Przymus zdradzania i niszczenia związków

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 19 wrz 2010, 22:24
Uzależnienie od seksu ( doznania "stanu zakochania" i wieczne zycie na haju milosci maja mi zrekompensowac brak milosci ojcowskiej. w kazdym napotkanym szukam łakomie milosci ojca.


podobnych rzeczy dowiedziałam się na swojej terapii. nie mogłam się nadziwić, że braki miłości i opieki rodzicielskiej mogą tak spaczyć nasze odczuwanie.

Femme Fatal, bardzo się cieszę, że nam to opisałaś! jesteś cudownie dzielną dziewczyną! mierzysz się z niełatwym przecież problemem, problemem potępianym dużo bardziej niż inne uzależnienia. to, że płaczesz, jest wg dobrym objawem, oznacza, że sesja terapeutyczna trafiła tam, gdzie miała trafić. może być trudno tak się odkrywać i oczyszczać, może być trudno mierzyć się z pragnieniami i instynktem kuszenia, ale zrobiłaś wielki krok. naprawdę... jestem pod wrażeniem. trzymam kciuki za Ciebie, z całych sił!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez anwet 19 wrz 2010, 23:42
Femme Fatal, nawet nie wiesz jak wielkim jesteś człowiekiem..
podziwiam CIę za odwagę, za walkę..

ukłon w Twoją stronę..
anwet
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez brokenwing 20 wrz 2010, 08:22
Femme Fatal, jestem pod wrażeniem ,Twojej odwagi .
Widzę ,ze masz wysoka samoświadomość ,to dobry znak . Będę trzymał za Ciebie kciuki i dopingował .
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 20 wrz 2010, 08:33
Femme Fatal, dajesz wiare, że sie da, że wszystko sie może udać, że będzie lepiej :uklon:
Trzymam mocno kciuki i dziekuję :)
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez rober6666 20 wrz 2010, 09:49
..Zaraz , zaraz..
faceci zdradzają na potęgę....OK tylko z KIM to robią ?? Z owcami, innymi facetami, czy może tylko z własna ręką???A może tak robimy to jednak z Wami, Kobietami.... Z moich doświadczeń wynika niestety , że jestescie w tym dokładnie tak samo "produktywne " jak my.
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez Zenonek 20 wrz 2010, 09:54
rober6666,

A to to juz zalezy jak zapewne wiesz od profilu psychologiczno-hormonalnego danego czlowieka.

Jest grupa ludzi co bedzie sie puszczala i jak chce sie zalozyc zwiazek oparty na zaufaniu to ekhem nie jest latwo, bo duzo jest takich i takich.

No , ale jest tez grupa taka co nie ma wybujalego temperamentu oraz ma zasady, ze dane slowo i zaufanie cos dla nich znacza.

Ja tez podobnie jak Ty nie toleruje qurestwa.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez rober6666 20 wrz 2010, 10:04
Zdaje sobie sprawę z tego co napisales doskonale.
denerwuje mnie jednak generalizowanie, że faceci sie "puszczają' a kobiety z reguły są " święte"
Stąd moje pytanie-to niby z KIM sie puszczamy skoro Kobiety cnotliwymi istotami są? :D :D
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez Zenonek 20 wrz 2010, 10:08
rober6666,

hehehehe
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez eufrozyna 20 wrz 2010, 10:38
Jeżeli już o generalizowaniu mowa, też mnie to denerwuje. Ale spotyka się raczej inne wnioski, przeciwne do stwierdzenia, że faceci się "puszczają' a kobiety z reguły są " święte". Jeżeli kobieta zmienia często partnerów to mówi się, że się puszcza i jest szmatą. Jeżeli facet zmienia kobiety jak rękawiczki to jest Casanovą, lowelasem i często jest wręcz podziwiany… To faceci często uchodzą za świętych, wszystko im wolno :P A może ja w innym świecie żyję?

Prawdą jest to, że zawsze obydwie strony są odpowiedzialne, i takie generalizowanie rzeczywiście nie ma sensu. Do tanga trzeba dwojga i tyle.
Ostatnio edytowano 20 wrz 2010, 10:51 przez eufrozyna, łącznie edytowano 2 razy
eufrozyna
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez rober6666 20 wrz 2010, 10:41
Święta racja.
Nic dodać nic ująć.
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez brokenwing 20 wrz 2010, 11:44
jakoś tez ...Odnoszę wrażenie ,ze płeć nie ma nic do zdrady .Pozwolę sobie zacytować staropolskie powiedzenie " jak suka nie da ,pies nie weźmie " To nie sprawa płci ,lecz popędu i charakteru .
brokenwing
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 20 wrz 2010, 12:09
eufrozyna napisał(a):Jeżeli już o generalizowaniu mowa, też mnie to denerwuje. Ale spotyka się raczej inne wnioski, przeciwne do stwierdzenia, że faceci się "puszczają' a kobiety z reguły są " święte". Jeżeli kobieta zmienia często partnerów to mówi się, że się puszcza i jest szmatą. Jeżeli facet zmienia kobiety jak rękawiczki to jest Casanovą, lowelasem i często jest wręcz podziwiany… To faceci często uchodzą za świętych, wszystko im wolno :P A może ja w innym świecie żyję?

Prawdą jest to, że zawsze obydwie strony są odpowiedzialne, i takie generalizowanie rzeczywiście nie ma sensu. Do tanga trzeba dwojga i tyle.


nareszcie ktoś to napisał :uklon:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez anwet 20 wrz 2010, 12:25
Być może jestem w błędzie, ale jak tak staram się wczuć w rolę kobiety która zdradza swojego męża..
no cóż..

szukałabym ciepła, poczucia bezpieczeństwa, być może chciałabym zaspokoić ciekawość jak jest z innymi..

a mężczyzna, wydaje mi się, że ma zupełnie inne motywy..
może żeby potwierdzić się jako zdobywca?

Dlatego wydaje mi się, jakby zdrada mężczyzny była gorsza.. co nie zmienia faktu że zdrada zdradą pozostaje..
anwet
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez Zenonek 20 wrz 2010, 12:51
eufrozyna,

To dziala w dwie strony. Kobieta co sie puszcza to szmata, ale koles taki tez jest nielepszy.

I taki wiejski zawadiaka przez nikogo normalnego nie jest podziwiany chyba, ze przez kumpli spod budki z piwem albo jakiejs rynsztokowej dyskoteki.

A kobieta, ktora lubi lub podziwia takich facetow to sama sobie wystawia swiadectwo.

Zatem masz racje to dziala w dwie strony. Normalni ludzie powinni sie parowac ze soba , a zjeby i rozchwiani hormonalnie ze soba :).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do