uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

przez *Ai* 08 gru 2013, 21:43
śliwka_, uważam... ale w ten (lub podobny) sposób możemy usprawiedliwić każdego odsiadującego wyrok.
*Ai*
Offline

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 gru 2013, 21:50
A nie uważasz,że ktoś skłamał ze strachu przed konsekwencjami.Mój facet też nie jest okazem dojrzałości emocjonalnej

geatuluje wyboru
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

uzaleznienie od partnera/ki

przez śliwka_ 08 gru 2013, 22:37
No no znalazły się Panny Doskonałe które nigdy niczego się nie bały. To ciekawe co robicie na tym forum?Takie jesteście pewne siebie?Mój facet jest DDA i ma masę innych zaburzeń.Ja także.Jakimś dziwnym trafem do tej pory się rozumieliśmy,ok teraz coś nie zatrybiło ale może to się jeszcze da naprawić.Lecz nie,najlepiej człowieka spisać na straty.Życze Wam,żeby się Wam w życiu udało lepiej niż mi.I żebyście trafiały na samych DOSKONAŁYCH ludzi.

P.S Żeby była jasność,wiem doskonale co zrobił,ale ja w przeciwieństwie do Was umiem porównać za i przeciw.
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 gru 2013, 22:48
No no znalazły się Panny Doskonałe

Moze bardziej doswiadczone po prostu? Zylam z takim niedojrzalym klamca przez 20 lat. O 20 za dlugo. Ale Twoj wybor. Ja po raz drugi juz bym takiego typa nie wybrala
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

uzaleznienie od partnera/ki

przez śliwka_ 08 gru 2013, 23:34
Candy14 napisał(a):
No no znalazły się Panny Doskonałe

Moze bardziej doswiadczone po prostu? Zylam z takim niedojrzalym klamca przez 20 lat. O 20 za dlugo. Ale Twoj wybor. Ja po raz drugi juz bym takiego typa nie wybrala


A sama byłaś dojrzała?Chyba nie,skoro się z nim związałaś?I co Ci otwarło oczy?
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 gru 2013, 23:36
Pewnie, ze nie bylam :) Do tego z kiepskimi wzorcami zwiazku. W koncu po prostu doroslam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

uzaleznienie od partnera/ki

przez śliwka_ 08 gru 2013, 23:41
No nie powiesz mi że tak automagicznie dorosłaś i wszystko się zmieniło?Czy Twój facet coś brał,pił?
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 gru 2013, 23:56
Nie automatycznie.. dojrzewalam przez wiele lat. Moj facet nie mial nalogow ...wedlug innych bylam szczesciara bo nie pil, nie bil i byl przystojny. Tyle ze mial tego swiadomosc i skakal na boki. Nigdy nie dojrzal i nie przestal klamac, nigdy nie wzial odpowiedszialnosci za nic co robi. Teraz dobrze sie z nim dogaduje bo juz nie dotyka mnie jego nieodpowiedzialnosc. Mam nowe zycie z kims innym. W kazdym razie kiedy podjelam decyzje o rozstaniu a minelo juz 7 lat NIGDY przez mysl mi nie przeszlo zeby do niego wrocic i do tego co bylo. Jestem -przeszczesliwa ze dalam sobie szanse na nowy, dobry zwiazek
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

uzaleznienie od partnera/ki

przez śliwka_ 09 gru 2013, 00:24
Czyli rozmawiasz z nim tak?Ja nie umiem tego ogarnąć moim małym umysłem...mam 30 lat a czuję się jak dziecko we mgle...
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 paź 2012, 22:18

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 gru 2013, 00:26
Pewnie ze rozmawiam. Na dokladke bardzo lubie jego ostatnia i mam nadzieje juz na stale kobiete. Trafilo mu sie jak slepej kurze ziarno
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

uzaleznienie od partnera/ki

przez *Ai* 09 gru 2013, 19:32
śliwka_ napisał(a):No no znalazły się Panny Doskonałe które nigdy niczego się nie bały. To ciekawe co robicie na tym forum?Takie jesteście pewne siebie?Mój facet jest DDA i ma masę innych zaburzeń.Ja także.Jakimś dziwnym trafem do tej pory się rozumieliśmy,ok teraz coś nie zatrybiło ale może to się jeszcze da naprawić.Lecz nie,najlepiej człowieka spisać na straty.Życze Wam,żeby się Wam w życiu udało lepiej niż mi.I żebyście trafiały na samych DOSKONAŁYCH ludzi.

P.S Żeby była jasność,wiem doskonale co zrobił,ale ja w przeciwieństwie do Was umiem porównać za i przeciw.


Dzięki za życzenia, przydadzą się, bo moje dotychczasowe doświadczenia już prawie zrobiły ze mnie lezbę z odzysku. Gdzie napisałam, że niczego się nie boję i jestem pewna siebie? Uważam, że okłamywanie najbliższej osoby unieważnia związek, który (zgodnie z moimi utopijnymi przekonaniami) powinien bazować m.in. na wzajemnym zaufaniu. Sama parę stron wcześniej stwierdziłaś, że nie można budować związku na kłamstwie.
*Ai*
Offline

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Pepiczka 10 sty 2014, 22:22
Czy istnieje na tym świecie uczucie tak silne, które pozwala nam odejść od ukochanej osoby w trosce o jej szczęście? Czy można całe życie kochać kogoś z kim się nie jest i nazywać to miłością?
"Jeśli będę kiedyś coś wart,
to jestem też wart tyle samo
i teraz, bo zboże jest zbożem,
nawet jeśli mieszczuchy biorą
je najpierw za trawę."

Vincent
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 sty 2014, 20:44

uzaleznienie od partnera/ki

przez lul 11 sty 2014, 02:44
A konkretnie co dla Ciebie oznacza odchodzić od "ukochanej osoby w trosce o jej szczęście"? Robisz to dla niej czy z własnego egoizmu? Ode mnie "odszedł, w trosce o moje szczęście" a jestem dorosłą osobą i sama potrafię zdecydować o swoim szczęściu...
lul
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
07 sty 2014, 01:01

uzaleznienie od partnera/ki

przez vifi 11 sty 2014, 12:31
Czy istnieje na tym świecie uczucie tak silne, które pozwala nam odejść od ukochanej osoby w trosce o jej szczęście
potrafię sobie wyobrazić sytuację kiedy zrywam związek, który z jakiś powodów nie ma przyszłości, a druga osoba jest (za) silnie przywiązana. Poza tym to zgadzam się z lul, druga osoba ma prawo decydować czy chce być z tobą i nie musisz jej wyręczać. Można jej powiedzieć że będą ze mną takie czy inne problemy, ale argument z troską o szczęście nie wygląda najlepiej.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do