uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 30 gru 2010, 21:14
Jestem ja :D :D co slychac coksinelka ? :smile:
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 30 gru 2010, 21:35
hej :D !
myślałam, że już się "oduzależniłyście" od facetów i nie zaglądacie ;) .
eh, u mnie dzis nieciekawie... jakieś doły, spadek nastroju, melancholia. ogólnie nic ciekawego- niestety. Jednak wiem, że powód tego stanu tkwi w hormonach, czyli mam tzw PMS :evil: ;) . pocieszam się, że za parę dni mi to minie :mrgreen:
a co u Ciebie?

[Dodane po edycji:]

no i zła jestem niesamowicie... co miesiąc to samo :x
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 30 gru 2010, 21:50
To tylko PMS - minie :smile: ja dzis dostalam wiadomosc od przyjacilolki, ze moj byly prowadza sie legalnie po miescie ze swoja lala :twisted: przez moment poczulam ukłucie, ale potem to olałam. Zmartwilam sie, bo przed chwila zabrali moja babcie do szpitala :(
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 30 gru 2010, 22:07
bardzo mi przykro z powodu babci.
dobrze, że już tak mocno nie przejmujesz się byłym. choć mam nadzieję, że to nie jest tak, że rzeczywiste uczucia spychasz gdzieś w ciemny kątek bo one i tak kiedyś z niego wylazą.
Ja to już myślałam, że moje lipne samopoczucie jest spowodowane zbliżającym sie sylwestrem i zastanawiałam się jak to możliwe, że bardziej przeżywam sylwestra niż święta. Rzeczywisty powód huśtawki nastroju ujrzałam w kalendarzyku. szczerze mowiąc nieco mnie to uspokoiło, bo myślałam, że znowu mam gorszy okres. wygląda na to, że jednak nic się nie zmieniło (ufff), choć nie miałabym nic przeciwko, gdyby się coś zmieniło na lepsze ;) .
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 30 gru 2010, 22:12
coksinelka nie wiem gdzie sie podzialy te uczucia, ale chyba wlasnie gdzies je upchnełam. A gdzie to nie wiem :D
Nie chce go ogladac na oczy. I wcale juz o nim nie mysle. Hurra!!!! :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 30 gru 2010, 23:04
pisałam do Ciebie wczesniej i padł mi internet. dopiero naprawiłam
wiesz, zazdroszcze Ci tego odcięcia od byłego, tez bym tak chciała. chociaz jak juz wspominalam, nie brakuje mi exa tylko ogolnie bliskosci. wiem jednak ze najpierw musze pokochac sama siebie i moje wlasne towarzystwo a pozniej rozgladac sie za kims innym. na razie wiec probuje (z wielkim trudem)polubic samotne spedzanie czasu.
jejU, jak Ci fajnie, że juz wylazlas z dołka zwiazanego z byłym!!!! GRATULUJE :great:

no i dobranoc. padam na nos :zzz:
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 31 gru 2010, 09:06
coksinelka
myślałam, że już się "oduzależniłyście" od facetów i nie zaglądacie ;) .

heh...zbyt piękne, żeby było możliwe jak na razie :(
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 31 gru 2010, 11:35
coksinelka tak mi sie wydaje, ze juz najgorszemam za soba :D
Ale co tam, idzie Nowy Rok. Wszystkim uzaleznionym zycze szczecia, miłosci ,wolnosci i pozbycia sie wszelkich złudzen zwiazanych z byłymi!!!! :D :D :D Wszystkiego dobrego :D :D :D

[Dodane po edycji:]

A pokochac kazda z nas musi siebie. To podstawa :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 31 gru 2010, 19:07
masz rację :mrgreen:

Życzę wam kochane wszystkiego co najlepsze i wolności przede wszystkim.
Trzymajcie się i walczcie nadal o siebie.
Duuużo szczęścia i...miłości moje drogie...i drodzy :D
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 31 gru 2010, 19:09
hej Kochane!
patrzę, że forumowy sylwester jeszcze się nie zaczął, pewnie trwają przygotowania ;) .
ja niestety mam alternatywną, domową miniimprezę, więc niestety muszę wycofać swój udział ;).
niemniej jednak wszystkim, którzy spędzą ten wieczór przed komputerem lub w jakikolwiek inny sposób, życzę udanego świętowania. Ja bardzo się cieszę, że ten parszywy rok już się kończy. I mam OGROMNĄ nadzieję, że ten następny nie dostarczy mi już tylu negatywnych wrażeń! I Wam Kobietki życzę, w tym Nowym Roku słowami ks. Twardowskiego:

"oby się wszystkie trudne sprawy porozkręcały jak supełki, własne ambicje i urazy zaczęły śmieszyć jak kukiełki. By anioł podarł każdy dramat, aż do rozdziału ostatniego, kładąc na serca pogmatwane jak na osiołka- kompres śniegu".

Ten piękny tekst dostałam jako życzenia świąteczne. Myślę jednak, że są dobre na każdą okazję, a biorąc pod uwagę sytuację każdej z nas, jak najbardziej adekwatne! Trzymajcie się cieplutko Dziewczyny! Przytulam mocno każdą z WAS!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 01 sty 2011, 19:03
Dużo szczęścia w Nowym Roku życzę Wam babeczki!

Dopiero wstałam :/
Przesiedziałam w domu i zrealizowałam swój plan. Tylko gin i ja.. aż do upadłego. Widziałam może ze 2 fajerwerki bo nawet za okno nie chciało mi się patrzeć.
Zrobiłam też coś bardzo nie mądrego i mam dziś kaca moralnego. Nie wiem jak się lepiej poczuć, bo jakiś nerw mnie trzęsie w środku i nie wiem gdzie myśli podziać...
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 02 sty 2011, 12:18
Hej Dziewczyny! Juz mamy za soba Sylwestra i nie mamy sie o co martwic :smile:
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 02 sty 2011, 23:45
sylwestra za sobą i nowy rok przed sobą :(
ciekawe jaki będzie
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 03 sty 2011, 14:11
Ja chyba nie zaczynam najlepiej. Znowu doluje :(
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do