uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 20 kwi 2011, 15:37
dar, w tym problem że ja go chcę. dosłownie, chcę go mieć! ale tak to działa że jak był daleko to go chciałam, jak znalazł dziewczynę to jeszcze bardziej chciałam. myślę że w związku nie potrafiłabym z nim żyć. zwyczajnie chcę go mieć, żeby poświęcał czas dla mnie, był w zasięgu ręki. im bardziej niedostępny tym bardziej ja wariuję!
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 20 kwi 2011, 19:27
kite, ehhhhhhh..................... kite, kite, kite.... pograj sobie w jakas gre ale odprezenia :PPP
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 20 kwi 2011, 19:33
C(c)złowiek, weź chociaż ty mnie nie wnerwiaj :D
poradziłbyś coś sensownego :P
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez bretta 20 kwi 2011, 20:43
kite, poniekąd Cię rozumiem... taka myśl, świadomość, że "nie chcę z nim być, ale nie chcę żeby on z kimś był". Takie egoistyczne ale chyba zdarza się... Też tak czuję czasem;)...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 21 kwi 2011, 19:50
wiesz co słowik to ona ma problem i to duży. I chyba mówimy tu o chorym uzależnieniu. mam nadzieję że przejrzy na oczy i trochę wyluzuje bo inaczej nic z tego nie będzie i obudzi się za późno. Wiem doskonale o jakim zachowaniu mówisz, a każdy w związku czy nie potrzebuje trochę oddechu dla siebie. ja już to rozumiem... :)
Spróbuj z nią na spokojnie o tym pogadać, może jest jeszcze pora na wprowadzenie jakiś zdrowych relacji. Ale jak straszy cię samobójstwem to nie jest już dobrze. Oczywiście uważam, że nic sobie nie zrobi, ale to szantaż emocjonalny i to ona ma problem ze sobą.
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez lost_anika 22 kwi 2011, 23:17
Hej Kochani, minęło już trochę czasu od mojej decyzji, ze to koniec.
Generalnie jest ok ale w niedzielę prawie uległam, jedyne co trzymało moją wolę to przypomnienie sobie jak się czułam paskudnie gdy dowiedziałam się o jego wyjeździe na weekend z inną kobietą. I chyba się udało, udaje mi się przywoływać te fatalne uczucie, pragnienie aby nigdy więcej tak się nie czuć wygrywa :)

Małymi krokami udaje mi sie o nim zapomnieć, niestety nigdy tak na prawdę nie zniknie z mojego życia ale zachowanie zdrowych relacji pozwoli mi wreszcie żyć własnym życiem.

Może kiedyś, za sto lat, uwierzę, że spotkam jeszcze Kogoś wspaniałego na swojej drodze i będzie ech ... tak jak powinno być.

Wesołego Jajeczka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
20 mar 2011, 16:31

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 24 kwi 2011, 05:52
Wpadłam się pożalić. U mnie dziwnie. Niby poprawa, niby dobrze, ale teraz to chyba za dobrze...
Nie jestem przyzwyczajona do dobrego traktowania.. - mój nowy kolega jest taki że mógłby zagłaskać, zacałować i to strasznie drażni.
Ciągle się przytula. W sumie dużo nie mówi, jest spokojny i cierpliwy
Chce się z nim spotykać, ale jak już trochę posiedzę, to mam ochotę uciekać... do tego czuję się przy nim trochę jak z dzieckiem...
Jest w moim wieku.. a ja zawsze wolałam dużo starszych. To też kolejny powód drażniący.
Lubię go bo jest bardzo miły i dobry. Myśli zawsze o wszystkim ale jest mało męski! Taki chłopiec.
Czemu jestem taka dziwna! Z każdym jest mi źle i coś musi być nie tak.



Wszystkim życzę spokojnych świąt
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 24 kwi 2011, 15:17
Wesołych świat dla Was wszystkich kochani...

Conessa na pewno potrzebujesz trochę czasu, ale musisz być z nim szczera, bo za mocno zaczniesz się męczyć w tym wszystkim. Oczywiście z tą szczerością nie jest łatwo. ja umiem się mądrzyć ale sama z pewną osobą nie potrafię przeprowadzić szczerej rozmowy i zaczynam się męczyć. także rozumiem Cię. Nigdy nie jest tak jak chcemy. Jedni mają uczucia za dużo inni za mało a jeszcze inni wcale. beznadziejnie poukładany jest ten świat :(
Wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? Jak człowiek z jednego chorego związku pakuje się w drugi...i ja nie wiem czy tez tego nie robię :(
W każdym razie było źle i jest źle. A z tego syfu nie wyjdę chyba nigdy :(

-- 24 kwi 2011, 15:20 --

słowik Ty chyba fora pomyliłeś :evil:

lost_anika jesteś dzielna, musisz dać radę i nie daj się złamać. jestem z Ciebie dumna.
Trzymaj się ciepło
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 24 kwi 2011, 15:26
michasia nie ma od środy a ja nic sobie nie zrobiłam. wręcz dzieje się coś dziwnego. mam taki czas że nikogo nie chcę, nie potrzebuję. nawet jego. jakby mi powiedział że przyjeżdża to bym go chyba wyśmiała
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Lolita 24 kwi 2011, 18:43
Kite może warto się skontaktować z psychologiem i po pracować nad tą obsesją ;)


Słowik spróbuj z nią porozmawiać Dlaczego np. czuje się niepewnie w związku ? Spróbuj też spojrzeć na wasz związek z jej punktu widzenia, z punktu widzenia osoby zakompleksionej , z niską samooceną.
Może spróbuj ją namówić na terapie . ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 24 kwi 2011, 18:50
Lolita, teraz mam tylko dostęp do psycholożki która ma teksty typu "zamiast się ciąć niech się pani modli" więc nie wróżę nam owocnej współpracy
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Lolita 24 kwi 2011, 19:30
Kite powiedziała tak w prost ??
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 24 kwi 2011, 20:28
Lolita, ja ją dosłownie zacytowałam, z którejś z pierwszych wizyt :lol:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Lolita 24 kwi 2011, 22:08
Jeżeli ie wróżysz wam owocnej współpracy to może warto zmienić terapeutę ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do