Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 06 mar 2014, 18:56
czasem wrzucić dla luzu nie jest źle :)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 06 mar 2014, 22:59
AddictGirl21 napisał(a):Przemek_44, Przemku jak Ty funkcjonowałeś na takich przerażająco wysokich dawkach? Swoją drogą bardzo się cieszę, że wyszedłeś na prostą bo przy takich ilościach to "byt" jak stąpanie po cienkim lodzie. !

Szczerze powiedziawszy to sam nie wiem..z rana 6 mg Clona na „wejście” (przed śniadaniem), żeby w ogóle uspokoić lęk poranny i się „spionizować”, później kawa, wyjście do pracy, a tam na początek ok godz 8-9.00 jakieś 4 mg......... , godz ok 13 znów jakieś 4 mg Clon........ do domu, tam obiad i „gleba” na łóżko jak nieżywy 1,5 - 2 godziny odsypianie, po południu 4 mg i znów wyruszałem z domu (miałem trudną pracę w terenie), tam też kawa w zależności od sytuacji, czasem też dodatkowe 2 mg .. a jak wracałem ok godziny 22, to po wszystkim potrafiłem jeszcze dołożyć 2-4 mg, tym razem już na „relaks”, nie na lęki , aby „wyluzować się” po wszystkim..

Myślę, że chodzi tu o tolerancję, która się rozwija w czasie, masę ciała, wahania osobnicze, to był już 7-8 , a może 9 rok zażywania Clonazapamu, a ułomkiem też nie jestem (wzrost 184 cm, 106 kg wagi) Pierwsza moja dawka tego leku, jaka została mi zapisana wynosiła 4 mg, w ciągu ok 1 – 1,5 roku przestała działać.

Deader napisał(a):, Pytanko do ludzi łykających wysokie dawki clona - braliście takie ilości dziennie, czy od czasu do czasu?


jak wyżej.., zażywałem takie dawki codziennie w 8- 9 roku zażywania Clona, tzn może nie 30 mg każdego dnia, ale taką powiedzmy „bazą” na dzień było dla mnie od 9 – 12 tabl Clonazepamu (2 mg), czyli 18 – 24 mg, a czasem jak był jakiś bardzo trudny dzień to było i 15 tabl Cl (30 mg)

asia40 napisał(a):Przemek_44
Przemku, czy miałeś reakcje odstawienne po miesiącu po odstawieniu ostatniej tabletki? Ja mam i myślę czy wszystko ze mną ok.

Asia, jak tak dokładnie już nie pamiętam, zależy o co pytasz, czy o fizjologię, czy bardziej o sfere psychiczną (?).. dla mnie po 14 latach reguralnego brania benzo 1 miesiąc to był w ogóle głównie „podstawienny” :)..wprawdzie nie miałem jakichś ostrych objawów odstawiennych, bo odstawiałem tym razem bardzo powoli, ogólnie określiłbym je jako średnio umiarkowane, ale najgorszy był dla mnie nawrót nerwicy i związany z nim bardzo wysoki poziom lęku i napięcia, prawdopodobnie wzmocniony jeszcze nadwrażliwością centralnego układu nerwowego i elementami PTSD..Tak naprawdę to często trudno na tym etapie określić,co jest objawami odstawiennymi, a co naszym problemem pierwotnym, których benzo "tabsy" nie leczą.
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 06 mar 2014, 23:04
Przemek_44, przeszedłeś generlanie przez niezłe bagno , tylko kto ci to przepisywał ja się dziwię teraz lekarze są niechętni to benzoli wypisywania no chyba że są to interniści , bo psychiatrzy patrzą krzywo, chociaż ja dziś sam zjadłem lorafen, ale musiałem się wyluzować raz na jakiś czas , pytanie czy przy taki ilościach dawałeś radę trzeźwo myśleć, niezła jazda to ile mg dziennie ci wychodziło w najgorszych okresach ?
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 07 mar 2014, 00:43
nerwosol-men, Lorafen ---- PYSZOTA ;)
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 mar 2014, 11:07
Benzodiazepiny obecnie ( od dobrych kilku lat ) używam w niewielkich ilościach i mało( najczęsciej na sen ) . Miałem jednak okresy ,że i przez pół roku mogłem ich nie brać w ogóle . Ostatnimi jednak czasy zauważyłem - i nie wiem czy slusznie - ,że nawet sporadyczne "używanie " tych środków może być przyczyna niektórych lęków . zaznaczam jeszcze raz ,że nie jestem pewny nawet w 10% tej teorii . Może wyjaśnie to w ten sposób ( bo inaczej byłoby mi cięzko ) , przykladowo , alkoholik wypije naparstek alkoholu ( benzo oddzialywuje na podobne receptory co alko ) i to nawet niewileki wypicie alko zmusza go potem do następnego wypicia (złudnego zaleczenia ) . W ten sposób wchodzi sie w samonapędzające błędne koło , które z czasem nabiera siły i rozmachu . Nie mówie tu o jakis poważnych przypadkach , gdzie benzo jest nieodzownym kołem ratunkowym , ale o raczej spokojnym nadużywaniu tych środków .
Piszę ten post pod wpływem tego iż zauważyłem że im więcej w moim zyciu benzo tym więcej lęków . A może się mylę,,, macie Ludzie jakies przemysleniea w temacie . I sorry jeśli nie wszyscy zrozumieli to co chciałem przekazać .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 07 mar 2014, 12:50
asia40 napisał(a):Przemek_44
Przemku, czy miałeś reakcje odstawienne po miesiącu po odstawieniu ostatniej tabletki? Ja mam i myślę czy wszystko ze mną ok.

Asia, jak tak dokładnie już nie pamiętam, zależy o co pytasz, czy o fizjologię, czy bardziej o sfere psychiczną (?).. dla mnie po 14 latach reguralnego brania benzo 1 miesiąc to był w ogóle głównie „podstawienny” :)..wprawdzie nie miałem jakichś ostrych objawów odstawiennych, bo odstawiałem tym razem bardzo powoli, ogólnie określiłbym je jako średnio umiarkowane, ale najgorszy był dla mnie nawrót nerwicy i związany z nim bardzo wysoki poziom lęku i napięcia, prawdopodobnie wzmocniony jeszcze nadwrażliwością centralnego układu nerwowego i elementami PTSD..Tak naprawdę to często trudno na tym etapie określić,co jest objawami odstawiennymi, a co naszym problemem pierwotnym, których benzo "tabsy" nie leczą.[/quote]

Hehe no w sumie pytam o jedno i drugie:) Właśnie tez mam dużą reakcję nerwicową, lękową, duży niepokój - tyle że to już miesiąc po odstawieniu ostatniej tabletki, że dosyć długo. A fizjologia swoja drogą. I to co piszesz - że trudno mi określić, czy to przez odstawienie, czy choroba wraca. Czyli trzeba czekać i być cierpliwym ych.....
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AmnuM 07 mar 2014, 14:53
Kalebx3 napisał(a):Benzodiazepiny obecnie ( od dobrych kilku lat ) używam w niewielkich ilościach i mało( najczęsciej na sen ) . Miałem jednak okresy ,że i przez pół roku mogłem ich nie brać w ogóle . Ostatnimi jednak czasy zauważyłem - i nie wiem czy slusznie - ,że nawet sporadyczne "używanie " tych środków może być przyczyna niektórych lęków . zaznaczam jeszcze raz ,że nie jestem pewny nawet w 10% tej teorii . Może wyjaśnie to w ten sposób ( bo inaczej byłoby mi cięzko ) , przykladowo , alkoholik wypije naparstek alkoholu ( benzo oddzialywuje na podobne receptory co alko ) i to nawet niewileki wypicie alko zmusza go potem do następnego wypicia (złudnego zaleczenia ) . W ten sposób wchodzi sie w samonapędzające błędne koło , które z czasem nabiera siły i rozmachu . Nie mówie tu o jakis poważnych przypadkach , gdzie benzo jest nieodzownym kołem ratunkowym , ale o raczej spokojnym nadużywaniu tych środków .
Piszę ten post pod wpływem tego iż zauważyłem że im więcej w moim zyciu benzo tym więcej lęków . A może się mylę,,, macie Ludzie jakies przemysleniea w temacie . I sorry jeśli nie wszyscy zrozumieli to co chciałem przekazać .


Bo tak jest. Od kiedy odstawiłem benzodiazepiny dużo lęków przeszło. Aktualnie jestem trzeźwy, mniej zamulony. Np. w niedzielę, tydzień temu miałem takie psychiczne huśtawki, że daj spokój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 07 mar 2014, 15:02
Czytałam, ze przy odstawianiu benzo mogą pojawić się halucynacje? To prawda?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 07 mar 2014, 15:34
khaleesi, prawda'

-- 07 mar 2014, 14:47 --

khaleesi, prawda'
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 07 mar 2014, 17:23
khaleesi, pojęcia nie mam jedynie kumpel mówił że trząsł się jakieś 2 tygodnie i lęki nasilone o 50% , a skrajnych przypadkach ludzie są na odwykach
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 07 mar 2014, 17:31
Ja przy odstawieniu na detoksie szpitalnym miałam cały wachlarz objawów a mianowicie totalne zaburzenia równowagi <podłoga dosłownie pływała mi pod stopami> - fatalne uczucie, do tego mdłości, zawroty głowy, samopoczucie "grypowe", maksymalne rozdrażnienie, płaczliwość, niesamowite bóle mięśni i uczucie tak jakbym zaraz miała zasłabnąć. Na początku dawali mi doraźnie relanium, później szybko <moim zdaniem zdecydowanie za szybko> zmienili mi na chlorprotinxen. Detoks wspominam koszmarnie - szczerze myślałam, że umrę...miałam niesamowite skurcze serca i totalne napięcie i to wszystko tak sobie falowało. Szczerze gdybym znowu miała przechodzić to czego doświadczyłam wolałabym umrzeć...Dlatego też powtarzam, jeżeli ktoś chce się odtruwać to w domku, bardzoo powoli i najlepiej z pomocą Psychoterapeuty. W szpitalu jadą z pacjentami jak na taśmie, o i właśnie, dawali mi jeszcze Depakinę w celu ażeby zapobiec napadowi padaczki polekowej. Mnie to nie dopadło ale moją koleżankę z detoksu tak. Dwa razy "kipnęła" i dostała takiej padaki, że żal było patrzeć....
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 07 mar 2014, 17:59
AddictGirl21, no to dobrze że opisuje doświadczenie, pewno wielu ludzi by to przemyślało jak się może skończyć nadużywanie benzo
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 07 mar 2014, 18:11
nerwosol-men, Daj spokój. Gdybym miała zaczynać życie od nowa nigdy nie tknęłabym tego gówna...a tak co, dalej wsuwam bo organizm potrzebuje a sam detox dał tyle co widać. NIC. Jak już zaczniesz jeść benzo, będziesz je jadł do końca życia, żeby nie zwariować. Ja właśnie przed chwilą zapodałam sobie działkę bo już mnie brało.......................... :? ...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 07 mar 2014, 18:19
AddictGirl21, no właśnie tak całkowicie nie brać to ciężko , chociaż ten raz na jakiś czas jak to się mówi ciągle siedzi w łebie :twisted:
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do