'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez kajetanone 22 wrz 2012, 12:45
Tak sie składa że paliłem i pale 7 lat cos o tym wiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 16:01

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez mark987 23 wrz 2012, 20:12
kajetanone napisał(a):Z papierosami to jest tak że w gruncie rzeczy uspokajają. Oglądałem program w tv o tym jak pszczelarze kadzą dymem ule zanim zajrzą po miód po to własnie by uspokoić pszczoły.

Jest to złudne. Nikotyna działa na ośrodki nerwowe mózgu dzięki czemu wydziela się dopamina zwana też hormonem szczęścia. Właśnie m, in. to powoduje, że się uzależniamy i czujemy się odprężeni. Organizm jako taki jest wstanie szybko odwyknąć od nikotyny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 14:32

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez rede 17 paź 2012, 14:29
Kiedyś pisałem jak rzuciłem papierosy, ale nie wiedziałem jakie procesy zadziałały. Teraz już wiem ;) po prostu byłem ze sobą szczery. Na samą odzywkę do samego siebie - nie palę, bo mi się nie chce. Wewnętrzny głos nic nie powiedział, a wręcz mnie przekonał jeszcze do tego. Polegając na szczerości z samym sobą trzeba dojść do momentu, w którym wewnątrz nas nie odzywa się żaden dialog ;)
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez L.E. 20 paź 2012, 20:13
gefallen, dziwne... Ja mam zupełnie odwrotnie :?

rede, spróbuj to dokładniej opisać, to może być ważne.

Ja tam wychodzę z założenia, że trzyma mnie głównie uzależnienie psychiczne. Palę głównie e-papierosa, czasem zbiera mi się i proszę palących znajomych o normalnego. I zawsze jest to samo - nie smakuje mi, ale potem i tak mnie ciągnie.
Kiedyś czytałam, że chodzi tutaj o pobudzenie w mózgu ośrodka nagrody. I to, że zapalisz daje optymistycznego kopa i od tego w dużej mierze się człowiek uzależnia. A sama chęć sięgnięcia po papierosa wynika ze spadku poziomu nikotyny w organizmie i ulga wynika z tego, że przestało się odczuwać głód nikotynowy.
Chciałabym rzucić palenie, nawet tego e, ale nie wiem, czy mi się to uda. Fizyczne objawy odstawienia mi dość mocno przeszkadzają, ale to na pewno uzależnienie psychiczne mnie tak na prawdę trzyma :(
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez mark987 21 paź 2012, 18:52
Są tabletki (nie wiem czy mogę wymienić nazwę) które minimalizują a wręcz zapobiegają tzw. objawy odstawienia. Zawierają cytyzynę, podobną w działaniu do nikotyny. Stopniowo wypiera ona nikotynę z receptorów mózgu i co ważne nie uzależnia. Nie jest więc jak inne środki zamiennikiem nikotyny nikotyną. Cała terapia trwa maksymalnie 25 dni a ich cena to raptem 5-6 paczek papierosów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 14:32

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez rede 21 paź 2012, 19:32
Rzucałem papierosy stopniowo. Ale nie stopniowo, że w ciągu jednego dnia paliłem 2-3 papierosy. Po prostu, przestałem kupować papierosy (tu też jest kwestia przyzwyczajenia przechodząc obok Tego kiosku, w którym Zawsze kupujemy papierosy, itp.). Opalałem po prostu znajomych. Początkowo to było tak, że jak chciało mi się palić to poprosiłem kogoś ze znajomych o papierosa. Po jakimś czasie mówiłem sam do siebie, że nie chce mi się palić. Wewnętrzny dialog odzywał się, że to jest przecież fajne, mogę się odprężyć, zajmie mi dłonie, itp. Spoko, nic na siłę nie robiłem. Bardzo często mówiłem do siebie, że nie chce mi się palić, aż do momentu, w którym wew.głos przestał się odzywać, ale nie zwróciłem na to uwagi. Przyszła impreza, urodziny kumpla i jak to bywa na imprezach - nachlałem się :) i paliłem papierosy, a nawet mnóstwo ich było. Na drugi dzień obudziłem się z oczywistym kacem, ale... od tamtego momentu do jakiegoś października, listopada nie zapaliłem ANI jednego papierosa nawet będąc po dużej ilości alkoholu :)

pzdr, rede
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 paź 2012, 20:13
A ja przed chwilą znowu zapaliłam normalnego fajka.... Grrrrr....
Nienawidzę siebie :(
Jutro będzie dużo pokus, ale muszę być silna, zaczynam dietę i ćwiczenia, to i palić nie będę :!:
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez rede 22 paź 2012, 09:49
L.E. napisał(a):Jutro będzie dużo pokus, ale muszę być silna, zaczynam dietę i ćwiczenia, to i palić nie będę :!:


Zorganizuj może sobie tak czas, abyś nie miała czasu na tego papierosa ;P
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez L.E. 22 paź 2012, 19:51
rede, to nie z czasem jest problem, raczej z okazjami.
Jak mogę to palę, ja nie to nie palę. Ale jak już jest okazja to się nie mogę powstrzymać :(
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez mark987 25 paź 2012, 13:05
L.E. napisał(a):A ja przed chwilą znowu zapaliłam normalnego fajka.... Grrrrr....
Nienawidzę siebie :(


To do niczego nie prowadzi. Od robienia sobie wyrzutów nie przestaniesz palić a jedynie załapiesz doła. Palisz to palisz trudno, ale nie znaczy to, że masz się z tym pogodzić. Wiesz co znaczą papierosy i myślisz o ich rzuceniu. A to już jest coś. Przyjdzie taki moment, że żadne pokusy i okazje nie będą robiły na Tobie żadnego wrażenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 14:32

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez rede 26 paź 2012, 10:40
L.E. napisał(a):to nie z czasem jest problem, raczej z okazjami.


Co musiałoby się stać, aby tych okazji do zapalenia papierosa było mniej albo w ogóle ich nie było ?
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez L.E. 27 paź 2012, 22:27
rede, raczej nic z tym nie zrobię. Mam całkiem sporo palących znajomych i nie da się ich uniknąć.
Zresztą co to da? Muszę się w sobie zebrać, żeby wytrzymać nawet jak będę miała okazję.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez mark987 28 paź 2012, 16:16
Niestety palacze nie ułatwiają życia niepalącym. Musisz się liczyć z tym że będą Cię częstować papierosami. Rzecz w tym aby się przełamać i powiedzieć NIE. Dziękuję nie palę. Spróbuj a przekonasz się jaka to frajda i satysfakcja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 14:32

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez rede 28 paź 2012, 18:22
L.E., Jeśli znajomi Ci przeszkadzają w osiągnięciu sukcesu to po prostu ich zmień :)
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do