uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez magdus87 22 sty 2011, 00:49
zostałam zupełnie sama prze zten zwiazek poswieciłam znajomych o rodzine wiec teraz jestem sama i czuje sie potwornie
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
22 sty 2011, 00:05

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez pajak 22 sty 2011, 02:03
czym więc się różni uzależnienie od miłości ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 22 sty 2011, 02:07
trudne pytanie zadajesz. Wiesz ludzie którzy tak się uzależniają, nie potrafią chyba żyć dla siebie, tylko ciągle dla kogoś. A to takich ludzi jak my niszczy powoli. Człowiek poświęca lata dla drugiej osoby, która potem odchodzi a my nie umiemy dalej żyć, nie umiemy żyć dla siebie, zaakceptować siebie.
Jednym udaje się zrozumieć to w miarę szybko a inni potrzebują masę czasu, żeby to zrozumieć i co najważniejsze nauczyć się tego.
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez magdus87 22 sty 2011, 09:16
i pytanie dlaczego ? oddałam mu całe życie wsyztsko co miałam byłam na kazde zawołanie podporzadkowana jak tylko mogłam dlaczego?
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
22 sty 2011, 00:05

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 22 sty 2011, 12:50
Hej. Ja jestem właśnie na takim etapie poszukiwania siebie. Z uzależnienia i toksycznej miłosci juz się wyleczyłam.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 23 sty 2011, 01:15
heeej dziewczyny co u Was?
Mam nadzieję że miły weekend, bo na przykład my z re33 pijemy dziś...heh
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez magdus87 23 sty 2011, 09:57
chyba najgorszy w moim zyciu trzeci dzien do bani delikatnie mówiac nie wstaje dzisiaj z łóżka ale instynkt kazał mi tu wleść
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
22 sty 2011, 00:05

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 23 sty 2011, 11:41
magdus86 w życiu bywają cieżkie chwile, sama przez takie musiałam przebrąć. Ale z czasem wszystko nabiera innych kolorów. Będzie dobrze. Musi być dobrze :smile:

[Dodane po edycji:]

magdus87 :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez magdus87 23 sty 2011, 12:21
re33 ale wiesz jak to boli fizycznie nie mam siły wstac z łózka mam dość nie mogę jeść oddychać pic wszystko mnie boli wszystko straciło sens mam do uszycia 12 sukien ślubnych wiem ze muszę to moja praca ale jak myślę o tych szczęśliwych kobietach mdli mnie
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
22 sty 2011, 00:05

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 23 sty 2011, 12:28
magdus 87 rouzmiem Cię doskonale. Poczytaj moje posty, a sama przekonasz się przez co ja też przeszlam. Wiem, że to trudne. Naprawdę.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez magdus87 23 sty 2011, 12:33
chciałabym przestac oddychac kiedy to mnie i czy minie 4 lata posżły w......
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
22 sty 2011, 00:05

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 23 sty 2011, 12:34
Minie. wszystko kiedyś mija.......potrzeba czasu......uwierz. Potem patrzy się na wszystko z dystansem i nie boli już tak :smile:
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez magdus87 23 sty 2011, 12:45
gdyby teraz przyjechał i powiedział ze bedzie dobrze wybaczyłabym mu te słowa okrutne i te potworne trz dni
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
22 sty 2011, 00:05

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 23 sty 2011, 12:50
Nie dziwię się. trzy dni, to bardzo krótko. Ja jestem po rozstaniu 4 miesiące i dopiero złapałam dystans. No czas i czas......... :smile:
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do