Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 30 paź 2014, 13:43
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 30 paź 2014, 22:50
Witam kolejny dzien bez oksa.Ratuje sie hydro i olanzapina.Mam nadzieje ze wytrzymam.Na prawde leki tak silne ze sie w pale nie miesci.Jakos na szczescie spie.Ale i z tym bedzie do dupy cos czuje.Zyczcie mi powodzenia.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 30 paź 2014, 23:08
dariusz1990 POWODZENIA:)
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez xanonymous 31 paź 2014, 09:27
Jedzcie ziemniaki i przenice i pijcie mleko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
04 paź 2011, 14:28

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 31 paź 2014, 12:48
xanonymous napisał(a):Jedzcie ziemniaki i przenice i pijcie mleko.

:shock:

chodzi Ci o gluten ??? W ziemniakach akurat nie ma ...

A że mleko nie jest zdrowe to wiadomo :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 31 paź 2014, 22:34
Witam u mnie ciezko leki mecza ale staram sie nie dawac.Na razie esci nie wiem jak dlugo na nim wytrzymam.Leki mam nasilone okropnie.Hydro sobie srednio daje rade.Jaki lek mozna by brac zamiast hydro i benzo.Co myslicie o Promazynie??
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 31 paź 2014, 22:42
dariuszu1990,

Promazyna jest neuroleptykiem, podobnie jak olanzapina, tylko starszym ( tzw. I generacji ). Według mnie nie łączy się tego typu leków, ale na 100% Ci nie powiem, bo nie jestem psychiatrą ;-) Skąd w ogóle pomysł z tą promazyną ? Tutaj jednego gościowi przy schodzeniu z benzo pomógł Spamilan. Ale lekarze rzadko przepisują ten lek i ciężko znaleźć gdziekolwiek jednoznaczne o nim opinie, czy jest pomocny czy też nie. Pewnie zależy to też od przypadku - na jednego zadziała lepiej, na drugiego wcale. Z tego co mi wiadomo, można brać większe dawki hydro ( spokojnie 50 mg jednorazowo ), w warunkach szpitalnych podają nawet do 300 mg ( ale tego nie rób na własną rękę, błagam !!! ). Pozdrawiam i nadal trzymam kciuki :papa:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 01 lis 2014, 20:47
Kolejny dzien bez benzo.Jakos powoli daje rade. leki sa ale jakby mniejsze.Esci sie chyba wkreca powoli.Mam nadzieje ze kiedys bede wolny od lekow.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 02 lis 2014, 00:09
dariusz1990 Brałem promazynę i mnie nieziemsko upi.erdalała.Poza spaniem na nic nie działała ,lęków mi nie znosiła, jak dla mnie lek mało skuteczny.Możesz spróbować możliwe ,że na Ciebie dobrze podziała.Jednak j.w nie spotkałem się z połączeniem dwóch neuroleptyków.Raczej takich kombo się nie stosuje.Jeden neuroleptyk ryje beret z tego co można wyczytać ,a co dopiero dwa.


Mam problem ,po wyjściu z detoksu i niebraniu przez ponad tydzień benzo zamiast czuć się jak ostania szmata czułem się w miarę przyzwoicie ,bez lęków, z uśmiechem na twarzy i nadzieją na lepsze jutro.Moje myśli się uspokoiły ,powróciło super poczucie humoru,dystans do życia ,ludzi.Pod każdym względem moje życie się wyprostowało.Nawet znalazłem pracę i w poniedziałek idę na badania,a 10 do pracy.Rodzice ,rodzenstwo zauważyli ,że się zmieniłem pozytywnie.Problem w tym ,że znów coś zaczyna się chrzanić.Ostatnie dwa dni są jakieś gorsze
,nie żebym popadał w deprechę ,jednak można zauważyć częstsze lęki.Dziś wsiadając do samochodu poczułem się gorzej,na grobach lepiej ,pozniej na parapetówce bardzo kiepsko i tak zostało do godziny 22 kiedy się ulotniłem ,bo nie widziałem sensu.Po wyjściu na taxi odrazu lepiej się poczułem,diametralnie moje lęki się zmniejszyły ,nawet tak szybko benzo nie działa...O 70 % moje napięcie spadło.Obecnie czuje jakieś napięcie jednak ,to pikuś w porównaniu do tego co było godzinę temu.
Pytanie czy to lęk przez małymi pomieszczeniami czy przed ludzmi(na początku 4 pozniej większa ilość) ? A może w cieplejszych pomieszczeniach człowiek gorzej się czuje i świeze powietrze ulgę przynosi ? Teraz piszę tego posta w swoim pokoju który jest mniejszy,jednak pusty nikogo niema i jak już napisałem jest ok.Czy ,to może być agorafobia?


p.s za tą poprawę mojego stanu domyślam się ,że stoi perazyna,depakine biorę w małych dawkach więc ona raczej nie.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 lis 2014, 11:50
buraczek58 Jesteś na forum, widzę Cię :pirate: Czemu się nie odzywasz ??? Nie wierzę, że nie masz nic do napisania ... zawsze Ci się buzia ( przepraszam - klawiatura ;) ) nie zamykała. Do tablicy, Baśka ! Ale już !

-- 02 lis 2014, 11:19 --

JużTuByłem napisał(a):Mam problem ,po wyjściu z detoksu i niebraniu przez ponad tydzień benzo zamiast czuć się jak ostania szmata czułem się w miarę przyzwoicie ,bez lęków, z uśmiechem na twarzy i nadzieją na lepsze jutro.Moje myśli się uspokoiły ,powróciło super poczucie humoru,dystans do życia ,ludzi.Pod każdym względem moje życie się wyprostowało.

JużTuByłem Od początku mi się ta Twoja odstawka zbyt "lekka" wydawała :roll: To cud, że wcześniej nie walnęło. Pewnie dlatego czułeś się w miarę, bo miałeś jeszcze spore zapasy bdz w organizmie ( i pewnie nadal masz, ale już w nieco mniejszej ilość - stąd pogorszenie ). Wiem, że chciałeś to urwać jednym cięciem, ale przecież naczytałeś się tego tutaj niemało, że mało komu tak się udaje ( Ryfka - zwracam honor :uklon: ).

JużTuByłem napisał(a):Pytanie czy to lęk przez małymi pomieszczeniami czy przed ludzmi(na początku 4 pozniej większa ilość) ? A może w cieplejszych pomieszczeniach człowiek gorzej się czuje i świeze powietrze ulgę przynosi ? Teraz piszę tego posta w swoim pokoju który jest mniejszy,jednak pusty nikogo niema i jak już napisałem jest ok.Czy, to może być agorafobia?

O to musisz zapytać czerwonego Pana mapeta walącego w talerze :mrgreen: On jest ekspertem od agora :D ( i nie tylko :mhm: )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 02 lis 2014, 21:42
Wątpie żeby dobre samopoczucie było spowodowane zapasem benzo w organizmie.Przedtem jak odstawiałem ,to latałem po ścianach.Zresztą jak się odstawia ,to po fazie człowiek gorzej się czuje i szuka tylko opcji żeby znów wziąć ,bo lęki są spotęgowane,a u mnie to jakoś poszło na lajcie.
Będę w gronie którym się udało za jednym cięciem :mrgreen: .Własnie zapamiętałem ,ze przemek ma z tym problem dlatego napisałem ;)
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez irek 77 04 lis 2014, 18:07
Witam mija juz u mnie 75 dzien bez benzo,byly dni lepsze gorsze,ale najgorsze byly pierwsze 3 tygodnie,Bywaja dni ze jeszcze organizm domaga sie clona ale juz sobie poradze,mysle ze bylo warto swiat po prostu jest inny co dzien .dostrzegam zmiany na lepsze ,duze znaczenie ma cisnienie krwi u mnie juz sie unormowalo,Przypomne ze bralem clona przez 28l;ale ja chyba w malych ilosciach nigdy nie przekroczylem 2mg,ale od 2 lat zylem na cwiartce .05mg,pomogl mi spamilan 10, plus xydroxizima ,dzisiaj ju nie biore xydro tylko 2razy 5 spamilanu,wrocil mi sen juz bez xydro,wrocily sny,zycze pomyslnosci w walcze ze zlota pigulka szczescia bo tak mozna nazwac benzo,przeciez zylem .pracowalem przez 28 lat.Pozdrowienia do Andrzeja dasz rade i dla wszystkich bolalo ale warto bylo.a co mnie zmobilizowalo to p ismo prezesa ze beda badac na zawartosc srodkow odurzajacych,ale ja zawsze nie ufalem lekarzą i jak mi kazał brac 3 tab clona to ja 1 i chyba to mnie uratowalo.pozdrowka
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 sie 2014, 20:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 05 lis 2014, 22:29
Witam kolejny dzien bez benzo.Jakos sie trzymam objawy odstawienne sie nie nasilaja.Trzymam sie twardo.A to najwazniejsze.Pozdrawiam wszystkich walczacych.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 05 lis 2014, 22:50
Pozdrawiamy i Ciebie dariuszu1990 :D

U mnie kiepsko dzisiaj ... nie brałam przez 2 dni Clona i mną trochę na wieczór potrzepało, zaczęła się panika na maxa i musiałam wziąć 2 razy po 0,5 mg Clona ( jedna połówka nie wystarczyła :roll: ). Ale przynajmniej wczoraj miałam spokój i tak fajnie mi było :smile: Także ja o odstawce póki co nie myślę, chciałabym tylko ograniczyć częstotliwość brania ... jak mi nerwica i uzależnienie pozwoli. Póki co to oni rozdają karty, a ja się rzucam jak mysz na sznurku :silence:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do