uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Pepiczka 11 sty 2014, 16:39
lul napisał(a):A konkretnie co dla Ciebie oznacza odchodzić od "ukochanej osoby w trosce o jej szczęście"? Robisz to dla niej czy z własnego egoizmu? Ode mnie "odszedł, w trosce o moje szczęście" a jestem dorosłą osobą i sama potrafię zdecydować o swoim szczęściu...


To mój partner mnie zostawił. Moja decyzja polega jedynie na zaprzestaniu walki o związek. Całkowite wycofanie się z życia partnera. Zniknięcie. Tak rozumiem jego szczęście.
Dla mnie istotne jest to, czy można przeżyć życie w odosobnieniu twierdząc, że się kocha. Czy to już tylko iluzja...
"Jeśli będę kiedyś coś wart,
to jestem też wart tyle samo
i teraz, bo zboże jest zbożem,
nawet jeśli mieszczuchy biorą
je najpierw za trawę."

Vincent
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 sty 2014, 20:44

uzaleznienie od partnera/ki

przez bojawiem 12 sty 2014, 16:17
Candy14 napisał(a):

Moze bardziej doswiadczone po prostu? Zylam z takim niedojrzalym klamca przez 20 lat. O 20 za dlugo. Ale Twoj wybor. Ja po raz drugi juz bym takiego typa nie wybrala



Znam to, jeszcze nie tyle lat, nie ten sam powód ale kłamstwo jest kłamstwem. Choć mój się stara, pokonał już wiele swoich "nałogów", tylko jakimś cudem, zawsze coś musi pozostać. I to on biedny, bo się z tym zmaga a ja ta okropna, bo nabawiłam się od tego nn i innych lęków z depresją..
Nie, żebym nie doceniała tego co robi. Jednak albo wybiera się jedno i żyję dorośle albo drugie, traci wszystko i zostaję z zabawą.
Moje uzależnienie jest ogromne, wiem to od lat. Doszło do tego, że teraz on za mnie musi robić wszystko bo ja bez niego ani rusz. Taka sierota. Niektóre chore związku same wpędzają się w jeszcze większe problemy/ choroby, z którymi jeszcze ciężej sobie poradzić.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 sty 2014, 14:43

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Rebelia 12 sty 2014, 18:39
Decyzja o wyjściu z takiego związku jest bardzo ciężka, ale procentuje. To mniej więcej tak, jakby dostać "drugą szansę" od losu, po jakimś czasie można zacząć na nowo. Przynajmniej w wypadku bycia w takim toksycznym związku, a ja byłam bardzo emocjonalnie uzależniona od partnera, na tyle że tolerowałam i tłumaczyłam wszystkie jego akcje, chociaż tak na dobrą sprawę nigdy nie powinnam przymykać oka na totalny brak odpowiedzialności i szacunku wobec kogokolwiek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do