'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez abrakadabra xx 23 sie 2014, 01:53

abrakadabra xx
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez KatCa 28 sie 2014, 16:56
advanced napisał(a):


Niezła psychodela :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 lip 2014, 11:58

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Pestka88 03 wrz 2014, 00:51
Nie pale 3 dzień i zaraz oszaleje a tak bardzo chciała bym już się od tego uwolnić :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
07 sie 2012, 13:12
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Dziwak1987 09 wrz 2014, 16:13
Rzuciłem palenie dokładnie 751 dni temu,i zaoszczędziłem przez ten czas ok.7097 zł.Dzięki tej stronce mogę to na bieżąco monitorować:http://www.jabluszkowo.pl/.Niby infantylne,ale w jakimś tam stopniu mnie to motywowało żeby trwać przy decyzji rzucenia tego cholernego nałogu.Paliłem ok 7lat,pod koniec już prawie paczkę dziennie.
Z rana codziennym rytuałem była kawa i 3 ćmiki,nie ma co ukrywać że prawdziwą przyjemnością było palić do piwa czy po posiłku.
Nawet nie wiem za którym razem mi się udało rzucić,ponoć na wykorzenienie jakiegoś nawyku trzeba przetrwać pierwsze 21 dni,potem pójdzie z górki.
Nawet teraz po takim czasie miewam głupie myśli żeby zapalić,ale po chwili rozum mi wraca i za nic nie pozwolę zniweczyć tego ogromnego wysiłku.
Powodzenia dla wszystkich rzucających i naprawdę warto bo satysfakcja z tego jest ogromna.
Dziwak1987
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez monooso 11 wrz 2014, 12:05
To już mnie pomału wkur*ia. Gdy palę papierosy to czuję się źle, po paru minutach od zapalenia mój humor drastycznie spada, czuję smutek, jestem roztrzęsiony i w ogóle jest niedobrze. A gdy ich nie palę to przez około tydzień lud dwa czuję się stabilnie i dobrze, nie mam na nie kompletnie ochoty (nawet o nich nie myślę) ale niestety ten stan mija właśnie po kilkunastu dniach. Po tym okresie mam później ciągle humor do dupy, chce mi się płakać, nic mi się nie chce robić, mam ochotę na fajkę. Zawsze mówię, że rzucam i już nie palę i zawsze po jakimś okresie czy to po tygodniu, czy po dwóch, czy po trzech wracam do tego. Niby nie miałem żadnego ciśnienia ani nic ale tak jakby po tym czasie coś w moim mózgu opadało i muszę znowu zapalić aby to podbić. Gdy palę jest źle i gdy nie palę jest źle. Gdzie tu znaleźć równowagę? Nie palę od 1 września ale właśnie w tym momencie wychodzę po fajki do kiosku.
monooso
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 wrz 2014, 11:16
Nie palę od 3 dni dopiero. Jest ciężko ale stabilnie w miarę. Mam tylko taką fazę w głowię - myślę, że moje rzucanie palenia i tak mi nic nie da bo przez te 10 lat nałogu na pewno już zaszły jakieś zmiany w organizmie i że i tak pewnie mnie jakieś raczysko dopadnie. Jestem typem lękowca. Może poradzicie, pocieszycie, że jak rzucę to będę mieć zdrowe, długie życie i szanse, że nie umrę na raka płuc mimo iż paliłam 10 lat. :why:
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Dziwak1987 30 wrz 2014, 11:55
@Luktar 10 lat palenia to nie jest jakiś strasznie długi okres,i na rzucenie nigdy nie jest za późno.
Co się dzieje po rzucaniu palenia:
Po 20 minutach: ciśnienie krwi i tętno zaczynają spadać.
Po 8 godzinach: poziom dwutlenku węgla i nikotyny we krwi spada o połowę, a twój organizm zaczyna lepiej reagować na wysiłek fizyczny. Poziom tlenu i ciśnienie krwi nie powinny już odbiegać od normy.
Po 24 godzinach: organizm zaczyna wydalać tlenek węgla i nikotynę. Smaki potraw stają się wyraźniejsze. Polepsza się także zmysł węchu. Jednocześnie mogą pojawić się pierwsze objawy abstynenckie (nerwowość, bóle głowy, trudności z koncentracją).
Po 14 dniach: krew krąży bardziej efektywnie, dostarczając niezbędne składniki do wszystkich komórek organizmu.
Po 1 miesiącu: widocznie poprawia się wygląd skóry.
Po 6 miesiącach: poprawia się poziom ogólnej odporności organizmu. Nie złapiesz infekcji tak łatwo jak dawniej.
Po 1 roku: ryzyko zawału serca zmniejsza się o 50%. U osób po zawale serca, rzucenia palenia pomaga zredukować ryzyko śmiertelnego ataku o 25%. Zmniejsza się też niebezpieczeństwo powrotu do nikotynowego nałogu.
Po 10 latach: ryzyko zachorowań na raka płuc jest już takie samo jak u osób od zawsze niepalących.

Poza tym rano wstaje się i oddycha pełną piersią,jedzenie smakuje tak jak powinno,czujemy zapachy których wcześniej nie czuliśmy.No i pomyśl że po rzuceniu możesz zainspirować innych do walki z tym strasznym nałogiem.
Dziwak1987
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Aranjani 30 wrz 2014, 12:06
Luktar, trzymam kciuki !!!

Dziwak1987, :great:
Aranjani
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 wrz 2014, 13:33
Dziwak dziękuję za wyczerpującą odpowiedz. Przekonałeś mnie :D

Aranjani, DZIĘKI!!! :D
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Aranjani 30 wrz 2014, 15:39
Luktar, sama przez to przechodziłam wiec wiem co to znaczy:) nie ma za co :)
Aranjani
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez hamster91 04 paź 2014, 20:46
Ile średnio utrzymywały się u Was psychiczne doły oraz senność przy rzucaniu? Nie paliłem 3 dni- praca 8h, 1,5h chodu, reszta sen.

Wróciłem z rannej zmiany (6-14). W domu przed 15, 2 paki czipsów + duży placek. Sen do 23, 2l wody, bo suszy po wszystkim i spanie do 4 rano. Pobudka, półprzytomny, 200g w.w mi nie pomogło. Doły psychiczne podchodzące pod depresję- wszystko do dupy, nic nie osiągnę, jestem stary (23 lata :shock: ) ogólne absurdalne myśli. Od poniedziałku walczę raz jeszcze, ale z siłownią i MMA.
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
08 gru 2013, 22:44

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez monooso 07 paź 2014, 12:37
Czy do końca swego życia będę miewał dzikie napady ochoty na papierosa? Nie miałem już chyba 19 dni papierosa w ustach ale raz na jakiś czas nachodzi mnie niesamowita ochota, np. teraz. Kiedyś nie paliłem z rok czasu, a tak czy siak po roku czasu bez żadnego powodu naszła mnie taka ochota jakbym palił dzień wcześniej, a ja się skusiłem. I od początku... Bo głównie chodzi tutaj o to aby wymazać wspomnienia, a bardziej to uczucia z głowy, a jak popalasz raz na jakiś czas to one ciągle się odnawiają. Mam teraz ochotę iść kupić zapałki i zacząć zbierać kiepy w parku bo nie mam kasy nawet na paczkę fajek, mam nadzieję, że się powstrzymam.
monooso
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez aneeeczkaaa 08 paź 2014, 15:46
Ja od dzisiaj ogranicza moje palenie, abym z dnia na dzień coraz mniej paliła, liczę na to, że w końcu uda mi się rzucić :)
aneeeczkaaa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 paź 2014, 14:44
Lokalizacja
Kąty Wrocławskie

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Zebrec 08 paź 2014, 16:15
aneeeczkaaa, tak trzymaj. :great:

Ja palę mniej więcej 5 lat i jeszcze nie przymierzałem się do próby rzucenia, staram się ograniczać.
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do