Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: alkohol Ci wszystko wytłumaczy (>?>)

Avatar użytkownika
przez Paranoja 10 wrz 2010, 23:46
brokenwing napisał(a):savior, Pomysł maltretowania nałogu transparentem -dobry.Niestety już przerabiałem .
Moja słaba - silna wola ,utrudnia mi działanie .Spróbuje powiesić napis" Człowiek poszukaj celu w życiu i dąż do niego"


Mam silną wolę - robi ze mną co chce ;)
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: alkohol Ci wszystko wytłumaczy (>?>)

przez anwet 10 wrz 2010, 23:51
brokenwing napisał(a):savior, " Człowiek poszukaj celu w życiu i dąż do niego"


jeśli nie masz żadnego celu, to możesz mi pomóc..

zmotywować mnie do nie picia i się uczenia..
będzie to na pewno dobry cel.. może jako pierwszy się nada..
anwet
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez JakaJa 14 wrz 2010, 00:24
Wymówka??? Raczej UCIECZKA.....
tylko przed czym? przed kim?...wiesz sam,że przed SOBĄ nie uciekniesz nigdy.....możesz zagłuszyć,załagodzić,uśpić....ale dopadnie Cię w najmniej oczekiwanym momencie...Nie pij puki się nie uzaleznisz bo wpędzisz się w piekło z jakiego wyjścia są tylko dwa-zapić się,albo leczyć....a uwierz mi leczenie nerwicy to PIKUŚ...ja zagłuszałam,usypiałam...dziś,oddałabym wiele by pare lat temu ktoś mi powiedział :"Ty nie jesteś poje****bana-Ty masz nerwicę,idz do lekarza"....Jak poszłam było już za puźno.....Dziś jestem alkoholiczką z nerwicą -masakra to mało powiedziane.....ten "związek" nikomu jeszcze nie wyszedł na dobre.....;)

[Dodane po edycji:]

moja odpowiedz była do brokenwilka ;)

[Dodane po edycji:]

Badziak bo większość kobiet pije "inaczej" mamy zakodowane w głowach,że musimy być dobrymi matkami,żonami....więc stajemy "na wysokości zadania" i jesteśmy uczynne,miłe,wstajemy by zrobić ,sniadanie,obiad,kolacje,wyprać,wyprasować itp...Często nie mówimy o tym co Nas boli,czego Nam brak,nie umiemy,wstydzimy się-przecież najważniejsze by dzieciom niczego nie zabrakło! My jakoś sobie poradzimy....i przychodzi dzień kiedy nie radzimy sobie już kompletnie i wtedy sięgamy po "zagłuszacze".....
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 lip 2010, 17:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez anwet 14 wrz 2010, 07:12
Misiek_NL a Ty nadal wytrwałeś w niepiciu?
anwet
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez niespokojna 17 wrz 2010, 16:42
Jak dla mnie trzezwość jest nie do zniesienia.
start 10 luty/ 1x rexetin - rano / 1x depakine chrono 300 - wieczorem. Nie jest zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 cze 2009, 20:14

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez anwet 17 wrz 2010, 17:29
tak, bo świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia :roll:
anwet
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez brokenwing 17 wrz 2010, 18:35
anwet, No nie ..cytowanie Bogusia L to ironia :P
brokenwing
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez anwet 19 wrz 2010, 17:16
nie chce już pić

daje słowo... nie chcę :(
anwet
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Misiek_NL 19 wrz 2010, 18:34
anwet napisał(a):Misiek_NL a Ty nadal wytrwałeś w niepiciu?


Pewnie... na impreze kupuje sobie pivko bezalkoholowe i jest ok ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez kasiawp 01 paź 2010, 11:40
Witam
Jestem tu nowa .. nie przeczytałam całego tematu bo to trochę stron już się zebrało...ktoś gdzieś na początku napisał że alkoholicy to ci co piją raczej wódkę.... hehe no rozbawiło mnie to .. no i jeszcze kilka innych ciekawych wypowiedzi było.. ale
napisałam w tym temacie ... bo jestem uzależniona od alkoholu... ładnie brzmi prawda ;)
lepiej niż alkoholiczka ;)

tyle że ja jestem trzeźwa juz ponad dwa lata :)

przeszłam terapię... i jeśli ktoś potrzebuje wiedzy na temat choroby alkoholowej to mogę wskazać gdzie ją znaleźć :)

Ja się kiedyś zastanawiałam... co z czego się wzięło... i w sumie wychodzi mi na to że nerwicę leczyłam alkoholem... :( no i do tego doszedł mąż alkoholik... i sie porobiło

Ale to już było :)
i nawet z moją nerwicą zaczynam sobie coraz lepiej radzić :)

Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Misiek.... oszukujesz się... w piwie tzw bezalkoholowym tez jest alkohol.. mało bo mało.. ale o trzeźwości to ty tu nie pisz, a jak dobrze poczytasz etykietę to doczytasz że tam jest napisane piwo niskoalkoholowe.... no chyba tylko bawaria ma 0%.

Swoją drogą to ja też tak próbowałam zanim uświadomiłam sobie swój problem...
było tak.. od dziś tylko piwo "bezalkoholowe"... hmm no zapału starczyło chyba na trzy miesiące
później.. no to tylko pije na imprezach.... acha.. też na jakiś czas pomogło...
później.. no tylko w piątek i sobote.... dotrwałam do .. środy... oczywiście zaczynałam od jednego piwa... góra dwa..
latka mijały... ilość butelek rosła ;)
ale dobrze się kryłam... moje dziecko nie pamięta matki wstawionej... no bo.. tylko wiczorem i niby nie codziennie (tak piją często kobiety).. no też do czasu ;)

Pozdrawiam
....Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 14:13

Re: alkohol Ci wszystko wytłumaczy (>?>)

przez kasiawp 01 paź 2010, 13:50
brokenwing napisał(a):Calikiem niedawno ,po burzy emocjonalnej (której przyczyn nie zdradzę)wróciłem do nałogu po latach ...no,może nie całkowitej abstynencji ..ale picia z umiarem .Jednym słowem nie upijania się.
Kilka dni temu ktoś w rozmowie,powiedział mi coś co strasznie mnie nurtuje mianowicie.

najgorzej kiedy ktoś z zaburzeniem lub uzależniony jest inteligentny...bo wtedy potrafi ,właśnie za pomocą intelektu logicznie acz na opak ..wszystko ale to wszystko wytłumaczyć i usprawiedliwić


Długo to analizowałem ,trudno się nie zgodzić (w moim przypadku)z tą myślą .Co Wy myślicie na ten temat? Moje pytanie jest szeroki dotyczy nie tylko uzależnienie ,dotyczy również zaburzeń.Czy z własnego doświadczenia lub z tzw słyszenia ,znacie przypadki podpinania pod chorobę własnej głupoty i tłumaczenie to w paradoksalny sposób ..że to choroba ...uzależnienie ..zaburzenie

...(gdyby ktoś poczuł się dotknięty moja myślą ,to przypominam ze właśnie w tym momencie został skomplementowany...uznany/a za jednostkę inteligentna ....Tak właśnie do Ciebie to piszę :D )



No... niestety to prawda
Ja trochę o uzależnieniu od alkoholu wiem... ;)

Na terapii był ten temat poruszany.. i faktycznie upraszczając napisze.. że im inteligentniejsza osoba tym trudniej dociera fakt że jest uzależniona.. bo... no i tu pełen wachlarz.. usprawiedliwień ;)
....Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 14:13

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez ARTmen 05 paź 2010, 21:44
Jestem alkoholikiem. Mamy 21wiek i nadal ludzie mają inne poglądy na temat ;kto to jest ten alkoholik; Słyszałem już tyle głupstw że mogę tylko się pośmiać,np. alkoholik pije tylko wódkę,pije tylko denaturat,nigdy się nie upija.To były pojedyncze wypowiedzi.Nie piję od 2lat i jestem szczęśliwy bez alkoholu.Piwo bezalkoholowe nie istnieje jakiś mały procent tam jest.

[Dodane po edycji:]

niespokojna napisał(a):Jak dla mnie trzezwość jest nie do zniesienia.
Dla mnie trzeźwość była nie do zniesienia a potem pijaństwo i trzeźwość.Piekło :evil: Do takiego stanu doprowadził mnie alkohol.Nienawidziłem siebie.Lustro omijałem szerokim łukiem ;)
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Misiek_NL 05 paź 2010, 23:01
No to wychodzi na to że nie piję jakieś 3 tygodnie... bo wtedy wypiłem ostatnie piwo "bezalkoholowe"

[Dodane po edycji:]

kasiawp, Mam pytanie...

Po jakim czasie "trzeźwości" poczułaś się lepiej ??
Misiek_NL
Offline

Osoba niepełnosprawna uzależniona od alkoholu-Co robić??

przez onix 06 paź 2010, 09:45
Wszystko zaczęło się od mojego ojca,który nie miał z kim pić więc wciągnął w to mojego starszego niepełnosprawnego (stopień umiarkowany) brata. Ojciec zmarł w zeszłym roku, potem było trochę spokoju ale od nowa się zaczyna. Brat wyrusza na miasto przeważnie, wyszukuje sobie u różnych osób jakąś prace lub bierze na "kredyt" piwo w sklepie. Często tez podbiera mamie pieniądze,lub mi jak coś znajdzie,z domu już większość złomu powynosił, jak ma jakieś dwa złote to zaraz idzie na automaty. rozmowa z nim nie pomaga ani krzyki ani groźby- zawsze odpowiada "no i dobrze",nic do niego nie dociera,nic nie rozumie! Od poniedziałku wychodzi zawsze gdzieś rano i przychodzi po południu kompletnie pijany. Nie wiem co robić mama tez nie wie. Jakiekolwiek rozmowy z psychologiem czy pedagogium nie wchodzą w grę ponieważ nawet nie wsiądzie do samochodu i z nikim nie będzie rozmawiał. W domu nigdy nic nie robi a jak coś zrobi z wielkim trudem i bardzo niedokładnie to oczekuje zapłaty za to. Przedtem jeszcze jak ojciec żył, jak nie pił to trzymał go w ryzach a teraz już samowolka. Strasznie ciężko jest,nie mogę iść do pracy bo muszę pilnować młodszego brata który tez jest niepełnosprawny (stopień lekki)
A przecież jak mamy zabraknie to ja nad nimi będę sprawowała opiekę, obaj maja rentę dożywotnią przecież nie dam temu starszemu tej renty żeby cala przepił... nie wiem nie wyobrażam sobie przyszłości.

Poradźcie co mam robić?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 paź 2010, 09:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do