Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 13 lut 2014, 22:18
Koledzy, koleżanki :-) ,
możecie mi poradzic?
..wpadlam w samo oko cyklonu, lek jest nie do zniesienia. Przez jakiś tydzień/cztery dni bede musiala jeszcze wspomagac sie benzo. Biore od pieciu dni z przerwami jednodniowymi alprę, 0,25mg. Mała dawka, za mała, ale polegam na swoich narzędziach, potrzebuje tylko na rozruch.
Pojawil sie jednak dylemat w zwiazku z tym, ze wlasciwie nalezaloby brac dziennie, bo bol calego ciala, niemozliwosc przelkniecia pokarmu, wrazenie, ze eksploduje jest nie do wytrzymania. 5 mg cloranxenu byloby lepsze na codzienne branie, ale nie dziala, po zazyciu bez roznicy. Mam do Was pilna prosbe, bede wdzieczna za odniesienie sie - Czy Waszym zdaniem lepiej przyjmowac 10-15mg cloranxenu codziennie lub co drugi dzień czy 0,25 - 0,5mg xanaxu co drugi dzień?

-- 13 lut 2014, 22:20 --

Ps. nie j estem uzalezniona, ale uzaleznienia sie obawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 14 lut 2014, 10:41
scarlett33, no jest to szokujące ze lekarze wiedzą tak mało. Ja mam jeszcze inne problemy zdrowotne, wycięli mi to i owo i chodzę do innych lekarzy, dożywotnio będę brała leki. I ci lekarze po pierwsze patrzyli na mnie z pewnym politowaniem - No jest pani uzależniona, niech pani zrobi ze sobą najpierw porządek, a potem będziemy leczyć. (jakby to była moja wina). Po drugie jakby nikt nie wiedział, jakie to jest trudne i z czym się wiąże. Jeden lekarz mi powiedział że dałby mi L4 jakby mi coś było:D a tak to nie ma powodu.

-- 14 lut 2014, 09:48 --

Przemek_44, mam wielką nadzieję że gdy odstawię już benzo, to bezsenności u mnie nie będzie:) u mnie mogła to być nawet depresja poporodowa, dziecko było cudem, dużo nerwów mnie ta cała impreza kosztowała:d Widzę, że gdy się sytuacja uspokaja - po zmniejszaniu dawek, to śpię. Więc jest szansa, że gdy miną efekty odstawienne wszystko wróci do normy.
Jeśli chodzi o psychoterapię, to hmmmm spektakularnych efektów nie było. Może ktoś z Was może polecić dobrego psychologa z okolic katowic?
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 14 lut 2014, 12:23
White Rabbit napisał(a):
Ps. nie j estem uzalezniona, ale uzaleznienia sie obawiam.

Nie bardzo rozumiem skoro nie jesteś uzależniona jak piszesz to dlaczego musisz brać coś na rozruch, należałoby (jak piszesz) brać codziennie i w ogóle po co masz schodzić powoli z dawek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 14 lut 2014, 13:25
kaja123, Inaczej. benzodiazepiny zazywam od przypadku i bardzo sie przed tym bronie. Nigdy nie bylam uzalezniona i wlasciwie nawet nie sadze, bym uzaleznila sie w trakcie trwania przyszlego tygodnia. Bardziej obawia mnie ewentualna toksycznosc i pogorszenie stanu po odstawieniu, tzn. boje sie, ze bede bardziej rozchwiana i trudniej sie bedzie zlozyc do kupy bo stan bedzie chemiczny i trzeba bedzie odczekac troche nim nastapi poprawa.
Od kawalku czasu jest o wiele gorzej z moja psychika, sporo sie dzieje wokol mne, uderza to we mne z ogromna sila, mimo to musze zyc, pracowac. Od tych pieciu dni z jednodniowa przerwa bralam xanax 0,25mg, czasem mniej (odgryzałam kawałek z połówki - wyjdzie ok 0,175mg) i wyglada na to, ze jeszcze kolo tygodnia bede musiala sie nim ratowac. Robi sie coraz gorecej, wiec bedzie trzeba siegac po wyzsze dawki. Nie jest to kwestia przyzwyczajenia, ani rosnacej tolerancji, bo bralam ten xanax zaledwie trzy dni z przerwami. Natomiast bardziej martwi mnie przyszly tydzien, bo bede potrzebowala uspokoic sie, by przejsc przez kolejna komnate piekla w ktorym siedze. Uzylam slowa "rozruch", bo dokladnie tak to traktuje. Nie potrzebuje sie spacyfikować, ale uspokoic choc troszke lek, by moc mierzyc sie z jego przedmiotem. Zadalam tutaj pytanie, choc nie dotyczy mnie uzaleznienie, majac swiadomosc, ze dysponujecie wieksza wiedza w temacie benzodiazepin ode mnie. Zastanawialam sie, czy
White Rabbit napisał(a):Waszym zdaniem lepiej przyjmowac 10-15mg cloranxenu codziennie lub co drugi dzień czy 0,25 - 0,5mg xanaxu co drugi dzień?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 14 lut 2014, 14:57
asia40, widzę że nie tylko ja się spotkałam z takim brakiem zrozumienia i totalną niewiedzą. widocznie to ogólny problem. nikt nie jest winny temu że się uzależnił,to od nas niezależne. przecież my tylko chcieliśmy się leczyć a tolerancja wzrosła nie z naszej winy.masz rację ,to jest trudne, cholernie trudne i brak fachowej pomocy utrudnia to jeszcze bardziej
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 14 lut 2014, 15:33
scarlett33, no jak opisujecie te detoksy, to widzę niezła trauma może być z tego. Miałam wizję, że podadzą leki, które osłabią te wszystkie objawy, odpowiedzą na wszystkie pytania itp:) Naiwność ludzka! I że potraktują Cię jako ofiarę choroby a nie kogoś, kto je leki bo lubi...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 14 lut 2014, 15:40
asia40,podają leki ale mi one akurat nie pomagały.męczyłam się strasznie.i dokładnie tak było że czułam się jakbym tam trafiła dlatego że lubię jeść leki a nie że jestem chora. a przecież to też choroba. w dodatku taka w którą się wpada chcąc się wyleczyć z innej choroby
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 14 lut 2014, 15:44
scarlett33, no lekarze nie uprzedzają o konsekwencjach. Moja psychiatra jak mi zmieniała rolki na loramzepam, mówiła że nie ma możliwości żebym się od tego uzależniła. Nie ma powodu do żadnych obaw:) Oczywiście uwierzyłam i brałam:)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez scarlett33 14 lut 2014, 15:53
asia40, no tak,oni potem nie muszą tego odstawiać i męczyć się...
clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie
rexetin 20 mg 1-1-0
chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg
propranolol 30 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
08 lut 2014, 16:00
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 14 lut 2014, 22:03
White Rabbit napisał(a):Koledzy, koleżanki :-) ,
możecie mi poradzic?
..wpadlam w samo oko cyklonu, lek jest nie do zniesienia. Przez jakiś tydzień/cztery dni bede musiala jeszcze wspomagac sie benzo. Biore od pieciu dni z przerwami jednodniowymi alprę, 0,25mg. Mała dawka, za mała, ale polegam na swoich narzędziach, potrzebuje tylko na rozruch.
Pojawil sie jednak dylemat w zwiazku z tym, ze wlasciwie nalezaloby brac dziennie, bo bol calego ciala, niemozliwosc przelkniecia pokarmu, wrazenie, ze eksploduje jest nie do wytrzymania. 5 mg cloranxenu byloby lepsze na codzienne branie, ale nie dziala, po zazyciu bez roznicy. Mam do Was pilna prosbe, bede wdzieczna za odniesienie sie - Czy Waszym zdaniem lepiej przyjmowac 10-15mg cloranxenu codziennie lub co drugi dzień czy 0,25 - 0,5mg xanaxu co drugi dzień?

-- 13 lut 2014, 22:20 --

Ps. nie j estem uzalezniona, ale uzaleznienia sie obawiam.


Ja proponuję 0,25mg xanaxu 2x dziennie każdego jednego dnia...dopóki się nie poprawi...do 14dni możesz brać bez obaw - nie uzależnisz się.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 14 lut 2014, 23:21
White Rabbit, nie wiem z jakiego powodu musisz brać ale jak bierzesz tak krótko bo musisz, masz takie lęki to nic się wielkiego nie stanie jak weźmiesz jeszcze ten jeden piekielny tydzień najmniejsze pomagające dawki. Ważne żeby pamiętać o tym że jest to silnie uzależniający lek i niekoniecznie trzeba się uzależnić fizycznie ale można psychicznie. Pomaga to łykam i jest ok. Niezależnie od tego że jest jakiś próg ok 4 tyg to każdy ma swój indywidualny. Jeden się uzależni po krótszym czasie inny po dłuższym. Nie musisz nie bierz, musisz to najkrótszy okres jaki możesz.

-- 14 lut 2014, 22:22 --

asia40, pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 15 lut 2014, 11:42
Ciezko widze z tymi szpitalami.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Nutaserca 15 lut 2014, 23:00
kaja123 napisał(a):
Nutaserca napisał(a):moze motywacja dla walczacych bedzie jak napisze ze odstawilam benzo itp psychotropy z dnia na dzien pijac alkohol...

motywacja do czego, do picia?


do walki o siebie. w koncu co Cie nie zabije to Cie wzmocni.
Nie daj się zwy­ciężyć złu, ale zło dob­rem zwyciężaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 gru 2013, 16:12

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 16 lut 2014, 17:28
asia40 Rozumiem, no to wygląda na to, że idzie u Ciebie ku lepszemu, życzę Ci, aby sytuacja całkowicie się unormowała a po uzależnieniu zostało tylko wspomnienie, a i to,żeby z czasem jak najszybciej się zatarło! :D Co do terapii, to często nie ma spektakularnych zmian, bo psycholog to nie lekarz, który przepisze antybiotyk i po 3 dniach będzie poprawa, a problemy, nerwica, to nie grypa, prawda? z moich doświadczeń wiem,że zmiany w terapii to proces proces stopniowy,czasem długotrwały, oddziaływanie na psychikę, czasem coś w stylu "kropla wody drąży skałę", jedna, dwie nie ma znaczenia, ale 100 tys kropel..Czasem jest też tak,że jesteśmy 100% perfekcjonistami (ja taki byłem, wciąż bywam) i nie rejestrujemy zmian pośrednich, tylko wszystko od razu, albo nic..

Co do detoksów, to faktycznie często jest lipa i niezrozumienie, ale też nie można uogólniać, byłem na dwu w miarę ok, w sensie,że czysto i w miarę przyjemnie, co prawda w jednym Clonazapam po 9 latach codziennego brania w wysokich dawkach odstawili mi w 10 dni co było totalną głupotą i mało nie przypłaciłem to życiem po wyjściu :(..(próba S.), ale wynikało to po części z faktu,że był to malutki oddzialik i bardzo "przechodni", z ograniczoną ilością miejsc, ale zostałem tam nazwany ofiarą służby zdrowia przez jedną z pani doktor w obecności studentów..

Z kolei na terapii w ośrodku AA gdy siedziałem na społeczności w grupie prawie 100 osób czując się fatalnie( przerażenie, bezsilność, załamanie,zmęczenie) mając spuszczoną głowę, lekko przymknięte oczy, po apelu niechcący podsłuchałem rozmowę terapeutów "widziałaś jak się ten lekoman naćpał" (myśleli,że są sami zupełnie sami) Ja się tak wściekłem, nie wytrzymałem i poleciałem za nimi na górę do ich kantorka, opieprzyłem, zażądałem natychmiast badań moczu i krwi, powiedziałem im w złości, że na mnie Clonazepam działał zwykle pobudzająco, a nie usypiająco, pomimo swoich działań sedatywnych poprawiał mi samopoczucie, rosła pewność siebie i humor (podobnie jak alko na alkoholików), a to co widzieli ,to było raczej wynikiem głodu lekowego! Szybko wycofywali się z tego co powiedzieli, zażądałem nawet żeby odwołali swoje słowa co do "naćpania" i uznali, że jestem w stanie głodu, no i odwołali:)..parę dni później wylądowałem u tej samej terapeutki na kanapie ze strasznym napadem paniki, głodu, "dychawicy", wpadłem w hiperwentylacje, wystraszyłem wszystkich, musieli mi zrobić w tyłek zastrzyk z Cloranxenu (50 mg)! żeby powoli zaczęło puszczać, później przez godzinę czułem "szpilki" na twarzy i dłoniach (objawy przewentylowania) no i po tym już nikt nie wątpił :(..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do