POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez ewelka021288 31 maja 2010, 13:00
Mój narzeczony brał narkotyki dość długo trafił przez nie do Rybnika do szpitala i zaczoł się le4czyć wszystko jest dobrze i do tej pory doskonale dawał sobie z tym rade ale ostatnio rozmawiał ze mną że czasami nachodzą go myśli o narkotykach a dokładnie o marichuanie sam nawet powiedział mi że musi iść o tym porozmawiać z lekarzem ale termin ma za dwa tygodnie a ja nie wiem jak mu mogę teraz pomóć jak mu wytłumaczyć żę marichuana jest równie szkodliwa jak pozostałe narkotyki??
Prosze o pomoc bo bardzo go kocham i martwie się o niego a widze że teraz troszke się zagubił
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 maja 2010, 12:51

Re: Potrzebuje porady bo nie wiem jak mam pomó

przez klaudunia 31 maja 2010, 13:12
zaproponuj mu terapie
wiem jak to jest bo jestem w takij samej sytuacji jak Twuj narzeczony ja chodze na terapie i pomaga mi to
same mysli to jeszcze nie koniec swiata
rozmawiaj z nim duzo o tym przede wszystkim musi wiedziec czemu mysli o nakotykach
co sie dzieje ze mu ich brakuje
z jakigo maiasta jestescie?
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez ewelka021288 31 maja 2010, 13:17
z jaworzna
bardzo się o niego martwie i nie wiem jak z nim rozmawiać rzeby go przypadkiem nie urazić
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 maja 2010, 12:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez klaudunia 31 maja 2010, 13:19
zapytaj delikatnie czemu tak jest ze mysli o nich za czym tak teskni
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez ewelka021288 31 maja 2010, 13:34
On po prostu czasami mówi mi np że wszystkie narkotyki są złe ale że marichuana nie jest zła
i że byłby za jej zalegalizowaniem

[Dodane po edycji:]

Mówi mi że dręczą go koszmary nocne w których bierze narkotyki ;(
nie wiem jak mu moge pomóc, myśle że chyba dobrze że sam się do tego przyznaje i że chce iść z tym do lekarza i mówił mi że chce o tym wszystkim zapomnieć i nie myśleć.
Ja myśle |e to może wspomnienia te przykre go męczą i to z tego powodu.
Mówi mi że jak jest ze mną to wogule o tym nie myśli
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 maja 2010, 12:51

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez klaudunia 31 maja 2010, 13:48
najlepiej byłoby gdyby poszedł na terapie ja chodze pomaga mi to
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez ewelka021288 31 maja 2010, 13:55
dziekuje klaudunia za porady postaram się być z nim rozmawiać i zaproponować mu terapie sam nawet o niej wspominal
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 maja 2010, 12:51

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez klaudunia 31 maja 2010, 13:56
nie ma za co dobrze Cie rozumiem :-)
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez nymphetamine 08 lip 2010, 17:25
Mam podobny problem, jak założycielka tego tematu. Moj chlopak przez kilka lat bral narkotyki. W koncu postanowil sie leczyc. Spedzil w osrodku dla uzaleznionych ponad rok. Pozniej byl jeszcze czysty przez jakis czas, ale zaczal niestety palic trawe. Na poczatku to byly pojedyncze, bardzo rzadkie przypadki, ale z czasem zaczal wpadac w ciagi. On doskonale rozumie, ze nie powinien tego robic, ze to zle, ze moze wiele przez to stracic, ale mimo to czasami ma problem, zeby przestac palic. Wtedy nie wiem jak z nim postepowac, bo ja nigdy nie bylam od niczego uzalezniona. Studiuje psychologie, ale to niewiele pomoze raczej. Z jednej strony wiem, ze on potrzebuje wsparcia i nie moze byc sam. Gdybym zaczela go straszyc, ze go zostawie albo sie obrazala, to mysle, ze to mogloby co najwyzej pogorszyc sytuacje, bo by sie zalamal. Ale z drugiej strony poblazanie mu i "glaskanie po glowie" bez wzgledu na to co robi, tez nie jest dobre, bo bedzie mial poczucie, ze zawsze bedzie dobrze, ze i tak z nim bede. W takiej sytuacji nie mam pojecia co robic... Prosze o pomoc. Zwlaszcza osoby uzaleznione, poniewaz uwazam, ze Wy wiecie najlepiej co robic, zebyscie przestali brac. Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 lip 2010, 09:59

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez luciana 28 lip 2010, 19:46
Ale sobie typów wybieracie!! przecież zanim człowiek się zaręczy to chyba widzi z kim się wiąże. jak to sie mówi: Widziały gały co brały Co mama nie uczyła że narkotyki niszczą człowieka. Rozumiem że uzależniony cierpi ale rzadko się zdarza żeby uzaleniony widział, że osoba która się o niego troszczy też cierpi czasami nawet bardziej...........
Takimi osobami powinny się zajmować specjaliści, bo samemu można się tylko wypalić emocjonalnie i załamania dostać....
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Re: POMOCY jak mam pomóc narzeczonemu

przez Roberrrto 28 lip 2010, 19:54
luciana napisał(a):Ale sobie typów wybieracie!! przecież zanim człowiek się zaręczy to chyba widzi z kim się wiąże. jak to sie mówi: Widziały gały co brały

luciana, jak człowiek zakochany, to czasem pewnych rzeczy nie widzi...
Roberrrto
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do