Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 14:44
A, no to sory, już wiem, Nasen, co za piękna nazwa, a jaka kupa. Rozmawiałam wczoraj ze swoją szwagierka, która żarła Xanax, chciałam się dowiedzieć, jak z tego wylazła. A ona mi na to, ze nie brała , jedynie Prozac, z którego schodziła powolutku. A wiem, że nadal wsuwa Xanax, a na dokładkę właśnie Nasen, ale niby czasami. Jak to jest, ze niektórzy boją się przyznać do wcinania benzo i innych uzależniaczy.Chyba boja się sami siebie.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 10 lis 2014, 14:46
Arasha napisał(a):buraczek58 Bo Ty jeszcze naszego kolegi nie znasz. Nic a nic :lol: he he Ja też myślałam, że on tylko w benzo oparach tudzież wspomnieniach owych benzo oparów siedzi ... ( resztę dopowiedzcie sobie sami :mrgreen: )


Arasha W jakich benzo oparach?? w jakich wspomnieniach?? Przemek od takich oparów ucieka, a o wspomnieniach stara się zapomnieć, nie myśleć, co nie znaczy, że one nie wracają do niego np przy okazji pisania bloga :( (no ale trudno)

Ale co innego towarzystwo pięknej dziewczyny o jagodowych ustach (od razu deklaruje,że nie próbowałem:),..) ..ehhh.. wychowanej w lesie, z dala od toksyn, smogu, kurzu, hałasu, na to nie ma rady :bezradny:

buraczek58 napisał(a): Arashka, podejrzanie dużo wiadomości masz na temat naszych użytkownikach, och Ty bezecnico :lol:


Tak, to straszna bezecnica! pół forum już się w niej kocha, a ona opanowała już większość wątków, w ogóle planuje rzucić studia i zostać tu moderatorem :mrgreen: , a może nawet administratorem (?!) :brawo: na pewno będę na nią głosował :mrgreen:


Arasha napisał(a):buraczek58 To się niebawem dowiesz :mrgreen:


Arasha Aha.., ktoś tu się chyba niechybnie prosi o lanie na du**e :pirate: wstrętne plotkary :( Myślisz, że Cię w tym lesie nie znajdę ?? uważaj :nono:
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 14:51
resilient napisał(a):Tylko, że po zolpie tak mi milutko ostatnio, że to własnie w tym problem. Wczoraj nie miałem żadnej tablety i jakoś nocka bez większych problemów przespana, co świadczy dodatkowo o mojej głupocie :(

Taa .. no właśnie "milutko", "pluszowo", "przyjemnie", podobno nawet problemy znikają :shock: Osobiście nie rozumiem, po cholerę pakować się w prochy nasenne, mogąc spać bez nich. Ja niestety nie mogę ... dlatego tym bardziej nóż mi się w kieszeni otwiera jak przeglądam wpisy w temacie Zolpidem, gdzie ludzie opowiadają jakie to nieraz fajne zajawki i fazy po nim mają. Poznałam kolesia, który pod wpływem zolpa przypalał się nawet fajkami i dopiero następnego dnia zorientował się, że ma dziury na brzuchu :pirate: Głupota ludzka nie zna granic - nie pisze o Tobie, tylko komentując niektóre wypowiedzi. Rozumiem jeszcze, jak ktoś bierze tabletki nasenne, bo nie może spać, to jest zrozumiałe, że bez snu nie da się normalnie funkcjonować, ale urządzać sobie takie akcje i fazy, to już mi się lekko nie halo wydaje ...

-- 10 lis 2014, 13:57 --

Przemek_44 napisał(a):
Arasha napisał(a):buraczek58 Bo Ty jeszcze naszego kolegi nie znasz. Nic a nic :lol: he he Ja też myślałam, że on tylko w benzo oparach tudzież wspomnieniach owych benzo oparów siedzi ... ( resztę dopowiedzcie sobie sami :mrgreen: )


Arasha W jakich benzo oparach?? w jakich wspomnieniach?? Przemek od takich oparów ucieka, a o wspomnieniach stara się zapomnieć, nie myśleć, co nie znaczy, że one nie wracają do niego np przy okazji pisania bloga :( (no ale trudno)

Jasne ...zwł. jak z tych oparów wyłania się anioł zstępujący w centrum Częstochowy :angel:

Przemek_44 napisał(a):Tak, to straszna bezecnica! pół forum już się w niej kocha, a ona opanowała już większość wątków, w ogóle planuje rzucić studia i zostać tu moderatorem :mrgreen: , a może nawet administratorem (?!) :brawo: na pewno będę na nią głosował :mrgreen:

Właśnie ostatnio myślałam nad tą sprawą i miałam Cię zamiar nieśmiało o taki głos na moją skromną osóbkę poprosić, ale boję się, że jeden głos to będzie za mało. No, może jeszcze moi panowie się dołączą, ale gdzie tam pół forum :why:


Przemek_44 napisał(a):Arasha Aha.., ktoś tu się chyba niechybnie prosi o lanie na du**e :pirate: wstrętne plotkary :( Myślisz, że Cię w tym lesie nie znajdę ?? uważaj :nono:

Ja już czekam w tym lesie i czekam, ale masz problem z dojazdem :pirate: Żadnego lania nie będzie ... zapomnij :time:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 10 lis 2014, 15:00
buraczek58 napisał(a):He he, Przemek , nie rozwalaj mnie :mrgreen: No, ale to cudownie, że zgarniasz wszystko, co na drzewo nie ucieka ;) , jest jeszcze malutki problemik, przy antydepresantach libido spada na łeb i szyję. Może Ciebie to nie dotyczy, daj Boże :)


Nie, no tak WSZYSTKO to nie zgarniam, tylko TO co ładne :)..Nie, no żartuje, Przemek porządny..ale to co napisałem o oddziale nerwic i przepustce to prawda, dodam tylko, że wtedy żadnego antydepresanta akurat nie brałem, bo pan dr adiunkt stwierdził, że odstawi mi Clona w dawce ok 6 mg / dzień branego na przemian z Xanaxem przez dwa lata non stop w 3 dni (na te 3 dni dostałem Relanium, później już kompletnie nic), więc można powiedzieć "na żywca", w towarzystwie sympatycznych chorych psychicznie pacjentów oddziału psychiatrycznego, z których jeden twierdził, że mnie zabije! :mrgreen: bo jestem WILKIEM (tak uważał), totalna paranoja, ponoć były Zomowiec, któremu dawali psychodeliki na akcje..

Co do antydepresantów to prawda, z tym że jedne mocniej osłabiają popęd, inne mniej..pamiętam, że po Anafranilu to była lipa, wprawdzie to nie ssri, ale czasem dają..owszem chciało się i to często, ponieważ na forum są panie, więc posłużę się metaforą :mrgreen: statek zaczynał płynąć, maszt się naprężał, bo nabierał wiatru w żagle, ale wszystko to bez HAPPY END-u :(
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 15:00
Oj, Przemek, Przemek, Twój zachwyt nad urodą niewątpliwą Arashki mnie zadziwia. To aż podejrzane :mrgreen:
No, ale nic to, zakochani są wśród nas ;)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 lis 2014, 15:00
Arasha, to pół biedy. Najgorzej jak rano przychodzi sms ''ja Ciebie też'' i nie wiesz od kogo :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 15:01
Przemek_44 napisał(a):Ale co innego towarzystwo pięknej dziewczyny o jagodowych ustach (od razu deklaruje,że nie próbowałem:),..) ..ehhh.. wychowanej w lesie, z dala od toksyn, smogu, kurzu, hałasu, na to nie ma rady :bezradny:


A ja Wam mówię, że ściemnia :mrgreen: ( nie wierzcie w jego deklaracje !!! )

-- 10 lis 2014, 14:03 --

resilient napisał(a):Arasha, to pół biedy. Najgorzej jak rano przychodzi sms ''ja Ciebie też'' i nie wiesz od kogo :mrgreen:

A ile już takich dostałeś :mrgreen: ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 15:03
resilient, no to już poważna sprawa, ale, szczerze, gorzej by było:"A ja ciebie nie" :P
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 10 lis 2014, 15:10
buraczek58 napisał(a):Oj, Przemek, Przemek, Twój zachwyt nad urodą niewątpliwą Arashki mnie zadziwia. To aż podejrzane :mrgreen:

Mnie już nie :hide: Przywykłam :mrgreen:

Specjalnie dla naszego Don Kichota ;-) ( do pw nie szło wstawić )
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 10 lis 2014, 16:47
Ja to wkleiłam w podpisie, ale wklejam raz jeszcze, bo to dla mnie bardzo ważna rzecz. Kiedy było mi bardzo smutno, ten song podnosił mnie na duchu, i nadal wywiera na mnie wielkie wrażenie, być może niektórych może zdołować, ale dla mnie jest modlitwą i bardzo mi pomógł stanąć na nogi, ile się przy nim wypłakałam, ale tak pozytywnie, unosiłam się do góry , mimo wszystko.....

https://www.youtube.com/watch?v=aVs6oAnaTjI

-- 11 lis 2014, 15:28 --

Wiem, że strasznie zasmęciłam ten wątek, ale takie kiedyś były moje klimaty. Ja się nie spowiadam, ale leżałam na kolanach,tak było, i tylko bezbrzeżna rozpacz mi towarzyszyła.
Dla odmiany, może ktoś ma fajne filmiki z Youtube :)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 11 lis 2014, 18:22
Jestem wściekła. Akurat teraz kiedy postanowiłam sobie zrobić detoks moje ataki paniki, lęki i nerwica się nasiliły. Nie dam rady, te leki ratują mi życie. Kuźwa, czemu ja nie mogę być normalna?!?...............Przytłaczającym faktem jest to, że potrzebuję benzo jak powietrza i to jest KOSZMAR!
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 lis 2014, 18:46
AddictGirl21, wg. mnie postaw sobie priorytety. Bo jak wszystko na raz, to skończy się klapą. Najważniejsza jest operacja i skupiłbym całą siłę w tym kierunku, a jeśli chcesz zrobić krok do przodu z benzo, to ustaw sobie punkt zerowy, tzn nie, że łykasz 40 mg klona na raz gdy masz mega kryzys, tylko taka dawka, która pozwala Ci normalnie się czuć i będziesz wiedzieć z czego masz schodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 11 lis 2014, 19:23
resilient, Dziękuję za poradę..............nie powiem...dziś przekroczyłam 4mg.....ale nie będę się tym przerażać bo jeszcze gorzej się wkręcę :hide:

-- 11 lis 2014, 18:25 --

resilient, Z tego co wyczytałam, łączysz nasenne z benzo? Jest to bezpieczne? Pytam bo ostatnio mam problemy z zasypianiem i nie wiem czy nie udać się do lekarza po Zolpidem...?
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 lis 2014, 19:32
AddictGirl21, niestety najczęściej tak jest, że jak coś sobie zaplanujemy, to potem jest tak, że się wszystko jebie i wywala do góry nogami, a nerwica w końcu nie śpi :pirate: Proszę Cię Słonko nie rób sobie wyrzutów, to ma być dobrowolna odstawka, a nie syberyjskie katusze :bezradny:

Ja wytrzymałam ostatnio ponad 4 dni bez benzo ... sama się dziwiłam, że aż tyle, bo chwytały mnie ataki paniki, ale jakoś dałam radę. Niestety piątej nocy nie mogłam zasnąć i przed 3 się złamałam i wzięłam 1 mg Clona ( bez tego bym nie zasnęła ). Myślałam, że następnego dnia będę spokojniejsza, ale gdzie tam ... organizm się pokapował, że dostawał mniej i musiałam dobrać w ciągu dnia jeszcze 0,5 mg. Ale nie zamierzam z tego powodu robić tragedii. I tak swoje życie już zjebałam ... długo przedtem zanim wzięłam pierwszego Clona do gęby :time:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do