Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 06 lis 2014, 06:15
30 dzień bez :smile:

-- 06 lis 2014, 06:32 --

Tak poza tym ,to miałem sen w którym znalazłem tabletki z amfą i ofkors benzo.Tabletki z amfa miałem swoje ,a kilka mg benzo zakosiłem z torebki...Wszystko skryłem poszedłem na jakieś spotkanie ? (nie pamietam)Gdy przyszedłem czekała na mnie dziewczyna(chociaż w tej chwili niemam) miałem lęk i poczułem ,że tak to jest ten moment żeby wziąć i wtedy eureka benzo schowałem spowrotem tam gdzie było żeby nikt się nie pokapował(groziłby mi przymusowy odwyk)ku.rwa ile ja się nastałem i nazastanawiałem w której to przegródce było :mrgreen: Czemu te kobiece torebki takie skomplikowane :mrgreen: Szkoda mi było tyludni niebrania zaprzepaścić dla jednej chwili która by mogła się wydłużyć o więcej niż dzień i znów od zera startować o nie !
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 06 lis 2014, 17:53
JużTuByłem napisał(a):30 dzień bez :smile:

:great:

JużTuByłem napisał(a):Tak poza tym ,to miałem sen w którym znalazłem tabletki z amfą i ofkors benzo.Tabletki z amfa miałem swoje ,a kilka mg benzo zakosiłem z torebki...Wszystko skryłem poszedłem na jakieś spotkanie ? (nie pamietam)Gdy przyszedłem czekała na mnie dziewczyna(chociaż w tej chwili niemam) miałem lęk i poczułem ,że tak to jest ten moment żeby wziąć i wtedy eureka benzo schowałem spowrotem tam gdzie było żeby nikt się nie pokapował(groziłby mi przymusowy odwyk)ku.rwa ile ja się nastałem i nazastanawiałem w której to przegródce było :mrgreen: Czemu te kobiece torebki takie skomplikowane :mrgreen: Szkoda mi było tyludni niebrania zaprzepaścić dla jednej chwili która by mogła się wydłużyć o więcej niż dzień i znów od zera startować o nie !

:shock:

Moja torebka ma tylko 1 przegródkę ... i boczne kieszonki :mrgreen:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 07 lis 2014, 15:39
Wywołałaś mnie do tablicy, Arashka, no cóż, zabarduniłam się, znaczy -zachlałam. Niby nie tragicznie, ale jednak. Wespół z przyjaciółką wydoiłyśmy dwa wina -jednego dnia, po czym następnego dnia-dwa kolejne. Było miło, ale z rana zerwał mnie maleńki piesio pt ratlerek. Łykałam na zmianę broma i hydro, do wieczora niemalże, i tak przez kilka dni mnie telepało. I bije się w moje piersi 75E, mea culpa, mea culpa. Przesrałam to, co już osiągnęłam. Ale biorę się za pysk, zaczynam od nowa, trzymajcie się, kochani. Nigdy, ale to przenigdy alko. Być może ja piszę z punktu widzenia alkoholiczki, ale, mimo wszystko, to dziadostwo nie pomoże.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 lis 2014, 15:49
buraczek58 TY ??? Nie załamuj mnie kobito :hide: Chyba pójdę się napić ... ( spokojnie ... z alko akurat problemów nie mam :? )

Tyle z tego dobrego, że się odezwałaś ... bo myślałam, że nas już olałaś :pirate: A pamiętaj, że benzyniarze muszą się trzymać razem :nono:
... nieważne biorący czy już nie, czy ( oby jeszcze nie ) ! Każdemu może się noga powinąć :bezradny: Life !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 07 lis 2014, 23:48
JużTuByłem napisał(a):30 dzień bez :smile:


JużTuByłem Szacun :uklon: i oczywiście kibicuje i trzymam za Ciebie kciuki :D

JużTuByłem napisał(a): Tak poza tym ,to miałem sen w którym znalazłem tabletki z amfą i ofkors benzo.


JużTuByłem Oj, ile razy miałem podobne sny.., zdarza mi się je jeszcze mieć, ale już bardzo rzadko


JużTuByłem napisał(a): Czemu te kobiece torebki takie skomplikowane :mrgreen:


JużTuByłem One są po to, żeby wszystko w nich było, ale by nic nie można było w nich znaleźć :), szczególnie to mega problem dla faceta
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 07 lis 2014, 23:56
Arashka, a jak myślisz, po co się do tego przyznałam. Po pierwsze-dla siebie-, żeby zapamiętać raz na wieki, jakim choojostwem jest dla mnie alko. I nie ma tu żadnego kontrolowanego picia, ba, gdyby skończyło się na małej lampce, pierwszego, a nawet drugiego dnia, prawdopodobnie bym tego w ogóle nie odczuła. Ale w sumie wyłoiłam przez te dwa dni dwa wińska. Mój Boże, przecież ja wiem, że alko nie dla mnie, wiem, jak jest skurwysyńsko podstępny, pierdolona chemiczna pułapka i co z tego, przepieprzyłam sprawę, po raz chyba setny. Efekt nadużycia opisałam. No, może jeszcze dodam, że zarzygałam całą łazienkę i walnęłam się sumem na podłodze, bo niby to dobre na kręgosłup. I tak spędziłam pół nocy, bo mój kochany mąż nijak mnie z tej podłogi nie mógł postawić na giry.
Piszę to, żeby ostrzec tych, którzy usiłują schodzić z benzo za pomocą alko. Nie ta droga, kochani, to tylko przyczynek do opadnięcia na dno. Wiem, bo ja się w takie bagno wpierdoliłam, krzyżówka, piekło na ziemskim padole.
Będę walczyć do upadłego. Ktoś powiedział, że nieważne, ile razy człek upada, ważne, ile razy się podnosi. No to się podnoszę.

JużTuByłem-uśmiałam się z Twojego snu :D Ja w swojej wyjściowej torebulce , mam taką małą boczną kieszoneczkę, w której noszę benzo.

-- 08 lis 2014, 00:03 --

JużTuByłem, kochany, życzę Ci, żebyś wygrał, żebyś był szczęśliwy wielkim szczęściem. Oglądałam Twoje fotki, fajny z Ciebie chłopaczek :mrgreen:
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 lis 2014, 00:03
Czy 4mg benzo dziennie to już wielka tragedia? Pytam bo na takiej dawce jestem od jakichś dwóch tygodni... :(
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez marwil 08 lis 2014, 00:04
AddictGirl21, wielka - zmniejszaj po kawałku
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 lis 2014, 00:07
marwil, Boże...seryjnie zaczęłam się bać. Chcę się pozbyć tego gówna. Od jutra zacznę od 3,5mg...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 lis 2014, 00:30
Co spowodowało tak radykalną zmianę stanowiska :shock: ??? Trochę jestem zaskoczona, aczkolwiek życzę Ci jak najlepiej :D

Ja nie potrafię przestać, bo po 2 dniach mam zjazd i organizm / psyche się domaga :bezradny: Póki co staram się wydłużać okresy niebrania i brać jak najmniej się da.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 lis 2014, 00:37
Arasha, Czuję, że to gówno niszczy mój organizm. Stabilność. Żyję od dawki do dawki i mam tego po dziurki w nosie. Niech mój odwyk trwa nawet rok bo za wszelką cenę chcę być czysta. Chcę funkcjonować na własnych zasadach a nie na zasadach tej chemii...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 08 lis 2014, 00:38
AddictGirl21, zależy, co bierzesz, jeśli są to klony lub xanax, to sporo, ale nie ma tragedii. Chyba za szybko chcesz odstawiać,dziel dawki odstawienne na mniejsze, tak myślę. Cieszę się, że się pojawiłaś .
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 lis 2014, 00:49
buraczek58, Buraczku, trudno...będę jęczała, gryzła ściany, zamknę się w ciemni na rok albo dwa ale wyjdę z tego. Już najwyższy czas. Będę odstawiała tak jak w szpitalu czyli przy pomocy relanium. Jestem już zdecydowana.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 lis 2014, 00:52
AddictGirl21 napisał(a):Arasha, Czuję, że to gówno niszczy mój organizm. Stabilność. Żyję od dawki do dawki i mam tego po dziurki w nosie. Niech mój odwyk trwa nawet rok bo za wszelką cenę chcę być czysta. Chcę funkcjonować na własnych zasadach a nie na zasadach tej chemii...

Sądzę, że za długo i zbyt duże dawki bierzesz, żeby rzucać się od razu na głęboką wodę. Wiesz, ja czytałam Twoje poprzednie posty i trochę już na Twój temat wiem. W sumie sama też jadę na Clonach, a alprę przerabiałam parę lat temu ( brałam wtedy ponad 3 lata ). W między czasie była spora przerwa od benzo, nie licząc pojedynczych epizodów z Estazolamem i Signopamem.

Ciekawi mnie, jak sobie wyobrażasz swoje życie bez benzo po tak długim czasie brania ( nie jest to absolutnie żaden wyrzut ani osobista wycieczka - z troski pytam :P )

-- 07 lis 2014, 23:54 --

AddictGirl21 napisał(a):Jestem już zdecydowana.

Skoro tak - to zdawaj od czasu do czasu relację, co i jak ;) Powodzenia
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do