwa problemy ze snem odkąd pamiętam. Od 10 lat jadę nieprzerwanie na lekach - początkowo przez 3 lata alpra, później Estazolam, aż mi w końcu lekarka w Wa-wce przepisała mirtazapinę. Dla mnie to jest idealny lek, bo pomaga mi zasnąć ( bo ja jestem jakaś pojebana, że bez leku nie dam rady ). Obecnie biorę sporo, bo 45 mg, ale brałam też mniejsze dawki. Czasami, jak jestem za bardzo emocjami naładowana i nie zasnę, to dobieram właśnie Clona. Mogłabym Estazolam, bo jest bardziej nasenny, ale nie chcę mieszać jeszcze benzo :bezradny: Wspominam Ci o mircie dlatego, że poznałam na forum wiele osób, dla których mirta okazała się wybawieniem z bezsenności, a jednocześnie nie uzależnia tak jak bdz i zolpy :idea:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 11 lis 2014, 19:54
Arasha, No właśnie...więc będę trzymać się z dala od nasennych benzodiazepin...bo pogrążę się jeszcze bardziej! :nono:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 lis 2014, 20:00
AddictGirl21, zdecydwanie odradzam łączenie zolpidemu w przypadku problemów z benzo. Tylko bardziej się wkopiesz. Idź do lekarza po jakieś nie-benzo na senne, jak np jakiś neuroleptyk w małej dawce. Swego czasu mirtazapina odzwyczaiła mnie od nasennych.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 11 lis 2014, 20:00
resilient, Dzięki ;)
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 11 lis 2014, 20:05
A ja teraz powiem wam łykam 10mg Tranxeny, nie czuje jakoś jej działania (działa czy nie działa :bezradny: trochę chyba działa) ale łykam bo jestem uzależniony ;)
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9038
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 lis 2014, 20:09
I tak jak pisałem - musisz określić dawkę na której jest Ci dobrze, żeby wiedzieć z czego schodzić.

P.S - Dla mnie to 10 mg relanium dziennie...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 11 lis 2014, 20:13
resilient, Boże, zazdroszczę. 10mg relanium dziennie to pestka...a ja? :shock:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 lis 2014, 20:34
Tylko, że ja odstawiałem znacznie gorsze paskudztwo, stąd potrzebowałem coś by mnie tak nie telepało ;/
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 11 lis 2014, 20:39
10 mg Tranxeny to 6,6mg Relanium, czy to jest pocieszające że tyla zażywam :roll:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9038
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 lis 2014, 20:47
JERZY1962 napisał(a):10 mg Tranxeny to 6,6mg Relanium, czy to jest pocieszające że tyla zażywam :roll:

Nie bardzo skoro musisz to zażywać i skoro zażywasz to długo ( właśnie, od jak dawna Jerzyku ? ) :bezradny:
Spróbuj jednego dnia nie wziąć, to się przekonasz ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 lis 2014, 20:51
Można żyć na trzeźwo. Tylko po co? <myśli>
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 11 lis 2014, 22:12
resilient na trzeźwo można żyć tylko jak samopoczucie łaskawie pozwoli. Chyba większość ludzi żyje bez znieczulaczy.

Arasha, tak na zmianę z Sedamem 4,5-6mg dziennie to Tranxene zażywam z dwadzieścia lat tylko że przedtem zażywałem 20mg dziennie później 15mg a teraz zażywam 10mg Tranxeny dziennie ale nie czuje się wcale najlepiej :? :-|
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9038
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 11 lis 2014, 23:52
resilient gorsze ? opiaty ? 8)
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do