Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 13 gru 2011, 11:23
Jak już pisałem-zażycie dodatkowej dawki benzo nie jest niczym złym i nie jest porażką.
Ważne żeby sumarycznie dochodziło do powolnej ale stałej redukcji benzo na przestrzeni czasu.
To nie wyścigi.
Trzeba i można to zrobić jak najmniej boleśnie.
Wystarczająco bolesne są objawy choroby.
Po cóz "premia" w postaci zbyt szybkiego i ambitnego schodzenia z beznzo???
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez paradoksy 13 gru 2011, 11:26
ja zeszłam z sedamu w 3-4 dni ale mną potelepało w /cenzura/, stwierdzilam że jak tego szybko nie zrobię to nie zrobię nigdy :roll:
paradoksy
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Korba 13 gru 2011, 11:32
ja mam ciągle dreszcze, nie wiem, czy to od tego...

intel, sumarycznie zdecydowanie tej dawki u mnie jest mniej. nawet po zażyciu doraźnie więcej niż mam teraz przewidziane, to i tak jest to zredukowana ilość w stosunku do tego co było, a jak pisałam, łykałam garściami.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 13 gru 2011, 12:18
Więc rozpatruj to jako ogromny sukces.
Ja juz jestem u kresy drogi z benzo.
Najgorsze już chyba za mna. A było naprawdę przeje.bane.. Nasilenie wszystkich objawów choroby + uporczywe omamy wzrokowe i słuchowe.
Teraz , pomimo, że biorę 2,5 mg zamiast 20 mg, czuję się o wiele lepiej niz w trakcie lub nawet przed braniem benzo.
Owszem-mam objawy choroby. Ale wraca mi rozum. Coś co było za szaleńczą kurtyną benzodiazepin......
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Korba 13 gru 2011, 12:25
pozostaje mi być twardą i czekać aż i mój rozum wróci...

-- 16 gru 2011, 12:28 --

nie popisałam się wczoraj. rano grzecznie wzięłam przepisowe 10mg cloranxenu. i tak dzień minął spokojnie.
lecz wieczorem przyszły stany lękowe i przykre objawy somatyczne. wzięłam 30mg cloranxenu na raz. nie pomogło. potem wzięłam 1mg clona. nie pomogło. wzięłam więc 2mg afobamu.... ech............ :evil:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 16 gru 2011, 16:26
Od jutra zmniejszam dawkę rudotelu z 10 mg do 7,5 mg... będę dzielił tabletki na ćwiartki ;)
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 16 gru 2011, 17:01
Korba, No nieźle... ja bym spała po takiej dawce cały dzień jak nie dłużej. Byłam uzależniona od 1 mg afobamu dziennie. Zeszłam na razie do 0.25, ale jest ciężko.. bo taka dawka niestety uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Odczekam jeszcze jakiś czas.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez intel 16 gru 2011, 19:03
.. będę dzielił tabletki na ćwiartki


Hej.
Ja obecnie dzielę tabletke clona ( wiecie jaka ona mala jest ) na 8 częsci,hehehehe.
Jestem już na prawdę blisko linii mety.
Obecnie biorę 1/8 clona 0,5 mg czyli jakieś 0,06 mg clona
Raz rano i raz wieczorem.
Razem 0,125 mg clona dziennie.

Niby śladowa ilośc , ale nie potrafię jeszcze bez niej sie obejśc.
Świadczy to o tym jak mocnym syfem clonazepam jest.
Czuję się bardzo dobrze.
Dla odmiany mam wzmożoną sennośc.

Korba.
Moim zdaniem źle że tak skaczesz .
Jeden dzień mała dawka , drugi bardzo duża.
Mówiłem już moim zdaniem przejście na mała dawkę cloranxenu, ktory jest bardzo słabiutki było zbyt drastyczne.
Jeśli chcesz rozpiszę ci schemat odstawiania.
Będzie on długotrwały w Twoim przypadku, lecz tylko taki może być rozsądny.
Napisz jeśli chcesz na PW co i ile średnio na dzień brałaś.....
intel
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 16 gru 2011, 21:16
Rudotel też jest mały... i do tego się kruszy. Miałem już lecieć do apteki po urządzonko do krojenia tabletek bo podobno jest takie... ale nożyk do tapet nawet sobie poradził.

Siedziałem, kroiłem te tableteczki na ćwiartki tym nożykiem do tapet i śmiałem się sam z siebie ;)
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Korba 16 gru 2011, 22:54
i dziś rano 10mg cloranxenu, a popołudniu 3,5mg afobamu :roll:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez ala1983 16 gru 2011, 23:08
3,5mg afobamu

:shock:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez szybki_g 16 gru 2011, 23:10
Korba napisał(a):i dziś rano 10mg cloranxenu, a popołudniu 3,5mg afobamu :roll:


Kasiu... nie za dużo??

Ja się boje 0.25 ...
Każdego dnia upadam, by na nowo powstać....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
15 lip 2011, 19:00
Lokalizacja
Poznań

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Misiek_NL 16 gru 2011, 23:26
Korba, Jak się czujesz... ??

Trzymam kciuki za Ciebie... Będzie dobrze ;)
Misiek_NL
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez esikora 18 gru 2011, 14:57
...dzielnie walczycie!
...ja jestem na....hmmm...1/4 tabletki Afobamu dziennie (z 0,25mg). Śmieszna dawka, ale po 6 miesiącach spożywania tego "lekarstwa" organizm się domaga, że hej, ćwiczę wolę, przesuwając godzinę zażycia na coraz późniejszą.
Narzędzie do dzielenia tabletek jest OK, dałam w aptece 6 PLN.
Słuchajcie, czy to możliwe, że na samej końcówce objawy odstawienne się nasilają? Głowa mnie boli od rana do wieczora, oczy chcą wyskoczyć, mam sztywne poliki, szczęki, skronie, bolą uszy....byłoby na prawdę spoko, gdyby nie to....a lekarz twierdzi, że nie ma na to p-bólowych.....czy na prawdę trzeba tak cierpieć?
Chciałam Wam jeszcze napisać, jak tam moja psychoterapia - otóż DO DUPY. Pani psychoterapeutka w ośrodku zdrowia psychicznego nie zna się na lękowej, czekałam 2 m-ce na wizytę a wyszłam bardziej zdołowana, niż przyszłam, nie dała mi żadnej nadziei. Postanowiłam działać, zakwalifikowałam się na oddział dzienny leczenia nerwic. Cztery godziny zajęć, codziennie, przez 12 tygodni (nie pracuję, więc co mi tam). Macie jakieś doświadczenia z takiego leczenia? Ponoć na początku jest ciężko i objawy się nasilają...Proszę uprzejmie o opinie....pozdro. E
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 lis 2011, 21:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do