Przymus zdradzania i niszczenia związków

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 18 wrz 2010, 22:16
Nie przesadzaj panowie typu WDR non stop kogos obrazaja i jakos nie widze Twoich protestow. Skoro daje na prawo i lewo a chce cos z tym zrobic to napisalem ze lepsza bedzie kobieta niz starszy facet, nie sadze aby w tym bylo cos nadzwyczajnego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 18 wrz 2010, 22:28
Nie przesadzaj panowie typu WDR non stop kogos obrazaja i jakos nie widze Twoich protestow


nie tyle nie widzisz, co przegapiłeś :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez Wujek_Dobra_Rada 18 wrz 2010, 22:44
szklanyczlowiek napisał(a):Nie przesadzaj panowie typu WDR non stop kogos obrazaja i jakos nie widze Twoich protestow. Skoro daje na prawo i lewo a chce cos z tym zrobic to napisalem ze lepsza bedzie kobieta niz starszy facet, nie sadze aby w tym bylo cos nadzwyczajnego.


Ale znalazłeś sobie argumentację chłopie. Zrobię z siebie błazna i powiem, że WDR przecież wszystkich obraża. Jak coś masz do mnie, to może pisz to lepiej na priv:?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez wovacuum 18 wrz 2010, 22:48
szklanyczlowiek napisał(a):Nie przesadzaj panowie typu WDR non stop kogos obrazaja i jakos nie widze Twoich protestow. Skoro daje na prawo i lewo a chce cos z tym zrobic to napisalem ze lepsza bedzie kobieta niz starszy facet, nie sadze aby w tym bylo cos nadzwyczajnego.


polecam dobrego psychoterapeutè,tudziez zmianè farmakoterapii..piszesz bzdury. :?
wovacuum
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez wovacuum 18 wrz 2010, 22:54
Panna_Modliszka, taak,masz racjè,ale jakis wkurw mnie dopadl- jak czytam takie farmazony :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez Wujek_Dobra_Rada 18 wrz 2010, 23:02
Przepraszam, czy ja jestem czemuś winny? Ja się nie wypowiadałem w tym poście, a tu koleś nagle sobie pisze, że wszystkich obrażam...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez wovacuum 18 wrz 2010, 23:02
Panna_Modliszka, jeden z nich (WDR)to moj dobry kolega,przyjazna dusza..wièc nie pozwolè na to aby ktos tam pisal na jego temat rzeczy ,ktore nie majà i nie mialy miejsca.
wovacuum
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez Wujek_Dobra_Rada 18 wrz 2010, 23:04
wovacuum, <tuli się do piersi> :lol:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez circ 19 wrz 2010, 03:33
debil napisał(a):Nie wiem, nie pytam. Może nawet są gejami i lesbijkami? Nie obchodzi mnie to.

Poza tym nie wiem do którego boga miałbym sie modlić. Jest ich zbyt wielu, jak w jakimś supermarkecie.


Jest jeden Bóg, tylko ludzie różnie go pojmują.
Poszperaj w googlach to zobaczysz.

Seks bez zobowiazań uzależnia jak narkotyk, stąd przymus.. Nikt wam tego nie powiedział?
Przy zakochaniu wydzielają się hormony "zakochania" i każdy następny raz bardziej uzależnia od nich.
Opisany tu przypadek jest tym uzależnieniem chemicznym i psychicznym, oraz kompensacją.
Prosty przypadek.

Znowu jakiś debil o tym was nie poinformowal.
Jaki oni mają interes, by ludzie nie wiedzieli?
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 wrz 2010, 10:26
circ, pisząc "jakis debil" masz na mysli psychiatrę/psychologa? może ja tak będę mówić o Twoim Bogu? Co Ty na to?

Poziom wypowiedzi można ocenic po tym, że ktoś umie przekazac słowami krytykę tak, że nikt nie czuje się poniżony.

Używając słów debil lub innych takich określeń pokazujesz jak mało masz argumentów by przekonać nas o swoich racjach, więc jeśli nie chcesz dostac bana za łamanie regulaminu (obrażanie) to sie uspokój i wypowiadaj sie na temat, albo najlepiej w ogóle nic nie pisz.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez brokenwing 19 wrz 2010, 11:24
circ, No błaga ,nie zmieniaj kontekstu kolejnego tematu .Załóż sobie temat " moja wiara" i tam się uzewnętrzniaj .
brokenwing
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 19 wrz 2010, 12:09
SEks bez zakochania to zwyla przyjemnosc i zadne uzaleznienie tu nie wchodzi w gre, mysle, ze circ zaczyna przekraczac granice obowiazujace na tym forum. Wszedzie narzuca swoje zdanie i jeszcze kogos nazywa "debilem". Ja za to mialem slowne ostrzezenie wiec admin do dziela :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez anwet 19 wrz 2010, 12:31
debil napisał(a):Rozbijanie związków też w sumie nie jest niczym złym, to normalna walka o partnera.
:shock: <- Kolego, ile masz lat? Pytam z ciekawości, bo nie wiem czy mam stracić resztki wiary w ludzi, czy po prostu jesteś młody i nie wiesz co piszesz...

wolę wierzyć, że chyba nie do końca wiesz co piszesz..
nie można być aż takim cholernym egoistą..

jak tak czytam, to aż mam ochotę schować się w kąt, zacząć wyć przykryć kołdrą i tak zostać.. nie wiem.. być może jestem naiwna ale jak można napisać, ba pomyśleć, że rozbijanie związków nie jest niczym złym??
to jedno z największych kur*stw które można wyrządzić osobie trzeciej!!

Jakby mnie facet zdradził ( tfu ) dziwka by żałowała, że spojrzała na mojego mężczyznę..
Nie miałabym pretensji do męża.. (raczej żal, że nie starał się walczyć o ratowanie związku.. ) bo skoro dał się skusić, to znaczy że coś w związku było nie tak..
a ktoś wyczekał odpowiednim moment i roz*ebał mi życie..

ROZBIJANIE RODZIN TO NAJGORSZE SKUR*YSYŃSTWO!!
I nie chodzi o żadne " co Bóg złączył bla bla bla" tylko o zwykłą, minimalną przyzwoitość..


A kobiety które zarywają żonatych... miłe Panie, nie mam o Was dobrego zdania..

To samo tyczy się facetów polujących na mężatki.. no w głowie mi się to nie mieści.. po co?!!??

ręce mi opadły
anwet
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 19 wrz 2010, 12:57
A kobiety które zarywają żonatych... miłe Panie, nie mam o Was dobrego zdania..


chyba będę umiała z tym żyć :?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do