Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 30 wrz 2014, 20:12
buraczek58 Mądra z Ciebie Kobitka.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 30 wrz 2014, 22:09
AddictGirl21, Spoko sprawa z tym filmikiem, swoją drogą uważam że masz nieźle popieprzone pod sufitem, więc pozostaje mi dopisać Witaj w drużynie :D
"Proszę myśleć pozytywnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez monapayne 30 wrz 2014, 22:11
Ja to ostatnio też nie widzę wyjścia dla siebie, myślałam o benzo, bo nic mi nie pomaga. W każdym razie jeszcze wierzę trochę w inne życie i nie wchodzę w to...
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 30 wrz 2014, 22:14
robotnica, Ogólnie branie leków to hardkor z którego cieżko wyjść na maxa :/
"Proszę myśleć pozytywnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 30 wrz 2014, 22:57
nobody25, Tak Nobody, to hardkor. A, że mam nieźle nagrzane pod sufitem to chyba żadna nowość. Wiesz powiem Ci taką jedną ciekawostkę, którą zapewne wiesz bo jesteś mądry/mądra...są ludzie na tym popieprzonym świecie, którzy mają nieziemskie tendencje do narkomani i ja jestem jedną z tych osób. Moja choroba chorobą ale cóż...ja wybrałam prochy i wcale Wam się nie dziwię, że jesteście oburzeni. Że tak powiem "inne planety"...Wy nie rozumiecie mnie a ja mam to szczęście, że rozumiem Was. I kto tu jest mądrzejszy? Hmm? Przecież to takie proste...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 30 wrz 2014, 23:00
no ja tez biore bezno na spanie sa to dwa stilnoxy i dwa clorsnkseny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AmnuM 01 paź 2014, 00:23
Przejebane z tymi benzodiazepinami. Jak narzekałem na opioidy, tak teraz benzo, ponieważ alprazolam przestał działać i muszę dobierać 2-3 razy dziennie... Czas wrócić do klonów. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 01 paź 2014, 10:47
Ja mam do Was Drodzy Forumowicze jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś z osób odstawiających benzo cierpiał potem na zaburzenia wzroku ? Dzisiaj jest 17 dzień jak odstawiłem Alprazolam a nadal mam problemy z widzeniem od tego czasu, mało tego mam wrażenie, że ten problem się nasila. Dodatkowo odczuwam większą niż zwykle wrażliwość na światło. Byłem u okulisty ale nic niepokojącego nie znalazł, okulary nie pomagają. Bardzo Wam dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 01 paź 2014, 11:22
szary_wicher, tak, to są objawy odstawienne. Wzrok się pogarsza,nieostre widzenie , podwójne widzenie, suchość oka. To normalne i przemijające. Zwiększona wrażliwość na bodźce zewnętrzne (światło, dotyk, smak,dźwięk, zapach) to też normalka. A dzieje się tak dlatego, ze uśpiony organizm , system nerwowy wkracza w stan hiperaktywności . Z czasem zaczyna się uspokajać i przestaje wariować biedulek, więc spoko, nie martw się i walcz :D
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 01 paź 2014, 12:04
buraczek58 Dziękuję. Trochę mnie uspokoiłaś ;) .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez monapayne 01 paź 2014, 12:17
Ej, z tym wzrokiem to ja tak mam odkąd zaczęłam brać w ogóle leki - ssri zaczynałam. Tzn. to nie jest pogorszenie chyba, ale takie... słabe widzenie, nierealne. Nie wiem, może to od moich derealek...?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 01 paź 2014, 12:55
robotnica, trochę Ciebie poczytałam i pomyślałam, ze warto by było , żebyś zgłębiła teorię dezintegracji pozytywnej stworzonej przez psychiatrę Kazimierza Dąbrowskiego. Zawarł ją w książce "Dezintegracja pozytywna". Czytałam ją zachłannie na studiach, była pozycją obowiązkową na moim kierunku w przedmiocie-psychologia kliniczna. Zakochałam się w tym człowieku. Gdyby świat składał się z takich ludzi, byłby cudowny, a my szczęśliwi.
Wklep w google "dezintegracja pozytywna" i przeglądaj linki. Będziesz wiedziała o co chodzi. Zachęcam, żebyś kupiła tę książkę.
Wszystkich nadwrażliwców również do tego namawiam, zrozumiecie siebie i pokochacie, bo jesteście solą tej ziemi.

-- 01 paź 2014, 12:57 --

Do Was , kochani. :uklon:


Posłanie do nadwrażliwych

Kazimierz Dąbrowski

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata
za niepewność wśród jego pewności

Bądźcie pozdrowieni
za to, że odczuwacie innych tak, jak siebie samych

Bądźcie pozdrowieni
za to, że odczuwacie niepokój świata
jego bezdenną ograniczoność i pewność siebie

Bądźcie pozdrowieni
za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego brudu świata
za wasz lęk przed bezsensem istnienia

Za delikatność nie mówienia innym tego, co w nich widzicie

Bądźcie pozdrowieni
za waszą niezaradność praktyczną w zwykłym
i praktyczność w nieznanym
za wasz realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego

Bądźcie pozdrowieni
za waszą wyłączność i trwogę przed utratą bliskich
za wasze zachłanne przyjaźnie i lęk, że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami

Bądźcie pozdrowieni
za waszą twórczość i ekstazę
za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego, co być powinno

Bądźcie pozdrowieni
za wasze wielkie uzdolnienia nigdy nie wykorzystane
za to, że niepoznanie się na waszej wielkości
nie pozwoli docenić tych, co przyjdą po was

Bądźcie pozdrowieni
za to, że jesteście leczeni
zamiast leczyć innych

Bądźcie pozdrowieni
za to, że wasza niebiańska siła jest spychana i deptana
przez siłę brutalną i zwierzęcą

za to, co w was przeczutego, niewypowiedzianego, nieograniczonego

za samotność i niezwykłość waszych dróg

bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 paź 2014, 12:59
Co za czasy. Każdy koniecznie musi się lansować. Jedni się lansują za pomocą selfie z piramidami w tle, inni za pomocą rzekomego ( lub nie) wyboczenia, a inni taki lans uskuteczniają za pomocą filmików z ćpaniem benzo w roli głównej.
Żałosne
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 01 paź 2014, 13:31
INTEL 1 napisał(a):Co za czasy. Każdy koniecznie musi się lansować. Jedni się lansują za pomocą selfie z piramidami w tle, inni za pomocą rzekomego ( lub nie) wyboczenia, a inni taki lans uskuteczniają za pomocą filmików z ćpaniem benzo w roli głównej.
Żałosne


To nie jest lansowanie tylko nagłośnienie problemu. Ja za każdym razem będę przestrzegać innych, żeby nie brali, żeby się nie wpieprzali.
Szkoda zdrowia. Naprawdę. Są przypadki, które bez prochów nie dają rady < ja > ale jest też wiele innych osób, które mogą bez tego żyć. Swobodnie. Mogą być wolni.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do