uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 26 lut 2011, 15:03
No Ameryki nie odkryłeś... ;)
Ale wychodzi nam jak widać... :(
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

przez YREIKAL 26 lut 2011, 16:09
tak tak ale czy na pewno
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 lut 2011, 10:49

uzaleznienie od partnera/ki

przez LitrMaślanki 26 lut 2011, 19:07
YREIKAL napisał(a):ok a może czas zacząć działać - kobitki ,. A nie powielać standardy - zycie jest jedno



powielać standardy-piersze słysze o powielaniu stabdardu ...
a co to jest to Powielanie standardu ?
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 26 lut 2011, 20:53
Święte słowa piscis, dziękuję.
Ja dziś wstałam lewą nogą, ale już jest znacznie lepiej.
Spełniłam się w kuchni, zrobiłam pyszny obiad ;)
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 26 lut 2011, 22:17
LitrMaślanki, awans!! ;) no gratuluję :!: :great:

Conessa, na pewno jest i będzie różnie z twoim samopoczuciem, raz lepiej, raz gorzej... taka emocjonalna sinusoida... w końcu jednak będzie więcej wzlotów niż spadków, wierzę w to bardzo mocno! piscis, ma rację co do tego "twego" typa. to piz da nie facet!! jeju, załamać się można, jak się słyszy o takich dupkach... no ale, skoro są i stają na naszej drodze, to jakoś trzeba próbować ich omijać. i ty spróbuj go ominąć, iść do przodu i nie oglądać się, czy jeszcze tam stoi, czy już go nie ma. Będzie dobrze! Dasz radę! jestem pewna! Życzę Ci duuuuuuużo siły...

piscis, nie mówiłaś, że w sądzie pracujesz!!!!!!!!!!! to Ty obcykana pewnie, a ja Ci tu pomoc oferuję, chyba trochę na zasadzie "uczenia ojca, jak się robi dzieci" ;). A poza tym myślałam, że studiowanie w białostockim parku nie zaowocowało pracą prawniczą ;). SUPER, że nasze Planty dają takie możliwości... może i ja spróbuję jeszcze coś tam postudiować ;) :lol: .
Trzymaj się!! Poniedziałek już niedługo....

a co u mnie? nic ciekawego tak naprawdę. chociaż muszę powiedzieć, ze z jednym z użytkowników forum nawiązałam fajny kontakt... dużo rozmawiamy i jest ok :smile: . poza tym to praca- dom i tak w kółko. czasem jakaś dyskoteka. a przeważnie nudy... emocjonalnie całkiem nieźle, spadki nastroju sporadyczne, ale każdy człowiek to ma, więc myślę, że chyba wracam do żywych ;).

Przyjeżdżajcie do Białego!! Chciałabym Was poznać Dziewczyny!!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 26 lut 2011, 23:52
coksinelka, miło słyszeć, że masz się dobrze. Jak Cię czytam, to odnoszę wrażenie, że masz na prawdę dobry nastrój ;)
Rradzę sobie lepiej niż wcześniej, to nie wierzę w te lepsze samopoczucie, znam się. Ze skrajności w skrajność. Bez stabilizacji. Raz mogę góry przenosić, chwilę potem dół, że nie wiem dokąd iść. Przyzwyczaiłam się ;)
piscis, wychodzi wychodzi... sam fakt, że masz odwagę by coś z tym zrobić to sukces ;)
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 27 lut 2011, 00:30
conessa masz chyba rację.
Coksinelka hehe widzisz jacy ludzie po plantach wychodzą :mrgreen: Okazuje się że na plantach tez da sie prawo skończyć. Co do wiedzy to spoko, ale Ty sama wiesz co jest najgorsze. A ja od tej strony tego nie znam, dlatego potrzebuję Twojego wsparcia.

Właśnie...pomyślcie bo możne faktycznie jak będzie cieplej już to do Białego razem skoczymy.
Ej re33 Ciebie to tez dotyczy :mrgreen:
Ale byłoby fajnie :105:
Albo nie wybierzmy się do re33 ona na mazurach ma fajnie to razem gdzie wyskoczymy :yeah:

-- 27 lut 2011, 00:34 --

LitrMaślanki Ty już tak masz, że lubisz się czepiać innych?
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 27 lut 2011, 01:41
Ja ma nie daleko, to też mogę skakać ;)
Właśnie obejrzałam film "It's Kind of a funny story" o chłopaku cierpiącym na depresję.. ciekawy całkiem i to jak z tego wyszedł.
Zatęskniłam przez chwilę za swoim oddziałem i ludźmi z różnymi problemami. Nigdy się z nimi nie związałam, nie spędzałam wspólnie czasu, zawsze byłam z boku. Na zajęciach grupowych tylko słuchałam. Wszyscy mieli mnie za dziwną osobę. A jednak na swój sposób się z nimi zżyłam a uświadomiłam to sobie dopiero jak wyszłam ze szpitala ;)
Tak myślę, że i o Was nie zapomnę i o tym, że tu Was poznałam i byłam.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 27 lut 2011, 13:11
ej, ej kochana to zabrzmiało jak pożegnanie. Pewnie że nie zapomnisz, bo my nie damy o sobie zapomnieć. Musimy się spotkać, koniecznie :D
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 27 lut 2011, 17:51
jak ja nie lubię niedziel......... nic się nie chce.... :evil:
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 27 lut 2011, 19:23
Zawsze staram się aby niedziela była leniwa i spokojna. Tradycyjnie oglądam filmy na komputerze. (tradycja po mojej pierwszej miłości ;) ) Robię coś dobrego do jedzenia, otwieram piwko, przekąski i tak spędzam czas. Mimo tego i tak stresuje się, że następnego dnia do pracy :roll:
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 28 lut 2011, 15:53
Ja mam odwrotnie. Weekendy mnie przerażają, wpadam w gorszy dół...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 28 lut 2011, 18:09
Mnie też, ale staram się nie ;)
Chciałabym się pochwalić czymś milszym, ale dzień mam tragiczny... czemu ciągle mam obsesję, że wszystko obraca się przeciwko mnie?
Trzęsłam się z nerwów w pracy od połowy dnia i marzyłam tylko o tym by zaszyć się w domu, wyłączyć telefon aby wszyscy myśleli, że umarłam i upić, by się lepiej poczuć.
Prosto po pracy poszłam do sklepu. Czuję się jak zero :( Siedzę i płaczę.
Dlaczego muszę się zaliczać do tych osób, które nie radzą sobie z emocjami?
Kur wa coraz bardziej widzę w jakim świecie i przy jakich ludziach żyję? Niczym nie zasłużyłam sobie na takie poniżanie, na bycie zabawką! Nie nawidzę go!
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 01 mar 2011, 10:35
To odetnij się od niego na dobre, bo zniszczy cię dziewczyno. Wiem łatwo powiedzieć, miałam tak niedawno...ale przeszło, nie chce go znać ani widzieć.
Rozumiem Cię doskonale. Pisz jak Ci źle...gg masz.
trzymaj się kochana jesteśmy z Tobą
ściskam mocno
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do