uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 11 gru 2010, 13:51
Tak się cieszyłam z wczorajszego dnia. Ale to spotkanie popsuło wszystko. Jestem wsciekla na siebie!!!!!!!!!! Wieczorem popelnilam wielki blad. Ale pewnie dlatego, ze wypilam troche alkoholu i kontrola wysiadla. No nie wytrzymalam, bo napisal mi smsa, ze jestem popieprz....... i powinnam sie leczyc. Tak mnie to zezloscilo, ze ODPISALAM cholera. Tyle, ze napisalam, zeby PRZESTAL mnie OBRAZAC i ze kazdy ma PRAWO do swojego zycia. I zeby dal mi swiety spokoj. No nic. Znowu mnie tam czyms obrazil i przestalam pisac. Jestem dzis na siebie zla. Ale to byl tylko 1 blad. Sprowokowal mnie, a ja sie dalam. Chyba naprawde zmienie nr telefonu, bo od rana jestem zdenerwowana. Ach. Popełniłam BŁAD!!!! Zawiodłam sama siebie. Chwila słabosci.

[Dodane po edycji:]

Czego on ode mnie chce. To toksyczny palant :evil: jakim prawem on mnie obraza ?????
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 11 gru 2010, 14:02
Nic podobnego... moim zdaniem, odpisałaś na obelgę, poza tym masz jeszcze jeden dowód, że to gnojek i dupek, który nie umie szanować innych... i co wierzysz teraz w przyjacielski układ z nim?
chciał się tylko z Tobą rżnąć... że sobie pozwolę na nazwanie rzeczy po imieniu. PIJAWA!!!
Zobacz jak Cię wszechświat podtrzymuje w wyleczeniu z tego uzależnienia...
Obraźliwe SMS-y zachowaj... wysyłanie tej treści tekstów pod czyimś adresem jest karalne przez prawo, czy wiesz o tym?
Sam w ten sposób facet kręci na siebie bicz.
I nie wolno mu pisać że powinnaś się leczyć, jeśli nie jest fachowcem, to też jest karalne!!!

Bardzo dobrze zrobiłaś, nie bądź zbyt surowa dla siebie.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 11 gru 2010, 14:07
TAO dziekuje za slowa pociechy. Masz racje, to skonczony dupek i NA PEWNO nie zalezy mu na przyjazni, czy jakiejkolwiek znajomosci. To toksyczna swinia. Pewnie czekal tylko az podstawie mu tyłek, ze i ja nazwe rzeczy po imeniu. Ale trafia na przeszkody, wiec sie wyzywa. Takie to prostackie :evil:
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 11 gru 2010, 14:10
Bóg kocha wszystkich... dostałaś wielki prezent, ciesz się... mogło być znacznie gorzej... i pracuj nad podniesieniem poczucia własnej wartości. :D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 11 gru 2010, 16:14
Staram się pracować nad poczuciem swojej wartosci, a Wy mi w tym pomagacie. Nie ukrywam jednak, ze takie sytuacje mnie dobijaja. Czuje sie tak, jakby on chciał mi po prostu dokopac. Tylko nie wiem za co. Pierwszy raz znalazlam sie w takiej toksycznej relacji. UFFFFFFFFF.

[Dodane po edycji:]

Poza tym wykorzystuje "wiedze" z naszego przeszłego zwiazku, to ze sie lecze na depresje itp. Uderza w najczulsze punkty i upokarza mnie tym. Uffffffff. Jak mozna byc tak podlym czlowiekiem? Zero wrazliwosci i empatii. Plycizna uczuc.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez betty_boo 11 gru 2010, 17:49
ja też trzymam za Ciebie kciuki, ludzie Ci tu fajnie doradzają. postaraj sie odswiezyc swoje stare zainteresowania, pasje.
nie daj sie wykorzystywac, jak widac wielu facetów po rozstaniu wykorzystuje obie dziewczyny - i stara i nowa.

nie badz naiwna.

Twoja podświadomość pokazuje Ci w snach ze on dalej jest dla Ciebie wazny, nie odcinaj się od niej, spóbuj to wszystko świadomie przeżyć. i miej swój honor!

chce Ci dokopac bo jest beznadziejny a moze ma wyrzuty sumienia i w ten sposób paradoksalnie próbuje je zagłuszyc.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 11 gru 2010, 18:08
Dziękuję Wam wszytskim. Nie dam się!!! Przemyslam sobie dzis wszystko i zupelnie SWIADOMIE napisalam do niego wiadomosc, ze jesli jeszcze raz napisze pod moim adresem jakakolwiek OBELGE ( a byly juz tez wczesniej nawet "glupie pizdy"), to nie zawaham sie isc z tym na Policje. Musze sie jakos bronic. On nie ma PRAWA mnie obrazac. To jest zadreczanie psychiczne.

[Dodane po edycji:]

Dodam, ze przez ten zwiazek, przez depresje przebywam juz 2 miesiac na zwolnieniu lekarskim i chce sie w koncu wyleczyc!!!! Chce o tym zapomniec. Gdy wroce ze zwolnienia tez nie bedzie łatwo, bo pracujemy obok siebie, ale mam nadzieje, ze DYSTANS bedzie juz tak duzy, ze sobie z tym poradze. RANY! w co ja sie wpakowalam. A przez ostatnie dni bylo juz tak dobrze.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 12 gru 2010, 00:10
re33,

dopiero zobaczysz co znaczy dobrze... a z policją zrobiłaś super!!! Teraz gnojek powinien dać Ci spokój. :papa:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 12 gru 2010, 02:12
re33
z całego serca życzę ci wytrwałości i trzymam kciuki...
ja jestem mężatką i obecnie mieszkamy oddzielnie, leczę się i chociaż wiem że ten człowiek wyrządził mi dużo krzywdy i że nie mogę z nim być, nie potrafię emocjonalnie się z tego uwolnić...
Kiedyś za cel postawiłam sobie wyrwanie się z toksycznego związku sama odeszłam, ale wróciłam a on mnie zniszczył...
Drżą mi ręce jak dostaję smsa, że to może on i że może znowu będzie chciał się spotkać,a ja się zgodzę, a on znowu nie przyjdzie i pokaże mi jakim jestem zerem...denerwuję się tak że czasami aż się duszę...
Odkąd biorę leki jest troszkę lepiej, ale nie mogę się pogodzić ze swoim życiem i z tym że on tak potrafi mną manipulować. I chociaż juz otworzyły mi się oczy że mu nie zależy a widząc mnie w takim stanie zupełnie go to nie rusza, mam nawet wrażenie że nadal z premedytacją gnębi mnie psychicznie, a najgorsze jest to, że ja swoim zachowaniem, spotykaniem się, pisaniem pozwalam mu na to...
Wiem co facet potrafi zrobić z kobietą, dlatego całym sercem jestem z tobą...nie daj się
mi ja na razie to zupełnie nie wychodzi i mam coraz mniej sił...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 12 gru 2010, 12:31
Rozumiem doskonale, jak jest okropnie. Sama w tym tkwie. Ale ja tego nie chce i wiem, ze znajde w sobie sile, by z tego wybrnac. I wiem, ze zelazna zasada jest calkowite zerwanie kontaktu. Ja tez cala drze na dzwonek w telefonie, na dzwiek smsa. Ale przez ostatnie juz ok. 2 tygodnie, kiedy nie bylo zadnego kontaktu czulam sie duzo lepiej i wiem, ze to jedyna droga, zeby wyzdrowiec. Ja zaczelam pisac na forum i spotkalam tu wiele zyczliwych osob :) Dziekuje :) Poznadto cale grono moich znajomych i dwoje przyjaciół sa ze mna i wspieraja mnie. Bardzo sie z tego ciesze. A jezeli za kilka miesiacy uda mi sie z tego wyjsc i zapomniec o wszystkim bede chyba szczesliwym czlowiekiem :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 12 gru 2010, 13:04
re33 napisał(a):Ale ja tego nie chce i wiem, ze znajde w sobie sile, by z tego wybrnac

I taka postawa na pewno pomoże ci w tym. Jestem z Ciebie dumna, że tak piszesz, bo ja tej siły nie mam. On o tym wie i wykorzystuje to. Pisze spotkajmy się, daje mi jakąś nadzieję, ja powinnam odmówić, bo wiem że życie z nim to będzie koszmar, ale zgadzam się a potem i tak nie dochodzi do spotkania. A jak już dojedzie do skutku to śmieje się ironicznie jak płaczę. A płaczę bo nie daję już rady. Masz rację, że żelazną zasadą jest brak kontaktu...
Wierzę, że tobie się uda
A mnie pewnie jeszcze dużo czeka. mamy jakieś jeszcze wspólne problemy no i ślub...
Gdybym miała silę to pewnie udałoby mi sie przez to wszystko przebrnąć, a tak nie wiem czy ten człowiek nie zniszczy mnie do końca...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez betty_boo 12 gru 2010, 13:08
dzieczyny miejcie troche honoru. mi zawsze to pomagało wyjśc z najgorszych opresji z facetami czy uzalenienia emocjonalnego.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 12 gru 2010, 13:13
Z tych honorem roznie bywa, ale jak juz sie dojdzie do jakisch wnioskow i postanowien w takich toksycznych ukladach wtedy zaczyna sie tez brac pod uwage honor. I wtedy pomaga :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 12 gru 2010, 13:18
Święte słowa...
Tylko jak ktoś jest taki jak ja to ciężko to w życiu stosować. Ja należę do osób, które rozpad małżeństwa traktują jak najgorszą porażkę i zamiast cieszyć się że się uwolniłam od niego, ja jestem przerażona że będę sama.
Jaki z tego wniosek, że wolałam być w chorym związku?...nie wiem
I chociaż jestem świadoma tego co on ze mną robi, wpadam w coraz większą otchłań...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do