'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez fobia 17 wrz 2010, 10:16
ja rzuciłam fajki ograniczająć je stopniowo (dosyć długo to trwało bo ponad 6 mies) a mój mąż zrobił to z dnia na dzień (paląc około 35 fajek dziennie). Więc rzucić się da, nie jest łatwo ,ale się da :) Trzeba tylko znaleźć odpowiednią metodę dla siebie ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez słońce_nie_wzejdzie 18 wrz 2010, 23:32
Rzucić jest bardzo łatwo. Gorzej jest nie zapalić :)

Ja po prostu zgasiłem papierosa i nie zapaliłem następnego. A teraz jestem na etapie przejściowym ;)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Wujek_Dobra_Rada 18 wrz 2010, 23:49
Mi kiedyś udało się rzucić na 4 miesiące. Powiedziałem sobie, że papierosy już dla mnie nie istnieją, a to co się ze mną dzieje to poprostu choroba jak agnina którą wyleczy tylko odcierpienie kilku tygodni. Dobrą motywacją była też dziewczyna, która cały czas jęczała, że śmierdzi, nie pal tu itd...
Rozstaliśmy się. Któregoś razu wziąłem macha od znajomej. Myślałem, że rzygnę. Pomyslałem sobie ''jak mogłem to świństwo jarać tyle lat''. Kilka dni później spaliłem pół fajaki, a kilka później całą. Po tym już był tylko powrót do nałogu.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez potrojnyproblem 21 wrz 2010, 08:41
Ja pale od ponad 3 lat. W zasadzie to chyba juz 3,5 roku bedzie. Zaczalem palic nalogowo w szpitalu psychiatrycznym (wiekszosc ludzi tam palila, a ja sie tam czulem bardzo zle w tym szpitalu). Wczesniej za kazdym razem jak palilem to czulem sie fatalnie... i nie moglem sobie wyobrazic jak ktos moze wpasc w ten nalog... W tym szpitalu po zapaleniu papierosa czulem sie lepiej. I tak juz pozostalo do dzisiaj. Pale okolo 20 papierosow (jak najmocniejsze) dziennie. Jestem bardzo mocno uzalezniony. Probowalem roznych rzeczy w zyciu (roznych uzywek, lekow, narkotykow). Uwazanie papierosow za uzywke to nieporozumienie... one wciagaja w nalog rownie mocno jak narkotyki. Sa od nich lepsze tylko w ten sposob, ze po zapaleniu papierosa czlowiek wyglada i zachowuje sie zazwyczaj zupelnie normalnie.
A windowanie cen papierosow ciagle w gore, zakazywania ich palenia w roznych miejscach, uznawanie palaczy za ludzi gorszych- to jest okrucienstwo.
Ja zawsze pale tak, aby jak najmniej przeszkadzac innym. Widze jednak, ze niektorzy nie sa w stanie uszanowac tego, ze ktos pali papierosy. Wielokrotnie dawano mi do zrozumienia, ze palenie komus tam przeszkadza... Ciagle slysze, ze jest drogie. Ciagle slysze jakie jest szkodliwe... Ciagle ktos powtarza "Nie pal".To mi w niczym nie pomaga. Tylko jeszcze bardziej denerwuje.
Papierosy maja tez zalety, nie tylko wady. Obecnie sie o tym nie mowi, poniewaz istnieje przekonanie ze papierosy sa zle, a kazdy kto o nich dobrze mowi to albo zacheca ludzi do palenia albo gada bzdury lub jedno i drugie.
Pozdrawiam i palaczy i niepalacych :)
Chce wreszcie byc trzezwy!!! Zaczac normalne zycie. Pracowac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 sie 2010, 08:49
Lokalizacja
wojewodztwo Slaskie

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 12:11
potrojnyproblem napisał(a):A windowanie cen papierosow ciagle w gore, zakazywania ich palenia w roznych miejscach, uznawanie palaczy za ludzi gorszych- to jest okrucienstwo.


To ma służyć ograniczeniu konsumpcji. Zazwyczaj ten element słabo wpływa na palaczy, ale przynajmniej jest jakiś pożytek fiskalny.

basia03 napisał(a):Widze jednak, ze niektorzy nie sa w stanie uszanowac tego, ze ktos pali papierosy. Wielokrotnie dawano mi do zrozumienia, ze palenie komus tam przeszkadza...


Może to Ty powinieneś uszanować, że ktoś nie pali. Ja np. nie chcę wdychać tych wyziewów i mam prawo do życia w strefie bezdymnej.

basia03 napisał(a):Papierosy maja tez zalety


Jakie?
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez potrojnyproblem 21 wrz 2010, 13:55
Jak juz pisalem, staram sie palic tak, aby nikomu nie przeszkadzac. Kiedys bylem np. z grupa osob, ktorej moje palenie przeszkadzalo nawet jak bylem 20 m od nich. To juz jest jakas paranoja wtedy, a nie prawo do zycia w strefie bezdymnej.

Jakie zalety? Slyszalem takie (nie wiem czy to prawda):
Palenie w niewielkich ilosciach 10-15 papierosow dziennie: korzystny wplyw u chorych na schizofrenie, u innych osob obnizenie poziomu cholesterolu, polepszenie koncentracji (krotkotrwale)- papierosy palone dlugo sa raczej szkodliwe rowniez dla mozgu, zmniejszenie ryzyka raka jelita grubego i inne korzysci (nie pamietam juz bo dawno o tym czytalem a nikt o korzysciach juz raczej nie wspomina).

Wg mnie papierosy sa bardziej szkodliwe niz zdrowe. Co nie znaczy ze nie maja zadnych pozytywnych efektow... Musza miec jakies pozytywne, poniewaz nikotyna jest zwiazkiem bardzo silnym, w niektorych chorobach jej efekty moga byc korzystne. W innych bardzo szkodliwe... Poza tym dym tytoniowy jest prawdopodobnie slabym IMAO. IMAO to leki stosowane m.in. w depresji.

Nikogo nie zachecam do palenia. Powtarzam, ze to bardzo ciezki nalog i coraz mniej akceptowalny spolecznie. Nie warto zaczynac.

Ja osobiscie chcialbym rzucic palenie, ale nie czuje sie na silach, aby to zrobic. Niektorzy pala cale zycie. Ja mam nadzieje, ze kiedys mnie sie uda z tym skonczyc.
Chce wreszcie byc trzezwy!!! Zaczac normalne zycie. Pracowac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 sie 2010, 08:49
Lokalizacja
wojewodztwo Slaskie

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 14:01
No i nie udało mi się znowu... :( Postanowiłem sobie że w takim razie od 12:00 nie pale... i jak na razie nie zapaliłem, ale chyba zaraz to zrobie bo czuje się już źle bez papierosa :( Jednak nie jestem taki twardy jak myślałem :(
Misiek_NL
Offline

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:03
potrojnyproblem napisał(a):Jak juz pisalem, staram sie palic tak, aby nikomu nie przeszkadzac. Kiedys bylem np. z grupa osob, ktorej moje palenie przeszkadzalo nawet jak bylem 20 m od nich. To juz jest jakas paranoja wtedy, a nie prawo do zycia w strefie bezdymnej.


Bo to nadal śmierdzi na taką odległość.

potrojnyproblem napisał(a):Palenie w niewielkich ilosciach 10-15 papierosow dziennie: korzystny wplyw u chorych na schizofrenie, u innych osob obnizenie poziomu cholesterolu, polepszenie koncentracji (krotkotrwale)- papierosy palone dlugo sa raczej szkodliwe rowniez dla mozgu, zmniejszenie ryzyka raka jelita grubego i inne korzysci (nie pamietam juz bo dawno o tym czytalem a nikt o korzysciach juz raczej nie wspomina).


Odnośnie polepszenia koncentracji, to bzdura. Podejrzewam, że obniżenie poziomu cholesterolu też.

potrojnyproblem napisał(a):Ja osobiscie chcialbym rzucic palenie, ale nie czuje sie na silach, aby to zrobic. Niektorzy pala cale zycie. Ja mam nadzieje, ze kiedys mnie sie uda z tym skonczyc.


W tym tkwi Twój problem. Musisz zrozumieć, że rzucenie palenia jest proste i przyjemne. Ty nic nie tracisz, a wszystko zyskujesz.

Misiek, bądź twardy, nie mientki.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 14:08
słońce_nie_wzejdzie, Staram się.... Staram ;) Narazie to już 2 h i 9 min bez fajki.... ale chyba zaraz zapale bo już nie mogę wytrzymać...
Misiek_NL
Offline

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:11
Misiek_NL, dwie godziny bez papierosa. Co to jest? To jest tyle co nic.

Źle do tego podchodzisz.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 14:18
Dla mnie to dużo.... normalnie pale mniej więcej co godzinę....
Misiek_NL
Offline

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:19
To powiedz mi, dlaczego tak bardzo potrzebujesz papierosa?
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez -asia- 21 wrz 2010, 14:21
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):
potrojnyproblem napisał(a):Jak juz pisalem, staram sie palic tak, aby nikomu nie przeszkadzac. Kiedys bylem np. z grupa osob, ktorej moje palenie przeszkadzalo nawet jak bylem 20 m od nich. To juz jest jakas paranoja wtedy, a nie prawo do zycia w strefie bezdymnej.


Bo to nadal śmierdzi na taką odległość.


Zgadzam się, i sama to poczułam, gdy rzuciłam palenie. ;)
-asia-
Offline

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 14:21
Nie wiem... myślę że jakbym zapalił to poczułbym jakąś ulgę...
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do