N jak Nawrót

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 08 mar 2010, 15:36
hej mam 22 lata jestem nie biorącom narkomanka,(nie biore od dwuch lat)
w zasadzie mam spokojne życie,ale ostatnio jest mi coraz trudniej czesto myślę o tym żeby coś wziąc czuje jak w środku cała sie trzęsę,czuje sie załamana,czynności ktore wykonuje na codzien coraz badziej wykonuje z niecheciom.
bardzo bym nie chciała wrócic do brania ale czuje sie bezradna ze mnie to przerasta,
czyje że tone :-(
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 08 mar 2010, 16:03
Klaudia, rozmawiałaś z kimś bliskim na ten temat? potrzebujesz wsparcia i myślę, że osoby Tobie bliskie powinny wiedzieć, że masz słabszy moment, i powinny pomóc Ci przez ten słabszy moment przejść. Jeśli nie masz nikogo bliskiego, zapisz się do poradni psychologicznej. powinnaś porozmawiać o tym z kimś, kto jest blisko Ciebie i kto może Cię wesprzeć.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 08 mar 2010, 16:14
mówiłammezowi ale chyba zle zrobiłam:-(
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Jadis 08 mar 2010, 16:25
dlaczego? powinnaś porozmawiać z kimś, kto jest dla Ciebie przyjacielem. mąż nie jest przyjacielem? to w małżeństwie podstawa - przyjaźń. masz kogoś innego bliskiego? mamę? siostrę? przyjaciółkę?
a może jednak terapeuta? terapeuta Cię nie będzie oceniał, tylko pomoże Ci znaleźć rozwiązanie problemu.
Jadis
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 09 mar 2010, 09:02
brałam here i koke, brałam 6 lat ale w tym czasie miłam roczna przewe ciągi w zasacdzie cały czas byłam w ciagu przedawkowanie jedno
naprawde nie wiem co mam robic nie chce starac tego wszystkiego co mam ale wydaje mi sie ze to jest silniejsze ode mnie :szukam: :cry:

[Dodane po edycji:]

maz zamiast mi pomuc to sie tylko przestraszył
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 09 mar 2010, 09:15
Nie dziw sie mezowi ze go to przerasta, bo tak jak piszesz ciebie tez. Wiesz super ze juz tak dlugo nie bierzesz, ale moge zapytac jak odstawilas i czy mialas jakas pomoc. Czy robilas po tym Terapie?

Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 09 mar 2010, 09:28
a Ty Venlectine co brałes i jak długo też ci tak ciezko?:-)

[Dodane po edycji:]

byłam na 1,5 rocznej terapi w ośrodku ukończyłam tę terapie jednek po roku na przepustce do domu wziełam.po skonczonej terapi byłam czysta tylko dwa mieśiące terapie skończyłam jakies cztery lata temy.poźniej brałam przez dwa lata az poznałam chłopaka(teraz jest moim mężem)zakochałam się w nim lecz wiedziałam że nie zaakceptuje dragów,nie wiem jak ale udało mi sie je żuciac dla niego.
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 09 mar 2010, 09:37
Czy dzieki terapie wiesz co chcialas znieczulic narkotykami? Co dzieki braniu ich bylo u ciebie lepiej, czy czulas sie pewniejsza siebie, czy znieczulalas jakies przezycia z przeszlosci?

Ja bralam Kokaine i wiem co znaczy byc uzalezniona. Nie oceniam ciebie probuje cie zrozumiec aby jakos pomodz.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Pstryk 09 mar 2010, 09:48
z narko jest jak z alko - jest się nim do końca życia. a powiedz mi dziewczyno - przed czym tym razem chcesz uciekać? przeraża Cię rutyna dnia codziennego? przerasta odpowiedzialność? uważam, że terapia pomogłaby Ci znaleźć odpowiedzi na te pytania a to z kolei - uniknięcie następnej ucieczki w narko.
Pstryk
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 09 mar 2010, 09:57
tak na pewno przeraża mine rutyna dnia codziennego,powracaja tez wspomnienia z przeszłości,złe wspomnienia nie chce o tym muślec.pozatym bardzo często słyszę że jestem nikim to po co mam się starac?
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez BladeM 09 mar 2010, 10:00
Posluchaj, wiem ze w takich momentach narkotyk by ci te odczucia zlagodzil. Te odczucia sa zwiazane z nerwica lub trauma, czy robisz teraz jakas terapie , czy bierzesz jakies leki? Myslalas teraz o terapie?
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 09 mar 2010, 10:03
nie biore żadnych leków,nie jestem tez na terapi. myślałam że nie będzie mi to już wieccej potrzebne
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: nawrót chroby-narkomania

przez Pstryk 09 mar 2010, 10:04
hmm zastanów się lepiej kim jest ten, kto mówi Ci, że jesteś nikim... bo NA PEWNO nikim życzliwym Tobie. Codzienność Cię przeraża - to temat na terapię bo dlaczego :?: Czujesz niepokój prawda co dziennie wstając o tej samej porze i idąc w te same miejsca, wykonując podobne czynności... po co się starać, skoro narkotyki mogłyby się tym zająć i wówczas ma się gdzieś czy się wstanie, co się stanie jak się stanie... oj znam to. Na terapii nauczyli mnie ponosić odpowiedzialność i cieszyć się w ogóle z tego co mam.
Pstryk
Offline

Re: nawrót chroby-narkomania

przez klaudunia 09 mar 2010, 10:16
ja własnie nie chce staracic tego co mam wiem że jak zaczne brac to strace rodzine mąż ode mnie odejdzie,czasem cała sie trzese mysłałam że po takim czasie nie brania takie dolegliwości mnie juz nie spotkaja :cry: pozatym miedzy innymi od męża słysze przykre słowa a przecierz mówi że mnie kocha...
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do