Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 16 lut 2014, 18:32
Przemek_44, Z tego co przeczytałam walczyłeś dzielnie. Hiperwentylacje mam przy kazdym ataku paniki :( Pozniej tydzien dochodze do siebie, teraz troche paro pomaga, modle sie by ciezki atak paniki nie wrocil. :(

-- 16 lut 2014, 18:55 --

Czytam Twoj Blog mam te pasakudne szarpnięcia mięśni..nie wiem od czego.. zajadanie kaktusem mi sie zawsze przypomina. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 17 lut 2014, 13:51
Przemek_44, no mam nadzieję że to epizod był właśnie. Wiem, że terapia nie daje szybkich efektów, ale zastanawiam się ile mogę się po niej spodziewać. Widzę Przemku, że masz duże doświadczenie - myślisz, że psychoterapia może zastąpić leki, czy będzie tylko pomocą dodatkową? I czy trzeba korzystać z kontaktu z psychoterapeutą przez całe życie (kto na to zarobi!)? U mnie ten rok leczenia na pewno pomógł, ale spodziewałam się po psychoterapii, że pomoże mi radzić sobie z bezsennością, znaleźć jej przyczyny i chyba hmm ani jedno ani drugie się nie udało. Gdy leżę bezsennie w nocy dalej szlag mnie trafia:)
Ale może jak ktoś jest nerwowy to jest skazany na pomoc specjalistów non stop? Perfekcjonistka jestem straszna i pracownik nadgorliwy hehe.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lut 2014, 10:13
asia40, Mi sie wydaje , ze psychoterapia jest pomoca dodatkowa , reszte musimy zrobic sami.

-- 19 lut 2014, 10:21 --

Mi sie czasem wydaje , ze to takie bledne kolo...bardzo duzo osob bierze benzo , ineczej lęki by ich wykonczyly..nie mysla co bedzie dalej po prostu biora i chca zyc.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez platek rozy 19 lut 2014, 10:22
asia40 napisał(a):Przemek_44, no mam nadzieję że to epizod był właśnie. Wiem, że terapia nie daje szybkich efektów, ale zastanawiam się ile mogę się po niej spodziewać. Widzę Przemku, że masz duże doświadczenie - myślisz, że psychoterapia może zastąpić leki, czy będzie tylko pomocą dodatkową? I czy trzeba korzystać z kontaktu z psychoterapeutą przez całe życie (kto na to zarobi!)? U mnie ten rok leczenia na pewno pomógł, ale spodziewałam się po psychoterapii, że pomoże mi radzić sobie z bezsennością, znaleźć jej przyczyny i chyba hmm ani jedno ani drugie się nie udało. Gdy leżę bezsennie w nocy dalej szlag mnie trafia:)
Ale może jak ktoś jest nerwowy to jest skazany na pomoc specjalistów non stop? Perfekcjonistka jestem straszna i pracownik nadgorliwy hehe.


I stad pewnie Twoja bezsennosc bo ja mialam to samo , zazwyczaj w nocy wymyslalam juz nastepny dzien w pracy tudziez analizowalam ten co minal.
Psychoterapia jesli prowadzona dobrze daje wiecej niz leki bo ma za zadanie oswoic nasze lęki i znalezc ich przyczyne ...leki tego nie zrobia.
I prawda tez ze jesli sie cierpi na nerwice lękowa i jest to juz 2 czy 3 epizod w zyciu to dobrze by bylo korzystac w tych gorszych okresach jak juz sie zaczynaja z pomocy psychoterapeuty. Wtedy od razu zaczniemy pracowac nad problemem .Trudno jesli sie chodzi na terapie na fundusz bo terminy sa kosmiczne .
Sama wiem bo dlugo na terapie czekalam .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lut 2014, 10:26
platek rozy, Lecz po odstawieniu benzo asia40, jest o wiele trudniej :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez platek rozy 19 lut 2014, 10:54
hania33, to na pewno , nie bralam benzo wiecej jak chyba 4 razy i to cwiartke tabletki , po prostu zbyt balam sie uzaleznienia .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 19 lut 2014, 12:48
hania33, No trzeba pracować samemu, ale czy da się zastąpić leki psychoterapią? Moja psycholog twierdzi, że tak, ale po roku chodzenia do niej dalej nie spałam. Leki mogłabym brać przez całe życie gdyby tak szybko nie wyrabiała się tolerancja. I gdyby nie "psuły" tego zdrowego snu.
Póki co - 12 dni bez benzo!! i na razie nie mam odstawiennych objawów strasznych. Może najgorsze już za mną. hania33, myślisz ze zespół odstawienny po takim czasie może jeszcze przyjść? Czy mogę już świętować hehe

platek rozy, - czyli Tobie psychoterapia na tyle pomaga, ze potrafisz żyć bez leków. No przyczyny lęków nie znam wciąż - widzę tylko reakcję organizmu... Nie myślę nawet w nocy - może przez nerwy nie śpię chowane gdzieś głęboko. Może przez ten perfekcjonizm? Cóż będę próbowała trafić na właściwego psychoterapeutę.
Ale trochę to kosztuje niestety.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 lut 2014, 15:16
asia40 napisał(a):hania33, No trzeba pracować samemu, ale czy da się zastąpić leki psychoterapią? Moja psycholog twierdzi, że tak, ale po roku chodzenia do niej dalej nie spałam.

Się da :D Wiesz często samo chodzenie na psychoterapię nic nie daje jak się samemu nie weźmie ostro do roboty. Najwyraźniej nie dokopałaś się do problemu może masz lęk przed odkopaniem tego co trudne i boli, może wstyd, może boisz się że nie poradzisz sobie z bólem etc.
asia40 napisał(a):
Póki co - 12 dni bez benzo!! i na razie nie mam odstawiennych objawów strasznych. Może najgorsze już za mną. [b]hania33
, myślisz ze zespół odstawienny po takim czasie może jeszcze przyjść? Czy mogę już świętować hehe


Ja wiem że może przyjść ale to nie powód żeby nie świętować każdego dnia bez benzo :mrgreen:


asia40 napisał(a): No przyczyny lęków nie znam wciąż - widzę tylko reakcję organizmu...
no więc właśnie sama widzisz że trzeba pogrzebać czasami jest to długotrwałe ale jak się zagrzebywało wiele lat to nie można liczyć na to że odgrzebie się w kilka tygodni ...
Ważne że chcesz i jestes gotowa coś zmienić to mi się w Tobie podoba :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez platek rozy 19 lut 2014, 16:32
asia40 napisał(a):hania33, No trzeba pracować samemu, ale czy da się zastąpić leki psychoterapią? Moja psycholog twierdzi, że tak, ale po roku chodzenia do niej dalej nie spałam. Leki mogłabym brać przez całe życie gdyby tak szybko nie wyrabiała się tolerancja. I gdyby nie "psuły" tego zdrowego snu.
Póki co - 12 dni bez benzo!! i na razie nie mam odstawiennych objawów strasznych. Może najgorsze już za mną. hania33, myślisz ze zespół odstawienny po takim czasie może jeszcze przyjść? Czy mogę już świętować hehe

platek rozy, - czyli Tobie psychoterapia na tyle pomaga, ze potrafisz żyć bez leków. No przyczyny lęków nie znam wciąż - widzę tylko reakcję organizmu... Nie myślę nawet w nocy - może przez nerwy nie śpię chowane gdzieś głęboko. Może przez ten perfekcjonizm? Cóż będę próbowała trafić na właściwego psychoterapeutę.
Ale trochę to kosztuje niestety.

Tak ja teraz jestem calkiem bez lekow odstawialm antydepresant , a bralam go od pazdziernika is zczerze nie widzialam zadnej poprawy na nim . Obecnie mam tylko betabloker na serce bo mnie bardzo dusilo podczas atakow paniki i tyle z lekartw ktore biore. Jestem na samej psychoterapii ale wreszcie trafilam na osobe ktora chce mi pomoc i ktorej zalezy na pracy z pacjentem.
Lęki mialam okropne , jazda autobusem byla nie do pomyslenia , wyjscie do sklepu i bycie miedzy ludzmi tez . Teraz jezdze autobusem do miasta nie powiem ze nie mam lękow calkiem bo mam ale jestem na poczatku drogi w ich poznawaniu i oswajaniu i calkiem niezle mi idzie:)
Samozaparcia mam wiele mimoz e bywaly dni ze chcialam juz ze soba skonczyc bo sie tak wszytskiego balam.
Trzymam kciuki :)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Miro 19 lut 2014, 16:54
asia40 napisał(a): myślisz ze zespół odstawienny po takim czasie może jeszcze przyjść? Czy mogę już świętować hehe


Leć po flaszkę ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 19 lut 2014, 17:22
asia40 napisał(a):Póki co - 12 dni bez benzo!! i na razie nie mam odstawiennych objawów strasznych.

Szczere gratulacje Asiu!
Mi do tej pory nie udało się odstawić clona :(
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez WAGDIGIDUGE 19 lut 2014, 18:07
Moje doświadczenia z benzo:Leki te spożywałem uzależniony przez Panią psychiatrę jakieś 6 lat.
Kiedy druga "psychiatrka" stwierdziła:będzie miał Pan kłopoty z pamięcią poszedłem na detoks do szpitala.
Szpitalny detoks i 8 tygodniowy pobyt na oddziale z podwójną diagnozą (masakra)niczego nie załatwił.
Po tak długim okresie ćpania potrzeba naprawdę dużo czasu aby dojść do siebie.Największym problemem w tym przypadku jest możliwość stracenia pracy(Kto będzie zatrudniał pracownika,który przychodzi do pracy tylko wtedy gdy się dobrze czuje.Co do symptomów odstawiennych to zaczęło się od piszczenia w uszach,mrowienia ciała i kompletny brak odporności na stres.(ok 2 miesiące).Po tym okresie aby móc pracować zaczołem przyjmować tranxene (prawdę mówiąc w dość małych dawkach).Próbowałem dalej zmniejszć dawki lecz znowu zaczołem się żle czuć i nastąpiła kolejna absencja w pracy.Dalej: W moim przypadku ustąpił głód benzodiazepinowy oraz pojawiły się takie symptomy jak:Ustąpił lęk,drżenia całego ciała, psychozy,odrealnienia,dezorientacje.Miemogłem pojąć takiego stanu:Wystąpił atak paniki z szybkim biciem serca bez uczucia lęku.Mogłem wtedy chodzić normalnie a serce biło mi jakieś 200 razy na minutę.Wychodziłem wtedy właśnie z pracy i wezwałem karetkę do siebie.Przeleżałem wtedy cztery dni na oddziale wewnętrznym gdzie przebadano mi serducho chociaż mówiłem że mam raczej problem z uzależnieniem.W tej chwili wróciłem do afobamu aby móc pracować na utrzymanie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 lut 2014, 17:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AmnuM 19 lut 2014, 18:14
Jak tylko wyjem resztki klonów, to chodzę na alprazolam 1mg, później 0,5 etc. Trzymam kciuki za wszystkich wkopanych w benzodiazepiny! :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 19 lut 2014, 18:19
AmnuM, długo zażywasz klona, jeśli można wiedzieć oczywiście
monmaria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do