N jak Nawrót

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 09 mar 2010, 15:26
może być stary, może być nowy. musisz z kimś porozmawiać zanim sobie pozwolisz znowu wziąć, bo to będzie zaprzepaszczenie ostatnich lat i całej pracy, jaką wykonałaś.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 09 mar 2010, 15:44
napisłam do niego meila czekam na odpowiedz,
chci pania sa nie do znieśienia:-(
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez magdalenabmw 09 mar 2010, 15:48
Czasami sie zastanawiam dlaczego ludzie niszcza sobie zycie na wlasne po czesci zyczenie...

(przepraszam za brak polskich liter, mam problem z klawiatura)
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 09 mar 2010, 21:08
magdalenabmw napisał(a):
BladeM napisał(a):Ja bralam Kokaine i wiem co znaczy byc uzalezniona. Nie oceniam ciebie probuje cie zrozumiec aby jakos pomodz.


:shock: Ty? To może dlatego masz nerwicę...?



Magda dziecko drogie. Ja mialam nerwice potem kokaina. Typowe dla ludzie po traumie jest zachowanie uzalezniania sie od roznych rzeczy..

Tak JA bralam pol roku i stracilam wszystko co mialam, ale nie zaluje bo dzieki temu bylam w stanie przezyc bol zabrania mi syna . Ta rozlaka z nim i moj bol (bol matki) doprowadzily mnie do tego ze chcialam ten bol zagluszysc i trafilam na "dobra kolezanke". Ale dzieki temu mialam sile walczyc , walczyc o syna, o siebie . Nie wiem czy dzis bym zyla gdyby nie w tamtym czasie to znieczulenie. Idac do szpitala teraz latem obwinialam sie przed terapeuta za to ze bylam kiedys zalezna od kokainy. Zadal mi pytanie co bylo pozytywnego w tym uzaleznieniu...ja na to ze nic, ze poprostu scheisse, on na to ze nie tak do konca. Bo pomoglo mi to przezyc najciezszy i najgorszy czas mojego zycia. Co nie oznacza ze narkotyki to cos wspanialego. Za sile ktora mi daly przez ten pol roku zaplacilam wysoka cene..cene odwyku w domu sama bez pomocy , z drgawkami, halucynacjami , wymiotami itd. Ale wiedzialam po co to robie...dzis z perspektywy jakichs prawie 5 lat moge powiedziec ze nigdy juz po tym nie mialam ani razu mysli zeby to wziasc, ani przez sekunde. Moj syn wrocil, odzyskalam go i wrocilo moje szczescie.

Wiesz Magda zycie jest tak bardzo zakrecone, a mam go za soba 42 lata, jesli by mierzyc wiek wedlug przezyc to powinnam miec 100 lat. Ostatnie 5 lat nauczylo mnie duzo moze az za duzo i jak czasmi tu do kogos pisze , nigdy nie chce zle czasami chce poprostu co niektórym zaoszczedzic niekturych przezyc .

Ach mogla bym pisac i pisac...moze i ksiazke ;-))))

Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 10 mar 2010, 09:32
niestety rozmawiałam z męże ale on tego nie zrozumiał
pwiedział że to nie chodzi o terapie
pozatym nie mam na nią jak pujśc nie mam zkim zostawic dzieci:-(
na meza raczej mogę liczyc
nie wiem juz co mam robic :cry:

[Dodane po edycji:]

miało byc ze na męża raczej nie migę liczyc
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 10 mar 2010, 10:19
Klaudia, skąd jesteś?
przede wszystkim możesz zabrać dzieci ze sobą. Pomożemy Ci znaleźć taką przychodnię lub takiego terapeutę, u którego można przychodzić z dziećmi.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 10 mar 2010, 10:32
jestem z mikołowa to za katowicami
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 10 mar 2010, 10:37
a masz możliwość dojechania do terapeuty do Katowic?
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 10 mar 2010, 10:46
raczej tak
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 10 mar 2010, 10:58
dobra, w Mikołowie znalazłam jedną panią:

Jurowicz-Muchniewska Danuta, Psychiatra
Mikołów, ul. Okrzei 31, tel. 32 3220306

a tutaj masz spis terapeutów w Katowicach: http://www.polskaterapia.pl/index.php?o ... Itemid=855
zajrzyj sobie na strony www, bo są przy niektórych ośrodkach. może coś fajnego znajdziesz dla siebie.

może najpierw zadzwoń do tej pani, opowiedz co się dzieje, zapytaj czy możesz zabrać dzieci, bo nie masz co z nimi zrobić.
trzymam kciuki. nie daj się.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 10 mar 2010, 11:04
dzieki ogromne:-)
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 10 mar 2010, 16:21
to napisz później co się udało załatwić.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez miki74 10 mar 2010, 17:57
klaudunia napisał(a):niestety rozmawiałam z męże ale on tego nie zrozumiał
pwiedział że to nie chodzi o terapie
A o co według niego Ci chodzi?
klaudunia napisał(a):pozatym nie mam na nią jak pujśc nie mam zkim zostawic dzieci:-(
na meza raczej mogę liczyc
Dlaczego? Nigdy nie zostawał w domu sam z dziećmi? Może wybrałabyś terapię w godzinach, gdy mąż już jest w domu po pracy? Może Twoi rodzice lub teściowie mogliby zaopiekować się dziećmi? Lub od biedy sąsiadka - jeśli jest godna zaufania oczywiście? Ile w ogóle mają lat Twe dzieci?

Czy mąż zrozumiał, że jesteś na krawędzi powrotu do nałogu i potrzebujesz jego pomocy w tej chwili? Czy mąż rozumie, że z powodu niebezpieczeństwa powrotu do nałogu jego małżeństwo jest na krawędzi rozpadu? I czy zrozumiał, że z tego samego powodu szczęście jego własnych dzieci jest zagrożone? Bo jak wrócisz do nałogu to dzieci prawdopodobnie stracą matkę, rodzinę, czyli czeka je nieszczęście, katastrofa zamiast dzieciństwa?
miki74
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 10 mar 2010, 18:56
:shock: Co???? Ona wziela??
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do