Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 06 wrz 2014, 10:50
andrzej57, Dzięki! tak masz rację! Ja jestem zdrowa to mogłam sobie pozwolić na takie odstawianie. Chociaż muszę przyznać że jak bym musiała odstawiać drugi raz juź bym odstawiała to stopniowo i napewno unikneła bym większości objawów lub były by dużo słabsze. No ale jak to mówią że głupota nie boli chciałam pokazać co ja nie potrafie to miałam za swoje!
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 06 wrz 2014, 22:06
Brrrrrrrrr.... aż mnie cofa jak czytam ten wątek... kto to ścierwo wymyslił?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 06 wrz 2014, 22:39
ala1983, jak to kto! Koncerny farmaceutyczne dla swoich zysków.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 07 wrz 2014, 11:18
Ryfka
Zeby brać z głową.
Czemu KU.RWA nikt nie załatwi sobie Gabapentyny ? Ten lek naprawdę pomaga przy odstawianiu benzo.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 07 wrz 2014, 11:31
JużTuByłem tego się nieda brać z głową! To tak działa na mózg że trzeba brać tego coraz więcej.,
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 07 wrz 2014, 12:39
Bo po 3 tygodniach odstawia się
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez PonuraZniwiarka69 07 wrz 2014, 12:50
JużTuByłem napisał(a):Bo po 3 tygodniach odstawia się

Dokadnie...
Bralam przez prawie 3 tygodnie 1,5 mg i po tym czasie przestaly dzialac. Wiedzialam, ze jak bede chciala brac dalej je, zeby czuc sie spokojnie, bede musiala brac coraz wieksze dawki -> uzaleznie sie i przestalam.
PonuraZniwiarka69
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez irek 77 11 wrz 2014, 13:25
Witam wróciłemjuz 19dzien,jakoś wytrzymałem bez clona,ale było trudno najgorszy dzien to10 do 16 wtedy to chyba głowa jest czysta.od benzo.wytrwałem.ale jeszcze nie wiem czy wytrwam trudno .bez clona w kieszeni nie wyjde na ulice,13 dzien był najgorszey ju myslalem ze wezme.ale nie.dobrze ze mam ulrop bo w pracy bym na pewno nie wytrzymał bez clona.W srode ide do lekarza niech da 2 tygodnie,boje sie wracac do pracy,Najgorsze objawy sztywny kark,nogi z waty.bol łydek.powoli mija .Na odstawke trzeba miec cały urlop.i l4 z 3 tygodnie.bez tego sie padnie..ale lepiej widze.lepiej mysle.Ale ja schodze z cwiartki 0,5 clona juz ponad 2 lata.Dla wszystkich siły.w trudnych chwlach mi pomagała 10 xydroxiziny nieraz brałem3x 10.Mysle ze xydro plus nobillenin bo on uspokajał serce i ć isnienie.piscie pomoge rada,pozdrowka.Zrobiłem notatki z kazdego dnia.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 sie 2014, 20:44

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 11 wrz 2014, 13:59
Witaj irek77, widzę, że dzielnie walczysz, szacunek :uklon: , zwłaszcza, że brałeś Clonazepam 28 lat..Jesteś prawdziwym weteranem w tym względzie, ale jak sądzę nie jedynym w tym kraju..Biorąc pod uwagę, że barbiturany i benzodiazepiny były stosowane od dawna, a dostęp do dobrej psychoterapii był do niedawna słabiutki (wciąż z tym różnie), to pewnie jest sporo ludzi w twoim wieku i starszych, którzy również takt długo łykają, a nawet dłużej..Ja mam 45 lat i brałem benzodiazepiny przez połowę tego okresu co Ty (14 lat, z czego Clonazepam przez 9 lat nawet do 30 mg/ dziennie), ale wiem jak ciężko się odstawia..a już w dodatku pracując, to już dla mnie "hardcore", więc też w końcu wylądowałem na zwolnieniu..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 12 wrz 2014, 22:02
irek 77, już teraz musisz dać radę,tyle jest już poza Tobą,aczkolwiek myślałem,że lżej będziesz przechodził objawy po całkowitym odstawieniu. Piszesz,że 2 lata schodziłeś z clona o,5,ale nie mogę się doczytać w jaki sposób te 2 lata rozprawiałeś z tym 0,5mg. Co prawda napisałeś,że od 13.X,2013 do 1.08.br. walczyłeś z ćwiartką,czyli z 0,125mg - interesuje mnie właśnie to schodzenie z 0,5,bo tu zaczynają się schody. Co prawda,chciałem jutro zmniejszyć o 0,125mg - a tym samym skróciłbym czas z 3 do 2 tygodni,ale wziąłem sobie wskazówkę INTEL 1 do serca,żeby się nie spieszyć,a potem nie daj Boże wskoczyć na wyższą, powolutku (jeszcze tydzień biorę 1,125mg,a w przyszłą sobotę już 1mg - dobrze,że urlop się skończył i nie skupiam swoich myśli aktualnie na odstawianiu!). Dobrze,że piszesz o swoim samopoczuciu,bo nie sadziłem,że aż trzeba wsiąść urlop (też muszę się na taką na ewentualność przygotować, a na dawkę 0,5mg clona wskakuję 13 grudnia br, zgodnie z moją rozpiską . Tylko jedno mnie zastanawia - czemu nosisz przy sobie clona? czy nie lepiej hydro..25mg?,a zapewne też będę nosił, bo boję się ataku paniki. A czy nie ma leku,który zniósłby doraźnie te ataki paniki i nie byłaby to benzodiazepina? Nie wiem,może ktoś czytający zna odpowiedź...???? irek 77, walcz, już odniosłeś pełen sukces,a tym samym ja mam pełną orientację i będę "parł" do przodu - z mojej strony pełna determinacja. Jeśli możesz opisz swój stan psychiczny i fizyczny - jak się czujesz na dzień dzisiejszy, bo ja Ci od serducha życzę jak najmniej niemiłych odczuć, a jeżeli takowe są,one już pewnie będą ustępować. Pozdrawiam

-- 12 wrz 2014, 22:07 --

Ryfka, a jak Twoje samopoczucie?

-- 12 wrz 2014, 22:09 --

Przemek_44, patrzę na Twój awatar i czuję Twój wzrok skupiony na sobie. Blog nowy super! Gratulacje!
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 12 wrz 2014, 22:26
andrzej57 mnie 27,01.2015r stuknie już 4 lata bez gram Alproxu tak że ja już o tym leku wogóle nie myślę. Ale czasami jeszcze mam sztywność kręgosłupa tak że nie mogę się przekręcić na łóżku mam też jeszcze sporadyczne napady ataku paniki,sny czasami też mam koszmarne. Ale tak ogólnie to jest już coraz lepiej. Czego i Wam Życzę.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 13 wrz 2014, 09:05
Ryfka, wniosek jeden wyciągam, to czy sie odstawi b.powoli czy "jednym cięciem miecza", trzeba swoje odcierpieć (chociaż odstawić od razu,to b.długo odczuwa się skutki odstawienia). Co prawda Ty miałaś przy nagłym odstawieniu hardcor, ale jak sobie radzisz z lękami? Muszę Ci napisać,że jak nie myślę jest ok.,ale wczoraj przejąłem się tym,co czuje irek 77, i na noc wziąłem hydroksyzynę,bo ja już w panikę wpadam "a co będzie dalej? - wiem,że niepotrzebnie,dlatego zbyt często nie zaglądam tu teraz,skupiam się na pracy. Ryfka, a co brałaś lub co jeszcze bierzesz na objawy paniki,lęki?, ale z tego co pisałaś,że bez wspomagaczy rzuciłaś to dziadostwo! Dla mnie każda informacja jest cenna od osób,które zmagały się z benzo, a nie opinia psychiatrów.Ja za tydzień idę do psychiatry,ale wezmę tylko clony 0,5mg, "dwójki" mi już niepotrzebne. Dużo tu osób na forum, które przeszły to piekło odstawienne,ale wyszły, a to bardzo boli!
Ja już wczoraj wieczorem obmyślałem co będzie bez clona? Różne teorie zakładałem. I nie wiem, czy pomimo mojej cukrzycy i nadciśnieniu - chociaż jestem niepijący, wziąść urlop i raczyć się przez 2 tygodnie alkoholem(nałóg mi nie grozi,bo mam wstręt do alkoholu) zanim te clony "nie wyparują" z organizmu - pewnie głupia ta myśl,ale może by mi to pomogło? Nie wiem na dzień dzisiejszy sam, ale to są moje dywagacje,które prowadzę sam z sobą od wczoraj. a czas pokaże.
Życzę Ci Ryfka, żeby nie było "już coraz lepiej", ale żeby było już super ! Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 13 wrz 2014, 19:05
Witajcie kochani :)

Mam na imię Basia, podczytuję ten wątek od dawna, a dziś zdecydowałam się zalogować. O mnie: 10 lat alkoholizmu, kolejnych 15 krzyżowanie alko z psychotropami. Od tygodnia powoli zaczęłam walkę z benzo-Sedamem. Moje dawki to 12mg, w porywach 18mg. Od razu zeszłam na 7,5mg. Ostatecznie przestałam też żłopać piwo . Obiecałam sobie, że zacisnę kuper i wytargam działa.
Moje wspomagacze:
Psychotropy:
Citronil -20mg (biorę z przerwami od wielu lat, ale chlając oczywiście niwelowałam działanie tego antydepresanta)
Lerivon-10mg (przed snem) . Z czasem do odstawki.
Lamitrin 25mg (przed snem)stabilizator nastroju, podobnie jak Depakine , czy karbamazepina, ale nie tak toksyczna, ale nie ma też wyraźnego działania uspokajającego jak np Tegretol.
Hydroxyzyna (na noc i w razie silniejszego lęku ). Od wielu lat zamiennik dla benzo.
Myślę, że te leki uchroniły mnie przed koniecznością brania duuużo większych dawek benzo

Na nadcisnienie Prestarium i Bisocard.
Dodatkowo z tej serii "nasercowców" Proplanolol - (20mg na noc i w razie silniejszego lęku ) Świetny betabloker, bardzo pomocny przy odstawianiu, u mnie zdecydowanie zmniejsza tachykardię (przy kacu, lęku np), zmniejsza też lęk napadowy.

No i leki z bożej apteki, czyli wspomagacze :


Magne b6 lub Magneb6 max 3xdz
Aspargin 3xdz
WitBcomplex 3xdz
Wit B1 forte (lub zwykła ,ale 7 tabl.) 2xdz rano i wieczór (kiedyś miałam zleconą przez psychiatrę na regenerację połączeń nerwowych)
Gingko intensiv
Lecytyna
Omega3
Wit C (palę za dużo)
Wprowadziłam Magnez 1000mg przedwczoraj
Wprowadziłam elektrolity -(Stoperan na za przeproszeniem sra..kę :D , zawiera sód i glukozę, wystarczy bo resztę uzupełniam w tabletkach). Zażyłam dwa razy, gdy odstawiłam porcję benzo i przedwczoraj, gdy miałam silne lęki , parestezje, mrówki, dreszcze, omdlewanie, i co tam jeszcze kto chce.
Wprowadziłam ziółka od przedwczoraj ( 3 torebki melisy +1 tor. rumianku+1 tor. pokrzywy +1tor. lipy) na razie piję taką herbatkę raz dziennie, ale zamierzam pić też wieczorem przed snem.
Sok z pomidorów-1l. dziennie
Falvit -zestaw witamin

Uff, i to na tyle. I tak jak przez pierwszych kilka dni mocno lękowych ładowałam w siebie w dzień Hydro i Proplanolol, tak wczoraj obyło się na 20mg Propranololu , a dziś..., po raz pierwszy od niepamiętnych czasów obudziłam się bez tego cholernego strachu,no, może z bardzo malutki, a w dzień obyło się nawet bez propranololu. Jest lepiej ,oż kurde.I tak sobie myślę, że czas tu odegrał rolę, ale też to, co wprowadziłam przedwczoraj (wapń, elektrolity, ziółka ) też mi pomogły. Aaaa no i wielki zapieprz przy sprzątaniu, do upocenia się. Czyli praca, praca, ruch taki do umęczenia.
Jest tak lepiej, że czytając ten wątek, nie dostałam dupościsku, jak wcześniej bywało i zdecydowałam się zarejestrować na forum, żeby się podzielić moim doświadczeniem skromnym ( wiem, że jeszcze bardzo długa droga przede mną)i żeby przestrzec niektórych.

Andrzej57!!!!!!!! Zero alkoholu!!!!!! :nono: Jak będziesz pił, obojętne mało czy dużo, nigdy nie wyjdziesz z benzo , bo alko generuje lęki. Amen.
Kończę i trzymam za wszystkich walczących kciuki, uda nam się. Moja siostra i moja bratowa wylazły z Xanaxu, same , to co nam ma się nie udać :)
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 13 wrz 2014, 20:09
andrzej57 nie brałam i nie biorę nic na lęk i napady paniki poprostu to przetrzymuje,a jak mam napad paniki to odwracam uwagę na co innego. One z biegiem czasu tracą na swej sile kiedyś taki napad paniki trwał u m mnie może z pół godziny,a teraz to jest dosłownie kilka sekund i po wszystkim. buraczek58 Basiu moja imienniczko! Dasz napewno radę odstawić Sedam bo on jest dużo łatwiejszy do odstawiania i stosują go do schodzenia z silniejszych benzodiazepin takich jak Alprox,Lorafen,Clonazepam.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do