Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 mar 2014, 15:38
JużTuByłem, Haha, dokładnie na wielkie wory. Zamiast ziemniaków, klony :D
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 08 mar 2014, 16:25
raczej 6-9 mg, 90 mg jednego dnia to raczej nie ma takich kozaków na świecie,
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 08 mar 2014, 16:28
AddictGirl21, jak się czujesz? clona w jakiej dawce dziennej zazywasz?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 mar 2014, 17:04
khaleesi, Khaleesi, klon coś w granicach 1,5mg - 2mg na dzień........a jak się czuję? Dziś do dupki, niestety. Jestem trochę podłamana bo nie wiem czy męczy mnie psychika czy ciało ale o tym pisałam już dziś na Hipochondrii.........
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 08 mar 2014, 19:28
AddictGirl21 przepisali Ci jakiś zamiennik ktory nie uzaleznia ? ;>
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 08 mar 2014, 20:45
JużTuByłem, Zamienniki na mnie nie działają, poza tym benzynki są nie do podrobionia patrząc od strony medycznej i działania na psychę... ;) ...i wiecie co, przespałam się i trochę mi lepiej, pff, nareszcie, bo do południa to czarna rozpacz była............. :D
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 09 mar 2014, 19:08
Arhat napisał(a):Witam!
Zarejestrowałem się na tym forum ze względu na fakt, że również jestem uzależniony. Nie będę opisywał jak do tego doszło. Opiszę stan obecny. Jestem uzależniony od Clonazepanu. Biorę go może z 10 lat. Kiedyś po 2 mg dziennie. Dziś do 6-90 mg dziennie. Wszystko wymknęło się spod kontroli. Lek zmienia moją osobowość o 180 stopni ale teraz mam z nim więcej problemów niż pożytku. Zmniejszanie dawki nie daje rezultatu. Zawsze się wraca i nadrabia zaległości. Jestem zwolennikiem rzucania nałogów "na sucho". Od 12 marca mam zamiar przestać brać klony. Będę opisywał moje doznania. Jeśli ktoś ciekaw niech czyta. Raz udało mi się wytrzymać 2 miesiące i uległem. Wiem że dawki o których piszę powyżej mogą się Wam wydać niewiarygodne ale tak to wygląda. Zszedłem do 8 mg. żeby zminimalizować prawdopodobieństwo drgawek. Abstrahując od tego ,że zagrażają życiu, taki epizod w pracy (mam zamiar normalnie funkcjonować) spowodowałby jej stratę. Wiem, że to wbrew wszelkim zaleceniom ale niestety nie mogę sobie pozwolić na kilkumiesięczną izolację czy pobyt w szpitalu. Zresztą lekarz powiedział mi że taki pobyt to w przypadku NFZ 2 tygodnie a po dwóch tygodniach właściwie jest się najbardziej niestabilnym emocjonalnie więc to bez sensu. Fajnie gdyby ktoś się tym zainteresował choć tak naprawdę piszę do dla siebie. Wiem już co mnie czeka... Nie jestem już młody więc chyba nie będzie łatwo. W ogóle nie jest łatwo a co dopiero z takim problemem.
Pozdrawiam


-- 09 mar 2014, 18:10 --

A myślałam że ja jestem rekordzistką...

-- 09 mar 2014, 18:15 --

A myślałam że ja jestem rekordzistką...
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Arhat 09 mar 2014, 22:43
Jeszcze dwa dni i się zacznie. Strach się bać. Zacząłbym od jutra ale mam stresujący wtorek. Musze być w formie.

-- 09 mar 2014, 21:45 --

Albo się naćpać jeszcze dziś : do wtorku powinno jakoś być. Kawał ze mnie chłopa i nie będę raczej chodzić po ścianach.

-- 09 mar 2014, 21:48 --

Właśnie przeczytałem wyżej że nie ma takich kozaków co to 30 sztuk klonów mogą zjeść jednego dnia. 90mg. Myslisz się. Zapewniam że jest to możliwe. Było całkiem miło. Jednak jak już napisałem nie mogę ciągnąć w nieskończoność. Z 8-10 mg branych regularnie zrobi się więcej i więcej. Zacznie się łażenie po lekarzach , może nawet podrabianie recept. Nie chcę tak żyć. Te ilości też już mi nie wystarczają. Mam deprechę.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
08 mar 2014, 12:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 09 mar 2014, 22:53
Arhat, ja to recepty kupowałam. paczkami też jadłam ale to jak miałam próbę samobójczą. nie wiem ile dokładnie brałam ale 15 sztuk gładko na dzień szło
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Arhat 09 mar 2014, 22:54
tak tak bierzcie sobie kloniki a jak będziecie chcieli rekreacyjnie to wam paczka nie starczy. 45 sztuk tabletek dla kogoś u kogo tolerancja jest silnie rozwinięta nie zabije go. Mnie nie zabiło. Mógłbym jeszcze trochę o tym incydencie napisać (zdarzyło się tylko raz) ale widzę powyżej głosy, że to niemożliwe więc nie chcę się narażać na uwagi w stylu: kłamiesz , jesteś debil itp. Kto straci kontrolę dojdzie do jeszcze większych dawek. Problem w tym , że lekarzy wam w mieście zabraknie. :)

-- 09 mar 2014, 21:55 --

Scarlett rozumie! Dzięki. Dałaś radę?
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
08 mar 2014, 12:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 09 mar 2014, 22:59
Arhat, cztery miechy po odwyku nic, teraz czuję że mi psycha siada. zdażyło się wziąść,niestety złamałam abstynencję. ja oprócz tego mam problem z alko,teraz mam wszyty esperal i nie piję. a clony i piwo to było całe moje życie
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 09 mar 2014, 23:01
Czym sie rozni clonozepam od afobamu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Arhat 09 mar 2014, 23:06
Powiem Ci Scarlett, że nie wiem jak u Ciebie było z przyczyną próby samobójczej, ale regularne branie bezno jest dokładnie tym samym co picie alkoholu. Wypijesz mało: czujesz się ok. Pijesz dzień w dzień , zaczynają nieprzyjemne skutki. Sedatywne działanie na mózg wywołuje depresję. To dlatego tak wielu samobójców wśród alkoholików. Nie tylko ci kończą, którzy nie potrafią sobie radzić z nałogiem ale wydaje mi się że przede wszystkim jest to działanie samej chemii. Jest jej za dużo. Depresja wtedy jest pewna. Chcesz osiągnąć ten miły stan ale nagle okazuje się że nie starcza tyle co wcześniej. Większe dawki dają jego namiastkę ale skutkiem ubocznym jest depresja. Trzeba też pamiętać że benzodiazepiny działają na te same receptory to alkohol.
Dlatego jedyne co mi pomaga to po pracy 3-4 piw w stanach najgorszego samopoczucie kiedy będę się źle czuł. Chcę tym razem nie wspomagać się alkoholem ale nie wiem czy dam radę. Kilka piw naprawdę pomaga na odwyku. Alkoholikiem się nie staniesz przez dwa lub trzy tygodnie. Najbardziej żałuję, że po tych kilku tygodniach gdy byłem czysty wróciłem znów do klonów. Dziś już może powoli bym o nich zapominał. Szkoda...

-- 09 mar 2014, 22:08 --

wieslawpas afobam i klonazepam jest z tej samej gruby benzodiazepin ale zakładam ze to wiesz. Różnią się: działaniem na psychikę: afobam to chyba alprazolam, działa głównie przeciwlękowo. Jest krótkodziałającą benzodiazepiną i dlatego ryzyko uzlależnienia się jest bardzo duże. Ja jednak nie miałem żadnych problemów z odstawieniem afobamu. Clony są gorsze.

-- 09 mar 2014, 22:11 --

Powiem Ci scarlett że początkowa mobilizacja pomaga przebrnąć przez piekło odwyku ale kiedy nastrój zacznie się stabilizować. Myślisz sobie:"to już k...a tak będzie zawsze?" . Wtedy łatwo się złamać. Brak akceptacji samego siebie. Jednak trzeba pamiętać, że trzy albo cztery miesiące to za krótko żeby mówić o stabilizacji i dlatego teraz się nie poddam. WIem bo żyłem już bez benzo i to długo .(tylko na samych antydepresantach :))
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
08 mar 2014, 12:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 09 mar 2014, 23:12
Arhat, Tak, te powroty są najgorsze. Ile to ja razy w życiu odstawiałam alko i klony. Nie zliczyłabym na palcach dwóch rąk. Ok, z alkoholem się uspokoiłam bo padło mi na błędnik ale klony jem dalej. To prawie jak z herą, pierwszy strzał i jesteś załatwiony na całe życie. Nie chcę snuć czarnych wizji ale fakt jest taki, że od klonów nie uwolnię się do końca życia...i na dodatek te kombinacje, raz do nosa, raz pod język innym razem połykam i takie bagno z bagnem, do tego jeszcze ten bromazepam w który wkręciłam się coś koło miecha temu. Jestem jedną wielką chemią lekową. Masakra.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do