Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 25 sty 2014, 11:36
LATEK1962, Ja biore tylko paroksetyne , lecz jezeli dalej bede miec lęki ..bede musiala zaczac brac benzo , bo nie wyjde z domu..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez PJT 25 sty 2014, 12:08
:nono: :nono: :nono:
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 25 sty 2014, 12:15
Ale sedam i Tranxene to nie są benzodiazepiny? Tez tak ciężko to się odstawia?
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 25 sty 2014, 12:23
PJT, :?: doraźnie można tak?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez PJT 25 sty 2014, 12:40
tak mozna ale chodzi o to zebys sie nie przywyczajala do tego ze masz dostep i mozesz miec tyle ile chcesz, rozumiesz o co mi chodzi ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 25 sty 2014, 13:43
asia40 napisał(a):Ale sedam i Tranxene to nie są benzodiazepiny? Tez tak ciężko to się odstawia?

Na 100% benzodiazepiny ;) Tranxena tylko jest jakoś inaczej zbudowana i mniej uzależnia.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 25 sty 2014, 13:56
No niestety - ciężko czymś zastąpić benzo. Nic tak dobrze nie działało na mnie nasennie. Choć ponoć lek działa tylko przez pierwsze 4 tygodnie, potem wykształca się tolerancja. Dziwne to jest bo przecież choroba nie znika, lek ponoć nie działa, a jednak pomaga.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez JERZY62 25 sty 2014, 17:20
asia40 napisał(a):Dziwne to jest bo przecież choroba nie znika, lek ponoć nie działa, a jednak pomaga.

A może to tylko uzależnienie a lek nie pomaga już :bezradny:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 25 sty 2014, 17:58
Uzależnienie na pewno też, ale co się dzieje z chorobą. Teraz jak odstawiam myślę że lekarstwo okazało się gorsze do choroby.... NO chyba że niedługo będzie lepiej, co mnie zaskoczy pozytywnie:)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 27 sty 2014, 15:25
Asia40 pytałaś, czy są jakieś leki, którymi można by zastąpić benzodiazepiny (?) Jeśli chodzi o moje zdanie,to teoretycznie niby są, albo raczej miały być, leki nowej generacji oparte na związkach Zopiclone, Zolpidem, Zaleplon, obecne na rynku pod różnymi nazwami handlowymi takimi jak jak Nasen, Stilnox, Imovane i wiele innych..

Benzodiazepiny zastąpiły bardzo uzależniające i toksyczne barbiturany (przedawkowania, skuteczne próby S.), a te z kolei miały zastąpić benzodiazepiny, które zaburzają głęboką fazę snu i też uzależniają. Ale okazało się, że i te nowe uzależniają: (, choć mają bardziej korzystny profil działania..Mi lekarka przepisała na noc, po odstawieniu leków specyfik o nazwie Ketilept 25 mg, substancja czynna Quetiapinum, to lek przeciwpsychotyczny, ale w małych dawkach 25-50 mg działa również nasennie i ma korzystny wpływ na fazę głęboką snu (wydłuża ją), przez co człowiek budzi się bardziej zregenerowany. U mnie to różnie działa, bo jem w nocy, później trawię, ale generalnie, to jak zasnę, to śpię jak zabity, choć w nocy śnią mi się różne bardzo „społeczne” sny, ale to raczej od fobii społecznej, którą mam.

On działa inaczej niż benzo-, robi tak jakby „sianko i sieczkę” w głowie:), po zażyciu nie można się specjalnie skupić, ani nie chce się już nic robić, tylko iść do łóżka..Nie wiem niestety, czy można po nim prowadzić samochód, ale po benzo- to na pewno sprawa problemowa, zwłaszcza,gdy bierze się regularnie od dłuższego czasu i jest „nasycenie” organizmu, bo policyjne narkotesty wykrywają obecność benzodiazepin.

Co do twojej bezsenności, to napisałaś, że nie jesteś depresyjna, a jakichś objawów nerwicowych nie masz? Bezsenność, nerwica, depresja, to moim zdaniem tylko objawy jakichś problemów wewnętrznych, albo zewnętrznych, a może po prostu masz za dużo na głowie??..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 27 sty 2014, 18:21
A ja mam dzisiaj taką małą rocznicę! Właśnie mineły równe 3 lata odkąd odstawiłam sama bez redukcji dawki Alprazolam. Jestem z siebie dumna źe mam taki silny charakter. I wam też tego życzę aby wam się udało w końcu rzucić to świństwo.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 27 sty 2014, 20:49
Ciekawe rzeczy piszesz Przemku - nie podejrzewałam że jakiś narkotest może coś u mnie wykryć:)
Ketilept 25 mg - czy ten lek można brać długofalowo i nie uzależnia? Dawałoby to jakąś nadzieję - że można sobie jakoś pomóc. Bez pakowania się w kolejne uzależnienie. Gdyby to trittico zadziałało lepiej - jak juz odstawię - też można by z tym żyć. Zolpidemy i im podobne nie działały na mnie, a poza tym to tak jak piszesz leki na krótki czas.
Moja bezsenność może byc nerwicowa - na brak kłopotów nie narzekam:) niestety pewnych spraw rozwiązać nie mogę, trzeba z nimi żyć. Lęków troche znam, ale myślę, że to niewiele - moja psychiatra mówi że to tylko reakcje na stresy. Samemu trudno niestety ocenić poziom swoich problemów:) czy są realne czy to tylko panika...

-- 27 sty 2014, 19:50 --

Skoro niektórym udaje się to rzucić jest nadzieja:)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 27 sty 2014, 21:27
asia40 napisał(a):Moja bezsenność może byc nerwicowa - na brak kłopotów nie narzekam:) niestety pewnych spraw rozwiązać nie mogę, trzeba z nimi żyć. Lęków troche znam, ale myślę, że to niewiele - moja psychiatra mówi że to tylko reakcje na stresy. Samemu trudno niestety ocenić poziom swoich problemów:) czy są realne czy to tylko panika...

zauważyłam że znowu umniejszasz swoje problemy " psychiatra mówi że to TYLKO reakcja na stresy" - "lęków trochę mam ale myślę że to niewiele" Czujesz się źle nie sypiasz masz poważny problem bo sen jest bardzo ważny. Z tego co piszesz to nawet myślę że masz większy problem niż niejeden tu piszący użytkownik użalający się nad sobą. Myślałaś o terapii? Pisałaś że chodziłaś ale nie napisałaś czy to były spotkania z psychologiem czy psychoterapeutą. Jeśli masz "tylko reakcję na stresy" to trzeba nauczyć się inaczej na nie reagować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 27 sty 2014, 21:41
Chodziłam prywatnie do psychologa, który jest także psychoterapeutą. Dużo się nauczyłam, ale pewnych spraw rozwiązać się nie da - zawsze będą wiązać się ze stresem. Np. trudna syt. rodzinna. Kaja123, albo nie trafiłam na psychologa, który potrafi do mnie dotrzeć, albo nic więcej zrobić się tu nie da. Naprawdę się starałam:) Zastanawiam się jeszcze nad Instytutem Eriksona. Myślisz, że można się nauczyć inaczej reagować na stres? Tak na dłuższą metę? Wydaje mi się że te złe rzeczy jednak się gdzieś w środku kumulują.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do