uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 15 mar 2011, 23:53
A Ty moim aniołem...niekoniecznie mrocznym :)
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 16 mar 2011, 10:03
ale on nie może odejść. gdy go stracę co jeszcze będzie trzymało mnie w ryzach tak aby nie zaćpać się na śmierć? teraz jem leki garściami ale wiem jakie ilości są dozwolone, np 90 hydroxyzyn i nic się nie dzieje. przy nim się nie zabiję, bez niego bardzo możliwe. wiem że znajomość z nim to wiele cierpienia ale też wspaniałe chwile. nie oczekuję tego że nasze relacje się zmienią na jeszcze bardziej bliskie. jeżeli mam go stracić lub cierpieć tak jak teraz ale z nim. wybiorę cierpienie z uśmiechem na ustach.
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 16 mar 2011, 10:29
kite, oj wydaje Ci się. Przechodziłem pare lat temu dokładnie przez to samo ...i kazde spotkanie powodowało jeszcze większe cierpinie, jeszcze wiecej bólu. Wracaliśmy każde do swojego domu i nic nie było takie jak przedtem.. potem zostały garsci dragów, alkohol , znienawidzenie samego siebie. Dzisiaj ...mam bardzo zbliżoną sytuację ...ktoś na czyim szczęściu bardzo mi zależy jest daleko ode mnie ... prawie 400 km - to właśnie takie pół Polski. Wiem że pewnie nigdy sie nie spotkamy i wiem że gdybyśmy to zrobili ...moglibysmy wpaśc w pułapkę która zdemolowałaby nasze wytarmoszone już do cna psychiki. Rozważałem nawet całkowite zerwanie kontaktu żeby tylko nie powtórzyć błędu sprzed lat. Oczywiście słowo "błąd" jest tu mocno symboliczne.
Dlatego lepiej zostańcie na takim etapie jaki jest i wymieniajcie sie tonami maili...a co ma być to i tak będzie.
Moja prośba .... nie wciagaj tyle dragów szkoda zdrowia. Idź po prostu do lekarza i niech CI przepisze jeden konkretny lek który zadziała tak aby zmniejszyć Twoje cierpienia i zatuszować w głowie chęci targnięcia się na siebie.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 16 mar 2011, 10:53
my widzieliśmy się już w realu. był u mnie 2 razy po 2 tygodnie każda wizyta. wątpię czy kolejny jego przyjazd pogorszy jeszcze sytuację, nie wiem czy można ją w ogóle jeszcze pogorszyć.
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 16 mar 2011, 11:28
no to podejżewam że Twój aktualny nastrój jest własnie nastepstwem tych spotkań .
A wiec cierpisz tak jak ja cierpiałem. Rozumiem Cie doskonale i wiem przez co przechodzisz.
Ludzie to takie stworzenia które same sobie lubią komplikować życie.
Ja odchorowywałem to ze 3 lata w sumie .. nie wiem jak można CI pomóc. Nie na mawiam do zerwania bo wiem że to nierealne.
Nie wiem jakie macie realne szanse na bycie razem tak na zawsze. Ale jeżeli jest choć promuk nadziei na to żeby tak było to jest o co walczyć... ale nie da się walczyc chodząc ciągle w dragowym upojeniu. Dlatego nadal proponuje abyś poszła do lekarza i opowiedział mu wszystko łącznie z ilościa połykanych prochów.
Co innego jak zdajecie sobie sprawe z tego że nie możecie być razem ...wtedy potrzeba czasu ...miesięcy , lat ... aż wygaśnie, przestanie boleć.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 16 mar 2011, 11:37
boję się że lekarz zaproponuje mi oddział zamknięty, ba, nakłoni moją rodzinę na umieszczenie mnie tam wbrew mojej woli a tego nie zniosę
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 16 mar 2011, 11:45
żartujesz chyba :D... to ostatecznosc i wymagana jest do tego twoja zgoda.
Najpierw da ci odpowiednie leki ...da skierowanie do psychologa.
Zrozum ze jak tego nie zrobisz to sie zadręczysz na smierć. albo weźmiesz o jedna tablete za dużo .
A szkoda by było !!!
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

przez paradoksy 16 mar 2011, 11:46
przy próbie samobójczej mogą ją zabrać bez jej zgody
paradoksy
Offline

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 16 mar 2011, 12:08
ale to nie są próby samobójcze. jadłam już różne ilości leków w różnych kombinacjach ale nie z zamiarem zabicia się. nie odkąd obiecałam
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 16 mar 2011, 12:59
Mimo wszystko idź do lekarza. Po to jest żeby Ci pomógł - nie potrzebujesz skierowania ..ale musiz byc z nim szczera żeby Cie poprawnie zdiagnozował i dobrze dobrał leki.
Za jakis czas bedziesz się czuła lepiej. Dobrze dobrane leki powinny pozwolić Ci normalnie funkcjonować bo nie sadze żeby 90 tabletek hydroxyzyny to co najwyżej cię uspi ....albo ogłupi.
Poważnie dziewczyno szkoda zdrowia !!
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 16 mar 2011, 13:47
właśnie zadzwoniłam do mojej poradni. w poniedziałek są zapisy na kwiecień. nawet do mojej pani doktor możliwe są telefonicznie :D wybiorę się, zobaczymy co powie. nie mam jeszcze stażu więc oddział otwarty odpada
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 16 mar 2011, 14:08
No i bardzo dobrze....zuch-dziewczyna :D. Zamknięcia nie musisz się obawiać .. lekarz napewno CI nie zaszkodzi a może nawet Ci pomoże.
Tylko pamietaj ...staraj sie opowiedziec o wszystkim ...jak chcesz to możesz sobie w ciagu tygodnia spis w punktach wszystkiego co chcesz jej powiedzieć ...bo w stresie już podczas rozmowy o połowie pewnie zapomnisz.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 16 mar 2011, 14:47
tak zrobię. dzięki :smile:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 16 mar 2011, 14:57
No i super kite cieszę się, że zdecydowałaś się iść do lekarza.
A co do Allaha słuchaj jego rad to baaardzo mądry człek :mrgreen: oj bardzo :mrgreen:
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do