'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Violette 01 sie 2011, 18:52
Wiecie co , ja jeszcze 2 lata temu kopciłam jak parowóz, byłam tak uzalezniona , że kiedy mi braklo papierosów to dostawałam szału, uwielbiałam palic, ale wkurzalo mnie to, bo wydawalam na fajki kupe kasy i bardzo sie zle czułam, wciaz bolała mnie głowa..kiedy podjełam decyzje o poróbie rzucenia tego w diabły to nikt w to nie wierzył, ze sie uda , nawet ja...ale udało mi sie sama jestem w szoku, ze mi sie udalo:) Było ciezko , najbardziej przez pierwsze 2 tyg., nie chcialo mi sie zyc , bo ja kochalam palic a tu nagle zostalam pozbawiona przjemnosci :)
Znalazłam na necie taka stronke o rzucaniu palenie ,i tam codziennie wpisywali sie ludzie z informacja który dzien juz nie palą, mi to bardzo pomoglo , tez zaczelam sie tam wpisywac i podbalo mi sie , ze codziennie te moje dni sie zwiekszaly:) Pomoglo mi to bardzo:) Życze powodzenia wszystkim rzucającym :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
28 lip 2011, 22:41
Lokalizacja
Dabrowa Górnicza

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez zarazwracam 11 sie 2011, 20:10
ja nie pale od wczoraj, a paliłem paczke dziennie, czasami po 2 lub 3 jeden po drugim
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
10 sie 2011, 12:44

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Raffuss 12 sie 2011, 11:26
Paliłem ok 10 lat, co najmniej jedną paczkę dziennie.. Rzucałem parę razy ale zawsze wracałem z powrotem. Któregoś dnia postanowiłem sobie że więcej nie zapalę. Wyjąłem paczkę z papierosami, położyłem sobie centralnie na biurku i powiedziałem sam przed sobą nigdy więcej. Było bardzo ciężko ale kawałek zielska nie mógł rządzić ani moim życiem ani mną samym. Po pół roku wywaliłem paczkę..
Od tego czasu minęło 6 lat.. nie ciągnie mnie zarówno na codzień jak i w sytuacjach stresowach. Odzyskałem smak, zapach (papierosy bardzo uposledzają pod tym względem) oraz zacząłem normalnie oddychać. Jednym słowem wyszło mi na dobre :)
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Aria 28 sie 2011, 17:12
Moje kolejne uzależnienie to papierosy. Dzień bez dymka jest dla mnie ciężki. Palę od 4lat i powoli zaczynam ograniczać, żeby móc rzucić. Już kilka razy chciałam przestać z dnia na dzień. Raz udało mi się miesiąc, raz 1,5tygodnia... Ale więcej nie wytrzymałam. Ciężki do zwalczenia nałóg...
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Mariusz30K 08 wrz 2011, 00:02
Na rzucenie palenia polecam tableteczki Tabex który jest na receptę i może przepisać go lekarz rodzinny i podczas rzucania należy postępować ściśle wg załączonej do niego ulotki.Mi pomogło mimo że wypalałem średnio 2 paczki fajek dziennie.Ogólnie paliłem 15 lat Pozdrawiam :yeah:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 wrz 2011, 23:01

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 15 wrz 2011, 14:53
Palenie papierosów to jeden z najbardziej popularnych nałogów, uważanych za relatywnie mało zagrażający, a na pewno mniej szkodliwy niż narkotyki, więc jeden papierosek dla towarzystwa wydaje się niczym złym. Palacze zdają się ignorować skutki długotrwałego palenia, jak rak płuc, astma, brzydka skóra, zawał serca czy miażdżyca. Nałogowym palaczom czasem bardzo trudno wyrwać się z sideł nikotynizmu. Obecnie jest wiele metod walki z nałogiem, np. plastry nikotynowe, inhalatory, gumy czy tabletki nikotynowe albo e-papierosy. Więcej na ten temat (m.in. o metodach walki z nikotynizmem) można przeczytać pod poniższymi linkami:

http://portal.abczdrowie.pl/uzaleznienie-od-papierosow
http://portal.abczdrowie.pl/czy-e-papie ... bezpieczne
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez zaqzax 16 wrz 2011, 23:00
dla mnie ratunkiem bedzie e-papieros, mam juz powoli dosyc tego jarania, za duzo kasy na to idzie.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez ewaryst7 17 wrz 2011, 08:08
Ja paliłam wiele lat.Niedawno odkryto u mnie POCHP... Bardzo się boję.Gdyby można bylo cofnąć czas.Na szczęście nie pale już od 14 miesięcy. Poczucie wolności jest niesamowite.Wiem , że już niczego nIE MUSZĘ. Nie musze kupować fajek , nie muszę wciągać tego świństwa do płuc, nie śmierdze , moja cera jest o niebo lepsza i wiele , wiele pozytywów I choć czasami jeszcze chce sie zapalić , to wiem , że jeden paieros oznacza powrot do nalogu .Do nalogu , czyli niewoli .Pieprzę paierochy .Odebraly m i zdrowie .
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez spinoza1988 26 wrz 2011, 15:43
czy ja wiem ;p jeden papieros niekoniecznie oznacza powrót do nałogu, serio. nie popadajmy w skrajności.
papierosy (mimo wszystko) to nie heroina.
natomiast faktem jest ze linia jest cienka i trzeba naprawde wiedziec co sie robi.

ja paliłem ponad 2 lata, nie pale juz od kilku jakichs 4 miesiecy. przez ten czas zdarzylo mi sie wypalic ze 2-4 papierosy w towarzystwie ale o dziwo nie wrocilem do nalogu. nie mam ochoty na kolejna fajke ;p

smieszna sprawa ale jak czlowiek juz wyjdzie z tego tak na dobre, to po zapaleniu znowu czuje ten caly syf. ten bol palenia, bol glowy serca itd itp. ja tak mam i dlatego po prostu nie chce mi sie palic :)

PS uwazam z doswiadczenia ze papierosy takie zwykle z paczek np marlboro uzaleniaja mocniej i szybciej niz cygara, cygaretki lub tyton z fajki. nie twierdze ze ten drugi nie uzaleznia ale wg mnie uzaleznia wolniej.

pozdrawiam wszystkich niepalacych jak i rzucajacych nalog :)
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Anika805 27 wrz 2011, 09:07
Witam Was, a ja na przykładzie mojego taty wiem, że jeden papieros oznacza często powrót do nałogu. Mój tato nie palił 5 lat, gdy jeden z jego znajomych na imprezie firmowej poczęstował go jednym papierosem i tak się rozpoczął powrót do nałogu. potem wylew, ale na szczęście tato doszedł do zdrowia po wylewie. ostatnio czytałam wiele na ten temat, zapraszam też przy okazji na http://sites.google.com/site/news048
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 wrz 2011, 08:56

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez spinoza1988 28 wrz 2011, 02:32
zgadza się. mój tata nie palił ponad pół roku, pozniej wrocil na kilka lat do nałogu, też od jednej niby fajki. ale nie pali już od ponad 15 lat.

trzeba tu jednak dużo rozwagi, aby nie przesadzić w żadną stronę. wg mnie dużo zależy od człowieka. mam osobiście znajomych którzy potrafią zapalić na imprezie ale się nie uzależnili. mam też i takich którzy płaczą bo nie mogą wyjść z nałogu. charakter i geny chyba odgrywają tu dość istotną rolę.

gdyby tak było że jedna fajka to 100% powrót do nałogu, wszyscy indianie byli by swego czasu uzależnieni i bili się o pola tytoniu, a tak nie było.
po pierwsze myślę że jakieś inne substancje dodawane do papierosów / sieczki tytoniowej odpowiadają za inne, specyficzne uzależnienie.
po drugie każda rzecz ktora czlowiek bierze daje mu pewne profity, cos z czego moze czerpac. nie należy tutaj poddawać się jakiejś drastycznej opinii. w pewnym stopniu tytoń może motywować, pobudzać koncentrację, i nie szkodzić. Tylko jakwszystko, wymaga to prawdziwej rozwagi.

PS. nie wiem czy było to już gdzieś wspominane, ale miód zmniejsza uczucie tzw głodu nikotynowego.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez burakota 04 paź 2011, 19:04
spinoza1988 napisał(a):
smieszna sprawa ale jak czlowiek juz wyjdzie z tego tak na dobre, to po zapaleniu znowu czuje ten caly syf. ten bol palenia, bol glowy serca itd itp. ja tak mam i dlatego po prostu nie chce mi sie palic :)

PS uwazam z doswiadczenia ze papierosy takie zwykle z paczek np marlboro uzaleniaja mocniej i szybciej niz cygara, cygaretki lub tyton z fajki. nie twierdze ze ten drugi nie uzaleznia ale wg mnie uzaleznia wolniej.

pozdrawiam wszystkich niepalacych jak i rzucajacych nalog :)


Mam tak samo: kiedy zapale po jakimś czasie niepalenia i poczuję, że boli mnie serce, czy głowa odechciewa mi się od razu. Czasem też mam tak, że jak tylko pomyślę o paleniu to serce mi bije tak jak wtedy kiedy rozchodzi się nikotyna po organizmie. Już wtedy nie mam ochoty na palenie.

I racja z tym, że takie papierosy z paczek szybciej uzależniają, a przynajmniej niektórych. Mój chłopak palił swego czasu cygara dość często i nie miał tego uczucia głodu nikotynowego. Natomiast po papierosach już tak, ale przestał palić na samym początku, kiedy jeszcze nie uzależnił się za bardzo.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Fitmonster 14 lis 2011, 01:31
ja nie palę od 14 dni
nie powiem ze jest łatwo bo wrecz przeciwnie jest bardzo ciężko
mam różne dziwne objawy jak kłucia w klatce piersiowej, ciągle poddenerwowanie, straszne problemy ze snem, duzo silniejsze napady nerwicy lekowej
al mimo wszystko nie sięgam po papierosa licząć, że w końcu te wszystkie objawy miną a ja będę zdrowsza i bogatsza o pare stówek miesięcznie.
życzę wszystkim rzucającym wytrwałości
pozdrawiam
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
07 lis 2011, 00:39

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez burakota 14 lis 2011, 17:26
Fitmonster, a ja daję radę wytrwać kilka dni i znów sobie zapalę...:/
Ale dobrze, że chociaż nie palę tyle co jeszcze rok temu. Mam nadzieję, że coraz mniej,mniej i może w końcu całkiem rzucę.
Powodzenia wszystkim w rzucaniu tego świństwa!
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do