Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Stifler19 14 paź 2014, 20:13
przy odstawieniu benzo pomocne mogą być neuroleptyki, spowolnią aktywność mózgu, uspokoją, polecam pernazyne i oczywiście bardzo przydatne są antydepresanty np. paroksetyna po kilku tygodniach dobrze działa przeciwlękowo, na sen najlepsze antydepresanty to mianseryna, mirtazapina, neuroleptyki dobre na sen i na uspokojenie to kwetiapina, olanzapina, tisercin...połączenie pernazyny z paroksetyną kiedys bardzo mi pomoglo na lęki...teraz paroksetyna i kilka mocnych fajek dziennie to super połączenie, odczuwalne zrelaksowanie na codzień, dym tytoniowy według mnie dobrze wzmacnia dzialanie antydepresantu
Paroksetyna 60 mg Nikotyna
Clonazepam 0.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
21 cze 2012, 02:18

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez 2004borys 14 paź 2014, 21:26
Benzo można łatwo odstawić. Najprostrzym sposobem jest zastąpić je alkoholem i ziołem. Do tego w chwilach zwiększonego stresu amfetamina lub kokaina (w zależności od zasobności portfela).
sulpiryd 200 mg
fluoksetyna 40 mg
wenlafaksyna 112,5 mg
olanzapina 7,5 mg
klorazepan 20 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
02 mar 2012, 19:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 14 paź 2014, 22:07
dzisijej nocy sp,alem juz normalnie tltlko za dnia mocne napiecje mialem, jaki moze byc na to lek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gossia 14 paź 2014, 23:26
dziękuje buraczek..poczytałam o kwetiapinie ..oczywiście jak ze wszystkim jedni chwala drudzy odradzaja.. trzeba samemu spróbować:)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 cze 2014, 12:34

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez devnull 15 paź 2014, 02:41
2004borys napisał(a):Benzo można łatwo odstawić. Najprostrzym sposobem jest zastąpić je alkoholem i ziołem. Do tego w chwilach zwiększonego stresu amfetamina lub kokaina (w zależności od zasobności portfela).


góvno prawda, najskuteczniejszy sposób to nawdychanie się toluenu zawartego w butaprenie, niszczy połaczenia nerwowe w tym wadliwe, które się po
niedługim czasie się regenerują :D

a tak na serio, jedyny sposób to powolne zmniejszanie dawki, lub szybsze z wsparciem neuroleptyku (np. sedatywny chloroprotyksen), antydepresantu (ssri z wyjatkiem sertraliny)
i leków zmniejszajacych napiecie miesni, czasem w podbramkowych sytuacjach stosuje się Buprenorfinę - jeśli stosowano wysokie dawki.

chloroprotyksen stosuje sie u alkoholików, wiec warto sprobować, bo to bezpieczny i skuteczny lek.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Reiben 15 paź 2014, 03:08
devnull napisał(a): (ssri z wyjatkiem sertraliny)

dlaczego?
Reiben
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 paź 2014, 10:29
2004borys napisał(a):Benzo można łatwo odstawić. Najprostrzym sposobem jest zastąpić je alkoholem i ziołem. Do tego w chwilach zwiększonego stresu amfetamina lub kokaina (w zależności od zasobności portfela).

zapomniałeś jeszcze dodać morfinę i heroinę,,,a może jakiś patent z RC ? . I po co nam wtedy benzo ? Gratuluję debilizmu .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 16 paź 2014, 11:21
Leki zmniejszające napięcie mięśni - Prometazyna (Diphergan) , Hydroksyzyna ,Baclofen , Mydocalm, Złoty Korzeń Psyche Komfort Sen ( zwiększa odporność na stres uzupełnia dietę w składniki łagodzące napięcie nerwowe) .

-- 16 paź 2014, 18:00 --

góvno prawda, najskuteczniejszy sposób to nawdychanie się toluenu zawartego w butaprenie, niszczy połaczenia nerwowe w tym wadliwe, które się po
niedługim czasie się regenerują :D


Dobre, jest jeden mankament, połączenia się nie regenerują,pod Warszawą jest dożywotnia "przechowalnia " dla namiętnych wdychaczy klejopodobnych specyfików.Nic tak nie niszczy mózgu jak kleje.

-- 16 paź 2014, 19:02 --

gossia, jak si sprawuje kwetiapina, o ile, oczywiście, zaczęłaś jej doświadczać. Wiem, że są różne opinie, ale widzi mi się, że jest niezła. Pytam, bo ewentualnie można przy naszych przypadłościach brać doraźnie, tak myślę, dobrze działa np na derealizację, ja nie mam, ale mnie kusi , bo działa uspokajająco, nasennie itp .
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 paź 2014, 01:09
Przyglądałem się ostatnio tylko, bo nie bardzo miałem czas pisać..może trochę nie w porę, ale odniosę się do nie których kwestii

buraczek58 ja też, podobnie jak Ty uważam, że Tegretol, Neurotop (karbamazepina) jest lepszy od Depakine Chrono, oba to środki o działaniu przeciwdrgawkowym stosowane też jako stabilizatory nastroju, działają inaczej niż benzodiazepiny, ale ponoć mają umiarkowane działanie uspokajające, mają też korzystny wpływ na rozdrażnienie, drażliwość, agresję, zapobiegają nadmiernym wychyleniom nastroju w przeciwstawnych biegunach tzw "górki i dolinki" które dla człowieka uzależnionego są tak samo trudne do ogarnięcia..Ja długo brałem Neurotop, także 3 lata po odstawieniu leków BDZ, później lekarka mi zamieniła na Depakine, po której kurde kilka kilo prawdopodobnie przytyłem,a że jestem cukrzykiem to teraz będę ją zamieniał z powrotem na Neurotop, bo niestety bywam drażliwy i impulsywny, cierpię też na lęk uogólniony..

Kwetiapinę też biorę od dłuższego czasu na noc w bardzo malutkiej dawce, bo pół tabletki 0.25 mg, a mam zalecone od 0.25 - 0.5 mg, moja psychiatra mówi, że lek ma dobry wpływ na sen, ponieważ przy okazji badań nad nim odkryto, że przedłuża głęboką fazę REM, przez co człowiek budzi się bardziej wyspany..Ja ogólnie mam ciężkie sny, ale rzeczywiście po nim zwykle była zwała..Niektórzy ludzie biorą i dużo większe dawki, gdzieś czytałem że ktoś komuś przepisał na odstawkę BDZ, ale ciekawe jest to,że lek nasennie działa tylko w małych dawkach, w większych już nie..to lek głównie o działaniu przeciwpsychotycznym stosowany głównie w schizofrenii

Arasha He he, zabawne z Ciebie stworzenie :) przyznam się, że ja też widziałem twoje zdjęcia w dziale fotek i bardzo rozbawił mnie twój komentarz .." o to Arasha, co wyglądem odstrasza" :)) a pod spodem ślicznotka..Co to kokieteria, czy lustra w domu nie masz?? ..
Ehh gdybym był 40 lat młodszy :(...to bym miał 5 lat :)) Po co Ty w ogóle łykasz tego Clona Ty gdzie nie pójdziesz, będziesz facetom serca łamać, a w środkach komunikacji miejskiej jak się źle poczujesz to faceci będą Ci do nóg się rzucać, żeby Cię cucić, albo podtrzymać! :)A w avatarze durny mapet :) " Arasha co wygladem odstraza"..:) dobre
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 17 paź 2014, 23:37
andrzej57 napisał(a): Powietrzny Kowal, jak ja czytałem wszystkie posty od początku do końca nt. benzodiazepin - to nieźle "nakręcony" chodziłem w co się wpakowałem,ale już mi to minęło i prę do przodu. A prawdą jest,że w życiu nic nie dzieje się bez przypadku - miałem znaleźć to forum widocznie i wówczas zastanowiłem się,po co ja je biorę (biorąc leki na choroby przewlekłe), a szczerze powiem,że tolerka mi nie rosła i mógłbym spokojnie łykać te 2 mg, ale po co? Więc zjeżdżam w dól z clonami na spokojnie i już bez nakręcania się.
Historia każdego z nas tu na forum jest inna, ale cel mamy wspólny jak w temacie tego działu. Pozdrawiam walczących z benzo. Andrzej

U mnie to "nieco ciekawostka" bo jako aleksytymik wiem logicznie w 100% co robię biorąc benzo. Wiem, że i jak jestem uzależniony.
Wiem, że nie zwiększam dawek i nie robię tego poza bardzo rzadkimi epizodami.
Wiem, że nie mam zamiaru nic z tym robić bo więcej będzie szkód niż zysków.
Oczywiście jako aleksytymikowi jest mi z tym nijak. Jednak wiem o tym (w swoim przypadku) raczej wszystko. Logicznie więc to też pewien rodzaj "walki" ;)

Arasha napisał(a):Powietrzny Spoko luz :D Nie mam w zwyczaju uważać za ignorantów osób, których nie znam bliżej. Bo niby na jakiej podstawie :? Po prostu nie widziałam Cię wcześniej w tym wątku i odniosłam wrażenie, żeś zabłądził tu przypadkiem / ewentualnie nie mając nic ciekawszego do czytania ...

Alesz droga Araszo! Widziałem, że spokolus jeszcze zanim cokolwiek odpisałaś (w innym wypadku od nasajmfpierowego poczontku pisałbym niennaganie i bes błendóf! xDD)
W moim życiu nie ma pszypadkuf! (no może poza tym jak się czasem czasnę młotkiem w mały palooszek!) Hahahahahah.

Arasha napisał(a):A czemu Ty twierdzisz, że jestem misiowa, a co lepsze miś :shock: ???

Nie, nie!... :D Nie wiedziałem spoczontku jaka płeć a nie miałem siły grzebać w historyji :D
A co do różnic między misiem a misiową to poza ogoolnie pszyjentymi s pozycji fizyjologijii raczej innych nie doszczegam! (a jusz na pewno nie klasyfikooję na lepsze/gorsze - miś to miś!) xDDD

buraczek58 napisał(a):Powietrzny Kowal, wesoły z Ciebie chłopaczek :mrgreen:

(hciałem odruhowo odpisać "wiem Buraczku!" - ale pszemyślałem jak ta dama poniżej i zmieniłem zamysł! xDDDD)
Obrazek


Tak więc odpiszę, że wesoły ze mnie hopaczek!... Selerku! Hahahahhah.
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 paź 2014, 00:19
Przemek_44 napisał(a):Arasha He he, zabawne z Ciebie stworzenie :) przyznam się, że ja też widziałem twoje zdjęcia w dziale fotek i bardzo rozbawił mnie twój komentarz .." o to Arasha, co wyglądem odstrasza" :)) a pod spodem ślicznotka..Co to kokieteria, czy lustra w domu nie masz?? ..
Ehh gdybym był 40 lat młodszy :(...to bym miał 5 lat :)) Po co Ty w ogóle łykasz tego Clona Ty gdzie nie pójdziesz, będziesz facetom serca łamać, a w środkach komunikacji miejskiej jak się źle poczujesz to faceci będą Ci do nóg się rzucać, żeby Cię cucić, albo podtrzymać! :)A w avatarze durny mapet :) " Arasha co wygladem odstraza"..:) dobre

Przemku, dziękuję bardzo za miłe słowa, ale muszę się jakoś do tego odnieść. No więc tak. Po pierwsze, na zdjęciach wyszłam dużo lepiej niż w realu, pewnie dlatego, że robiłam je z myślą o kimś i się starałam :D , a ten ktoś koniec końców stwierdził, że mu się znudziłam ( bo mu się wszystko szybko nudzi ), chociaż nie widział mnie jeszcze w realu i ... zwyczajnie olał :roll: Ale to nic. Ja nigdy nie przywiązywałam wagi do facetów, teraz mi się trochę na forum odmieniło, ale chyba nie było warto :silence: ( po cichu mam jednak nadzieję, że są także przyzwoici faceci, a jednocześnie nie do końca tacy zwyczajni, jak dajmy na to bankowcy czy pracownicy korpo ). Inna sprawa, że nawet sama się sobie na tych zdjęciach podobam i podnosi mi to poczucie własnej wartości, co na pewno jest ważne. Ale znowu co z tego, jak wystarczy, że spotkam dziewczyny z uczelni i znowu czuję się sprowadzona do parteru, chociaż nie mam powodu :roll: Kolejna kwestia - podpis nad pierwszym zdjęciem - tak mi się fajnie zrymowało i postanowiłam to wrzucić w takiej formie. Co do rzucania się facetów na mój widok, to nie zauważyłam przez prawie 30 lat, ale może ja ich onieśmielam ... cholera wie :? A ja nawet polubiłam męskie towarzystwo i żałuję, że nie jestem na jakimś bardziej technicznym kierunku, bo mam bab po dziurki w nosie :pirate: I ostatnia sprawa ... mimo wszystko, zważywszy na moją fobię, wolałabym nie zwracać na siebie uwagi w środkach komunikacji zbiorowej :mrgreen:

Btw Serio uważasz, że nie jestem taka najgorsza ? A to zdjęcie z miśkiem na głowie :shock: ???

Powietrzny Dobrze, żeśmy to sobie jakoś wyjaśnili, bo nie lubię niedomówień :D

Miłej nocki wszystkim ( sobie również ) życzę :zzz:

-- 17 paź 2014, 23:37 --

Czemu mój avek Ci się nie podoba Przemku :why: Przecież jest taki kochany :angel: I ja się z nim od jakiegoś czasu bardzo utożsamiam. To taka moja druga natura ... niezmanierowana jeszcze przez życie i psychotropy :mhm:

Powietrzny Czy dobrze rozumiem, że zaliczasz się do szacownego grona "benzyniarzy" ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 18 paź 2014, 17:19
Arasha napisał(a):No więc tak. Po pierwsze, na zdjęciach wyszłam dużo lepiej niż w realu, pewnie dlatego, że robiłam je z myślą o kimś i się starałam :D


No tak, tere fere..Arasha wiadomo, że każdy człowiek ma lepszy i gorszy dzień, na jednym zdjęciu wychodzi lepiej, na innym gorzej, zaraz po przebudzeniu wygląda inaczej, a jeszcze inaczej gdy np. kobieta wróci od fryzjera i ma ładny makijaż na twarzy, jednakże jak dziewczyna jest ładna, to nawet jak worek po ziemniakach założy na siebie to i tak pozostanie ładna


Arasha napisał(a):Btw Serio uważasz, że nie jestem taka najgorsza ? A to zdjęcie z miśkiem na głowie :shock: ???


Tak, serio uważam (a mam ponoć dobry gust), że jesteś nie tylko ładna, a nawet bardzo ładna, a na nie których zdjęciach piękna, choć trochę mizerna..zważ jeszcze na to, że nie masz żadnych (ja przynajmniej nie widzę) upiększaczy typu cienie, szminka, kredka do brwi (mieszkam z dwoma kobietami w tym jedną 20-letnią to coś nie coś o tym wiem:)..), odpowiednia kiecka, szpile, to już w ogóle mogłabyś zaszokować swoją urodą..Powiem jeszcze więcej..zupełnie nie wyglądasz na te swoje 30 lat, ja bym CI dał wiek pomiędzy 19 do góra 26 lat..

Po wiem szczerze,że na zdjęciu z miśkiem szczególnie mi się podobasz:)..dodam do tego wszystkiego, że uważam, że masz bardzo niską samoocenę (jak większość ludzi na tym forum) i wciąż mam przypuszczenie (może mylne), że ta twoja etymofobia jest tylko wierzchołkiem góry lodowej u ciebie, a pod nią fobia społeczna, może też trochę umiarkowana agorafobia, choć tak naprawdę to trudno to wszystko ocenić skoro podczas gdy łykasz regularnie Clona

-- 18 paź 2014, 17:57 --

Arasha napisał(a):ostatnia sprawa ... mimo wszystko, zważywszy na moją fobię, wolałabym nie zwracać na siebie uwagi w środkach komunikacji zbiorowej :mrgreen:


tak na koniec tego postu powiem, że ogólnie to bardzo fajna i sympatyczna dziewczyna z Ciebie Arashka, szkoda tylko, że się w ogóle nie leczysz :(..bo łykanie Clona to żadne leczenie..Nie twierdzę, że już, zaraz powinnaś go odstawiać ale przydała by Ci się na początek porządna, dobra psychoterapia, aby zbudować w Tobie jakieś podwaliny, fundament lepszego, wyższego poczucia wartości, bo coś mi mówi, że nie masz zaniżoną samoocenę, mam rację? czy nie?..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gossia 18 paź 2014, 23:43
Przemek 44 podaj linka do działu fotek :) też się wypowiem:)
Buraczek jeśli chodzi o kwetiapinę to biorę 3dzień (wieczór) i dopiero dziś wzięłam prawie całkowicie tabletkę bo się bałam , że będę mieć uczulenie, ale chyba jest ok..w zasadzie nie czuję różnicy narazie. .biorę jeszxze lerivon i on uspokaja i usypia bardzo do tego dodaje kilogramów..i to bardzo więc jeśli ktoś chce przybyć to niech lepiej unika Lerivonu nawt w małej dawce..

-- 18 paź 2014, 23:45 --

Całà * tabletkę..
Jestem uczulona na leki z wychwytem serotoniny ..
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 cze 2014, 12:34

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 paź 2014, 23:56
Przemek_44 napisał(a):
Arasha napisał(a):Btw Serio uważasz, że nie jestem taka najgorsza ? A to zdjęcie z miśkiem na głowie :shock: ???


Tak, serio uważam (a mam ponoć dobry gust), że jesteś nie tylko ładna, a nawet bardzo ładna, a na nie których zdjęciach piękna, choć trochę mizerna..zważ jeszcze na to, że nie masz żadnych (ja przynajmniej nie widzę) upiększaczy typu cienie, szminka, kredka do brwi (mieszkam z dwoma kobietami w tym jedną 20-letnią to coś nie coś o tym wiem:)..), odpowiednia kiecka, szpile, to już w ogóle mogłabyś zaszokować swoją urodą..Powiem jeszcze więcej..zupełnie nie wyglądasz na te swoje 30 lat, ja bym CI dał wiek pomiędzy 19 do góra 26 lat..

Po wiem szczerze,że na zdjęciu z miśkiem szczególnie mi się podobasz:)..dodam do tego wszystkiego, że uważam, że masz bardzo niską samoocenę (jak większość ludzi na tym forum) i wciąż mam przypuszczenie (może mylne), że ta twoja etymofobia jest tylko wierzchołkiem góry lodowej u ciebie, a pod nią fobia społeczna, może też trochę umiarkowana agorafobia, choć tak naprawdę to trudno to wszystko ocenić skoro podczas gdy łykasz regularnie Clona

Jeszcze raz dziękuję Ci Przemku za podniesienie mojej samooceny :105: , chociaż nie uważam, żeby była jakaś masakrycznie niska. U mnie jest inny problem - brak akceptacji rówieśników praktycznie od zawsze ( w każdej szkole, na koloniach, podwórku, teraz na studiach ), niby przywykłam i olałam, ale jak widać nie do końca :bezradny: Coś musi we mnie być takiego, co właśnie ludzi ode mnie odpycha. Ale ja nie mam już siły się z tym szarpać. Powiem Ci, że to nie jest raczej fobia społeczna, bo ja się np. ze starszymi ludźmi zawsze dobrze dogadywałam, z zupełnie obcymi ( np. współpasażerami w pociągach, jak jeszcze jeździłam :? ) również. Zresztą to ja zazwyczaj rozpoczynałam rozmowę, bo w sumie nie jestem jakąś cichą myszą, tylko bardziej rozkrzyczaną gadułą :mrgreen: Ale cóż, już dawno temu zrozumiałam, że nikogo nie zmuszę do tego, żeby mnie lubił :bezradny: Wiesz, co Ci jeszcze powiem ... miałam taką sytuację 11 lat temu, jak robiłam prawko. Miałam bardzo fajnego instruktora ( w sumie sama go sobie wybrałam w ciemno - intuicja 8) ), od pierwszej jazdy miałam z nim super kontakt, a gościu był w wieku moich rodziców i miał córkę dokładnie w moim. No i on był chyba pierwszą osobą, która mi powiedziała, tak już pod koniec naszych jazd, że jestem ... ładną dziewczyną :? Ja nigdy tak o sobie nie myślałam, głównie dlatego, że nie interesowałam się chłopakami ( tylko nauka i nauka, nawet na studniówce nie byłam, przynajmniej zaoszczędziłam sporo kasy na dodatkowe jazdy z panem instruktorem :mrgreen: ), a poza tym, jak byłam nastolatką to rodzice trochę wbrew mojej woli obcięli mnie na krótko i miałam straszny kompleks na tym punkcie ... po prostu siebie nie akceptowałam :? ( dodatkowo tego, że dojrzewam również ). A jak mi już włosy podrosły, to znowu mi wszyscy nad uchem marudzili, że powinnam ściąć dla wygody. Całe szczęście, że już wtedy miałam trochę asertywności i się nie zgodziłam, bo bym pewnie w ogóle z domu nie wychodziła.

Muszę Ci powiedzieć, Przemku, że jesteś bardzo spostrzegawczy :D Masz rację, zdjęcia są w wersji saute. Ja nie używam żadnych upiększaczy ( poza lakierem do paznokci ) - nie jestem przyzwyczajona, szkoda mi czasu, bo i tak się nigdy nie wyrabiam, no i jak widać ... chyba nie są mi niezbędne :pirate: A do zdjęć się przyłożyłam ... zaszalałam w te wakacje i zrobiłam sobie sama parę małych foto sesji ( m.in. tę w ogrodzie ), na niektórych zdjęciach podobno ciężko mnie rozpoznać ( nawet matka z wujkiem mieli problem, serio :P ). A to zdjęcie z miśkiem wrzuciłam tak dla jaj, bo jest zupełnie inne od pozostałych. Ciekawe, co Ci się w nim podoba ? Może to, że jestem w okularach ... ? Tak, tak, jestem okularnicą i noszę na co dzień brille, ale chyba mi w nich do twarzy :P

Co do mojego leczenia ... to ja bym już dawno je podjęła ( robiłam nawet małe przymiarki ), gdyby nie ten cholerny lęk. A większość psychotropów typu ssri daje na początku leczenia uboki typu mdłości, co jest dla mnie nie do przeskoczenia :bezradny: No więc, pozostaje mirtazapina nasennie i Clony co drugi dzień ( ale próbuję brać mniejsze dawki, jak się tylko da ).

Jeszcze raz dziękują za takie zainteresowanie moją osobą :P W ogóle fajny z Ciebie gość - podnosisz wiele ludzi na duchu, Andrzej to już chyba peany na Twoją cześć pisze. A my nadal nie wiemy, jak Ty wyglądasz :shock: I się pewnie nie dowiemy.

-- 18 paź 2014, 23:10 --

Przemku, tak na marginesie ... na jakiej podstawie twierdzisz, że masz dobry gust :shock: ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do