uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 10 lut 2011, 21:46
Conessa, u mnie znośnie. mam powoli zmniejszaną dawkę leków, więc chyba idzie do dobrego :). doły mnie łapią przeważnie w niedzielę, bo jest zbyt dużo wolnego czasu. ale w tygodniu jest ok. a u Ciebie chyba odwrotnie, bo w tygodniu pracujesz i go spotykasz... a co ze zmianą pracy? zaniechałaś tego pomysłu? pewnie nie jest łatwo znaleźć drugą. trzymaj się kochana! jakoś to wszystko powoli się ułoży... jestem pewna. ściskam mocno!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 11 lut 2011, 10:03
Hej
U mnie właśnie ta druga wersja, niestety. Jest gorzej i na nic nie mam siły, a zbierałam sie kilka dni żeby napisać. Miałam wizytę ostatnio, zapisałam sie bo coraz gorzej się czułam. Mam nowe leki. Miałam jeden mam 3. Fatalnie sie czuje na razie po nich. Ale i psychicznie fatalnie. Jest mi wszytko obojętne i na nic nie mam siły...
Buziaki dla Was
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 11 lut 2011, 19:09
coksinelka, to dobrze, że masz zmniejszoną dawkę :) widać, do przodu.
Tak, w tygodniu nie najlepiej, ale przynajmniej mam też zajęcie, a zaczyna się weekend to ja robię się chora... za dużo wolnego czasu.
Wczoraj wypad zrobiłam z koleżanką... ciężka noc i mega kac w pracy. Dziś też wychodzę, nie będę wariować w domu.
piscis, to pewnie przejściowe.. minie, wyrównasz leki i trochę stan się poprawi.
Nie martw się.... wiem, że to głupie słowa i po prostu trzeba przeżyć i przeczekać te złe samopoczucie, mimo to trzymam kciuki, że będziesz starała się uśmiechać i nie myśleć.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 11 lut 2011, 23:41
Conessa suuuper, że wychodzisz z domu. To na prawdę dobrze. Cieszę się, że robicie postępy, może kiedyś przyjdzie czas i na mnie...może. Puki co jako jedyna, nawet już nie stoję w miejscu, tylko cofam się :(
W sumie też zdarza mi się gdzieś wyjść, nawet w kinie niedawno byłam, koleżanka mnie wyciągnęła niemal siłą. Wiecie ile ja lat w kinie nie byłam. Ale juz od połowy filmu nie mogłam się doczekać kiedy się skończy i znowu pod kołdrę wrócę.

No nic, na razie mój pokój, kołdra i sufit, czasami komputer, ale może przyjdzie czas, że i ja coś zacznę robić poza leżeniem.
Nawet jakieś plany są. O niczym to nie świadczy bo u mnie bardzo często kończy się na planach tylko ale...
coksinelka mam nadzieję że uda nam się zaszaleć. W sumie jak o tym myślę to nie mogę się doczekać kiedy odwiedzę swoje studenckie miasto, stęskniłam sie jak nie wiem co :smile:
Oby te plany nie skończyły sie na leżeniu i patrzeniu w ścianę.

re33 nam się wykruszyła, ale w sumie tylko się cieszyć bo to dobry znak.

Trzymajcie się
ściskam mocno
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 12 lut 2011, 18:37
U mnie pogorszenie. Wystraszyłam się dziś siebie.. :(
nie mam siły, idę dalej spać.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 12 lut 2011, 20:32
piscis, zaszalejemy :P. jakieś dicho na pewno zaliczymy :mrgreen:

Conessa, trzymaj się. tulę
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 12 lut 2011, 23:10
Kolejny cholernie ciężki wieczór, kolejny raz nie daję rady :(
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 14 lut 2011, 20:13
Masakra..... cieszę się, że u niektórych lepiej.
Po burzy jak zwykle świeci słońce. Całą sobotę płakałam przez siebie, tak teraz jestem spokojniejsza. Do kolejnego razu...
Oby nie... już mam dość swojego, takiego życia.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 15 lut 2011, 00:30
Conessa trzymaj się kochana, my zawsze z Tobą jesteśmy pamiętaj.
Tulę Cię mocno.
Ciężki wieczór, ale idę spać...prześpię smutki, jak dadzą spać, jak nie to zabiję je prochami
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 15 lut 2011, 18:07
piscis, Dzięki.. Ty chociaż prochy masz, podzieliłabyś się z koleżanką w potrzebie ;)
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 15 lut 2011, 20:29
aaaa nie ma sprawy wpadaj...
ja właśnie czuję się jak naćpana. Wróciłam do swojego rytuału...leki i alkohol...a co mi tam. Inaczej nie umiem funkcjonować i znosić codzienności która mnie otacza.
Zauważyłyście, że re33 do nas nie zagląda? A tez ma dziś doła, ale tu nie zagląda :why:
Tylko ona wychodzi z tego syfu, a my ją penie dobijamy tylko... Najważniejsze że mimo doła dobrze u niej.

Trzymajcie się tam
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 15 lut 2011, 23:03
Hej Dziewczyny! To prawda, ostatnimi czasy rzadko tu zaglądam. Czytam raczej na bieżąco, ale jakoś nie mam już takiej potrzeby pisania. Staram się jakoś żyć w realnym świecie :) Oczywiście w pojedynkę. Czuję nudę i pustkę. Na myśl o moim byłym otwiera mi się nóż w ręku wrrrrrrrrrr.......jest we mnie sama nienawiść. Co za głupie uczucie. Oj mam nadzieje go już nie spotkać, bo nie ręczę za siebie. Ale chyba żeby nie robić jakiejś głupoty, jak mi się taka sytuacja przytrafi będę uciekała. :mrgreen:
Pozdrawiam.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 15 lut 2011, 23:05
piscis, zauważyłam. Na mnie akurat działa kojąco wejście tutaj... pocieszam się, że nie jestem sama jak tylko widzę nazwę tego forum. Ale chciałabym oczywiście, byście były szczęśliwsze.
A Ty moja Droga.. nie powinnaś łączyć alko z lekami... :nono: uważaj na siebie.
Ja też drinkuję, płakać mi się chce ale ciągle powstrzymuję. Było już lepiej... dlaczego znów wrócił ten nastrój?!
K****a jak od tego uciec....
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 16 lut 2011, 00:05
no właśnie jak?
możemy zawsze założyć sobie inny watek. Kurczę no właśnie jakie uzależnienie...moje to chyba jest już inne. prochy i alko...wiem, wiem, że to niedobre, ale to moja niefajna metoda walki ze smutkiem, ale i tak różnie bywa. Czasem pomaga, a czasem rozkleja zupełnie.
I jestem już zupełnie na innym etapie, już nie uzależnienia (bynajmniej nie od niego, teraz jestem uzależniona od maili, pewnej osoby, ale to uzależnienie to odrobina radość w szarym życiu). Nie chcę już nic ratować bo nie warto. Zaczęłam już nawet pisać pozew, ale to potrwa pewnie. Baaardzo powili to wszystko do mnie dociera, ale jednak bardzo małe postępy robię, co do niego.
Ale za to coraz gorzej ze mną....

coksi co u Ciebie?

O re33 jednak nas śledzi :D Ty nie rób głupot, bo przez dupka nie warto. I z tym nożem uważaj, pamiętaj że piwo wspólne mi obiecałaś :D

Spijcie dobrze, pa
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do