uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 21 gru 2010, 12:51
piscis ja Ciebie rozumiem doskonale. Dla kobiety bardzo wazne jest zaufanie, pewna serdecznosc, poczucie, ze jest sie dla kogos kim waznym, ciepło i dobre relacje. Wcale Ci sie nie dziwie, ze nie masz ochoty na zblizenia, bo jestes wykonczona tym jego postepowaniem. Doskonale to rozumiem. A on Cie obwinia, bo tego nie rozumie. Zrob moze dzis cos dla siebie, jakas mala przyjemnosc. np. zjedz pączka jesli lubisz :smile: albo cokolwiek, ale dla siebie.
Te smsy i telefony tylko Cie dobijaja. Wylacz telefon chociaz na jeden wieczor. Nie boj sie. Odpocznij. Wiem, ze to trudne, bo przeciez tak naprawde czekasz na kazdy znak od niego. Ale zrob dzis cos dla siebie :smile: obiecaj mi :smile: i napisz, co to bedzie/było :smile:

[Dodane po edycji:]

conessa zyjesz???? :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 21 gru 2010, 13:02
ok, coś może wymyślę...jak dam rade
Bo moje wyłączanie telefonu zazwyczaj kończy się po kilkunastu minutach i włączam go znowu...
Pączki uwielbiam, jem rano do kawy w pracy :-)
Ale może w wannie poleżę w ciepłej wodzie a telefon zostawię w pokoju, bo zazwyczaj mam go wszędzie ze soba...
:(
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 21 gru 2010, 13:10
Z ta wanna dobry pomysl :smile: a telefon zostwa w pokoju :smile: Ech, jak ja rozumiem, to uzaleznienie nawet od telefonu. Naprawde. I w takich momentach rosne w sile, ze mnie sie udalo zerwac ten kontakt. Mialam nie stawaic kresek, ale stawiam - tak dla wzmocnienia. Jakby nie liczyc tej rozmowy na gg, ktora chyba byla naprawde przelomowa, to mam ich juz 22 :smile: :smile:
Zero kontaktu. Czuje, ze zdrowieje :smile:
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 13:14
Tak - telefony ogólnie wody nie lubią. :) I nie włączaj już go wcale tego dnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 21 gru 2010, 13:20
Z ta woda to prawda :D :D :D ja dzis zmykam na zakupy do miasta. Czas ruszyc sie z domu. W koncu swieta ida, a ja nie mam zadnego prezentu. Oj jak sie ciesze, ze powoli wracam do zywych :D :D :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez piscis 21 gru 2010, 13:23
re33 nawet nie wiesz jak się ciesze i mam nadzieję, że tez kiedyś tak powiem. A ty dajesz mi nadzieję, jakby nie było :D
ja na prezenty niestety nie mam kasy nawet na najmniejsze :(

Ech...może jak wpadłby mi przez przypadek do wody to i by podziałało, a tak pewnie i tak włączę...
zobaczymy, przynajmniej sie postaram
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Jestem uzależniona emocjonalnie. Proszę o wsparcie.

Avatar użytkownika
przez re33 21 gru 2010, 13:23
Mnie dużo na nastroje pomaga muzyka. Slucham wszystkiego co daje mi sile. Teraz leci Metalica i daje mi powera :D ale ja generalnie z muzyka sie nie rozstaje. Uwielbiam wiele gatunkow :smile:

[Dodane po edycji:]

piscis obiecaj mi te "wanne" :smile: bez telefonu w lazience. Tylko nie wyskakuj na dzwiek dzwonka :smile: Wiem, jakie to jest trudne i wiem, ze potrzeba wsparcia. Ja piszac na forum sama siebie podbudowuje :D

[Dodane po edycji:]

A kasa sie nie przejmuj. Najwazniejsze, zebys miala pogodny nastroj :D

[Dodane po edycji:]

Metallica *

[Dodane po edycji:]

Zmykam. Ale wroce wieczorem :smile: rozlicze piscis z wanny haha :D :D :D :D Miłego dnia :D
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 21 gru 2010, 13:54
heh...obiecuję :D
ok to do wieczora, ja zdam relacje z "wanny"

[Dodane po edycji:]

i dzięki wam wszystkim za pomoc...
i Tobie re33 poprawił mi się trochę nastrój...na prawdę :smile:
udanych zakupów
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 14:06
Ojej - relacje z wanny... :) Męska część forum będzie zachwycona oczekując na tą fotorelację.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: uzaleznienie od partnera/ki

przez dogomaniaczka 21 gru 2010, 14:21
o temat dla mnie.. :cry: jestem uzależniona, tak, wiem że to źle.
dziś wyjeżdża. a ja już umieram ze smutku i zmartwienia czy dostanę ataków histerii itp.. :cry:
dogomaniaczka
Offline

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 14:37
noo niektórym się mylą i są jakieś roznegliżowane avatary. :) Ale spox - mi się podoba :)

Anyway luuuuz :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 21 gru 2010, 14:44
namiestnik relacja będzie po wyjściu z wanny...hehe i nie foto :D
Panna Modliszka jesteś jakaś negatywnie nastawiona do ludzi...nie widze nic złego w wypowiedziach namiestnika a jeśli cos nie pasuje to po prostu zmień temat albo forum i nie krytykuj innych...bo uwierz mi mi akurat forum się nie pomyliło i znajduje tu pomoc.

Fajnie było dopóki nie dołączyli nas do jakiegoś innego wątku...

[Dodane po edycji:]

kąpiel była...bez telefonu :D
ale beczałam znowu :(
I telefon znowu oczywiście włączyłam :(
a on pisał....
ech...zmykam dziś wcześniej spać, może prześpię smutki. A jutro do lekarza :zonk:
re33 jak zakupy?
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez re33 22 gru 2010, 12:26
piscis wczoraj nie miałam Internetu. Ciesze sie, ze sie wykapalas hahaha :D :D :D
zakupy były beznamietne. jakos tak chodzilam po sklepach i kupowalam.
Napisz, jak tam bylo na wizycie u psychologa :D

Co do tych kontaktow, to naprawde dziwna rzecz. Mialam kiedys takiego bardzo fajnego chlopaka, ale sie rozstalismy. Nie bylismy dlugo. On zerwal kontakt i to tak totalnie. A teraz po 7latach ostatnio sie odezwal i dzis juz przyslal zyczenia na swieta. Bylo mi bardzo miło. :D :D :D Ale 7 lat nie mielismy kontaktu.
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Re: uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 22 gru 2010, 13:15
ech...nigdy nie zrozumiem facetów, na prawdę :roll:
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do