DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Arek. 06 wrz 2010, 22:43
elte, jak chcesz to odezwij sie na moje gg :12084398.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 sie 2010, 13:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Rumcajs 20 wrz 2010, 20:29
Zdecydowanie lepiej sobie darować te substancje ... w tej chwili trudno przewidzieć działanie tych substancji zwłaszcza w połączeniu z czesto stosowanymi używkami ( alkohol, nikotyna, kofeina itp. ) same w sobie czesto są mieszankami różnych substancji. Tragiczne jest nagłaśnianie tego przez durnowate media szukające sensacji co powoduje tylko darmową reklamę i zainteresowanie nieświadomych ludzi. Naprawde lepiej zapalic sobie tradycyjne zoło ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 wrz 2010, 20:13

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 wrz 2010, 21:13
Jako eks(?)ćpunka powiem tak: każdego, kto wam powie, że narkotyki w jakiejkolwiek postaci są okay, możecie strzelić w pysk.
Bo to bagno - co prawda ciepłe i przyjemne, ale grząskie jak cholera.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez eufrozyna 20 wrz 2010, 21:21
chojrakowa napisał(a):Jako eks(?)ćpunka ...

chojrakowa, ćpunem jest się do końca życia, nieważne czy się nadal bierze czy nie...
eufrozyna
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 wrz 2010, 21:23
Dlatego tam jest ten znak zapytania.
Gdybym wierzyła w boga, modliłabym się codzień, żeby już się nie złamać, bo tzw (haha) sportowo już nie umiem, nieważne jak się to nazwie, jak chojrakowa zacznie - tym razem nie skończy. Ale nie wierzę.
I boli mnie, jak ktoś igra - czy to dopalacze, czy czysty towar, po prostu jestem z tych martwiących się całym światem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez _Pete_ 20 wrz 2010, 21:24
A kto to jest ćpun?
_Pete_
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 wrz 2010, 21:26
Dobre pytanie.
Ja jestem ćpunką, bo ćpałam jak oszalała długo, za długo.
Dla kogoś innego ktoś, kto się bawi weekendowo jest ćpunem, ja nikogo nie osądzam, więc ci tego nie powiem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 20 wrz 2010, 21:29
Pytanie brzmi, po co w ogóle ćpać? Sam zadaje sobie to pytanie, dlaczego dałem się wciągnąć w ohydne uzależnienie od nikotyny.

chojrakowa, trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że przejdziesz trzeźwa przez resztę swojego życia :)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 wrz 2010, 21:32
słońce_nie_wzejdzie, dzięki, jestem czysta od czerwca.
Kupiłam kilka razy, nie powiem, ale kończyło się tak, że naprawdę dobry towar spuszczałam w kiblu. :shock:

A palę jak smok, ale to to pikuś jest ;)
Mam chłopaka, który też ładnie sobie dawał, jeśli chodzi o dragi, lepiej ode mnie nawet, bo kończyło się odwykami. I siebie wspieramy. O, jak to słodko brzmi, brakuje tylko peace, love and empathy, albo amen na końcu :lol: 8)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 20 wrz 2010, 21:35
chojrakowa, Trzymam za Was kciuki...
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 20 wrz 2010, 21:38
chojrakowa, no to następnym etapem będzie odstawienie nikotyny :) Wierzę w Ciebie.

A propos, można zapytać co brałaś?
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 wrz 2010, 21:41
słońce_nie_wzejdzie, kto pyta nie błądzi.
Przede wszystkim feta, reszta to były niewinne zabawki (LSD, extasy). Trawa zawsze mnie dobijała, więc nie paliłam.
Ale nie lubię o tym mówić, potem mi to siedzi w głowie - acz, gdybym miała komuś pomóc, to pytać.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 20 wrz 2010, 21:43
Ja kiedyś miałem okazję by spróbować kokainy, ale bałem się bardzo. Teraz się z tego cieszę, bo młody i głupi byłem i gdybym wtedy wpadł, to bym się nie pozbierał.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez _Pete_ 20 wrz 2010, 21:50
Ja tam kokainy próbowałem i żeby aż tak to wciągało jak piszesz to chyba lekka przesada. O wiele gorsze kurestwo to nikotyna.
_Pete_
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do