Mój Pan Zomiren

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Mój Pan Zomiren

przez Morti 02 wrz 2010, 14:26
dzienna dawka zomirenu 6mg :why: ,bez niego nie idzie egzystować, jak się go pozbyć???
proszę o radę i wskazówkę
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 wrz 2010, 13:44

Re: Mój Pan Zomiren

Avatar użytkownika
przez linka 02 wrz 2010, 14:31
Morti, pierwsza rzecz to wizyta u psychiatry, koniecznie - 6 mg to końska dawka, ale wiesz o tym sam.
http://www.benzo.org.uk/polman/bzsched.htm#s1
Tu masz rozpiskę dokładna, jak schodzić z 6mg alprazolamu przy pomocy Valium a dalej jak zejść z Valium - długotrwały i pewnie wstrętny proces.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój Pan Zomiren

przez RafQ 02 wrz 2010, 15:02
Solidnie ustawiony plan stopniowego odstawiania i powinno być dobrze.Na początku redukcji jest prawie bezboleśnie.Schodki zaczynają się w samej końcówce przy schodzeniu poniżej 1mg.
Bądź cierpliwa i przede wszyskim nie próbuj odstawiania na własną ręke,bo może być to bardzo bolesne.

Jak długo zażywasz?
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój Pan Zomiren

przez Misiek_NL 02 wrz 2010, 15:25
Jak Ty doszedłeś do takiej dawki ?? Ja się martwię jak zarzywam 1 mg dziennie afobamu...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój Pan Zomiren

przez RafQ 02 wrz 2010, 16:27
Przy tak krótko działającym benzo jak alprazolam wzrost tolerancji jest najbardziej widoczny i zauważalny.Przykładowo zażywasz 0.5 rano i 0.5 wieczorem.Przez pewien okres czasu wszystko jest ok.Po dłuższym okresie stosowania 0.5 już nie działa tak jak poprzednio,a dodatkowo na skutek wystąpienia uzależnienia fizycznego zaczynają pojawiać się objawy odstawienne między dawkami.Wzięcie 2x0.5 w odstępie np 10 godzin nie jest już możliwe,gdyż po ok 6 godzinach gdy lek schodzi z organizmu pacjent zaczyna czuć jego brak.Więc trzeba dołożyć kolejne 0.5 w ciągu dnia,tak żeby zachować stałe stężenie leku we krwi.Stopniowo pomimo utrzymywania tej samej dawki objawy odstawienne zaczynają się pojawiać nie po 6 ale po np 4 godzinach od zażycia poprzedniej.I co robimy?Albo próbujemy odstawiać,lub też żeby uzyskać pożądany efekt i pozbyć się objawów odstawiennych dokładamy następne 0.5.I tak wkółko,ponieważ co pewien czas organizm chce więcej.
Najlepiej jest zatrzymać się np na dawce 1 lub 2 mg i przejść na dłużej działające benzo (alprazolam SR,tranxene czy diazepam).Zwykły alprazolam nie nadaje się do zażywania długofalowo,no chyba że nie przeszkadza Ci zażywanie leku np 6 razy dziennie ;) .
RafQ
Offline

Re: Mój Pan Zomiren

przez Balbina^^ 02 wrz 2010, 16:33
Też nie bardzo rozumiem jak można dojść do takiej dawki, ja zatrzymałam się na 2 mg.
Najpierw to warto by przejść ze zwykłego Zomirenu na SR a potem wizyta u psychiatry i niech on ustawi plan schodzenia (zapewne podparty innymi uspokajaczami, ale lżejszymi).
Balbina^^
Offline

Re: Mój Pan Zomiren

przez RafQ 02 wrz 2010, 16:54
Podobno tolerancja jest sprawą indywidualną.Niektórzy zażywają przez lata jedną dawkę i cały czas odczuwają podobną siłę działania leku.Ta grupa ludzi,to niestety zdecydowana mniejszość.Przeważnie tolerancja rośnie wraz z czasem zażywania i chory sukcesywnie zwiększa dawki w celu uzyskania pożądanego efektu terapeutycznego,bądź (jak pisałem wcześniej) pojawiają się objawy odstawienne między dawkami (zwykły alprazolam).
Ja pięć lat temu zaczynałem od dawki 3x0.5,potem przez długi czas zażywałem co drugi dzień 2x0.5.W tej chwili jestem w dalszym ciągu na dawce 1.5 dobowo (lecz ze względu na objawy odstawienne pomiędzy dawkami przeszedłem na dłużej działające benzo).Dwa razy już się odtruwałem,ale po pewnym czasie znowu wracałem do brania.
Niestety na pewne moje objawy choroby żadne inne leki nie działają,a wypróbowałem już tony różnych prochów.

Myśle,że wejście w benzo to ostateczność.Najpierw polecam wypróbowanie wszystkiego z bezpiecznych leków,a jest bardzo duża szansa,że coś zadziała.

Pozdr
RafQ
Offline

Re: Mój Pan Zomiren

przez Misiek_NL 02 wrz 2010, 17:26
Ja dostałem benzo ( afobam 0,5 ) od razu na ataki paniki... a teraz już przepisali mi codziennie 1 rano razem z setaloftem i popołudniu w zależności od samopoczucia...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój Pan Zomiren

przez Balbina^^ 02 wrz 2010, 19:24
Misiek_NL napisał(a):Ja dostałem benzo ( afobam 0,5 ) od razu na ataki paniki... a teraz już przepisali mi codziennie 1 rano razem z setaloftem i popołudniu w zależności od samopoczucia...


To jest normalne postępowanie. Mi za każdym razem na wejście SSRI przepisują benzo no i gratisowe w razie ataków paniki.
Balbina^^
Offline

Re: Mój Pan Zomiren

przez Morti 02 wrz 2010, 19:26
Misiek_NL napisał(a):Jak Ty doszedłeś do takiej dawki ?? Ja się martwię jak zarzywam 1 mg dziennie afobamu...



hmm zaczęło się banalnie fobia społeczna i xanax, początki delikatne ale później mieszane z alkoholem,potem alkoholizm,sięgnięcie dna,proba podjęcia leczenia z xanax'u kontrolowne dawkowanie momentami 12mg na dobe po 30 dniach 8mg na dobe,w czerwcu nawet osiagnięcie bo "tylko' 4 mg na dobe ale teraz znowu 6mg

szukam sposobu pozbycia się tego ŚWIŃSTWA!!! opcja pshychiatra przeraża!!!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 wrz 2010, 13:44

Re: Mój Pan Zomiren

Avatar użytkownika
przez linka 02 wrz 2010, 19:29
Morti, a dlaczego przeraża? Skąd wcześniej dostawałeś recepty na xanax? Nigdy nie byłeś u psychiatry? Zgłoś się jak najszybciej do ośrodka zwalczania uzależnień - tam zapewne otrzymasz pomoc, także psychologiczną.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój Pan Zomiren

przez Morti 02 wrz 2010, 19:33
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
02 wrz 2010, 13:44

Re: Mój Pan Zomiren

przez Zenonek 02 wrz 2010, 19:43
Morti,

A bierzesz jakies antydepresanty ? Przy uzaleznianiach czy to alkoholowych na od lekow/narkotykow najczesciej podaje sie antydepresanty + schodzenie z dawek substancji od ktorej jest sie uzaleznionym.


Tak czy inaczej musisz isc do dobrego psychiatry. Nie do jakiegos konowala. Niestety znalezienie Mądrego (przez duze M) lekarza nie jest bardzo latwe, ale NIE jest tez niewyokanalne.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Mój Pan Zomiren

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 wrz 2010, 19:49
Morti, Tak jak mówią przedmówcy....psychiatra wskazany. O terapii nie wspomnę-to sprawa pierwszorzędna.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do