DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Lili-ana 18 sie 2010, 23:05
Korba - sklepy z dopalaczami są w całej Polsce, w Twoim mieście na pewno też. Nie oglądasz TV? Trąbili i czasem trąbią o tym.
PS. Jeśli nie oglądasz TV to bardzo dobrze! Ja też nie oglądam :D
Lili-ana
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Korba 19 sie 2010, 10:46
Może i trąbili.... Widać ja żyję w swoim świecie :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez polo 29 sie 2010, 01:03
Wydaję mi się, że dużo ludzi nie zdaje sobie jeszcze sprawy z ogromu problemu jakim sa dopalacze i z ich sily uzalezniajacej; moj kolega popadl w naprawde mocne zaburzenia psychiczne po nadużywaniu tzw. koko.
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Nortt 29 sie 2010, 01:34
Dopalacze... ścierwo na chemii co pochłania parę osób rocznie....LEGALNA, a zielone dobro, co jeszcze nigdy nikogo do śmierci nie doprowadziło... ZAKAZANE. Nasz kraj jest posrany.
Nortt
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez RafQ 29 sie 2010, 01:49
To mało powiedziane.Ch.j wie co w tych specyfikach się znajduje i jaka będzie reakcja po zażyciu.
Chore państwo,więc prawo nie może być zdrowe.
RafQ
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez elte 30 sie 2010, 23:33
hej, mam taki problem.

może się wydać Wam to śmieszne, ale martwi mnie mój stan.
z ziołem miewam kontakty, ale z soboty na niedzielę miałam pierwszy raz z dopalaczami,

mianowicie paliłam zioło, a potem zioło zmieszane z tajfunem.
nigdy więcej!

miałam stan lękowy, że mi to nie przejdzie.. jedna minuta trwała jak 5, potem na szczęście było ciekawe uczucie..

jednak dziś jest poniedziałek wieczorem, a ja do tej pory jestem poddenerwowana, serce mnie jeszcze boli, a i powietrza nie umiem nabrać do konca bo czuję ucisk w płucach/ mostku.
czy ten stan się skończy? kiedy? czy takie jednorazowe zapalenie moglo na mnie az tak zle wplynać?

odpiszcie, proszę...

i nie robcie tego.....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sie 2010, 23:26

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 31 sie 2010, 06:58
Nortt napisał(a):Dopalacze... ścierwo na chemii co pochłania parę osób rocznie....LEGALNA, a zielone dobro, co jeszcze nigdy nikogo do śmierci nie doprowadziło... ZAKAZANE. Nasz kraj jest posrany.


Zgadzam się. Ostatecznie jak się skreślasz albo palisz jaranczo to chociaż MNIEJ WIĘCEJ masz pewność co tam w środku siedzi. A tu to jakaś pieprzona loteria.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Arek. 01 wrz 2010, 01:21
yhm, ja wgl wycofalbym sie z jarania jezeli takie cos miewasz ;|.
przeczytaj druga strone, i moj post odnosnie dopalaczy ;\
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 sie 2010, 13:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Wujek_Dobra_Rada 01 wrz 2010, 12:46
Przerabiałem jakieś 3 dopalacze. I 3 razy miałem badtripa. Pierwsze to było jakieś palenie. Wszystko niby ok, działało bardzo podobnie do zwykłego zielska tylko, że problem był w tym, że trzymało mnie to ponad 24 godziny! Raz na ruski rok lubię zapalić i się uluać do snu po paleniu. A po tym czymś budzę się rano, uwalony tak jak poszedłem spać. Za długo to trwało. Zdecydowanie. Drugie podejście to były jakieś tablety Diablo czy coś takiego. Podobne trochę do tradycyjnych ekstazy, tylko różniły się tym, że po tych nie legalnych nigdy nie rzygałem, zamiast będąc na imprezie, siedziałem w aucie. No i ostatni to było już hicior. Nie pamiętam nawet nazwy tego dziadostwa. W pudełku było chyba cos koło 20 tablet, dawkowanie chyba do 4 tablet. Tyle też wziąłem. Po ok. 30 minutach twarz spuchła mi tak, że ledwo co widziałem przez opuchnięte oczy. Zaczeło się paskudne swędzenie całego ciała, pół jednej nogi to miałem skórę zdartą do krwi, bo wytrzymać nie mogłem, wszytsko mnie piekło, musiałem nałożyć ręcznik namoczony w zimnej wodzie, żeby nie zwariować. Przeszło to po około godzinie. Ale myślałem, że zwariuję. Tak wyglądają moje doświadczenia. Nawet do głowy mi nie przychodzi, żeby odwiedzać podobne sklepy...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Lili-ana 01 wrz 2010, 13:48
Moje doświadczenia z dopalaczami(niewielkie) nie są takie złe ale unikam tego. Natomiast mój mąż cały zadowolony, że może sobie legalnie ćpać :?
Lili-ana
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez elte 02 wrz 2010, 12:50
dzięki Arek za odpowiedź..
przeczytałam Twojego poprzedniego posta i przeraziło mnie to..
u mnie już dużo lepiej, ale nerwy ciągle jakieś takie skołatane...
mam nadzieję, że u Ciebie jest z psychą lepiej?...

lepiej zostać przy starej dobrej MJ...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 sie 2010, 23:26

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 02 wrz 2010, 13:02
Starą dobrą MJ też lepiej odrzucić...
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez linka 02 wrz 2010, 13:06
Jak się ma kuku na muniu (czytaj zaburzenia emocjonalne i inne pokrewne) lepiej w ogóle nie bawić się substancjami psychoaktywnymi ;)
Ani MJ, ani dopalacze ani alkohol, nie mówiąc już o jakichś grzybkach czy co lepszych narkotykach. ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 02 wrz 2010, 13:15
elte,
Tez po trawie mialem lęki, derealizacje itp. Nie umialem sie wyluzowac jak inni dlatego juz sie w to nie bawie, wole realny swiat.
19_latek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do