Na co Ci używki?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez Rambo123 29 gru 2010, 21:16
wovacuum napisał(a):szczesliwy_chomik, :lol:
no coz..alkohol spozywam w celach smakowych i relaksujàcych :D piwko i winko dobre wytrawne- mniam :D to juz wogole u mnie jest rytual..gdy wracam z pracy pijam bialà herbatè a potem do kolacji lampka wina albo piwo.
W latach 2002-2003 w czasie pobytu w Anglii-oprocz alkoholu;kokaina stanowila swego rodzaju rozrywkè,amfetamina,exctasy...


Też w tych latach byłem w Angli po przejściu na emeryturę.Obowiązywały wtedy wizy. No i niestety z tubylcami i naszymi rodakami zażywałem. Na mnie to słabo działało i po prostu nie polubiłem narkotyków. Anglicy w czasie pracy palili zioło.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 31 gru 2010, 10:05
specjal, no widzisz sam na końcu spłentowałeś, chorobę raka płuc i palenie papierosów. Niby papierosy są najmniej szkodliwe z używek, ale umieralność z powodu ich zażywania nie jest mniejsza od alkocholu, i narkotyków, a koncerny tytoniowe zarabiają ogromne pieniądze na krzywdzie ludzkiej.

Ja nie jestem za legalizacją związków homoseksualnych, a tym bardziej pedofilskich, dla mnie to są dewiacje, a dewiacji nie mozna gloryfikować. Legalne prawo do wyrażania destrukcyjnych poglądów, takich jak faszyzm, komunizm też jest destrukcyjne dla ludzkości, więc na pewno nie powinno być zalegalizowane.
Ale wytłumacz mi co złego jest w marihuanie, po za tym że jak ktoś jest słaby to może sie uzależnić
( podobnie jak od fajek) i nie kórym szkodzi na głowe ( podobnie jak nie którzy zabijają po alkocholu).
Marihuana ma wiele pozytywnych właściwosci, nie gloryfikuje jej bo to normalna używka ma swoje wady i zalety, ale na pewno nie powino sie jej porównywać do heroiny, czy kokainy.
A łapać i karać to powinno się pedofilów, złodzieji, m.i.n. rządowych skurwieli, i bandytów co porywają dzieci dla okupu, a nie palaczy trawki.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez linka 31 gru 2010, 10:37
harpagan83 napisał(a):Ja nie jestem za legalizacją związków homoseksualnych, a tym bardziej pedofilskich, dla mnie to są dewiacje, a dewiacji nie mozna gloryfikować. Legalne prawo do wyrażania destrukcyjnych poglądów, takich jak faszyzm, komunizm też jest destrukcyjne dla ludzkości, więc na pewno nie powinno być zalegalizowane.

Puknij ty się w głowę zanim coś napiszesz........związki pedofilskie...... :roll: ....pomyśl czasem, to nie boli. Znamy już twoje poglądy na temat homoseksualizmu, ale porównywanie go do pedofilii czy faszyzmu.......przynajmniej pisz w tematach do tego przeznaczonych.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 31 gru 2010, 17:04
linka, pisałem na temat trawki i używek, a nie na temat homoseksualizmu. specjal pisał o homoseksualiźmie ;)
i sama
Puknij ty się w głowę zanim coś napiszesz
:twisted:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Na co Ci używki?

przez paradoksy 31 gru 2010, 18:07
harpagan83, myślę, że raczej chodziło lince o to, że nie ma czegoś takiego jak ZWIĄZKI PEDOFILSKIE..............................................................................................
paradoksy
Offline

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez linka 31 gru 2010, 18:10
Ano...... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Na co Ci używki?

przez trek 31 gru 2010, 18:37
Nie imprezuje, bo nie umiem na trzeźwo się bawić na imprezie.
trek
Offline

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez GG7 31 gru 2010, 18:59
No u mnie też z tym jest przewalone , będę musiał dzisiaj iść do auta i walnąć z 2 pifka na start ( bez wiedzy ludzi z imprezki ) , bo bym chyba złapał doła , a tak to się rozkręcę jakoś ( mam nadzieję ) , z reguły u mnie tak jest . A niestety wypić potrafię dużo -zwłaszcza na imprezie ( a tam będą prawie sami abstynenci omg ) .
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 02 sty 2011, 12:18
paradoksy napisał(a):harpagan83, myślę, że raczej chodziło lince o to, że nie ma czegoś takiego jak ZWIĄZKI PEDOFILSKIE..............................................................................................


Myślisz że historia ludzkości nie zna związku dorosłego człowieka z dzieckiem?
Tu bym polemizował. W krajach arabskich takie zwiazki były modne. Neron w swoich CHaremach miał wykastrowanych chłopców. Na upartego można wszystko znaleźć.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Na co Ci używki?

przez paradoksy 02 sty 2011, 12:39
harpagan83, co prawda to nie jest temat o pedofilii, ale przeczytaj sobie może jej definicję... tu raczej nie chodzi o sam wiek, tylko o to, że młodsza strona się raczej na kontakty seksualne nie zgadza, ale jest wykorzystywana na siłę! Więc to nie jest związek, a chory przymus, dewiacja. NIE ZWIĄZEK.


okej. temat jest o używkach.
KONIEC TEMATU O PEDOFILII I DEWIACJACH.
każdy kolejny post nie na temat będzie traktowany ostrzeżeniem.
paradoksy
Offline

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 02 sty 2011, 13:34
bylem kilka razy na imprezach bez alko i to zalezy od towarzystwa, czy mozna sie dobrz bawic czy nie, ja tam czasem lubilem sie posmiac ze znajomych-pijanych. ale jednak te imprezy byly dawno, ostatnio bez alkoholu sie nie zdarza, jeszcze ostatnio mi sie troche glowa do picia poprawila 8) , na sylwka szly rekordy kiedys nieosiagalne, ale jednak mysle ze alkohol to ma byc dodatek, a nie glowny temat kazdej imprezy do ktorego mozna uciec jak nie ma o czym gadac, a niekiedy tak to wyglada :?
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez shelby 02 sty 2011, 13:34
a ja nie wiem obecnie jak wyobrażam sobie jakieś wyjście na imprezę, bo od dawna czegoś takiego nie robiłam :? a bardzo bym chciałam wrócić do czasów gdzie wolny weekend od uczelni kończył się najczęściej w klubie bądź zwiedzeniem kilku.

czy bym się napiła? sadzę, że tak. czy jest mi to do czegoś potrzebne? jakiś wyższy cel? raczej nie, tym bardziej, że mam słaby łeb i często jak mało w ciągu dnia zjem, to trzy piwa starczą żeby mnie pozamiatać - może nie na amen, ale samopoczucie lekko spada.. żadna przyjemność próbować wracać w takim stanie do domu, bo to strasznie męczące.

kiedyś praktykowałam mocniejsze używki.. amfetaminę, extazy - epizod 2-letni. nie wiem czy do końca pomagało mi to w zabawie, bo zawsze po prochach byłam bardziej wyczulona na swoje zachowania i obsesyjnie wręcz myślałam, o tym, żeby ten power, który prochy we mnie wyzwalały nie zrobił ze mnie idiotki na oczach ludzi.. pewnie ktoś z was miał okazję obserwować takie zaćpane mordy na parkiecie - jak tacy ludzie się zachowują? jak bydło pisząc w skrócie ;) nigdy nie chciałam doprowadzić do czegoś takiego, dlatego swój "podniosły" stan przeżywałam-tłamsiłam w sobie. nie wiem czy czasem nie wyglądało to gorzej od takiego napierdal...cego na parkiecie ufo - wszyscy w koło się bawią, a ta zawisła i tempo gapi się przed siebie, ale omińmy. często kumpela musiała mnie przywołać do rzeczywistości, choć samej jej do niej trochę brakowało ;) lubiłam ten stan bani w środku, a na całą resztę czy mi to pomagało w kontakcie z innymi zwracałam uwagę na samym końcu, bo o ile na samym początku ćpania, faktycznie mogłam utożsamiać to z lepszą zabawą, o tyle potem skupiłam na wewnętrznych przeżyciach.. może i to, że tak zajebiście czułam się w środku wpływało na to, że lepiej kontaktowałam z otoczeniem? nie wiem, mam zamazany obraz z tamtego okresu, zostało samo wrażenie, że fajnie było..

ogólnie lubię taki imprezowy klimat z kroplą alko w tle, z umiarem i kulturką, ale lubię. nie ma reguły jak się zachowam pod jego wpływem, bo potrafię się zamknąć w sobie i stać na uboczu, obserwować jak inni się bawią, słuchać rozmów, a czasem poczuje przypływ jakiejś fali, która wepchnie mnie w środek towarzystwa. z tego powodu też gdybym miła gdzieś iść to nie z nastawieniem, że wpierw się nakręcam czym się da, a dopiero potem wrzucam w wir ludzi i zabawy.
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Na co Ci używki?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 02 sty 2011, 15:41
amfetamina, ekstazy, grzybki, no i hasz oraz marihuana to narkotyki które zapodawałem, ale najleprze z nich to oczywiscie marihuana. Teraz staram sie żyć w trzeźwości. Na imprezy i spotkania towarzyskie mieszane, najleprzy jest alkohol, bo rozkręca atmosfere, marihuana jest fajna na romantyczny wieczór we dwoje, albo na samotne wieczory, żeby sobie pokontemplować i wyciszyc się. Nie lubie palić zioła na baletach czy domowych imprezach bo poprostu zamulam się i robie się senny. ;)

[Dodane po edycji:]

ale najbardziej hardkorowe fazy to miałem po grzybach- po prostu pełna pizda ( ciężko jest to opisać) :twisted:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Na co Ci używki?

przez trek 02 sty 2011, 19:19
Ja też różne używki próbowałem, ale to już zamknięty rozdział. Lubiłem imprezki (szczególnie domówki) jak chlałem i ćpałem, więc sentyment pozostał. Chciałbym umieć wyjść na domówkę, dyskotekę czy do baru, zamówić sobie sok i się dobrze bawić bez żadnych używek. Na dzień dzisiejszy nie potrafię.
trek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do