DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 20 wrz 2010, 21:51
_Pete_, wierze na słowo. Próbować, ze swoją słabą wolą, nie zamierzam :)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 21 wrz 2010, 01:33
Ja tam nie robię sobie ograniczeń, że już nigdy nie wezmę, biorę często, kiedyś brałam cholernie często, nawet klej wąchałam jak już nie było co (proszę mnie sobie nie wyobrażać jako brudnego, obdartego narkomana, przekornie wyglądam bardzo niewinnie :angel: ) i nie robiłam tego bo musiałam, miałam taką fazę że chciałam się po prostu zniszczyć. I zniszczyłam, brawo chomiczku, wreszcie ci coś wyszło w życiu :great: Teraz robię to dwa, trzy razy w miesiącu,stałam się zwolennikiem zdrowych diet oczyszczających, ziółek itd i się po prostu resetuję. Rzuciłam papierosy, sztuczne żarcie,kawę,mięso, ograniczyłam alkohol i tak sobie żyję od roku, jedyną moją słabostką jest ćpanie. Ale nie cały czas to samo i dzień w dzień, ja sobie eksperymentuje, na co mam ochotę i ile mam akurat pieniędzy. I nigdy nie będzie tak,że całkowicie to rzucę, ważne to być w międzyczasie zdrowym,energicznym i ogarniać, trzymać fason i móc przeżywać silne fazy nawet na trzeźwo jak to było kiedyś, czyli nie wypalić się. Bo teraz jestem człowiekiem przeżutym przez życie, w okresie regeneracji, nawet mnie nie ciągnie już do tego usilnie, bo wiem że z takiego naćpanego trupa nie ma już żadnego pożytku, on jest jedynie naćpany. Strata zdrowia, czasu i pieniędzy.

[Dodane po edycji:]

Czyli wszystko dla ludzi, ale z umiarem

[Dodane po edycji:]

Acha, chce jeszcze zaznaczyć, że nie zamierzam nigdy założyć rodziny ani żyć długo, więc taki tryb życia będzie dla mnie świetny. Jednak potrzebuję w czasie tego krótkiego życia wiele siły i intensywnych doznań, bo planuje zrobić duużo. :D
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez potrojnyproblem 21 wrz 2010, 09:53
Ja z dopalaczami mialem kontakt. Kupowalem te mieszanki ziolowe rozne czasami. Dzialaly na mnie dobrze, chyba nie zaszkodzily (rzadko to robilem!!!). Nie polecam ich jednak bo sa nasaczane jakimis dziwnymi substancjami o ktorych chyba niewiele wiadomo. Tzn. mozna sie doedukowac w tym temacie np. na forum hyperreal, ale lepiej po prostu palic (jak juz koniecznie ktos chce) zwykle ziolo z dobrego zrodla. I zgadzam sie, ze ziolo tez nie dla wszystkich jest dobre. Mnie bardzo zaszkodzilo. Np. glosy uslyszalem wlasnie pierwszy raz po ziole. Poza tym ziolo totalnie ryje pamiec. Jest to w duzej mierze odwracalne, ale i tak trzeba uwazac. No i mozna sie od niego uzaleznic. Pisze to, bo sa jeszcze na swiecie tacy co mowia ze ziolo to samo dobro, nie uzaleznia i jeszcze same korzysci zdrowotne powoduje. Jest to rownie glupie gadanie jak glupie bylo uczynienie ziola nielegalnym. Ludzi trzeba edukowac w tym temacie, a nie po prostu wszystkiego zakazywac...
Chce wreszcie byc trzezwy!!! Zaczac normalne zycie. Pracowac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 sie 2010, 08:49
Lokalizacja
wojewodztwo Slaskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 10:08
Po co sobie tak ryć psychike... ?? Dla chwili zapomnienia ?? Bez sensu...
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez potrojnyproblem 21 wrz 2010, 11:16
Ludzie sobie ryja psychike dragami, dopalaczami itp. poniewaz to jest bardzo przyjemne- jesli ktos wlasciwie dobierze dany narkotyk, jego dawke i okolicznosci w ktorych wezmie.
Chce wreszcie byc trzezwy!!! Zaczac normalne zycie. Pracowac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 sie 2010, 08:49
Lokalizacja
wojewodztwo Slaskie

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 21 wrz 2010, 14:26
Oczywiście , że zioło nie dla wszystkich, ja notorycznie mam halucynacje po ziole, ale ja słyszę głosy nawet po dwóch piwach i to nie zasługa słabej głowy, bo łeb akurat mam twardy jak cholera, ale psychotyczności która wychodzi na wierzch pod wpływem używek, stresu , głodu czy wręcz przeciwnie dobrego humoru.Według lekarzy tacy ludzie jak ja i potrojnyproblem w ogóle nie powinny ćpać, ale co 8) Znam z kolei babkę która jara od kilkunastu lat i nie ma żadnych napadów psychoz, ubytków pamięci, z jej intelektem wszystko ok. Marihuana to nie samo dobro, to bzdura jak cholera, ale w porównaniu do dopalaczy i alkoholu jest milutka i niewinna jeśli chodzi o szkody zdrowotne.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 14:32
Nie do końca według lekarzy... bo ja nie jestem lekarzem a według mnie też ludzie w ogóle nie powinni ćpać ;)
Ostatnio edytowano 21 wrz 2010, 14:35 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: edit. ort.
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:33
szczesliwy_chomik napisał(a):Marihuana to nie samo dobro, to bzdura jak cholera, ale w porównaniu do dopalaczy i alkoholu jest milutka i niewinna jeśli chodzi o szkody zdrowotne.


Pomijając fakt, że jej destruktywny wpływ na płuca i układ oddechowy jest jeszcze większy, niż w przypadku palenia tytoniu.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 21 wrz 2010, 23:34
Ej, nie. Pewien znajomy doktor uważa , że zioło jest git, ale psychotycy powinni się trzymać z dala, o to mi chodziło :P Ja trochę piszę jak potłuczona. No, tak ma wpływ na układ oddechowy, to bez wątpienia, tylko mi chodziło o porównanie do alkoholu i dopalaczy. Przykład : wódeczka. Przyjrzyjmy się, sama żrąca trucizna, jak bardzo żrąca widać u większości osób na następny dzień - nie wyglądają, rzygają, łeb im pęka i cały dzień chodzą jak trupy, dopóki trucizna nie wyparuje, o ohydnym chemicznym zapachu odchodów nie wspomnę :shock: . A po ziółku? Pośmiejemy się, pofilozofujemy, odprężymy, faza zacznie schodzić za niedługi czas - najemy się, wyśpimy (u normalnego człowieka bynajmniej) i na następny dzień ani śladu. Mnie zielsko nigdy nie usypiało, przechodziłam fazę zamulenia i wracałam do normalności całkowicie odprężona i pozytywnie nastawiona. Nie powiem, włączały mi się czasami okrutne schizy (lęki, rozbicie osobowości,stany depresyjne), ale to wiele zależało od mojego nastroju wyjściowego, dlatego ważny jest bardzo stan psychiczny i fizyczny przed. I tu znowu chodzi mi o umiar, dbanie o siebie, aby się nie wypalić i być w dobrym ogólnym stanie na co dzień, NIE PRZEGINAĆ.
I dla mnie nikotyna jest sto razy większą głupotą niż konopie - z konopii coś przynajmniej jest , a palenie to tylko wciągana trucizna,jebiąca zdrowie. Aha, marihuany nie trzeba koniecznie palić, można także robić sobie z tego herbatki. Sama osobiście nigdy nie próbowałam, bo nie stać mnie na takie marnotrawstwo, ale jeśli komuś zależy na zdrowiu i może sobie pozwolić, to czemu nie? Herbaty z tytoniu nie radzę robić :pirate:
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 23:43
Herbatki z marihuany również nie radzę. Paląc zarówno tytoń jak i ususzone konopie spalamy większość substancji oddziałujących na nasz umysł. Herbatka z jednego papierosa mogłaby nas zabić. Herbatka z jednego skręta zapewne podobnie.

P.S. Widać, że palisz. Po sposobie pisania.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 wrz 2010, 23:45
szczesliwy_chomik, dobre zioło nie jest złe, gandzia pozytywnie działa na ludzi, nawet palona na codzień. Zgadzam się, co do zielonego, ale TYLKO I WYŁĄCZNIE z zaufanego źródła. Mój były chłopak sprowadzał kiedyś z Holandii od stałego dostawcy i było (podobno... :-| ) bardzo ok, ale i polskie dobre ziele występuje. Bardziej niż zioło popsuły się tablety wszelkiego rodzaju np kiedyś lsd, extasy i feta występowały w różnych śmiesznych kolorach i zapachach, nie zapomnę nigdy kwiatowej amfetaminy - pachniała jak wiosna ;) Pachniały ślicznie, a teraz to tylko na sagan wali i adieu.
Wogólę... miałam już nie wspominać, bo mi się śni po nocach, ze się skreślam... :roll:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 wrz 2010, 04:19
Marihuana a nikotyna to zupełnie co innego, więc nie ogarniam czemu traktujesz to na równi - herbata z papierosa zabija, więc herbata z konopi pewnie też? :? Nie słyszałam nigdy o żadnym przypadku zgonu z powodu herbaty z marihuany, wybacz. Dla pewności wpisałam w google aby się upewnić i o dziwo nic nie znalazłam. Tobie też tak radzę robić ;)

[Dodane po edycji:]

ps: od dawna nie palę, w ciągu ostatniego roku zapaliłam chyba 3 razy, więc to nie marihuana wpływa na mój styl pisania ;) Ale nawiedz mnie za to w snach :roll: Chojrakowa, zgadzam się. Niejednokrotnie zdarzyło mi się palić zioło nasączone np. amfetaminą lub opiatami :smile: Często dosypują co nieco.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez ewaryst7 22 wrz 2010, 07:12
A dal mnie dopalacze to mega-syf , i cała reszta chłamu o którym mówicie rownież..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 wrz 2010, 12:23
A pisanie, że po kimś i jego postach widać, że pali, to wybaczcie, ale niedorzeczność dla mnie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do