Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 paź 2014, 23:56
Przemek_44 napisał(a):
Arasha napisał(a):Btw Serio uważasz, że nie jestem taka najgorsza ? A to zdjęcie z miśkiem na głowie :shock: ???


Tak, serio uważam (a mam ponoć dobry gust), że jesteś nie tylko ładna, a nawet bardzo ładna, a na nie których zdjęciach piękna, choć trochę mizerna..zważ jeszcze na to, że nie masz żadnych (ja przynajmniej nie widzę) upiększaczy typu cienie, szminka, kredka do brwi (mieszkam z dwoma kobietami w tym jedną 20-letnią to coś nie coś o tym wiem:)..), odpowiednia kiecka, szpile, to już w ogóle mogłabyś zaszokować swoją urodą..Powiem jeszcze więcej..zupełnie nie wyglądasz na te swoje 30 lat, ja bym CI dał wiek pomiędzy 19 do góra 26 lat..

Po wiem szczerze,że na zdjęciu z miśkiem szczególnie mi się podobasz:)..dodam do tego wszystkiego, że uważam, że masz bardzo niską samoocenę (jak większość ludzi na tym forum) i wciąż mam przypuszczenie (może mylne), że ta twoja etymofobia jest tylko wierzchołkiem góry lodowej u ciebie, a pod nią fobia społeczna, może też trochę umiarkowana agorafobia, choć tak naprawdę to trudno to wszystko ocenić skoro podczas gdy łykasz regularnie Clona

Jeszcze raz dziękuję Ci Przemku za podniesienie mojej samooceny :105: , chociaż nie uważam, żeby była jakaś masakrycznie niska. U mnie jest inny problem - brak akceptacji rówieśników praktycznie od zawsze ( w każdej szkole, na koloniach, podwórku, teraz na studiach ), niby przywykłam i olałam, ale jak widać nie do końca :bezradny: Coś musi we mnie być takiego, co właśnie ludzi ode mnie odpycha. Ale ja nie mam już siły się z tym szarpać. Powiem Ci, że to nie jest raczej fobia społeczna, bo ja się np. ze starszymi ludźmi zawsze dobrze dogadywałam, z zupełnie obcymi ( np. współpasażerami w pociągach, jak jeszcze jeździłam :? ) również. Zresztą to ja zazwyczaj rozpoczynałam rozmowę, bo w sumie nie jestem jakąś cichą myszą, tylko bardziej rozkrzyczaną gadułą :mrgreen: Ale cóż, już dawno temu zrozumiałam, że nikogo nie zmuszę do tego, żeby mnie lubił :bezradny: Wiesz, co Ci jeszcze powiem ... miałam taką sytuację 11 lat temu, jak robiłam prawko. Miałam bardzo fajnego instruktora ( w sumie sama go sobie wybrałam w ciemno - intuicja 8) ), od pierwszej jazdy miałam z nim super kontakt, a gościu był w wieku moich rodziców i miał córkę dokładnie w moim. No i on był chyba pierwszą osobą, która mi powiedziała, tak już pod koniec naszych jazd, że jestem ... ładną dziewczyną :? Ja nigdy tak o sobie nie myślałam, głównie dlatego, że nie interesowałam się chłopakami ( tylko nauka i nauka, nawet na studniówce nie byłam, przynajmniej zaoszczędziłam sporo kasy na dodatkowe jazdy z panem instruktorem :mrgreen: ), a poza tym, jak byłam nastolatką to rodzice trochę wbrew mojej woli obcięli mnie na krótko i miałam straszny kompleks na tym punkcie ... po prostu siebie nie akceptowałam :? ( dodatkowo tego, że dojrzewam również ). A jak mi już włosy podrosły, to znowu mi wszyscy nad uchem marudzili, że powinnam ściąć dla wygody. Całe szczęście, że już wtedy miałam trochę asertywności i się nie zgodziłam, bo bym pewnie w ogóle z domu nie wychodziła.

Muszę Ci powiedzieć, Przemku, że jesteś bardzo spostrzegawczy :D Masz rację, zdjęcia są w wersji saute. Ja nie używam żadnych upiększaczy ( poza lakierem do paznokci ) - nie jestem przyzwyczajona, szkoda mi czasu, bo i tak się nigdy nie wyrabiam, no i jak widać ... chyba nie są mi niezbędne :pirate: A do zdjęć się przyłożyłam ... zaszalałam w te wakacje i zrobiłam sobie sama parę małych foto sesji ( m.in. tę w ogrodzie ), na niektórych zdjęciach podobno ciężko mnie rozpoznać ( nawet matka z wujkiem mieli problem, serio :P ). A to zdjęcie z miśkiem wrzuciłam tak dla jaj, bo jest zupełnie inne od pozostałych. Ciekawe, co Ci się w nim podoba ? Może to, że jestem w okularach ... ? Tak, tak, jestem okularnicą i noszę na co dzień brille, ale chyba mi w nich do twarzy :P

Co do mojego leczenia ... to ja bym już dawno je podjęła ( robiłam nawet małe przymiarki ), gdyby nie ten cholerny lęk. A większość psychotropów typu ssri daje na początku leczenia uboki typu mdłości, co jest dla mnie nie do przeskoczenia :bezradny: No więc, pozostaje mirtazapina nasennie i Clony co drugi dzień ( ale próbuję brać mniejsze dawki, jak się tylko da ).

Jeszcze raz dziękują za takie zainteresowanie moją osobą :P W ogóle fajny z Ciebie gość - podnosisz wiele ludzi na duchu, Andrzej to już chyba peany na Twoją cześć pisze. A my nadal nie wiemy, jak Ty wyglądasz :shock: I się pewnie nie dowiemy.

-- 18 paź 2014, 23:10 --

Przemku, tak na marginesie ... na jakiej podstawie twierdzisz, że masz dobry gust :shock: ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 00:55
Koleś nie wypowiadaj się w temacie, o którym nie masz zielonego pojęcia i nie oceniaj ludzi, o których nic nie wiesz :pirate: Tu jest zgrana ekipa i nie psuj nam tego !!! Dziękuję za uwagę.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 19 paź 2014, 01:21
tropiciel napisał(a):Wyidealizowany jakis tam Przemek, madry, dorosly i rozumiejacy. Na pewno zapewni poczucie bezpieczenstwa i doceni kim jestes. Wniesie energie w Twoje zycie i dostarczy emocji, jakich nigdy nie doswiadczylas choc o nich marzylas.
Niestety, rzeczywistosc jest brudna - on chce chce Cie tylko wyrucha**.


..Ot i powiedział co wiedział.., zawsze pojawi się jakiś DUPEK z internetu (tacy zwani są TROLLAMI), którzy jak jest zbyt sympatycznie w poście to muszą wpuścić trochę jadu ..Widać że sam siebie nie lubisz człowieku i patrzysz na innych przez pryzmat swojego nieszczęścia..

Jestem żonaty, dzieciaty, cierpię na agorafobie (problem z wychodzeniem na zewnątrz) i tylko czekam, żeby wsiąść w zatłoczony PKS i jechać do koleżanki bodajże do Krakowa (4 -5 godz jazdy) żeby ją zaliczyć, a to wszystko w konspiracji przed żoną z którą mieszkam, która na pewno niczego nie zauważy..Walnij się człowieku w łeb za nim coś napiszesz! DEBIL ..NO COMMENTS..:(
Artykuł o uzależnieniach od Zolpidemu (Stilnoxu) w Newsweek Polska Uwolnić się od życia - A.Szulc

www.lekomaniablog.pl.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59
Lokalizacja
*- WIELKA OTCHŁAŃ INTERNETU -*

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 paź 2014, 13:08
tropiciel napisał(a):Wyidealizowany jakis tam Przemek, madry, dorosly i rozumiejacy. Na pewno zapewni poczucie bezpieczenstwa i doceni kim jestes. Wniesie energie w Twoje zycie i dostarczy emocji, jakich nigdy nie doswiadczylas choc o nich marzylas.
Niestety, rzeczywistosc jest brudna - on chce chce Cie tylko wyrucha**.

Słabe trolle nie mają tu zbyt długiego żywota.

Radzę uważać..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32806
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 19 paź 2014, 15:11
Trolluje was :smile: Poza tym Arasha ładna kobieta brałbym :twisted:

Wyszedłem z detoksu po niecałych 2 tygodniach od 8 pazdziernika nie biorę niczego,bo 8 mnie przyjął szpital :smile: Przedtem była przerwa z benzo ,ale znów poszedł w ruch tramal i koda.Trzy dni przed przyjęciem zrobiłem takiego miksa ,że miałem dwie rułki w organizmie przez pierwsze dni pobytu w Gliwicach Ośrodek Familia.Obecnie jest dobrze i stan fizyczny ok,a nawet super ,bo dużo schudłem.Miałem zostać minimum 3 miesiące taki był cel jednak jestem jaki jestem wyszedłem i czuje ,że dam radę odstawić wszystko.Przekonywali mnie żebym został ,ale no ja uparty z natury jestem i nawet stawając na rękach niczego nie ugrali , wydzwonili pół mojej rodziny żeby wpłynąć na zmianę mojej decyzji.Początkowo będąc w pokoju "detoks" dużo od pierdla to się nie rożni.Po wyjściu z detoksu można samemu chodzić sikać poruszać się po budynku bez obstawy,ale ale reguły,rygor,większość ludzi, to chodzące regulaminy i tu też wszystko przypomina wiezienie. Jak obserwowałem te cyrki ze sprzątaniem ,zasadami,regułami,kapowaniem ,to mnie to irytowało jak i równocześnie bawiło.Jednak te wojskowe zasady i jeden wielki cyrk na kółkach który może z początku wydawać się bezsensowny ,po dłuższym zastanowieniu ma sens :smile: Jakby nie było ćpuny,alkoholicy kłamią są nieuczciwi wobec siebie co skutkuje powrotem do nałogu tam te wszystkie rygory uczą uczciwości wobec siebie,innych nawyków,kultury itd. to tylko jeden z wielu przykładów do których doszedłem ;) Na detoskie poznałem opiatowca i powiedział ,że szpital bardzo przypomina warunki monarowskie(ośrodek Familia to podobno najlepszy w całej Polsce).
Schodziłem z całego gówna będąc na relanium czego niedokonczyli ,bo "uciekłem". Niewypisali mi na recepcie go (i dobrze).Jestem na nowym leku neuroleptyku perazynie O BOZE obiecałem sobie ,że więcej żadnego neuroleptyka tłumacząc ,że ryje beret co jest prawdą ,ale głównie chodziło o niedziałanie tramalu przez nie .:8): Do tego mam małe dawki Depakine Chrono rano i wieczorem.
Pomimo krótkiego pobytu dużo sobie przemyślałem, zmienili moje spojrzenienie na nałóg...Czuje motywację ,nie chce tego brać ,odstawie to gó.wno na zawsze :smile:

https://www.youtube.com/watch?v=7swtcluGLWQ
Kotanski dobrze zobrazował Familie ,rozstrzelanie ,wszystko łatwe o dupe potłuc!
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
825
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 19 paź 2014, 16:32
JużTuByłem, ja pierdyle. Detox kojarzy mi się z czymś strasznym i okropnym. A ściany były chociaż pomalowane ? :P
"Proszę myśleć pozytywnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Krakozja

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 21:21
Dziękuję moderacji za usunięcie chamskich postów sfrustrowanych trolli :pirate: ( Przemek załatwiłam to, bo mnie samą to wkurzało niemiłosiernie i nie chciałam, żebyś musiał się tłumaczyć - tak na przyszłość ... to niczyja sprawa, jaki jest Twój stan cywilny, ani to gdzie mieszkasz, to nikogo nie upoważnia do komentarzy, których nie ma co komentować, czasem lepiej przemilczeć :silence: i nie dawać trollom satysfakcji )

Czy wszyscy już zdążyli sobie pooglądać Arashę :shock: ??? Jakby co ... powiem wam w sekrecie, że te zdjęcia i w ogóle cała Arasha to jedna wielka bańka mydlana :? Bo tak naprawdę to Arasha nie istnieje ( ani społecznie, ani zdrowotnie, ani w żadnym innym aspekcie życia ), co nie znaczy, że jakaś tam ostatkiem sił podrygująca resztka Arashy nie cieszy się z komplementów. Owszem, cieszy się :smile: Zwłaszcza że ludzie z forum to jedyni znajomi Arashy i dlatego Arasha ceni sobie każdą życzliwie nastawioną forumową duszę :smile:

A tak na marginesie, Arasha nie jest do brania :mrgreen: zresztą zapewniam, że w realu nikt by jej nie chciał.

Ślązaku ( tak sądzę po tym KATO ), myślisz że dasz radę samemu bez benzo :? Chyba już wcześniej próbowałeś. I trochę dziwi mnie czemu zrezygnowałeś z fachowego detoksu, skoro sam piszesz, że nie było tak źle :bezradny: Wcześniej, z tego co zdążyłam doczytać, pokładałeś dużą nadzieję w nim. A to jest w ogóle płatny ośrodek ten w Gliwitz ... ?

Ludziska ... czemu żaden inny benzyniarz nie ujawnił swojego oblicza :shock: ? Sami widzicie, że benzo aż tak bardzo mordy nie wykrzywia ... :roll: No chyba, że boicie się komentarzy, faktycznie trzeba uważać, zwł. jak ktoś ma słabą psyche ( ja wrzuciłam swoje foty bez większego zastanawiania się i kalkulacji, w przypływie lepszego nastroju i żeby się nie marnowały, skoro już je natrzaskałam w lecie )

Pozdrawiam w bardzo kiepskim humorze wszystkich nadal biorących, powoli odstawiających, jednym cięciem odstawiających i już nie biorących :roll:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:29
Arasha ale dobrze wygladasz.
tropiciel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tosia_j 19 paź 2014, 21:40
Podrygujaca Resztka Arashy kojarzy mi sie z przepolowiona dzdzownica :(
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5800
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:42
tosia_j napisał(a):Podrygujaca Resztka Arashy kojarzy mi sie z przepolowiona dzdzownica :(


Mowisz, ze nie ma tozsamosci i zyje instynktami? Ciezkie.
tropiciel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 21:46
Ludzie, dajcie mi spokój :silence: , bo moje obecne samopoczucie to naprawdę kiepski temat do żartów !

Aha ... nie jestem żadnym stawonogiem :? Już prędzej kosmitą :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez tosia_j 19 paź 2014, 21:47
Arasha, sorki. Ale tak obrazowo opisalas....
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5800
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:49
sorry
tropiciel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 19 paź 2014, 21:50
tosia_j,

akurat na Ciebie się nie gniewam, bo wiem żeś spoko kobita. A ja już tak mam, że się czasem rozpiszę za bardzo. Planowałam nawet kiedyś napisać książkę o takich różnych ludzkich dziwadłach ... może jak będę miała więcej energii ( na co się nie zanosi ) to wrócę do tematu.

A co Ciebie, kochana przywiało do tematu benzo ? Bo nie podejrzewam Ciebie o branie :bezradny:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do