Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

przez AnnaZ. 23 wrz 2010, 14:41
Witam.
Spawa dotyczy mojego chłopaka który ma 30 lat, pali marihuane od około 10 lat (myśle, że nawet więcej, a po drodze zażywał również inne narkotyki, dużej lub krócej). Uzależniony jest także od alkoholu, jak pije to przez 2,3,4 dni, strasznie się po tym czuje ale odpoczywa 5 dni i dalej to samo. Co najważniejsze natomiast to to, że jest zły cały czas!!! Co raz częściej jest tak, że nic innego nie robi tylko burczy, warczy na mnie (to najłagodniejszy objaw jego złości) i krzyczy za głupie i błahe rzeczy. Natomiast jak jest zdenerwowany i to bardzo mocno to zachowuje się jak małe dziecko rzuca rzeczami, trzaska drzwiami i strasznie krzyczy. Na początku naszego związku było normalnie, spokojnie i miło, ale z biegiem czasu co raz bardziej się kłóciliśmy, czasami mówi mi takie rzeczy, że jest mi po prostu przykro, gdyż uważam, że bardzo się staram, żebym nam jakoś wyszło. Od około 2 tygodni nic innego tylko krzyczy. Boję się dzwonić do niego, nie mam ochoty także na spotkania. Ostatnio nawet zaczął burczeć na mnie nawet przy innych ludziach, a to jest już naprawdę przykre i jest mi wstyd! Nic wtedy nie robię staram się odejść i ignorować jego zachowanie. Wiem, że niebawem się z nim rozstanę chociaż poczułam do niego coś więcej i bardzo bym nie chciała się rozstawać, ale dłużej nie wytrzymam.

Chciałabym dowiedzieć co mu jest czy to jakaś choroba, jak mu pomóc (nakłaniam go na terapię, ale żyjemy w małym mieście i lekarze są tu do bani)i jak mam się zachowywać, gdy zaczyna się denerwować!
Jeszcze jedno może to nie istotne ale ostatnio zauważyłam, że non stop zwraca mi uwagę , że np. zaginam dywan jak siedzę czy przekrzywiam narzutę na kanapie jak siedzę (oczywiście rzeczy te poprawiane są przez niego od razu). A pedantem raczej nie jest.

Proszę o opinie.
Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 wrz 2010, 14:09

Re: Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

Avatar użytkownika
przez linka 23 wrz 2010, 14:47
Twój chłopak jest chory. Ty nie jesteś lekarzem ani psychologiem i niestety nie jesteś w stanie mu pomóc. Jedyne co mogę ci poradzić to postawić mu ultimatum - albo będzie się leczył albo wasz związek się kończy. Nic dobrego nie wyniknie jeśłi sytuacja dalej będzie taka jaka jest a nie zapowiada się na zmiany..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

przez słońce_nie_wzejdzie 23 wrz 2010, 15:18
AnnaZ., ja na Twoim miejscu bym zastanowił się nad tym, czy taki związek ma jakikolwiek sens. Nie musisz zajmować się osobą, która nie jest do końca zdrowa psychicznie. Możesz być szczęśliwa bez niego.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

Avatar użytkownika
przez linka 23 wrz 2010, 15:30
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Nie musisz zajmować się osobą, która nie jest do końca zdrowa psychicznie.

:shock: noooo to bradzo ciekawe podejście...pewnie, ze nie musi ..ale może chce....chyba można dać te osobie jakąś szansę na poprawę?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

przez słońce_nie_wzejdzie 23 wrz 2010, 15:58
linka napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Nie musisz zajmować się osobą, która nie jest do końca zdrowa psychicznie.

:shock: noooo to bradzo ciekawe podejście...pewnie, ze nie musi ..ale może chce....chyba można dać te osobie jakąś szansę na poprawę?


Odpowiem w punktach, tak będzie bardziej upierdliwie:
1. zaprzeczyłem przymusowi, a nie możliwości, explicite mam wrażenie, że za wszelką cenę coś z mojej wypowiedzi zakwestionować, więc zajmujesz się imponderabiliami,
2. jeżeli chce dać tej osobie szansę, to zapewne to zrobi, nie zmienia to faktu, że nie jest do tego zobligowany,
3. moje podejście oparte jest na pragmatyzmie.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

przez AnnaZ. 23 wrz 2010, 18:08
Zapomniałam wspomnieć, że zeszłam się z nim po 6 latach po tym jak mnie zostawił, gdy urodziłam jego dziecko. Ostatnio były tylko dwa dni spokoju kiedy to był miły i naprawdę jakby się się starał. Początek (bardzo miły) się nie liczy, gdyż każdy się inaczej zachowuje na początku nawet to ponownej znajomości.

[Dodane po edycji:]

I z tego co zauwałam nie tylko na mnie się denerwuje i krzyczy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 wrz 2010, 14:09

Re: Wybuchy złości, uzależnienie od marihuany i alkoholu!

Avatar użytkownika
przez Badziak 23 wrz 2010, 19:03
Zostawił Cię jak urodziłaś jego dziecko, jest agresywny i nadużywa środków odurzających. Jak sama piszesz jest Ci z tego powodu smutno, czujesz wstyd, czujesz się zraniona i boisz się nawet do niego zadzwonić. Naprawdę jakiej rady od nas oczekujesz? :shock: Myślisz, że on oczekuje Twojej pomocy? Serio? On nie rani SIEBIE tylko Ciebie i pewnie też Twoje dziecko. To nie on potrzebuje pomocy.

Alkoholik żeby się wyleczyć musi sam chcieć. Narkoman też. Nikt nie ma na to wpływu poza nim samym. Poczytaj o współuzależnieniu. Najważniejsze to NIE POMAGAĆ. Żeby uzależniony uświadomił sobie jak wiele traci z powodu nałogu. Jak straci rodzinę, pracę i przyjaciół to się ocknie. Taka smutna prawda.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do