Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 00:55
Koleś nie wypowiadaj się w temacie, o którym nie masz zielonego pojęcia i nie oceniaj ludzi, o których nic nie wiesz :pirate: Tu jest zgrana ekipa i nie psuj nam tego !!! Dziękuję za uwagę.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 19 paź 2014, 01:21
tropiciel napisał(a):Wyidealizowany jakis tam Przemek, madry, dorosly i rozumiejacy. Na pewno zapewni poczucie bezpieczenstwa i doceni kim jestes. Wniesie energie w Twoje zycie i dostarczy emocji, jakich nigdy nie doswiadczylas choc o nich marzylas.
Niestety, rzeczywistosc jest brudna - on chce chce Cie tylko wyrucha**.


..Ot i powiedział co wiedział.., zawsze pojawi się jakiś DUPEK z internetu (tacy zwani są TROLLAMI), którzy jak jest zbyt sympatycznie w poście to muszą wpuścić trochę jadu ..Widać że sam siebie nie lubisz człowieku i patrzysz na innych przez pryzmat swojego nieszczęścia..

Jestem żonaty, dzieciaty, cierpię na agorafobie (problem z wychodzeniem na zewnątrz) i tylko czekam, żeby wsiąść w zatłoczony PKS i jechać do koleżanki bodajże do Krakowa (4 -5 godz jazdy) żeby ją zaliczyć, a to wszystko w konspiracji przed żoną z którą mieszkam, która na pewno niczego nie zauważy..Walnij się człowieku w łeb za nim coś napiszesz! DEBIL ..NO COMMENTS..:(
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 paź 2014, 13:08
tropiciel napisał(a):Wyidealizowany jakis tam Przemek, madry, dorosly i rozumiejacy. Na pewno zapewni poczucie bezpieczenstwa i doceni kim jestes. Wniesie energie w Twoje zycie i dostarczy emocji, jakich nigdy nie doswiadczylas choc o nich marzylas.
Niestety, rzeczywistosc jest brudna - on chce chce Cie tylko wyrucha**.

Słabe trolle nie mają tu zbyt długiego żywota.

Radzę uważać..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 19 paź 2014, 15:11
Trolluje was :smile: Poza tym Arasha ładna kobieta brałbym :twisted:

Wyszedłem z detoksu po niecałych 2 tygodniach od 8 pazdziernika nie biorę niczego,bo 8 mnie przyjął szpital :smile: Przedtem była przerwa z benzo ,ale znów poszedł w ruch tramal i koda.Trzy dni przed przyjęciem zrobiłem takiego miksa ,że miałem dwie rułki w organizmie przez pierwsze dni pobytu w Gliwicach Ośrodek Familia.Obecnie jest dobrze i stan fizyczny ok,a nawet super ,bo dużo schudłem.Miałem zostać minimum 3 miesiące taki był cel jednak jestem jaki jestem wyszedłem i czuje ,że dam radę odstawić wszystko.Przekonywali mnie żebym został ,ale no ja uparty z natury jestem i nawet stawając na rękach niczego nie ugrali , wydzwonili pół mojej rodziny żeby wpłynąć na zmianę mojej decyzji.Początkowo będąc w pokoju "detoks" dużo od pierdla to się nie rożni.Po wyjściu z detoksu można samemu chodzić sikać poruszać się po budynku bez obstawy,ale ale reguły,rygor,większość ludzi, to chodzące regulaminy i tu też wszystko przypomina wiezienie. Jak obserwowałem te cyrki ze sprzątaniem ,zasadami,regułami,kapowaniem ,to mnie to irytowało jak i równocześnie bawiło.Jednak te wojskowe zasady i jeden wielki cyrk na kółkach który może z początku wydawać się bezsensowny ,po dłuższym zastanowieniu ma sens :smile: Jakby nie było ćpuny,alkoholicy kłamią są nieuczciwi wobec siebie co skutkuje powrotem do nałogu tam te wszystkie rygory uczą uczciwości wobec siebie,innych nawyków,kultury itd. to tylko jeden z wielu przykładów do których doszedłem ;) Na detoskie poznałem opiatowca i powiedział ,że szpital bardzo przypomina warunki monarowskie(ośrodek Familia to podobno najlepszy w całej Polsce).
Schodziłem z całego gówna będąc na relanium czego niedokonczyli ,bo "uciekłem". Niewypisali mi na recepcie go (i dobrze).Jestem na nowym leku neuroleptyku perazynie O BOZE obiecałem sobie ,że więcej żadnego neuroleptyka tłumacząc ,że ryje beret co jest prawdą ,ale głównie chodziło o niedziałanie tramalu przez nie .:8): Do tego mam małe dawki Depakine Chrono rano i wieczorem.
Pomimo krótkiego pobytu dużo sobie przemyślałem, zmienili moje spojrzenienie na nałóg...Czuje motywację ,nie chce tego brać ,odstawie to gó.wno na zawsze :smile:

https://www.youtube.com/watch?v=7swtcluGLWQ
Kotanski dobrze zobrazował Familie ,rozstrzelanie ,wszystko łatwe o dupe potłuc!
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 19 paź 2014, 16:32
JużTuByłem, ja pierdyle. Detox kojarzy mi się z czymś strasznym i okropnym. A ściany były chociaż pomalowane ? :P
"Proszę myśleć pozytywnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 21:21
Dziękuję moderacji za usunięcie chamskich postów sfrustrowanych trolli :pirate: ( Przemek załatwiłam to, bo mnie samą to wkurzało niemiłosiernie i nie chciałam, żebyś musiał się tłumaczyć - tak na przyszłość ... to niczyja sprawa, jaki jest Twój stan cywilny, ani to gdzie mieszkasz, to nikogo nie upoważnia do komentarzy, których nie ma co komentować, czasem lepiej przemilczeć :silence: i nie dawać trollom satysfakcji )

Czy wszyscy już zdążyli sobie pooglądać Arashę :shock: ??? Jakby co ... powiem wam w sekrecie, że te zdjęcia i w ogóle cała Arasha to jedna wielka bańka mydlana :? Bo tak naprawdę to Arasha nie istnieje ( ani społecznie, ani zdrowotnie, ani w żadnym innym aspekcie życia ), co nie znaczy, że jakaś tam ostatkiem sił podrygująca resztka Arashy nie cieszy się z komplementów. Owszem, cieszy się :smile: Zwłaszcza że ludzie z forum to jedyni znajomi Arashy i dlatego Arasha ceni sobie każdą życzliwie nastawioną forumową duszę :smile:

A tak na marginesie, Arasha nie jest do brania :mrgreen: zresztą zapewniam, że w realu nikt by jej nie chciał.

Ślązaku ( tak sądzę po tym KATO ), myślisz że dasz radę samemu bez benzo :? Chyba już wcześniej próbowałeś. I trochę dziwi mnie czemu zrezygnowałeś z fachowego detoksu, skoro sam piszesz, że nie było tak źle :bezradny: Wcześniej, z tego co zdążyłam doczytać, pokładałeś dużą nadzieję w nim. A to jest w ogóle płatny ośrodek ten w Gliwitz ... ?

Ludziska ... czemu żaden inny benzyniarz nie ujawnił swojego oblicza :shock: ? Sami widzicie, że benzo aż tak bardzo mordy nie wykrzywia ... :roll: No chyba, że boicie się komentarzy, faktycznie trzeba uważać, zwł. jak ktoś ma słabą psyche ( ja wrzuciłam swoje foty bez większego zastanawiania się i kalkulacji, w przypływie lepszego nastroju i żeby się nie marnowały, skoro już je natrzaskałam w lecie )

Pozdrawiam w bardzo kiepskim humorze wszystkich nadal biorących, powoli odstawiających, jednym cięciem odstawiających i już nie biorących :roll:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:29
Arasha ale dobrze wygladasz.
tropiciel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tosia_j 19 paź 2014, 21:40
Podrygujaca Resztka Arashy kojarzy mi sie z przepolowiona dzdzownica :(
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4445
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:42
tosia_j napisał(a):Podrygujaca Resztka Arashy kojarzy mi sie z przepolowiona dzdzownica :(


Mowisz, ze nie ma tozsamosci i zyje instynktami? Ciezkie.
tropiciel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 21:46
Ludzie, dajcie mi spokój :silence: , bo moje obecne samopoczucie to naprawdę kiepski temat do żartów !

Aha ... nie jestem żadnym stawonogiem :? Już prędzej kosmitą :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tosia_j 19 paź 2014, 21:47
Arasha, sorki. Ale tak obrazowo opisalas....
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4445
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:49
sorry
tropiciel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 21:50
tosia_j,

akurat na Ciebie się nie gniewam, bo wiem żeś spoko kobita. A ja już tak mam, że się czasem rozpiszę za bardzo. Planowałam nawet kiedyś napisać książkę o takich różnych ludzkich dziwadłach ... może jak będę miała więcej energii ( na co się nie zanosi ) to wrócę do tematu.

A co Ciebie, kochana przywiało do tematu benzo ? Bo nie podejrzewam Ciebie o branie :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tosia_j 19 paź 2014, 21:53
Odstawialam z trudem lexotan
A przywiodla mnie reklama Arashy ze tu jest zgrana paka ;p
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4445
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do