Morfina :( moja walka

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Morfina :( moja walka

przez montechristo 01 sty 2011, 20:48
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):Ale na co Ci nalokson? to tak jakby brać ssri i leki przeciwserotoninowe...



:):):) no tak....bez sensu.
Niech walnie metadon - nie będzie jazdy i odlotu ale po kilku dniach zniesie ,,zejscie" z morfiny. Potem stopniowe odstawienie...
lub wariant drugi:
brać ile wlezie - potem detox i profesjonalny ośrodek na 8-10 miesięcy.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Morfina :( moja walka

przez Wujek_Dobra_Rada 01 sty 2011, 20:50
Ale te endorfiny co mózg wyprodukuje, nie zabiją w żaden sposób skreta po morfinie. Ta substancja nie jest naturalną w organiźmie, jak serotonina, dlatego nie bierze się tabletki z serotoniną, tylko ssri...

[Dodane po edycji:]

Ja bym się przeźucił na tramal albo buprenorfinę. Odstawienie tego jest ''do przeżycia''. Nigdy od morfiny czy kodeiny nie byłem uzależniony, więc mogę sobie tylko wyobrazić co się przechodzi...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Morfina :( moja walka

przez Margaryna9 01 sty 2011, 21:59
Postanowilem sie nie pierdolic ze soba dzisiaj ostatni zastrzyk a jutro odstawiam calkowicie mam benzo wiec powinno sie udac
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Morfina :( moja walka

przez Wujek_Dobra_Rada 01 sty 2011, 22:01
słusznie, pisz na bieżąco jak idzie ;)
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez buka 02 sty 2011, 02:10
ech kuzwa,od samego czytania mam ochote sobie zapodac:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: Morfina :( moja walka

przez coma 02 sty 2011, 02:43
buka, :nono:
coma
Offline

Re: Morfina :( moja walka

przez Margaryna9 02 sty 2011, 09:27
Z planów wyszedł ch**. Czyli wiadomo o co chodzi :(
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Morfina :( moja walka

przez Negatywnyy 11 lut 2012, 02:04
Margaryna9, Tak myślałem... Ja wytrzymałem 2 dni bez jakże słabszej kodeiny... dzisiaj musiałem zapodać i skręt w postaci niesamowitego bólu mięśni i ogólnie złym nastroju zniknął.... do jutra pewnie , ale obiecałem sobie , że odstawiam zmniejszając dawki. Tobie też tak radzę , trzeba próbować . POWODZENIA!
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
16 sty 2011, 02:19

Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez bruisedknees 12 mar 2012, 00:53
Trzymam kciuki. Spróbuj może zamienić morfinę na buprenorfinę? To chyba lepsze wyjście niż nawet kodeina a i podobnież nie ma po niej skręta jak po antku czy thio.

-- 14 kwi 2012, 21:45 --

ketonal jest raczej za słaby na odstawienie morfiny. kodeiny może tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 mar 2012, 00:02

Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 10 cze 2012, 15:45
Margaryna9 napisał(a):Zawsze byłem skłony do nadużywania różnych substancji jednak morfina najbardziej wpadła mi w "oko" moja walka z nałogiem jest bardzo ciężka :( pisze to bo potrzebuje wsparcia. Początkowo morfiną leczyłem depresje brałem raz na jakiś czas , teraz biorę codziennie od dwóch miesięcy.
Wiem że biorąc to świństwo nigdy nie wyleczę się z nerwicy czy depresji. Wiecie czemu tak ciężko mi przestać brać? Bo świat na trzeźwo mnie dobija , wszystko jest takie szare , smutne i pozbawione sensu. Po morfinie jestem szczęśliwy , chce mi się żyć , nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi.
Jednak wiem że to mnie wykańcza dlatego postanowiłem ją odstawiać. Odstawiam ją powoli aby zminimalizować skutki uboczne ale czuję się żle i nie wiem czy to przetrwam. Wybieram się do terapeuty więc może on mi pomoże. Ale szczerzę nie wyobrażam sobie życia na trzeźwo ..
Proszę o wsparcie :(

Morfina jest syntetycznym opioidem. Podobnie, jak inne opiaty (kodeina, heroina, kompot makowy) ma silny potencjał uzależniający. Objawy uzależnienia od morfiny mogą przypominać grypę - bóle mięśni, kości i stawów, gorączka, dreszcze, łzawienie oczu, wzmożona potliwość, drżenie mięśni itp. Walka na własną rękę z nałogiem jest nieskuteczna. Konieczne jest profesjonalne wsparcie terapeutów w przychodniach odwykowych. Substytutem morfiny, który podaje się osobom uzależnionym, by łatwiej zejść z narkotyku, jest metadon, ale nie tylko. Więcej na temat morfiny jako leku i jako narkotyku można przeczytać tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/morfina.
Psycholog
Posty
7573
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 cze 2012, 16:11
Morfina jest syntetycznym opioidem

lol. od kiedy? :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 11 cze 2012, 17:30
Michuj napisał(a):
Morfina jest syntetycznym opioidem

lol. od kiedy? :lol:

Dzięki Michuj za zwrócenie uwagi na błąd. :uklon: Obrazek Jesteś bardziej przytomny niż ja. :great: Aż się sama dziwię, że to napisałam. W podesłanym przeze mnie artykule pierwsze zdanie brzmi: "Morfina to alkaloid", a ja wyskakuję z jakimiś syntetykami. Dzięki jeszcze raz za zwrócenie uwagi, że sieję herezje na forum :mrgreen:
Psycholog
Posty
7573
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 cze 2012, 18:16
Morfina jest wytwarzana syntetycznie, to fakt. Ale wynika to z ekonomii produkcji. Natomiast pierwotnie była z maku lekarskiego, co czyni ją jedną z najbardziej naturalnych leków ;)
Pozdro.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Morfina :( moja walka

Avatar użytkownika
przez Badziak 11 cze 2012, 20:36
A są jakieś specyfiki wspomagające zejście z kofeiny...? Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale dla mnie to jest poważny problem. Od 2-3 lat piję hektolitry napojów energetycznych, kawy, biorę kofeinę w tabletkach i piję yerba mate. Już dawno to na mnie nie działa, ale nie potrafię przestać. Średnio dziennie piję ok. litr energy drinka albo kilkanaście kubków kawy. Żołądek już mi od tego siada. Ostatnia próba odstawienia skończyła się tym, że spałam po 12 godzin w nocy + kilka w ciągu dnia i byłam nie do życia na uczelni. Kompletna senność i brak energii. Na dodatek ten cholerny ból głowy. Mój chłopak okropnie się na mnie denerwuje, że zniszczę sobie zdrowie i wątrobę, więc jak jestem u niego to w tajemnicy łykam tabletki z kofeiną, żeby jakoś funkcjonować... Jest coś czym można się wspomóc przy odstawianiu, żeby to nie było aż takie ciężkie? Następną próbę planuję po sesji i chciałabym, żeby wreszcie się udało.

Proszę o poważne podejście do tematu. Wiem, że energy drinki to nie morfina, ale skutecznie utrudniają mi życie.
Ostatnio edytowano 11 cze 2012, 20:39 przez Badziak, łącznie edytowano 1 raz
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do