uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 07 gru 2010, 18:12
TAO bardzo Cie prosze napisz co Ty wywnioskowałes z mojego postu. Moze to jakos mi bardziej otworzy oczy. Piszesz o analogiach. Jakie Ty zauwazyles?

[Dodane po edycji:]

I czy SLUSZNOSCIA jest to zerwanie toksycznych kontaktow?
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 07 gru 2010, 18:33
re33,
Nie ukrywam ze to szczątkowe informacje... ... no to co tu piszesz, ale na pierwszy rzut oka widzę to tak:

1. "On odszedł i ma nową dziewczynę."
"Ojciec podczas chrztu mojej siostry pod wplywem alkoholu powiedzial, ze ja sie juz teraz nie licze."
2. "Kiedy pracowal w innej miejscowsci siedzialam na oknie i wyczekiwalam na autobus pracowniczy, by zobaczyc, czy wraca do domu, czy idzie do knajpy."
"Mysle...co bedzie, jesli on juz nigdy sie nie odezwie?....i ogarnia mnie jakis lęk. "
3."Dopiero pamietam podczs wlasnie swiat Bozego Narodzenia ja pierwsza zlozylam mu zyczenia, czego nie zrobilam nawet w Jego imieniny.
"Codziennie mam pokusy, zeby moze sie odezwac, napisac smsa, zaczynam sie obarczac jakas dziwna wina, ze tak sie nie postepuje, ze zachowalam sie nieladnie. Bo w zasadzie kontakt zerwalam po naszym ostatnim spotkaniu, kiedy sie kochalismy."
4."Z czasem, bardzo powoli nasze stosunki ulegly poprawie. Teraz moge powiedziec, ze sa poprawne. Ja go kocham.
"Ciagle gdzies to w glowie walkuje. Mysle...co bedzie, jesli on juz nigdy sie nie odezwie?....i ogarnia mnie jakis lęk."

To tak na szybko... pkt. 4 może się wydawać naciagąny... ale uważam, że tu jest drugie dno ;), tak jak i w 3-cim punkcie.

Wiesz co? To wierzchołek góry lodowej, ale jeśli nie chcesz odtwarzać w tym i następnych związkach swoich wzorców warto się temu poprzyglądać bardziej detalicznie.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 07 gru 2010, 20:16
Dziękuje TEO. Moze dlatego tak mocno to przezywam, bo moze w byłym widzialam "zastepczego rodzica", ktory znowu zawiodł. Ech. Mozna analizowac w nieskonczonosc, ale pewnie cos w tym jest. W kazdym razie ja sie trzymam swojego planu i mam nadzieje, ze wytrwam i odzyskam wewnetrzny spokoj.

[Dodane po edycji:]

Dziękuje TAO :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 07 gru 2010, 20:33
re33,

Spróbuj może opisać sobie całe dzieciństwo i relację z ojcem, nie musi być chronologicznie, pisz wszystko co Ci się przypomni, zwłaszcza wówczas, gdy twoje myśli będą uciekać w stronę faceta. To odwróci z jednej strony Twoją uwagę, z drugiej w pożyteczny dla siebie sposób wypełnisz czas.
Możesz na marginesie sobie wypisywać co wówczas czułaś, jeśli się przypomni, albo później, kiedy wrócisz do czytania tego.
Moim zdaniem, takie dzieciństwo to już jest powód, żeby pogadać z psychologiem, który może Ci pomóc poodkręcać wiele.
Firestone i Cuttlet "Dlaczego tak nam trudno żyć" to sobie poczytaj, fajna lektura, wiele można zobaczyć.

3maj się :great: Pozdrawiam cieplucho ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 08 gru 2010, 11:45
Dziś miałam podłą noc. Czuję się, jakbym w ogole nie spala. Znowu miałam koszmarne sny zwiazane z moim byłym. Ufffffffffff.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 08 gru 2010, 12:10
No cóż, widocznie zbudowałaś dużą cześć swojego świata w oparciu o ten związek. Moim zdaniem nie pozostaje Ci nic innego jak tylko się cieszyć, że nie stało się to w bardziej "zaawansowanym" momencie Twojego związku. Zobacz, że to uwolnienie, mało tego to on ten związek zakończył, to on czegoś nie był w stanie przyjąć... Moim zdaniem facet ma problem, ale Ty masz już faceta z głowy.
Zajmij się sobą!!!
Twój umysł będzie Ci płatał figle przez jakiś czas, ale to minie.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 08 gru 2010, 12:40
Chociaż jeszcze się męczę, to cieszę się z podjecia moich decyzji. Na sama mysl, ze mialabym wrocic do tych samych relacji po zerwaniu, manipulacji i bawienia sie mna czuje sie zle. Ale to dopiero teraz ze mnie wychodzi. Wlasnie m.in. chyba w tych koszmarnych snach.

[Dodane po edycji:]

Staram sie zajmowac soba, zaczelam spotykac sie ze znajomymi, nawet dosc czesto, zaczelam zalatwiac sowje sprawy, zaczelam w koncu cos ogladac itd. Powoli. Najbardziej cieszy mnie to, ze nie "karmie" sie informacjami od niego. Ze tego nie ma. Nie mam czego analizowac i nad czym rozmyslac :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 08 gru 2010, 12:47
re33,
:great: :D :D :D :D :D :D :D :D
W snach widzisz swoje wzorce... ot taka przypominajka... ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 08 gru 2010, 12:51
Staram się być dzielna (heh pisze, jak dziecko) :) mineło DOPIERO 8 dni od zerwania kontaku, to niewiele a juz widze zmiany. Mam nadzieje, ze po dluzszym, czasie bedzie lepiej i tylko lepiej :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 10 gru 2010, 16:38
Dzis go widziałam. Jak tylko go zobaczylam mocno sie zmobilizowalam i z usmiechem na ustach powiedziałam "czesc, spiesze sie" - jak radziła Bieszczadniczka. Uffff. Przeszłam pare ulic dalej - dzwoni - nie odwbrałam. Po chwili przyszedł sms , ze mogłam chwile poczekac. Ufffffffff. Chyba wszystko poszło zgodnie z planem. Trochę mnie to "nadszrpnęło", ale do jutra zapomne. :)))
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 10 gru 2010, 16:44
re33,

:brawo: :great:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 10 gru 2010, 17:04
Dzis sobie pmyslalam: skoro mnie nie chciales, skoro wymieniles na inna, to po jaka cholere jeszcze dzwonisz??? Mogł miec wszystko, ale nie bedzie mial teraz nic. Nie bede jego przyjaciolka, kochanka, czy kolezanka, zeby sie zameczyc na smierc. Jak przez ostatnie 2 miesiace. Niech on tez odczuje jakas strate. W koncu sam dokonal wyboru. A ja jestem z tego zadowolona.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez bieszczadniczka 10 gru 2010, 18:42
re33 napisał(a):Dzis go widziałam. Jak tylko go zobaczylam mocno sie zmobilizowalam i z usmiechem na ustach powiedziałam "czesc, spiesze sie" - jak radziła Bieszczadniczka. Uffff. Przeszłam pare ulic dalej - dzwoni - nie odwbrałam. Po chwili przyszedł sms , ze mogłam chwile poczekac. Ufffffffff. Chyba wszystko poszło zgodnie z planem. Trochę mnie to "nadszrpnęło", ale do jutra zapomne. :)))


Super!! Jestem z Ciebie dumna :) :great:
Cieszę się, że sobie dobrze radzisz i masz dobre nastawienie :) oby tak dalej!
"Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie"...
Sted.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
01 gru 2010, 15:40
Lokalizacja
Pyrlandia

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

przez TAO 11 gru 2010, 00:45
Tak 3maj!!! Nooo teraz to nareszcie zaczynasz widzieć swoja wartość!!! Szybko Ci to idzie i całkiem całkiem :great:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do