Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 26 paź 2014, 08:41
Arasha, tak fajnie i lekko mi odpisałaś,że z przyjemnością przeczytałem Twój post. Kochana, ja ten swój okres niepowodzeń zamknąłem dawno,dawno temu, ale przy odstawianiu dopiero wszystko do mnie wróciło spowrotem (na co nie miałem wpływu). Żyłem spokojnie,normalnie i benzo mi dawało ten spokój, a teraz klapa i wiem,że muszę sam się podnieść i szukać sam dla siebie rozwiązań. Zacząłem wychodzić na 2-3 godzinne spacery do południa(jak nie pracuję) i wieczorkiem - to mi pomaga i muszę na nowo zapominać o przeszłych czasach i żyć dniem dzisiejszym-jak żyłem dotychczas, spokojnie i bez lęków. Czy można żyć be benzo? W moim przypadku jeszcze nie. Dlatego też muszę ograniczyć nawet wchodzenie na forum,żebym sam "nie odgrzewał kolacji". Ale na pewno się odezwę za jakiś czas i napiszę coś o sobie. Dużo mi pomógł Przemek -w euforię niemal wpadłem - jak przeczytałem posty Irka,że można wyjść z clona (ale on miał dłuższy termin odstawiania i ja też wydłużę,jak wyżej pisałem) ale nie każdemu się udaje tak gładko, a Twoje posty Arasha, działają na moją duszę jak balsam.,Mimo wszystko, w dalszym ciągu jestem niepoprawnym optymistą :!: Wierzę w siebie i nie ma szansy,żeby się nie udało :lol: Cieplutko i serdecznie pozdrawiam Wszystkich na forum. Andrzej :D
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 paź 2014, 11:34
Andrzeju, miałam już nic nie pisać, żeby Ci więcej żadnych kolacji, póki co, nie odgrzewać :mrgreen: , ale jednak muszę podzielić się jeszcze jedną taką malutką refleksją z Tobą. Bo ja właśnie z tymi spacerami mam bardzo podobnie do Ciebie. Był taki czas ( zanim wlazłam po raz pierwszy na forum 8) ), że wyprowadzałam się codziennie na długie spacery do lasu, tzn. w praktyce musiałam jeszcze do tego lasu dojechać miejskim autobusem, ale wtedy nie miałam jeszcze lęków, nie brałam Clona i męczyła mnie "jedynie" przeogromna słabość, apatia i generalnie deprecha konkretna ( która do dziś dnia nie przeszła :bezradny: ). I miałam takie wrażenie, że byłam sobie na tych spacerach "sterem, żeglarzem i okrętem" ( czyt. - psem, smyczą i wyprowadzającym :P )

A Ty pracuj sobie spokojnie, niczym się nie spinaj, nie nakręcaj, nie funduj sobie więcej hipo i ... nie klnij za bardzo przy dzieleniu Clona 8) ( bo już w tym wieku nie przystoi za bardzo - bez urazy, ja mam do Ciebie duży szacunek, no i generalnie wolę osoby starsze ode mnie - lepszy kontakt niż z popieprzonymi rówieśnikami. Ale też nie generalizuję - zdarzają się normalni młodzi i walnięci starsi :!: Ale tendencja, w moim odczuciu, jakaś tam jest )

Do usłyszenia, jak będziesz miał co ciekawego lub też nie napisać

Napisałam Ci taką jedną krótką wiadomość na PW ( pewnie się trochę zdziwisz, ale nie przekazuj tego dalej, tylko zachowaj dla siebie ). Pozdrawiam ;)

-- 26 paź 2014, 11:35 --

halenore napisał(a): Zarzucono mi, że w terapii przeszkadza mój intelekt, bo nie łykam wszystkiego, co mi powie terapeuta. Ciężko nagle ogłupieć.

Mnie też to lekarka sugerowała, że łatwiej wyleczyć bezmyślnego pacjenta :bezradny: , więc z moim "intelektem" nadaję się tylko na kilkuletnią analityczną 8) Świetnie ! Z moją tendencją do dzielenia włosa nie na czworo, ale czternaścioro albo i więcej, to się ani do wieku Andrzeja nie wyrobię, a do tego czuję się na 90-latkę, więc po cholerę się za to zabierać ???

halenore napisał(a): bo ja przykładowo nie wsiądę do autobusu - atak paniki murowany. Ponadto nigdzie sama nie pojadę - atak paniki, objawy lęku murowane. I co to za życie? Czasami odechciewa się wszystkiego...

I cóż tu dodać. Mam identiko ! I zero pomysłów na zmianę tego stanu. Próbuję na siłę, po parę przystanków, ale zawsze kończy się alarmowym tel. do matki albo jej znajomej i chęcią sterroryzowania kierowcy / w najlepszym wypadku wybicia szyby ( co by się wiązało z wybuleniem pewnie z paru stów ). I czy to ma jakiś sens, takie oswajanie się Arashy z MPK :shock: ??? Liczę, że mi kiedyś samo przejdzie - tylko czy ja jeszcze tego doczekam :? No comments.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 26 paź 2014, 20:02
Witam u mnie juz 5 dzien bez oxa.Boje sie troche padaki i delirki.I jak to bedzie po wytrzezwieniu.W koncu trzeba bedzie odpowiedziec za swoje zycie.Choc nie bardzo sie chce.Mimo wszystko mam nadzieje na lepsza przyszlosc.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 paź 2014, 20:21
dariusz1990 napisał(a):Witam u mnie juz 5 dzien bez oxa.Boje sie troche padaki i delirki.I jak to bedzie po wytrzezwieniu.W koncu trzeba bedzie odpowiedziec za swoje zycie.Choc nie bardzo sie chce.Mimo wszystko mam nadzieje na lepsza przyszlosc.

A co żeś takiego nawywijał w życiu, że boisz się odpowiedzialności ? Trzymam kciuki za odstawkę :great:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 26 paź 2014, 20:42
Nic nie nawywijalem.Powiedzcie gdzie w Warszawie mozna zbadac poziom benzosow we krwi? .Chodzi mi prywatnie.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez 2004borys 26 paź 2014, 20:54
Benzodiazepiny jakie są takie są, ale bywają takie momenty w życiu, w których są po prostu koniecznością.
sulpiryd 200 mg
fluoksetyna 40 mg
wenlafaksyna 112,5 mg
olanzapina 7,5 mg
klorazepan 20 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
02 mar 2012, 19:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 26 paź 2014, 21:22
tydzień czy tam dwa tygodnie(jesli namiętnie waliłeś duże dawki) i nic nie będziesz miał we krwi.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 27 paź 2014, 15:17
dariusz1990 napisał(a):Nic nie nawywijalem.Powiedzcie gdzie w Warszawie mozna zbadac poziom benzosow we krwi? .Chodzi mi prywatnie.


Takie badania robią ponoć u dr Anny Basińskiej (ordynator) w IPiN w Wawie na odziale F3, (markery i badanie w osoczu krwi), ta babka przyjmuje także prywatnie w jakiejś przychodni, ale nie wiem ile kosztuje taka impreza i czy można po prostu pójść do niej prywatnie i zrobić sobie takie badania nie będąc pacjentem oddziału



JużTuByłem napisał(a):tydzień czy tam dwa tygodnie(jesli namiętnie waliłeś duże dawki) i nic nie będziesz miał we krwi.


Pytanie, jak długo walił i jak duże dawki, bo jak robił to przez parę lat, lub parenaście w dodatku w wysokich dawkach, to może usuwać benzo nawet przez parę miesięcy..

-- 27 paź 2014, 15:20 --

2004borys napisał(a):Benzodiazepiny jakie są takie są, ale bywają takie momenty w życiu, w których są po prostu koniecznością.


2004borys to prawda, to potrzebne leki, ale do stosowania nie dłużej niż 2-4 tyg, lub do stosowania doraźnego, okresowego, później nie dość że tracą swą moc, to jeszcze silnie uzależniają i robi się dodatkowy kłopot (przynajmniej moim zdaniem)
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 27 paź 2014, 16:48
Przemek_44
Pytanie, jak długo walił i jak duże dawki, bo jak robił to przez parę lat, lub parenaście w dodatku w wysokich dawkach, to może usuwać benzo nawet przez parę miesięcy..

Na detoksie mówili ,że najciężej jest po benzodiazepinach i je najtrudniej odstawić gdyż narkotyki można wypłukać z organizmu dość szybko ,benzo tak samo jednak regeneracja receptorów gaba jest dosyć żmudna, jeśli się mylę popraw mnie ;)Teoretycznie po pół roku powinno być wszystko ok.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 27 paź 2014, 17:39
JużTuByłem napisał(a):Przemek_44
Pytanie, jak długo walił i jak duże dawki, bo jak robił to przez parę lat, lub parenaście w dodatku w wysokich dawkach, to może usuwać benzo nawet przez parę miesięcy..

Na detoksie mówili ,że najciężej jest po benzodiazepinach i je najtrudniej odstawić gdyż narkotyki można wypłukać z organizmu dość szybko ,benzo tak samo jednak regeneracja receptorów gaba jest dosyć żmudna, jeśli się mylę popraw mnie ;)Teoretycznie po pół roku powinno być wszystko ok.


JużTuByłem Skoro tak powiedzieli, to pewnie tak jest, aż tak dobrze się nie znam:), jesteś po detoksie to masz najświeższe informacje, jednakże powiem Ci, że to nie pierwszy głos jaki słyszę, że z benzosami jest trudniej niż w przypadku niektórych narkotyków..oczywiście niektórych..To co wiem, to to,że benzodiazepiny brane miesiącami, latami, kumulując się w organizmie i nie tylko podnosi się ich stężenie we krwi (podobnie jest z alkoholem) to odkładają się w różnych tkankach, takich jak tkanki mięśniowe, tkanki tłuszczowe, a nawet śladowo w kościach..z krwi pewnie można wypłukać szybko, są też pewne związki które neutralizują benzo, ale z tkanek już tak szybko nie wypłuczesz..Dopiero jak przerwie się fizyczne dostarczanie leku do organizmu, to stopniowo one same jakoś zaczynają się usuwać..

Dla mnie po 14 ciągłego brania z czego pierwsze 9 Clonazepamu, najgorszy był 1-1,5 roku, ale miałem za sobą 23 nie udane próby odstawki, z tego powodu przez 1 rok niektóre cechy zespołu stresu pourazowego (PTSD), przypuszczam,że ogólne rozregulowanie, nadwrażliwość centralnego układu nerwowego, do tego dochodziło zaburzenie osobowości z fobią społeczną i agorafobią..Być może dla ludzi z lżejszymi zaburzeniami, i mniejszymi negatywnymi doświadczeniami okres dochodzenia do siebie będzie o wiele krótszy..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez halenore 27 paź 2014, 18:27
Arasha, no właśnie najlepiej byłoby pójśc na coś w nurcie psychoanalitycznym, ale ja w swoim kurwidole nawet nie mam co marzyć, bo wszyscy trzepią behawioralno-poznawczą, co dla mnie o kant doopy rozbić. :bezradny:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 27 paź 2014, 18:32
halenore napisał(a):
buraczek58 napisał(a):Schodzenie z benzo również musi być mądre, a nie drastyczny detoks w szpitalu. Gdybyś dała sobie dużo czasu na odstawkę, nawet 2 lata, gdybyś umiała skorzystać z terapii i stosowała chociażby te metody walki z nerwicą, o których ludzie tu na forum piszą,może nie byłabyś tak sceptyczna i ponura.

Muszę na to odpowiedzieć: ja sobie nie mogłam "dać dużo czasu" na odstawienie, bo nie miałam juz tego czasu. Do szpitala trafiłam, bo musiałam i nie było odwrotu. Gdybym nie poszła do IPiN, pewnie juz by mnie tu nie było...


Mam ochotę odnieść się do tego postu..Nie jestem za szybką odstawką benzo, prof Heather Ashton w swoim artykule też pisze,że można odstawiać miesiącami, ale jest to odstawka ambulatoryjna w porozumieniu z lekarzem psychiatrą..

Moim zdaniem, za wyjątkiem oddziału F3 IPiN w Wawie, gdzie pobyt trwa ok 6 tyg, większość detoksów nie jest przystosowana, ani przygotowana do odstawiania leków BDZ, są to głównie detoksy alkoholowe Oczywiście nie zamierzam uogólniać, bo nie mam takiej szerokiej wiedzy ogólnej, nie wiem jak to teraz wygląd, ale odnoszę wrażenie, że uzależnienie od BDZ, odstawianie BDZ, to wciąż temat świeży w Polsce, traktowany marginalnie i ogólnie jeszcze nie "ogarnięty"

halenore napisał(a): 3 lata chodziłam na psychoterapię. Nie było poprawy. Zarzucono mi, że w terapii przeszkadza mój intelekt


halenore to jest pieprzenie w bambus! :( tzn mam na myśli to że zarzucono Ci to co Ci zarzucono, to jest takie gadanie lekarzy, którzy nie mają pomysłu na to jak Ci pomóc, albo niedoświadczonych, może też nie wpełni kompetentnych psychologów, psychoterapeutów, którzy nie wiedzieli jak sobie poradzic z twoimi problemami,a może przewyższałaś ich też swoją inteligencją..Mnie też kilkakrotnie powiedzianą, że w zdrowieniu przeszkadza mi moja duża inteligencja i ogólnie byłem załamany, no bo jak tu zgłupieć na zawołanie (?!) Aż trafiłem na gościa, psychoterapeutę, który "rozłożył" mnie na łopatki, przejrzał bez specjalnego wysiłku, znalazł sposób, co nie znaczy, że 1-2 rok mnie wyleczył, bo zaburzenie osobowości, zaburzenie osobowości, to nie katar, grypa, czy nawet poważne złamanie, to czesto jest coś co kształtuję się przez lata wychowywania, wpływu różnych niekorzystnych czynników
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez dariusz1990 27 paź 2014, 20:53
Witam 6 dzien bez oksazepamu. Jakos bogu dzieki leci .Olanzapina 5 mg i Atarax 25 mg.Do tego sie ograniczam i niczego wiecej.Mam nadzieje na wyplukanie tego badziewia.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 29 paź 2014, 11:12
dariusz1990 Jak już będziesz mieć więcej dni spróbuj nieliczyć i niewiedzieć jak Ci idzie.Staraj się skupić na jednym dniu ,aby nie brać , to się liczy ,bo pozniej po 2 miesiącach jak będzie kryzys szybciej wkręcisz sobie ,że należy się nagroda po "długiej" 2 miesięcznej przerwie.Skorzystaj z psychologa :smile: pomaga :smile:

Przemek_44 Tak własnie myślałem ,że w tłuszczu,mięśniach itd. dłużej zalega.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 4 gości

Przeskocz do