DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 21:54
19_latek napisał(a):Towarzysz,
Ale sklepy sprzedaja w jednym celu a nie kolekcjonerskim. Kto to kupuje by kolekcjonowac ? A denaturat sie uzywa do czego innego, to ze ktos go pije to juz inna sprawa.


Ale ty wlasnie przyznałeś mi racje. Sklepy sprzedają dopalacze w celu kolekcjonerskim a , że ktoś ot je to już jego problem. Tak samo jest z denaturatem, sprzedawany jest do czegoś innego niż spożycia a , że ktoś spożywa to już jego problem. Naprawdę nie widzisz analogii?

[Dodane po edycji:]

Każdy odpowiada za siebie. Ilu ludzi ginie po pijanemu? Ilu małolatów wylądowało w szpitalu po alkoholu? Podejrzewam, ze wiecej niż po dopalaczach. A jednak nikt nie wpadł na pomysł wprowadzwenia prohibicji... To co alkohol jest cacy a dopalacze be? Polacy troszku konsekwencji!!!
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Stary Góral 02 paź 2010, 22:02
No to jeśli legalizujemy dopalacze to zalegalizujmy też heroine,kokaine,amfetamine itd.niby dlaczego diler heroiny ma nie spac spokojnie po nocach,bac sie jakiegos nalotu,zyc w ciagłym stresie ze pójdzie za kratki a ten co sprzedaje dopalacze moze to robic całkowicie legalnie,w swietle prawa?Przecież ktoś kto posiada w domu heroine czy jakis inny syf tez może chce ją miec dla celów kolekcjonerskich
Stary Góral
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 02 paź 2010, 22:05
Kruczek jest w tym że np. heroina, amfetamina to są substancje zbadane i zabronione.... a dopalacze są substancjami nie zabronionymi.. bo nawet nie dokońca przebadanymi
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Stary Góral 02 paź 2010, 22:08
Tu chodzi bardziej o zdrowy rozsądek,jesli będzie takie społeczne przyzwolenie ze kazdy niech sobie ćpa co chce to za lat kilkanascie Polska bedzie miała PKB na poziomie Albanii czy Mołdawii,bo połowa ludzi bedzie narkomanami których trzeba leczyc,niebedzie dało sie wyjsc na ulice bo jak jakiemus małolatowi braknie na dopalacz to ożeni komus kose,albo w obronie własnej ktos jemu.Będzie rosła przestepczosc,zapełniały sie wiezienia,ciekawe kto bedzie robił na emerytury
Stary Góral
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 22:09
Masz trochę racji. Ale póki co ja na dopalacze patrze z punktu widzenia prawa. To są substancje nie zakazane. Znaczy mają prawo być sprzedawane. Dlatego wkurza mnie nagle ta nagonka na nie. A generalnie co do narkotyków których przykłąd podałeś. To one nigdy nie były legalne stąd wnioskuje, że są bardziej szkodliwe od substancji z których są zrobione dopalacze bo jeśli by tak nie było i to dopalacze były by bardziej szkodliwe to już dawno były by zakazane. A nie wierze w to, ze dopalacze są robione z substancji dopiero co wymyślonych...

Stary Góral napisał(a):Tu chodzi bardziej o zdrowy rozsądek,jesli będzie takie społeczne przyzwolenie ze kazdy niech sobie ćpa co chce to za lat kilkanascie Polska bedzie miała PKB na poziomie Albanii czy Mołdawii,bo połowa ludzi bedzie narkomanami których trzeba leczyc,niebedzie dało sie wyjsc na ulice bo jak jakiemus małolatowi braknie na dopalacz to ożeni komus kose,albo w obronie własnej ktos jemu.Będzie rosła przestepczosc,zapełniały sie wiezienia,ciekawe kto bedzie robił na emerytury



TO zdelegalizujmy też alkohol... wiesz ile napadów jest przez to, że ktoś nie ma na chlanie...
Ostatnio edytowano 02 paź 2010, 22:11 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: edit
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 02 paź 2010, 22:11
To są jakieś mieszanki które tworzą w efekcie nową substancję... tak mi się wydaje
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Stary Góral 02 paź 2010, 22:14
Misiek NL:ja mysle ze własnie są przebadane,przynamniej wiekszosc tylko ze producenci tego syfu wykorzystali luke w prawie ze słuza do celów kolekcjonerskich.Inna sprawa że w miare sprawny rzad by sobie z takim problemem poradził.Jakos ciezko mi sobie wyobrazic,ze taki numer z dopalaczami byłby mozliwy w jakims innym europejskim kraju
Stary Góral
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Misiek_NL 02 paź 2010, 22:16
Pewnie nie byłby możliwy, bynajmniej nie słyszałem o takich przypadkach, a nawet wogóle o dopalaczach w innych europejskich krajach
Misiek_NL
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 22:16
Stary Góral napisał(a):Misiek NL:ja mysle ze własnie są przebadane,przynamniej wiekszosc tylko ze producenci tego syfu wykorzystali luke w prawie ze słuza do celów kolekcjonerskich.Inna sprawa że w miare sprawny rzad by sobie z takim problemem poradził.Jakos ciezko mi sobie wyobrazic,ze taki numer z dopalaczami byłby mozliwy w jakims innym europejskim kraju



Nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy ale w TV mówili, że problem z dopalaczami istnieje w USA i wielu krajach europejskich.
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Stary Góral 02 paź 2010, 22:20
Towarzysz:tylko ze z alkoholem byłby ten kłopot ze zbyt długo on funkcjonuje w naszej nazwijmy to"kulturze",dobrych pare wieków.Zdecydowana wiekszosc ludzi potrafi jednak tak pic zeby sie nie uzaleznic.Narkotyki ciężko brać od "święta" i jednak bardziej uzalezniaja niz alkohol.Alkoholu mozesz sie napic kilka razy w roku,spozywac go sobie przez całe zycie i sie nie uzaleznic.Jakos ciezko mi sobie wyobracic ze ktos mógłby powiedzmy brac sobie amfetamine przez okres 10 lat bez szkody dla zdrowia
Stary Góral
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez Towarzysz 02 paź 2010, 22:24
Stary Góral napisał(a):Towarzysz:tylko ze z alkoholem byłby ten kłopot ze zbyt długo on funkcjonuje w naszej nazwijmy to"kulturze",dobrych pare wieków.Zdecydowana wiekszosc ludzi potrafi jednak tak pic zeby sie nie uzaleznic.Narkotyki ciężko brać od "święta" i jednak bardziej uzalezniaja niz alkohol.Alkoholu mozesz sie napic kilka razy w roku,spozywac go sobie przez całe zycie i sie nie uzaleznic.Jakos ciezko mi sobie wyobracic ze ktos mógłby powiedzmy brac sobie amfetamine przez okres 10 lat bez szkody dla zdrowia


Ok. Masz racje. Ale ja bardziej porownuje alko do dopalaczy. Zgadzam się , że narkotyki jak np. amfa uzależniają bardziej niż alko ale co dopalaczy to już tej pewności nie mam. Dlatego nie rozumiem tej nagonki na dopalacze. Każdy ma swój rozum. Irytuje mnie jak widze kogoś w TV kto wziął dopalacze i leży w szpitalu i narzeka jak to mu źle po nich było. Wtedy mam ochote krzyknąć "to po ch.. brałeś!"
Każdy odpowiada za swoje czyny i ponosi za nie konsekwencje, że ktoś jest głupi i kombinuje z dopalaczami to jego problem. Jakby producenci płacili akcyze za dopalacze w życiu państwo nie prowadziło by nagonki...
Smutno i źle... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:07
Lokalizacja
Toruń

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Stary Góral 02 paź 2010, 22:25
oczywiscie ze szkodzi ale nie jest mozliwe branie narkotyków przez 10 lat dzien w dzien,chociaż moze jest ktos taki;)Są ludzie którzy przez całe zycie pija wino do obiadu i co mamy im tego zakazac?

Towarzysz:tylko zauwaz w jakim wieku sa ci którzy przedawkowali te dopalacze,16,17 moze 20 lat czyli wczesna dorosłosc,oni moze mieli swój rozum ale napewno maja tez rodziny i moze mama takiego kogos przezywa tragedie przez to


Gdyby syn niemiał sklepu z dopalaczami pod szkoła to moze by go tak nie kusiło zeby spróbowac

Alkohol pity w rozsadnych ilosciach moze nawet korzystnie wpływac na zdrowie,natomiast niemozliwe jest zeby branie dopalaczy czy narkotyków miało korzystny wpływ na zdrowie

Jakby producenci płacili akcyze za dopalacze w życiu państwo nie prowadziło by nagonki...
Gdyby panstwo kazało płacic to by płacili albo zwineli interes.To chyba zreszta jest najlepszy sposób na walke z tym,wprowadzic akcyze 1000% i bedzie spokój,niebedzie sie opłacało tego produkowac
Ostatnio edytowano 02 paź 2010, 23:46 przez Gość, łącznie edytowano 2 razy
Powód: edit
Stary Góral
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 02 paź 2010, 23:40
Stary Góral,
Jakby producenci płacili akcyze za dopalacze w życiu państwo nie prowadziło by nagonki... - racja

Kto stoi za ta cala nagonka na dopalacze? Na pewno nie robia tego w imie naszego zdrowia, za tym stoi mafia ktorej maleją obroty nielegalnym towarem bo dzieci wola kupic legalne dopalacze.
19_latek
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Stary Góral 03 paź 2010, 00:25
19_latek:no tak poniekąd masz racje,że wola kupic dopalacze bo sa legalne.Ja myśle ze nie stoi za tym mafia tylko raczej przecietny Kowalski taki jak ja któremu sie to nie podoba ze mozna sobie ot tak w majestacie prawa,legalnie w biały dzien kupic narkotyki.Zbyt głosno o tym w mediach przecietnego Kowalskiego to wkurza,sondaże partii rzadzacej spadaja wiec trzeba cos zacząc robic


No bo wiesz prognozy są takie że za kilkanascie lat na jednego emeryta będzie przypadał jeden pracujący.Zgodzisz sie chyba ze gdyby np,narkotyki były legalne,byłyby znacznie tansze,np.kazdy sam mógłby załozyc plantacje marichuany,mógłby sobie produkowac amfetamine,działka nie kosztowałaby 30 zł tylko 10,wiecej byłoby narkomanów których trzeba leczyc,a ktos za to leczenie musiałby płacic


Rozumuje w ten sposód że np kokaina kosztuje 200 zł bo jest trudno dostepna,mniej ludzi na nia stac,dilerzy tez nie sa głupi i wiedza co ryzykuja,chca sie dorobic bo gdyby kiedys wpadli poszli siedziec to po wyjsciu cos chcieli by jednak miec,procent uzytkowników jest może 0.5% ,biora to ludzie z show biznesu.Gdyby tak to zalegalizowac to kosztowałoby to moze z 30 zł,każdy mógłby sobie kupic w sklepie z bułkami to jednak byłoby tych narkomanów znacznie wiecej
Stary Góral
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do