N jak Nawrót

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: nawrót chroby-narkomania

przez miki74 10 mar 2010, 19:57
klaudunia, odzywaj się. Co tam u Ciebie?
miki74
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 10 mar 2010, 20:03
nie jeszce nie wziełam ale czuje sie tak że ten naług pamału zwycierza mam wtażenie że przegram tę walke dlatego tak napisałam
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez miki74 10 mar 2010, 20:08
To dobrze, że jeszcze nie zwyciężył. Trzymaj się. A co z moimi pytaniami?
miki74
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 10 mar 2010, 20:09
dla męża wystarczy że zajmę sobie dzień różnymi czynnościami
zostawał w domu sam z dziecmi ale skoro uwarza że terapia jest mi nie potrzebna to nie mam na co liczyc
starsz corka ma 3 latka mlodsza 4 mięsiace
mąż sie załamał jak mu o tu=ym powiedziałam
dla niego to wyglada tak jaj nie chcesz brac to nie będziesz brała,jeśli o tym myślisz to znaczy że do tego wrócisz
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez miki74 10 mar 2010, 20:22
Dzwoniłaś do poradni odwykowych w Twojej okolicy? Może terapeuta by porozmawiał z Twoim mężem. No ale chyba tylko dzięki terapii wyszłaś z nałogu dwa lata temu? Więc chyba mąż ma dowód na to, że terapia się przydaje i jest skuteczna? Czy mąż nie rozumie, że zajęcie się różnymi czynnościami nie wystarczy w walce z nałogiem? Czy zdaje sobie sprawę, że gdyby tak było, to poradnie odwykowe nie istniałyby, a istnieją i są potrzebne?

Czemu zamiast załamywać się, mąż nie chce Ci pomóc? Od załamywania się problem sam się nie rozwiąże. Czy on sobie zdaje z tego sprawę?

Może daj mu do przeczytania ten wątek? Może to do niego dotrze? A co z rodzicami, teściami, sąsiadkami?
miki74
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Pstryk 10 mar 2010, 22:13
klaudunia, pw.
Pstryk
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 11 mar 2010, 09:03
włanie te dwa lata temy wyszłam z tego bez terapii teraz jak o tym myślę to nie wiem jak to się stało
za to cztery lata po skończonej terapii
byłam czysta tylko przez dwa mieśiące więc dla niego chyba nie ma to żadnego sensu
chociarz wydaje mi się że dużo zrozumiałam na tej terapii

[Dodane po edycji:]

zastanawaiłam się czy wam o tym napisac
ale napisze bo należy wam się szczerosc
dziś rano pociełam sobie cała reke by choc na chwile było lepiej
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 11 mar 2010, 11:07
zadzwoniłaś do psychiatry?
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 11 mar 2010, 11:36
Czesc,

pociecie sie to tylko ulga na chwile. Jezeli siegasz do takich sposobow aby se uzyc to terapia jest wiecej niz wskazana. Twoj problem to nie tylko uzaleznienie, uzaleznienie jest tylko produktem tego co naprawde sie z toba dzieje. Wiem ze nie chcesz tego slyszec ale i tak to musze napisac...moim zdaniem powinnas meza obojetnie w jaki sposob zmusic aby cie wspieral w obecnej chwili...zycie masz jedno a mezow, n o sama wiesz....

Pomysl moze nie tylko o mezu lecz o dzieciach. Teraz maz cie nie wspiera ale masz dzieci przy sobie. Jesli sie zlamiesz i znowu wezmiesz , bo bez terapie nie dasz rady to uwierz mi ze maz wykorzysta kiedys to przeciwko tobie. I bedzie mial czym swiecic przed sadami , wtedy nie powie ze wpadlas zpowrotem w uzaleznienie bo cie nie wspieral.

Moze zastanow sie nad tym :lepiej mimo wszystko terapia nawet jak meza zmusisz aby ci pomogl, ale bedziesz miec dzieci.
-czy teraz brac poprawke na meza a pozniej stracic dzieci.

Wiem ze bolesne jest to co pisze, ale nie chce ci bolu zadac tylko przed puzniejszym bolem uchronic.

Zrob wszystko aby nie stracic dzieci !!!!! Bo wtedy wyjsc z nalogu jest bardzo ciezko!!!!

Napewno je kochasz bo inaczej bys tu nie szukala pomocy, wiec zrob wszystko, a wierze ze sa rozne mozliwosci, aby uchronic swoja milosc do dzieci.

Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 11 mar 2010, 12:18
napisałam meile do dwuch teraputów teraz czekam na odpowiedzi
wiem jak zaczne brac to strace dzieci dlatego tak bardzo nie chce by do tego doszło
zreszta mąż już mówił mi że jak tylko wezmę raz to zabierze mi dzieci a mnie już nie bedzie chcił widziec nigdy
nie bedzie chciał wiedziec co się ze mną dzieje
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 11 mar 2010, 12:29
Super ...moze jakis terapeuter odpowie.

A co do meza, coz nie chce abys robila terapie ale jednoczesnie straszy cie konsekwencjami ...moze powinnas sie nd tym zastanowic.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 11 mar 2010, 12:33
wiem że to dziwne mówi że mnie kocha a mówi takie rzeczy :cry:
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 11 mar 2010, 14:07
Klaudia, nie czekaj na odpowiedź na email, bo możesz się nie doczekać. Dzwoń i idź, chyba że Ci nie zależy. Uważam, że jeśli już się tniesz, to nie ma na co czekać.

Co Twoje dziecko na to, że mama się tnie? Bo starsze już chyba coś rozumie.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 11 mar 2010, 14:17
ozczywiście nie pokarze tego dziecku
zadzwonie masz racje
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do