uzależnienie od masturbacji

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 mar 2013, 11:28
marek23, nie Ty znalazłeś tylko skopiowałeś jakieś info z innego forum ;)
http://translate.google.com/translate?h ... CD4Q7gEwAQ
Podaj link do źródła jesli się mylę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 10 mar 2013, 14:10
marek23, O skutkach NADMIERNEJ. O ile dobrze kojarzę wcześniej pisałeś o skutkach masturbacji w ogóle. W nadmiarze wszystko szkodzi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez wuroc 24 mar 2013, 16:18
Oślepniesz :d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 mar 2013, 16:13
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzależnienie od masturbacji

przez kamil8686 26 mar 2013, 20:48
5-7 razy dziennie? Licząc ze jedziesz przez załóżmy 10min to by oznaczało że od 50-70min w ciągu dnia przeznaczasz na seanse onanistyczne, nieźle.
Moim zdaniem lepsze takie uzależnienie niż od zielska czy alko, aczkolwiek z tego co wiem żadne uzależnienie do niczego dobrego nie prowadzi...
mój pamiętnik z życia w leku przed spaniem...
...bojesiespac.pl
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 mar 2013, 02:10

uzależnienie od masturbacji

przez marek23 28 mar 2013, 21:00
Wiola, oczywiście pisałem o skutkach nałogowej masturbacji.
Tylko problem w tym że jeżeli ktoś naprawdę cierpi na depresję to naprawdę jest już uzależniony i to jest wyznacznik że nadużywa.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 cze 2012, 20:03

uzależnienie od masturbacji

przez waligula 22 maja 2013, 20:32
Odświeżam temat.

Przyznam, że mnie trochę nastraszyliście. Jestem nałogowym onanistą. Mam 30 lat i stałą partnerkę. Owszem, widzę u siebie problem, jednak nic z nim nie robię bo nie powoduje to u mnie jakiegoś większego dyskomfortu.
Kiedy mój onanizm stał się nałogowy, tego nie wiem. Onanizuję się od 12 roku życia. Pewnie do końca liceum było to normalne, a rozmiary patologiczne zaczęło przybierać podczas studiów, kiedy lubiłem sobie "zrobić dobrze", żeby się odstresować i zrelaksować. Potem ani się obejrzałem, a już "robiłem sobie dobrze" po kilka/kilkanaście razy dziennie.
Dodam, że nigdy nie miałęm żadnych problemów z kobietami, nauką, pracą, kontaktami międzyludzkimi itd. Mam partnerkę, z którą mieszkam. Uprawiam z nią seks raz, dwa razy w tygodniu, a onanizuję się po około 10 razy dziennie. Rano jak ona idzie do łazienki, a ja jeszcze jestem w łóżku. Potem jak już pójdzie od pracy, a ja zaczynam później. Potem po pracy kiedy ona np siedzi przy kompie i coś robi, a ja w drugim pokoju oglądam tv. Potem wieczorem jak ona jeszcze coś robi, a ja już jestem w sypialni. Albo jak ona już śpi, a ja oglądam tv, siedzę przy kompie itd. To nie jest normalne. Dlatego się tu znalazłem, żeby się czegoś dowiedzieć. Ale z drugiej strony nie jest mi z tym źle. Po prostu wiem, że to nienormalne. Ale nie mam żadnych dołów, ani nic takiego.

Co robić?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 20:21

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez Lunaria 22 maja 2013, 22:36
waligula, nie wiem czy nick ma coś wspólnego z Twoim problemem ale jest wymowny ;)

A tak na serio, moim zdaniem coś powinieneś z tym zrobić tzn chyba leczyć się, bo częstotliwość jest bardzo duża, co będzie jak się jeszcze zwiększy? Po drugie seks z partnerką raz na tydzień to trochę mało, przynajmniej tak mi się wydaje. To takie w sumie oczywiste oczywistości.

Co mi się natomiast rzuciło w oczy, to że opisując sytuacje w których się onanizujesz podkreśliłeś co wówczas robi Twoja partnerka. Ona zajmuje się sobą, Ty się onanizujesz. Może tu jest przyczyna, może ciężko znosisz taką emocjonalną rozłąkę z dziewczyną, niby jest za ścianą ale skupiona na sobie, Ty czujesz napięcie i musisz sobie zrobić dobrze. Może potrzebujesz większej bliskości z partnerką, albo nie potrafisz się skoncentrować na sobie w momencie gdy ona zajmuje się swoimi sprawami. To oczywiście takie moje bardzo luźne spostrzeżenie, nie muszą być trafne ale piszę je bo tak mnie to uderzyło więc może coś jest na rzeczy.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

uzależnienie od masturbacji

przez waligula 23 maja 2013, 07:53
Tak, nick taki sobie wymyśliłem ze względu na moją przypadłość.. ;)

Co do partnerki to nie. Właśnie wcale mi jej nie brakuje. Wręcz przeciwnie, brakuje mi czasami "powietrza" i prywatności. Z nią jest ok. To we mnie jest problem. Cóż, trzeba się będzie wybrać do terapeuty, tylko że się trochę... wstydzę... :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 20:21

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez monk.2000 23 maja 2013, 10:45
Tak, masturbacja kilka razy w ciągu dnia to na pewno nałóg.
Ja mam trochę łatwiej: w liceum naczytałem się chrześcijańskich mistyków, cierpię na brak popędu seksualnego w jego formie dążącej do rozładowania, mam rozstrój ego i ból nie boli, a przyjemność nie daje satysfakcji. Stąd masturbacja i seks to raczej ciekawostka dla mnie.

Zazdrościsz? :P


Nie znam się jakoś na walce z tym nałogiem. Raczej w grę wchodzi uzależnienie psychiczne, jeśli robisz to tak często. Zastanów się, czy masz jakieś poczucie winy z tego powodu. A może jesteś po prostu masturbacyjnym nimfomanem. Jak niby z czymś takim walczyć. Jedyna rada jaka mi przychodzi, to najpierw ograniczyć Onana, a w zamian znaleźć sobie coś co będzie cię ekscytować i zaspokoi twoje popędy. Dla mnie czymś takim jest muzyka. Lubię nawet taka romantyczną, czasem z bezpośrednim seksualnym podtekstem. Popęd nie jedno ma imię i czasem można go przetransformować na inny poziom.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez Lunaria 23 maja 2013, 20:30
waligula napisał(a):tylko że się trochę... wstydzę... :/


Też miałam opory przed rozmawianiem na niektóre tematy mimo że do pruderyjnych bynajmniej nie należę 8) jednak z moich spostrzeżeń wynika że terapeuci bardzo lubią rozmawiać co seksie w każdej formie ;) Możesz poszukać kogoś ze specjalizacją z seksuologi wtedy będziesz miał pewność że na 100% przerabiał już podobne kwestie.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 maja 2013, 09:46
Ja do dziś nie powiedziałem, dla psycholog i psychiatry o masturbacji.Bo nie uważam, tego za problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

uzależnienie od masturbacji

przez waligula 25 maja 2013, 09:24
A jak pójść do psychologa na NFZ? Muszę mieć skierowanie od lekarza rodzinnego? Czy tak jak do psychiatry bez skierowania?


Swoją drogą tak wszyscy narzekają na państwową służbę zdrowia, a ile kasy się marnuje na wizyty u lekarzy po skierowanie, albo receptę... Skoro wiem co mi jest i wiem jakie badania muszę porobić i jakie leki kupić to po cholerę mi skierowanie i recepta? Mam problemy z tarczycą, co jakiś czas muszę robić USG tarczycy i codziennie przyjmować leki. Ale skierowania na USG tarczycy nie może mi wypisać lekarz rodzinny, który kasuje z mojego ubezpieczenia 8zł za miesiąc, tylko
endokrynolog, który kasuje 120zł za 5 minutową wizytę... No ale to już temat na osobną dyskusję...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 20:21

uzależnienie od masturbacji

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 25 maja 2013, 10:04
waligula napisał(a):A jak pójść do psychologa na NFZ? Muszę mieć skierowanie od lekarza rodzinnego? Czy tak jak do psychiatry bez skierowania?


Swoją drogą tak wszyscy narzekają na państwową służbę zdrowia, a ile kasy się marnuje na wizyty u lekarzy po skierowanie, albo receptę... Skoro wiem co mi jest i wiem jakie badania muszę porobić i jakie leki kupić to po cholerę mi skierowanie i recepta? Mam problemy z tarczycą, co jakiś czas muszę robić USG tarczycy i codziennie przyjmować leki. Ale skierowania na USG tarczycy nie może mi wypisać lekarz rodzinny, który kasuje z mojego ubezpieczenia 8zł za miesiąc, tylko
endokrynolog, który kasuje 120zł za 5 minutową wizytę... No ale to już temat na osobną dyskusję...

Temat jest od biciu Niemca :D , nie o tarczycy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

uzależnienie od masturbacji

przez waligula 25 maja 2013, 11:11
No wiem, dlatego pytam jak bicie Niemca leczyć z ubezpieczenia? Potrzebne skierowanie do psychologa, czy nie?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 20:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do